Reklama

Kielce-Posłowice

Rozbudowali swój kościół

2018-02-14 11:09

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 7/2018, str. I

TD
Kościół w Kielcach-Posłowicach został rozbudowany i zyskał niezbędną przestrzeń

Świątynia parafialna w Kielcach-Posłowicach była mała – zbyt mała, choć urocza, wzorowana na kościółkach rzymskich. Parafianie, ministranci, ksiądz przy ołtarzu – z trudem wszyscy się mieścili. Po konsultacjach parafialnych zapadła decyzja: rozbudowujemy. W ciągu zaledwie pół roku do powierzchni 87 m kw. dołączono 100 m kw., zyskując powierzchnię 187 m kw. Pierwszą Mszę św. w nowych murach odprawiono 26 listopada 2017 r. W tę wielką dla Posłowic sprawę zaangażowało się ponad 90 procent rodzin z parafii.

Tempo i skuteczność

Budowa nowego kościoła nie wchodziła w grę, a tymczasem parafia jest rozwojowa, osiedlają się nowe rodziny, bliskość Kielc wciąż będzie zwiększała atrakcyjność tych terenów.

– Ks. dr Adam Perz, mój poprzednik, podczas wizyty duszpasterskiej przeprowadził bardzo dokładny sondaż, z którego wynikało, że większość parafian popiera rozbudowę kościoła – mówi ks. dr Jarosław Czerkawski, od 2015 r. proboszcz parafii św. Izydora w Kielcach-Posłowicach.

Reklama

Architekt, projekt, pozwolenie – wszystko to potoczyło się na tyle sprawnie, że już 29 maja 2017 r. ruszyła rozbudowa. Msze św. i nabożeństwa odprawiano w prowizorycznej kaplicy na zewnątrz kościoła.

Założenie było czytelne: do kościoła położonego na wzgórzu należy dobudować nową powierzchnię, na szerokość pierwotnej bryły budowli, przedłużając kościół o 12, 5 m. Konstrukcja zakładała uniknięcie filarów wewnątrz, aby nie ograniczać cennej, uzyskanej z takim trudem powierzchni. Ołtarz soborowy został przesunięty pod kopułę („ołtarz był mały, trudno było ustawić dekoracje, ministranci zupełnie nie mieli miejsca” – opowiada ks. Proboszcz). Ten zabieg pozwolił na uzyskanie nowej przestrzeni dla liturgii. W przyszłości, jeśli będzie mało miejsca – można przesunąć ołtarz w stronę tabernakulum, zyskując tym samym przestrzeń dla wiernych.

Na dzisiaj kościół jest w stanie surowym, trwa montaż instalacji elektrycznej w „starej” i „nowej” części. Msze św. i nabożeństwa wróciły z końcem listopada 2017 r. do posłowickiego kościoła.

Co ich jeszcze czeka?

Niemało. Ks. Proboszcz wylicza: położenie tynków na nowej części, wymiana dachu na starej części, który przecieka, no i należy go ujednolicić; wymiana 12 okien w pierwotnej części; następnie odnawianie wnętrza, od posadzki, przez malowidła, po ujednolicenie wyposażenia kościoła.

Ponadto równolegle trwa budowa budynku gospodarczego za kościołem, gdzie będzie kotłowania i toalety. W ub. roku wykonano przyłącza kanalizacyjne do kościoła, uporządkowano szeroką aleję prowadzącą do drzwi głównych świątyni, przesunięto krzyż misyjny, zainstalowano lampy (ich koszt został pokryty ze sprzedaży skrzynek na jabłka i warzywa), sporo prac wykonano także wokół plebanii.

Ks. Czerkawski woli nie podawać hipotetycznych dat zakończenia inwestycji rozbudowy, ale zdradza nieśmiałe marzenie: w 2020 roku przypada 110. rocznica budowy kościoła w Posłowicach, gdyby wtedy, na finał, mogła odbyć się konsekracja...?

Można bez przesady powiedzieć, że zdecydowana większość parafian bardzo ofiarnie zaangażowała się w to dzieło – uważa ks. Czerkawski. – Podczas tegorocznej wizyty duszpasterskiej parafianie zadeklarowali dalszą pomoc – mówi. Comiesięczne składki na cel budowy zbiera Rada parafialna, całość monitoruje Rada ekonomiczna. Rodziny w trudnościach dają tyle, ile są w stanie.

Dla Boga, dla wspólnoty

Myliłby się ten, kto by twierdził, że absorbujące realizacje inwestycyjne przyćmiły duszpasterstwo. Wręcz przeciwnie, zapał wiernych widać na każdym polu, także i na tym.

W parafii funkcjonuje prężnie Ognisko Misyjne, prowadzone przez Marzenę Wojewódzką, są dwa chórki/scholki – „Izydorki” i „Dzwoneczki św. Izydora”, obie grupy uczy i prowadzi Dariusz Orkisz. Jest Apostolat Maryjny, Koło Koronkowe św. Faustyny, Wspólnota „Płomień Miłosierdzia”, liczne Grono Przyjaciół WSD, jest Krąg Biblijny. Są aktywni ministranci oraz duża liczba kantorów i lektorów.

W kalendarium wydarzeń parafialnych na stałe wpisały się: konkurs kolęd, dzień św. Mikołaja i festyn parafialny, organizowane wspólnie ze Stowarzyszeniem „Posłowice”.

Z nowym rokiem nastąpiła także zmiana grafiku Mszy św. i nabożeństw: w środy wprowadzono nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a w soboty nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Zdaniem ks. prob. Jarosława Czerkawskiego – „wielkie duchowe owoce” przyniosła peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej. Peregrynacja odbyła się z racji 100-lecia objawień w Fatimie.

Połączone siły Proboszcza i parafian, determinacja, zapał, ofiarność i kreatywność – dobrze rokują dla przyszłości parafii.

Trochę historii

Parafia została erygowana przez bp. Stanisława Szymeckiego 22 grudnia 1981 r. Wcześniej w Posłowicach istniała kaplica. Na terenie Posłowic, w niedalekiej odległości od dzisiejszego kościoła, znajdowała się najpierw drewniana kaplica. W 1936 r. po zdemontowaniu została przewieziona do Dębskiej Woli, gdzie służyła do 1981 r. Obecny kościół wybudowano w latach 1900-10. Od 1981 r. murowana kaplica stała się kościołem parafialnym, ale jako samodzielny ośrodek duszpasterski Posłowice funkcjonują już od 1965 r.

Budowa kaplicy kosztowała 9 tys.rubli. Wzorowano ją na rzymskim kościele z Piazza del Pollo. Podczas stu lat istnienia kaplicy, Posłowice należały kolejno do kilku parafii kieleckich. Do 1918 r. – do katedry, do 1944 r. – do Białogona, a przez kolejne 37 lat do parafii Chrystusa Króla (jako kościół rektoralny). Od 1980 r. parafia Posłowice znajduje się w granicach Kielc.

Tagi:
Kościół parafia

Reklama

Spotkanie różnych charyzmatów jednego Kościoła

2019-12-14 18:07

Maciej Orman

Modlitwa, omówienie kalendarza na nowy rok i spotkanie opłatkowe – tak 14 grudnia w parafii św. Floriana w Częstochowie przebiegło XXII Forum Ruchów, Stowarzyszeń i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej

Maciej Orman

Jak powiedział w rozmowie z „Niedzielą” ks. dr Dariusz Nowak, asystent Rady Ruchów, Stowarzyszeń i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej, forum ma przede wszystkim charakter organizacyjny. – Zbieramy sprawozdania prezesa i skarbnika, podsumowujemy miniony rok duszpasterski i planujemy kolejny, omawiając jego problematykę, którą wyznacza hasło: „Wielka tajemnica wiary”.

10 maja 1995 r. radę powołał do istnienia ówczesny metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak. Przygotowuje się więc ona do przyszłorocznych obchodów srebrnego jubileuszu jej działalności. Z tej okazji, prawdopodobnie 5 września 2020 r., zorganizuje VI Kongres Ruchów, Stowarzyszeń i Bractw.

Zobacz zdjęcia: XXII Forum Ruchów, Stowarzyszeń i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej

Jak podkreślił prezes rady Grzegorz Nienartowicz, rocznica będzie okazją do refleksji. – Ostatnie lata niosą duże wyzwania. Mam na myśli ideologie, które znacząco wpływają na postawy społeczne i kondycję wiary chrześcijan, wprowadzając destrukcyjne zmiany kulturowe i ignorując nasze chrześcijańskie korzenie. Będziemy się zastanawiać, jak przeciwdziałać trendom, które promują kulturę zła i śmierci – powiedział „Niedzieli”.

Zadaniem Rady Ruchów, Stowarzyszeń i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej jest koordynacja zadań ponad 50 wspólnot, które zrzesza. – Nie jesteśmy nadorganizacją ani federacją, ale zwornikiem i koordynatorem pomysłów, które na rzecz archidiecezji realizują poszczególne ruchy i stowarzyszenia – wyjaśnił Nienartowicz. – Nie narzucamy, ale proponujemy wspólne inicjatywy – dodał ks. Nowak.

W XXII forum uczestniczyli m.in. jedyni (!) członkowie Zakonu Rycerzy Jana Pawła II z Częstochowy. – Chodzi przede wszystkim o wiarę. Czcimy Jana Pawła II, Maryję i służymy Kościołowi – powiedział „Niedzieli” Ryszard Kręblewski z parafii św. Jana z Dukli w Częstochowie. Jego współbrat, Bogdan Mroczek, z tej samej parafii, dodał, że poprzez przynależność do zakonu mężczyźni mogą realizować swoje powołanie. Zaprosił też do wstępowania do zakonu. – Zapraszamy wierzących i praktykujących mężczyzn. Jesteśmy rodziną, a jak na rycerzy przystało, mamy też broń – różaniec.

Jednym z uczestników spotkania był również p. Szymon z częstochowskiej parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, który należy do Katolickiego Stowarzyszenia Wiernych „Nowa Ewangelizacja”, działającego przy Centrum Duchowości pw. św. Ignacego Loyoli w Częstochowie. – Jak wskazuje nazwa, naszym zadaniem jest ewangelizacja np. poprzez głoszenie rekolekcji – powiedział. Jego żona, p. Paulina, udziela się w Sodalicji Mariańskiej. – To wspólnota maryjna. Należący do niej również ewangelizują, przede wszystkim swoim codziennym życiem. Formacja obejmuje rozwój całego człowieka, uwzględniając sfery: duchową, kulturalną i społeczną. Jak dodała, do tej wspólnoty należeli: św. Andrzej Bobola, św. Jan Paweł II i niedługo błogosławiony Prymas Wyszyński. – Sodalicja to dobra droga do świętości, czyli do pełni człowieczeństwa, jak powiedział św. Jan Paweł II.

Podczas forum obecni byli przedstawiciele m.in.: Ruchu Rodzin Nazaretańskich, Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Polskich, Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych, Odnowy w Duchu Świętym, Kalwaryjskiego Bractwa Męki Pańskiej w Praszce, Rycerstwa Niepokalanej, Akcji Katolickiej, Ruchu Światło-Życie i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Po części organizacyjnej uczestnicy forum modlili się podczas Mszy św., której przewodniczył bp Andrzej Przybylski. Po Eucharystii spotkali się na opłatku i agapie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: opłatek to nie towar, powinien być pobłogosławiony

2019-12-14 08:05

BP KEP / Warszawa (KAI)

Wigilijny opłatek to nie jest zwykły towar, powinien być pobłogosławiony – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rzecznik Episkopatu podkreśla szczególne znaczenie opłatka. „Ocalmy piękną tradycję wieczerzy wigilijnej. Dzielmy się pobłogosławionym opłatkiem. Zadbajmy o duchowy wymiar świąt Bożego Narodzenia”. Dodaje także: „Jeśli ktoś ma opłatek, który nie jest jeszcze pobłogosławiony, to powinien się o to zatroszczyć”.

Rzecznik Episkopatu zwraca uwagę na duchowe skutki błogosławieństwa. Przypomina słowa wprowadzenia do księgi „Obrzędów błogosławieństw”: „Błogosławieństwa ustanowione na wzór sakramentów zawsze oznaczają przede wszystkim duchowe skutki, które osiąga się przez wstawiennictwo Kościoła”.

Nawiązując do słów modlitwy błogosławieństwa opłatków, ks. Rytel-Andrianik przypomina: „Łamiąc się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej nie tylko składajmy sobie życzenia, ale także wybaczajmy sobie urazy. Bądźmy dla siebie dobrzy jak chleb, którym się dzielimy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archidiecezja szczecińsko-kamieńska podarowała szkołę i kościół dla Madagaskaru

2019-12-15 16:04

pk / Szczecin (KAI)

Już w październiku przyszłego roku ma być gotowy nowy kościół i szkoła w Misokitsy w diecezji Morondava na Madagaskarze. Ma to być dar archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej na 50-lecie powstania diecezji.

Paulina Fryszka
Te dzieci potrzebują naszej pomocy

Koszt budowy samego kościoła w stanie surowym to 15 tys. euro. Pieniądze na budowę były zbierane w kościołach diecezji od początku roku. Trwa zbiórka na koszty wyposażenia i na szkołę.

Szczecińska misja wróciła z Madagaskaru. Przedstawiciele Kościoła na Pomorzu Zachodnim zawieźli sprzęt medyczny, szkolny a także pieniądze na budowę szkoły i kościoła w Misokitsy.

Biskup Marie Fabien z diecezji Morondava na Madagaskarze dziękował za wsparcie. - Ta działalność misyjna to odpowiedź na wezwanie Franciszka, żeby wychodzić na obrzeża i nieść Dobrą Nowinę i pomoc tym ludziom – mówił biskup Marie Fabien z diecezji Morondava.

Ks. dr Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, zapowiada, że to początek współpracy z ojcami oblatami, którzy już od 40 lat posługują wśród ubogich w Afryce. Dalej w planach jest adopcja na odległość, która pozwoli na utrzymanie i edukację dzieci w Misokitsy.

- Wzruszającym momentem było to, że zobaczyłem małe dzieci przy budowie szkoły. Pracuje cała wioska. Dzieci przerzucają cement, wożą cegły. Oni mówią, że budują dla siebie i czekają na tą szkołę. Daliśmy im nadzieję i perspektywę rozwoju. I to była potęga wiary, że widzą, że mogą zmienić przyszłość, a potem pomagać lokalnej społeczności – powiedział ks. dr Płaczek.

Dużą część społeczeństwa stanowią animiści, którzy wierzą w wierzenia swoich przodków, bóstwa przyrody. Niektórzy nigdy nie słyszeli o Jezusie.

Ludzie, którzy tam żyją, odwiedzają czarowników. - Znaczące rolę mają lokalni katechiści, którzy przyjęli chrzest i są po lekturze Ewangelii . Oni przedstawiają nową perspektywę. Jeśli nastąpi przełamanie guru, czyli szamana danej wioski i pozwoli dotrzeć do ludzi misjonarzowi, to dalej można ewangelizować – podkreśla ks. dr Płaczek.

W takich osadach Msza św. jest czasem raz na pół roku, ale codzienność to katechizacja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem