Reklama

Niedziela Sosnowiecka

„Bolko”

8 stycznia br. minęła 120. rocznica urodzin Zbigniewa Bronisława Sujkowskiego, pseudonim Bolko, który pochodził z Zagórza, obecnej dzielnicy Sosnowca. Jego niecodzienny życiorys może być inspiracją dla młodych pokoleń

Niedziela sosnowiecka 7/2018, str. VII

[ TEMATY ]

sylwetka

Archiwum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był synem późniejszego profesora Wyższej Szkoły Handlowej w Warszawie Antoniego i Heleny z Chmieleńskich. Wychowywał się w Warszawie, gdzie uczęszczał do Gimnazjum M. Kreczmara. Działał w tajnym skautingu, a następnie w PDS. Jako uczestnik kursu w Oleandrach wyruszył w pole z Kadrówką. Uczestniczył w walkach I Brygady, a w końcu 1916 r. dostał się do niewoli rosyjskiej. Po dwóch latach zbiegł do Moskwy, gdzie w Gimnazjum Centralnego Komitetu Obywatelskiego Królestwa Polskiego (Kulwiecia) zdał w 1918 r. maturę. Od maja 1918 r. służył w 1. Korpusie Polskim w Rosji; po jego demobilizacji powrócił w lipcu 1918 r. do Warszawy i jesienią rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Od 10 grudnia 1918 r. służył w WP; najpierw rozbrajał Niemców, następnie jako podchorąży służył w 7. pułku ułanów. W kwietniu 1919 r. wysłany przez Józefa Piłsudskiego jako kurier do Paryża; po powrocie służył w baonie zapasowym wojsk wartowniczych. Urlopowany w grudniu 1919 r., powrócił na studia. W krytycznym okresie zmagań na froncie polsko-bolszewickim powrócił do służby i był początkowo inspektorem w Sekcji Propagandy w Sztabie Obrony Kraju w Wilnie, a po utworzeniu Litwy Środkowej kierował w jej rządzie Ministerstwem Oświaty i Propagandy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Po dosłużeniu się stopnia porucznika (ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 r.) przeszedł w lutym 1921 r. do rezerwy i kontynuował studia. W 1924 r. uzyskał absolutorium i objął obowiązki asystenta, a w roku następnym doktoryzował się z geologii u prof. Lewińskiego. Po otrzymaniu stypendium od rządu francuskiego, a potem z Funduszu Kultury Narodowej, przebywał najpierw we Francji, a następnie w Anglii. Po powrocie podjął pracę w Państwowym Instytucie Geologicznym, gdzie prowadził Pracownię Petrografii Skał Osadowych. W 1930 r. habilitował się na Uniwersytecie Warszawskim, tam też w 1931 r. został wykładowcą, a w 1934 r. docentem petrografii skał osadowych. Od 1937 r. kierował Wydziałem Wschodnim w Państwowym Instytucie Geologicznym. Był autorem kilkudziesięciu prac naukowych.

Wkrótce po klęsce wrześniowej włączył się w działalność konspiracyjną w szeregach SZP, potem ZWZ-AK. Od 1940 r. kierował pracownią środków sabotażowo-dywersyjnych Związku Odwetu Komendy Głównej ZWZ; 11 listopada 1942 r. awansowany był do stopnia kapitana, wkrótce objął stanowisko szefa Biura Studiów Kierownictwa Dywersji (Kedywu) Komendy Głównej AK. Jednocześnie uczestniczył w tajnym nauczaniu. Uchodząc przed prześladowaniami władz niemieckich, został pod koniec maja przerzucony do Wielkiej Brytanii, gdzie objął kierownictwo Wydziału Operacyjnego Oddziału VI Sztabu Naczelnego Wodza.

W 1946 r. został profesorem geologii i mineralogii na Polskim Uniwersytecie w Londynie, którą to funkcję pełnił do momentu zamknięcia katedry w 1950 r. W tym okresie należał do założycieli Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie (1950) i członkiem władz Koła AK. W 1951 r. przeniósł się do Kanady, gdzie od 1953 r. pracował na Uniwersytecie Max Master.

Zginął 8 września 1954 r. w stanie Quebec, ratując tonącego w rzece wnuka.

2018-02-14 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Razem „na wozie i pod wozem”

Niedziela zamojsko-lubaczowska 26/2013, str. 6

[ TEMATY ]

sylwetka

Archiwum Doroty Łukomskiej

Połowa lipca 1943 r., niedziela. Tuż przed godz. 11.00 na teren przejściowego obozu przesiedleńczego w Zwierzyńcu przybyli dziwni goście i zasiedli przy specjalnie ustawionych stołach. Naprzeciw nich spędzeni zostali więźniowie - ludzka masa wygłodzonych, przerażonych i zrozpaczonych postaci, których do obozu zwieziono z całej okupowanej Zamojszczyzny. Nie wiedzieli oni, co ich czeka, a spodziewali się tylko najgorszego. Osoby przy stoliku starały się przybrać zachęcający wyraz twarzy, choć na widok tego ogromu ludzkiej nędzy i upodlenia było o to bardzo trudno. Stojący z boku Niemcy, z komendantem obozu na czele, uśmiechali się kpiąco. Wreszcie zza stolika wyszedł wysoki, szczupły mężczyzna i - postępując kilka kroków w stronę więźniów, zaczął powoli tłumaczyć cel swojej wizyty. Otóż uzyskał on zgodę generała SS Odilo Globocnika na zabranie z obozu i przekazanie rodzinom lub wskazanym osobom dzieci, które najbardziej cierpiały w obozowych warunkach. Pierwsza reakcją na te słowa, było cofnięcie się więźniów w tył i zasłonięcie dzieci przez dorosłych. Sytuacja stawała się coraz bardziej niepewna. Wreszcie jedna lub dwie osoby rozpoznały w stojącym przed nimi mężczyźnie ordynata Jana Zamoyskiego. Zaczęły padać pytania, a w przełamaniu lodów pomogła obecność miejscowego proboszcza. Znękani rodzice zaczęli przekazywać dzieci nowym opiekunom i podawać adresy rodzin i bliskich, do których miały one trafić. Akcja w obozie trwała do godzin popołudniowych. Dzieci były przewożone do łaźni, gdzie je kąpano i ubierano w czystą odzież. Komisja lekarska badała małych więźniów i ustalała sposób ich leczenia. W końcu dzieci trafiały do ochronki prowadzonej przez ordynatową Różę Zamoyską, która, mimo iż sama miała w tym czasie dwie małe córeczki, dla wszystkich pensjonariuszy ochronki była najczulszą mamą i opiekunką.
CZYTAJ DALEJ

Wierność idzie przez drogę posłuszeństwa, nie przez religijne widowisko

2026-01-20 11:14

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

List Jakuba otwiera się autoidentyfikacją „sługi Boga i Pana Jezusa Chrystusa” oraz adresem do „dwunastu pokoleń w rozproszeniu” (diaspora). To język Izraela przeniesiony na wspólnoty wierzących w Mesjasza, żyjące poza ziemią ojców. Określenie „dwanaście pokoleń” mówi o całości ludu, rozsianego po świecie. Jakub od razu przechodzi do próby. Doświadczenia odsłaniają jakość wiary, a „doświadczanie” rodzi „wytrwałość” (hypomonē). W tradycji mądrościowej oznacza ona zdolność trwania przy dobru w długim czasie, bez rozpaczy i bez udawania siły. „Najwyższa radość” opisuje postawę opartą na pewności, że Bóg nie opuszcza w ucisku. Wytrwałość ma „dokonać dzieła”, aby człowiek stawał się „doskonały” i „nienaganny” (teleios, holoklēros), czyli dojrzalszy w wyborach i w reakcjach. Potem pojawia się prośba o mądrość. W Biblii mądrość obejmuje wiedzę oraz sztukę życia według Boga. Jakub mówi o Bogu, który „daje wszystkim chętnie i nie wymawia”. Prośba ma być wolna od chwiejności; w obrazie fali widać ruch, który nie ma kierunku. „Wątpiący” (diakrinomenos) przypomina falę miotaną wiatrem. Taki stan rozrywa decyzję i odbiera spójność działania; Jakub nazywa go „człowiekiem o dwoistej duszy” (dipsychos), niestabilnym w postępowaniu. Końcowe wersety dotykają napięć społecznych. Ubogi „brat” ma chlubić się wywyższeniem, a bogaty upokorzeniem. Obraz kwiatu trawy, który więdnie pod palącym słońcem, odsłania kruchość zasobów i krótki oddech ludzkiej sławy. Ten motyw wróci w liście w ostrych słowach wobec bogaczy, którzy krzywdzą pracowników.
CZYTAJ DALEJ

Czy pożyczki pozabankowe są bezpiecznym instrumentem finansowym? Analiza polskiego rynku i regulacji prawnych

2026-02-17 13:39

[ TEMATY ]

Materiał sponsorowany

Materiał prasowy

Czy pożyczki pozabankowe to bezpieczny instrument finansowy? Sprawdzamy ustawę antylichwiarską, rolę KNF i technologie weryfikacji. Przeczytaj raport ekspertów MoneyPanda.

Polski rynek usług finansowych przeszedł w ostatniej dekadzie prawdziwą metamorfozę. Jeszcze kilkanaście lat temu sektor pozabankowy kojarzony był z „szarą strefą” i lichwiarskim oprocentowaniem, a konsumenci często obawiali się ukrytych kosztów. Dziś, w dobie cyfryzacji i rygorystycznych regulacji unijnych oraz krajowych, sytuacja wygląda diametralnie inaczej. Sektor fintech stał się integralną częścią ekosystemu gospodarczego, oferując rozwiązania, które pod względem technologicznym nierzadko wyprzedzają tradycyjną bankowość.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję