Reklama

List Pasterski Metropolity Przemyskiego abp. Adama Szala na Wielki Post 2018

2018-02-14 11:09


Edycja przemyska 7/2018, str. I

Karolina Pękala

W dzisiejszą, pierwszą niedzielę Wielkiego Postu w naszych świątyniach wysłuchaliśmy opowiadania św. Marka Ewangelisty o kuszeniu Jezusa. Pamiętamy, że opisane wydarzenie było bezpośrednio poprzedzone chrztem, którego Jan udzielił Jezusowi w Jordanie. Na Jezusa zstąpił wówczas Duch Święty. Bezpośrednio po chrzcie, przed rozpoczęciem swojej publicznej działalności, Chrystus posłuszny Ojcu i pełen Ducha Świętego udał się na pustynię, aby tam na modlitwie przebywać w bliskości Ojca.

Na pustkowiu doszło jednak do rzeczy niebywałej: Odkupiciel został poddany kuszeniu. Relacja św. Marka o tym wydarzeniu prezentuje niejako program misji Jezusa, zawierając zarazem wskazówki dotyczące naszego wędrowania przez ziemię.

Tym, co wybija się na pierwszy plan w postawie Jezusa na pustyni, jest posłuszeństwo woli Ojca i głosowi Ducha Świętego. W ewangelicznej scenie widzimy Zbawiciela postawionego przed wyborem między posłuszeństwem Duchowi Świętemu a przyjęciem „ofert” kuszącego Go szatana. Przewrotność kusiciela polegała na tym, że – podobnie jak w raju – posłużył się kłamstwem i przebiegłością. Zauważmy, że zły duch nie odwodził Jezusa od realizacji misji powierzonej Mu przez Ojca, lecz namawiał Go, by objawił swoją moc przez spektakularne znaki i cuda. Nie na tym jednak miał polegać Boży plan zbawienia. Bóg Ojciec zamierzył, by zbawienie świata dokonało się przez posłuszeństwo, które miało naprawić grzech nieposłuszeństwa pierwszych rodziców. Gdyby Jezus posłuchał szatana, zapewne zyskałby podziw, poklask i posłuch u ludzi, którzy byliby świadkami takich wydarzeń, ale nie zrealizowałby Bożego planu zbawienia. Ten miał się dokonać przez cierpienie, Golgotę i krzyż. Podobne pokusy pojawiły się w późniejszej działalności Chrystusa. Nie brakowało przecież ludzi, którzy kierując się swoimi wyobrażeniami o Mesjaszu, domagali się od Mistrza z Nazaretu znaków z nieba. Apostoł Piotr protestował, gdy słyszał zapowiedź Jezusa o czekającej Go męce (por. Mk 8,33). Podczas ukrzyżowania również rozlegały się głosy: „Zejdź z krzyża, a uwierzymy Ci” (Mt. 27,42).

Reklama

Jezus jednak już na pustyni, posłuszny swojemu Ojcu, wybrał głos Ducha Świętego. W konsekwencji tej uległości woli Ojca nastąpiło coś niezwykłego, coś, co można nazwać cudem pustyni. Św. Marek napisał, że Jezus po swoim zwycięstwie nad szatanem żył na pustyni „wśród zwierząt, a aniołowie usługiwali Mu” (Mk 1,13). To piękne nawiązanie do Księgi Rodzaju, opisującej dzieło stworzenia i sytuacji pierwszego człowieka, Adama, którego Pan Bóg – stworzywszy – umieścił w raju i przyprowadzał do niego zwierzęta, by ten nadał im imiona (Rdz 2,8.20).

Skojarzenie tych dwóch scen biblijnych przypomina o ciągłym zagrożeniu przez szatana, nieustannie próbującego pozbawić człowieka szczęścia, którego źródłem jest życie w bliskości Boga i posłuszeństwie Jego woli. Zwycięstwo Chrystusa nad pokusami, Jego „czas pustyni”, w którym odrzucił podszepty złego ducha i okazał całkowitą wierność Ojcu i natchnieniom Ducha Świętego, doprowadził do tego, że pustynia stała się rajem. Podobna myśl, związana z pustynią, jest zawarta w opisie wędrówki narodu wybranego do Ziemi Obiecanej. Czas pustyni był dla Izraelitów formowaniem relacji z Bogiem i próbą wiary, a także miejscem zawarcia szczególnego przymierza z ludzkością, ujętego w przykazaniach Dekalogu (Wj 20, 1-17).

Drodzy Siostry i Bracia!

Przed nami święty czas Wielkiego Postu, który może i dla nas stać się swoistym czasem pustyni. Będąc posłusznymi natchnieniom Ducha Świętego, odczytywanym w umyśle i sercu, wejdźmy w ten piękny, choć trudny okres liturgiczny. Jest on piękny, bo prowadzi nas do umocnienia lub nawiązania na nowo przyjaźni z Bogiem. Trudny, bo przez praktykowaną modlitwę, post i jałmużnę podejmujemy wysiłek zmiany naszego życia i wyprostowania powikłanych dróg. Jako lud Nowego Przymierza pragniemy kroczyć za nowym Mojżeszem – Jezusem Chrystusem ku ziemi obiecanej – ku szczęśliwej wieczności. Niech nasza wierność Duchowi Świętemu polega na odwróceniu się od zła i zwróceniu się całym sercem ku woli Bożej. W perspektywie krzyża szukajmy odpowiedzi na ważne pytania dotyczące sensu życia, cierpienia i śmierci.

Wielkie sprawy ludzkiego życia są przeżywane w milczeniu, pod spojrzeniem Boga (Kardynał Robert Sarah, „Moc milczenia”, Warszawa 2017, s. 54). Okres Wielkiego Postu jest czasem wielkich spraw, które Bóg w mocy Ducha Świętego pragnie w nas i przez nas dokonać. Szukajmy zatem ciszy, także za cenę rezygnacji z codziennego hałasu, który męczy i daje poczucie, że cisza stała się nieosiągalną oazą (tamże, s. 51). Może, tworząc swoją pustynię, trzeba będzie ograniczyć czas spędzany przed telewizorem, komputerem czy smartfonem. Zamiast nich weźmy do ręki Pismo Święte, książkę religijną, czasopismo katolickie (np. „Niedzielę Przemyską”). Skorzystajmy z mediów katolickich, w szczególności z diecezjalnego Radia FARA. Znajdźmy czas dla drugiego człowieka, zwłaszcza chorego, cierpiącego, samotnego. Nabierzmy dystansu wobec spraw materialnych, które, choć potrzebne do codziennego życia, nie mogą nam przesłaniać Pana Boga. Ożywmy w sobie pragnienie tworzenia wspólnoty. Tej rodzinnej, ale także i parafialnej, gdzie będziemy mogli dzielić się z innymi darem modlitwy, pomocy czy rady. Zadbajmy o uczestnictwo całej rodziny w szczególnym czasie wielkopostnej pustyni, jakim są rekolekcje parafialne i nabożeństwa pasyjne. Nie zapomnijmy o dobrze przeżytej spowiedzi świętej, do której należycie się przygotujmy. Sakrament pojednania niech stanie się dla nas owocem nawrócenia, a więc okazją do szczerego rachunku sumienia z miłości do Boga i bliźniego, przyznania się do winy oraz zachętą do zmiany dotychczasowego, grzesznego postępowania.

Spróbujmy zrealizować jakieś wielkopostne postanowienie. Nie tyle chwilowo sobie czegoś odmawiając, co raczej trwale coś postanawiając. Może nadszedł czas, by dołączyć do jakiejś grupy parafialnej czy społecznej lub zaangażować w jakąś akcję np. „Rodzina rodzinie”, prowadzoną przez Caritas Archidiecezji Przemyskiej, w której możemy wspomóc rodziny uchodźców w ich ojczyźnie lub miejscu ich aktualnego zamieszkania.

Pomóżmy naszej młodzieży stworzyć „świętą pustynię” podczas Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej, które odbędzie się przed Niedzielą Palmową w dniach 23-25 marca br. w Radymnie. Zachęcajmy młodzież, zwłaszcza przygotowującą się do przyjęcia sakramentu bierzmowania, aby otworzyła się na wspólnotę modlitwy i rozważała orędzie Dobrej Nowiny oraz papieskie przesłanie do nich skierowane. Pięknym i potrzebnym byłoby apostolskie świadectwo rodziców, katechetów świeckich, sióstr zakonnych i duszpasterzy, którzy zechcieliby towarzyszyć młodzieży w tym spotkaniu, podejmując rolę opiekunów i przewodników na drogach wiary.

Drodzy Dziewczęta i Chłopcy!

Radymno czeka na was! Niech to miasto będzie wielkopostną pustynią, na którą wyprowadzi nas wszystkich Duch Święty. Wyjdźcie na tę pustynię, realizując program Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej i wraz ze swoimi rówieśnikami szukajcie odpowiedzi na pytania dotyczące tajemnicy Ducha Świętego, który przychodzi do nas ze swymi darami.

Duch Święty, ten sam, który był obecny przy Jezusie na pustyni, będzie nas wspierał. To On, którego otrzymaliśmy w sakramencie chrztu i bierzmowania, podpowie nam, co mamy czynić. On przypomni nam wszystko, czego uczył nas Jezus – Syn Boży.

Przeżywając czas Wielkiego Postu, prowadzeni przez Ducha Świętego, będziemy mogli skutecznie bronić się przed podszeptami złego ducha, który jakże często we współczesnym świecie proponuje nam drogę do szczęścia według jego przewrotnych kryteriów. Niech wielkopostna wspólnota wiary, nasze osobiste i wspólnotowe przemyślenia, pomogą nam rozwinąć w sobie przekonanie, że dobro zawsze zwycięża i że jest go więcej! Wbrew nachalnym, niekiedy wręcz psychotycznym opiniom o powszechności zła, uczmy się dostrzegać wokół siebie dobro. Oby naszym staraniem było pomnażanie tego dobra tak, by w świecie nie było już miejsca dla jakiegokolwiek zła.

Włączmy się w zwalczanie naszych wad narodowych, przede wszystkim dbając o trzeźwość Ojczyzny. Rozpoczęty 11 lutego Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu pod hasłem „Trzeźwość egzaminem z wolności”, niech skłoni nas do refleksji nad tym, byśmy dziękując za stulecie odzyskania niepodległości, byli wolni od uzależnień i zniewoleń duchowych.

W starożytności chrześcijańskiej istniał symboliczny zwyczaj, opisany przez św. Jana Chryzostoma w jego katechezach chrzcielnych. Podczas udzielania sakramentu chrztu osobie dorosłej, mający przyjąć chrzest zwracał się ku zachodowi i wyrzekał się zła. Następnie odwracał się do zachodu plecami, zwracał się ku wschodowi i wyznawał wiarę w Boga. To tylko symboliczny gest, ale wiele mówiący. Właściwie to streszczenie naszej życiowej postawy. Przez całe życie przecież mamy odwracać się plecami do zła, a zwracać ku Bogu, ku dobru. To zobowiązanie przyjęte podczas chrztu i każdego innego sakramentu. To postawa, do jakiej wzywa nas Jezus i uzdalnia Duch Święty: „nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Powtórzmy raz jeszcze: nawrócenie to odwrócenie się od zła i zwrócenie się całym sobą ku Bogu.

Niech tegoroczny Wielki Post będzie dla nas swoistego rodzaju czasem pustyni, na której spotkamy Boga i bliźniego. Kontynuujmy dzieło odnowy, zapoczątkowane w nas w sakramentach chrztu świętego i bierzmowania. Postarajmy się, by czas spędzony na wielkopostnej pustyni pomógł naszym sercom stać się ogrodem, w którym zamieszka Pan Bóg.

Na owocne przeżywanie czasu Wielkiego Postu oraz radosne świętowanie Tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego, z serca błogosławię.

† Adam Szal; Arcybiskup Metropolita Przemyski

Przemyśl, 18 lutego 2018 r.

Tagi:
Wielki Post abp Adam Szal

Reklama

Miłość bez miary

2019-04-10 10:28

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 15/2019, str. I

TZ
Ilustracja z Mszału Rzymskiego

Wielki Post dobiega końca. To był szczególny czas podążania za Chrystusem dźwigającym krzyż i prowadzącym nas do Zmartwychwstania. Jezus mówi: „Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14, 27). Św. Jan Paweł II mówił, że miłości bez krzyża się nie znajdzie, krzyża bez miłości nie uniesie. Każdy inaczej przeżywał tę wyjątkową czterdziestodniową wędrówkę.

– Każdego roku wyczekuję czasu Wielkiego Postu. Podobnie jak wiosna jest czasem porządków, Wielki Post jest dla mnie czasem porządkowania życiowej codzienności. Ustawiania na właściwych miejscach moich ambicji, talentów, słabości, wartości. Szczególnie nabożeństwo Drogi Krzyżowej pomaga mi na nowo oddać miejsce najważniejsze Jezusowi Chrystusowi. Gdy w sercu oddam Jemu to najważniejsze miejsce, wszystko inne zaczyna się układać i przychodzi radość Wielkiej Nocy! – opowiada Agnieszka Dubiel.

Ks. Jan Twardowski pisał: „Wiara jest dla mnie ufnością, zawierzeniem Panu Bogu bez stawiania pytań. Człowiek wierzący nie ma takich pytań. Człowiek niewierzący nie ma odpowiedzi”. – Każdy Wielki Post jest wyjątkową okazją do kontemplacji Bożej miłości. To droga budowania zaufania do Tego, który do końca nas umiłował. Co roku taka sama, ale jakże bogatsza w doświadczenie miłości większej niż śmierć – stwierdza Alicja Demczyńska.

– Okres Wielkiego Postu to dla mnie czas refleksji i wyciszenia, czas pracy nad sobą i rozmyślania nad tym, jakim jestem człowiekiem. Czy potrafiłabym oddać swoje życie za innych ludzi i kochać kogoś, kto źle mi życzy? Udział w nabożeństwie „Gorzkich żali”, Drogi Krzyżowej czy wielkopostnych rekolekcjach uświadamiają mi co dla mnie zrobił Jezus i mobilizują, by swoim życiem choć trochę Mu podziękować – mówi Patrycja Cieślik.

Nie trzeba czekać rok, by iść za Jezusem. On zawsze nas zaprasza, by pójść za Nim. Uczy nas każdego dnia, że „miarą miłości jest miłość bez miary” (św. Bernard z Clairvaux).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

MOPS w Częstochowie wstrzymał wsparcie finansowe dla schroniska dla bezdomnych mężczyzn

2019-12-14 20:15

Ks. Mariusz Frukacz

MOPS w Częstochowie zaprzestał współpracy z Caritas w prowadzeniu jedynego i najstarszego Schroniska dla Mężczyzn w Częstochowie. Władze miasta chcą bezdomnych mężczyzn przenieść do odległego Bełchatowa.

Archiwum Straży Miejskiej

„Informacja ta o tyle jest przykra że poszkodowanymi są bezdomni traktowani jak “towar”, który można przewozić z miejsca na miejsce bez rozmowy i odpowiedniego przygotowania. Podopieczni są zbulwersowani – osobiście ich rozumiem – bo po raz kolejny traktowani są przedmiotowo i na zasadzie “za ile” możemy pozbyć się problemu” - pisze ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej w oświadczeniu zamieszczonym na stronie Caritas częstochowskiej.

„Jest już zimno a oni będą przewożeni do Bełchatowa – bo “za tyle są warci” !!!! Jesteśmy bezradni w decyzji Włodarzy Miasta oraz zaskoczeni formułą w której jest tyle niejasności i przebiegłych mechanizmów zarządzania- lub jego braku. Schronisko to niewielki dom w którym możemy dać schronienie 45 osobom. To ludzie schorowani, bez środków do życia – a średnia wieku mieszkańców to 60 lat. Chcą mieszkać w Częstochowie – bo to są Częstochowianie!!!!!!!!!” – pisze ks. Bator.

Dyrektor Caritas częstochowskiej w rozmowie z „Niedzielą” wyraził nadzieję, że zostaną podjęte rozmowy, które doprowadzą do właściwego rozwiązania sytuacji, respektującej godność osób bezdomnych.

Bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej skierował apel do władz miasta i MOPS-u w Częstochowie o wstrzymanie decyzji, zwłaszcza ze względu na zbliżające się święta Bożego Narodzenia i zimę.

„Zbliżają się święta. Niemal codziennie organizujemy spotkania dla ubogich i bezdomnych. W każdym mieście odbędą się wigilie dla potrzebujących. W tym kontekście szczególnie dziwi decyzja Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie o zerwaniu współpracy z Caritas na prowadzenie Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Krakowskiej. W praktyce oznacza to konieczność wyprowadzenia z domu około 40 bezdomnych mężczyzn, głównie starszych i pochodzących z Częstochowy. Ze względów finansowych miasto proponuje im przeprowadzkę do ośrodka w Bełchatowie. Jedno z najstarszych przytulisk w mieście ma być zamknięte i to tuż przed rozpoczęciem zimy i przed świętami. Komuś zabrakło wyobraźni i serca! Proszę o modlitwę za mieszkańców tego przytuliska. Wielu z nich woli wrócić na ulicę niż jechać w obce miejsce. Wielu z nich w tym przytulisko znalazło nie tylko dach nad głową, ale miejsce pokoju i dochodzenia do zdrowia. Jeszcze bardziej proszę o modlitwę za władze miasta i MOPS-u o odłożenie tych decyzji i podjęcie rozmów i wszelkich możliwych działań, żeby ci ludzie mogli spędzić spokojnie święta i przeżyć kolejną zimę. Każde takie miejsce to dla nas wszystkich świadectwo naszego człowieczeństwa. Bóg stał się człowiekiem, abyśmy my, ludzie, byli bardziej ludzcy” - napisał bp Przybylski na swoim profilu na Facebooku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: językiem Boga jest cisza

2019-12-15 21:31

eg / Przasnysz (KAI)

Trzeba docenić ciszę, która jest językiem Boga. Narodziny Syna Bożego wydarzyły się w ciszy - zaznaczył bp Mirosław Milewski 15 grudnia wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, na zakończenie oktawy ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Gospodarzami sanktuarium i parafii pw. św. Stanisława Kostki są ojcowie pasjoniści.

Bożena Sztajner

Bp Mirosław Milewski na zakończenie oktawy ku czci Maryi Niepokalanej przypomniał, że wierni miasta Przasnysza przez osiem dni, dzień po dniu, spotykali się przed obrazem Maryi – Ocaleniem Ludu Bożego. W tym roku dzień ósmy przypadł w Niedzielę Gaudete, zwaną Niedzielą Radości. Radość wynika z faktu, że „jutrzenka Bożego Narodzenia jest już coraz bliżej”.

Zwrócił uwagę, że Maryja jest „kobietą ciszy”. Najważniejsze decyzje w swoim życiu podejmowała w milczeniu, w zadumie, w ciszy. Gdy przyszedł do niej Archanioł Gabriel, gdy musiała zadeklarować, czy będzie Matką Boga, nie ogłaszała tego po rynkach, nie pytała psychologów czy terapeutów, nie szła do astronoma, lecz „rozważała te sprawy w swoim sercu” (por. Łk 2,19). Maryja potrzebowała ciszy, aby odpowiedzieć Bogu.

Dodał też, że dziś, jak chyba nigdy wcześniej w historii świata, tak wielu ludzi ma tak wiele do powiedzenia na tak różne tematy: w radiu, w telewizji, na forach internetowych. W tym wszystkim gdzieś próbuje się przebić jeszcze jedno Słowo - Słowo w Chrystusie, które stało się Ciałem, przynosząc Słowo Boga o Jego miłości do człowieka.

- Maryja Niepokalana to nie tylko kobieta ciszy – to także kobieta czynu. To kobieta niezwykle odważna, silna siłą, której źródłem jest pokora i zaufanie Bogu. Ona podejmowała odważne decyzje, które w czasach, gdy żyła, wydawały się kulturowo niepojęte. Pozostaje dla nas „wojowniczką Boga”. Stojąc pod Krzyżem Swego Syna dała wzór czynu heroicznego, którego skali nie sposób określić – zaakcentował kaznodzieja.

Zaznaczył też, że Maryja na zakończenie oktawy wzywa do religijnej mobilizacji, duchowych czynów, godnego przeżycia ostatnich dni Adwentu i zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Obecnie bardzo potrzeba „chrześcijan czystego serca, pięknych duchowo, szukających świata ewangelicznych wartości”.

W uroczystości ku czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Przasnyszu licznie uczestniczyli parafianie i mieszkańcy Przasnysza, ojcowie pasjoniści i siostry zakonne. Gospodarzem spotkania był. o. Wiesław Wiśniewski CP, przeor klasztoru i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Przasnyszu.

W Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, którym opiekują się ojcowie pasjoniści, od około 400 lat czci się Matkę Bożą, są tam też uroczyście odprawiane nieszpory w oktawie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Słynący łaskami obraz Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w 1605 r. ufundował Paweł Kostka, rodzony brat św. Stanisława Kostki. Jest on kopią obrazu Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego) - obrazu z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. W 1977 r. przasnyski obraz koronował ówczesny biskup płocki Bogdan Sikorski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem