Główną bohaterką jest 17-letnia Rachel Joy Scott, pierwsza ofiara strzelaniny w Columbie. Doszło do niej 20 kwietnia 1999 r., zginęło wówczas 13 osób. Na podstawie pozostawionych przez Rachel dzienników, twórcy filmu odtworzyli jej życie – dzieciństwo w rozbitej rodzinie, wychowanie przez głęboko religijną matkę, młodzieńcze poszukiwania siebie, pierwsze zauroczenia i edukację. Oprócz przedstawionej w fabule historii dorastania Rachel Scott, film ma też drugą warstwę. Są to fragmenty autentycznych dzienników dziewczyny, odnalezionych po jej śmierci. To z jej wspomnień dowiadujemy się najwięcej o Rachel, widzimy, jak rozwija się jej osobowość i wiara. Jak przeżywa kryzys zwątpienia, dojrzewa do życiowych decyzji. W filmie losy Rachel przeplatają się z historiami życia Erica Harrisa i Dylana Klebolda, dwóch uczniów szkoły, którzy byli sprawcami tej szkolnej masakry.
„Była taka, jak ja, jak my wszyscy, niedoskonała i ludzka. Czytając jej dzienniki, miałem wrażenie, że jest w nich bardzo autentyczna. Pisała o swoich wątpliwościach, tęsknotach, lękach. Zmieniała zdanie. Poznanie jej historii i praca z jej intymnymi zapiskami, to było poruszające doświadczenie”.
„To uniwersalna opowieść o tym, jak dojrzewamy do prawdy i uczymy się, jak ponosić konsekwencje własnych wyborów. Chciałem nakręcić film o kobiecie, którą silna wiara prowadzi przez życie. Moja bohaterka szuka wiary. Wiara w Boga jest drogowskazem i odpowiedzią na każdą życiową wątpliwość. Tak było w tragicznej historii Rachel Joy Scott” – Brian Baugh, reżyser filmu.
„Jako dziewczynka Rachel zapisała w dziecięcym pokoju swoje marzenie – aby jej dłoń pewnego dnia dotknęła milionów serc (...). Jesteśmy dumni, że tworząc ten film, mogliśmy pomóc temu marzeniu stać się faktem” – Benny Proffitt, producent wykonawczy filmu.
Drogi zdewastowane wojną, coraz mniej pojazdów i zaporowo drogie paliwo: w Strefie Gazy nawet proste podróżowanie stało się wyzwaniem. Poinformował o tym ks. Gabriel Romanelli, proboszcz parafii Świętej Rodziny w Gazie. Wczoraj wieczorem opublikował w mediach społecznościowych artykuł, aby zwrócić uwagę na poważny kryzys transportowy, który dotyka rodziny, dzieci i działalność edukacyjną wspólnoty chrześcijańskiej.
Pokazała się młoda twarz Kościoła i pełne prezbiterium kapłanów, towarzyszących uczestnikom SSM. Cieszyła obecność młodych z odległych parafii saletyńskich: Gdańska, Olsztyna, Mrągowa, Śmigla, Trzcianki, Warszawy. Rzeszów miał 52 reprezentantów. Nie zabrakło młodych z Dębicy, Tarnowa, Ryglic, Wielogłów, Dobrkowa, Iwkowej, Zagórzan i Podwizdowa. Ofiarną posługę pełnił cały sztab wolontariuszy z grupy organizacyjnej, muzycznej i medycznej. Nad wszystkim czuwał asystent prowincjalny – ks. Piotr Grudzień MS. Około 360 osób przeżyło parę dni formacji, modlitwy, umacniania przyjaźni, a przy tym chrześcijańskiej muzyki i dobrej zabawy. Przy głównej alejce stało duże lustro. Ilekroć przychodzący oglądali w nim swoją twarz, mogli utwierdzić się w przekonaniu, że każdego osobiście wybiera i posyła Pan. Takie było hasło 39 Saletyńskiego Spotkania Młodych: WYBRANI – POSŁANI. Plac falował tańcem, tu i ówdzie grano w siatkówkę, płynęły skocze dźwięki, a potem cisza, bo Pan przyszedł na ołtarz, bo ktoś dawał poruszające świadectwo wiary, bo trwała adoracja. Uwielbienie Pana Jezusa zorganizowano we wtorek. Młodzi byli już po spowiedzi i Eucharystii. Wieczorny mrok powoli otulał Dębowiec; przyjechały autokary, by zawieźć uczestników na nocleg do pobliskich szkół, a oni wszyscy na kolanach, wpatrzeni w monstrancję, zastygli w spotkaniu z Panem twarzą w Twarz. Widzieli młodych, radosnych kapłanów, widzieli różne siostry zakonne, słuchali świadectw o ich drodze życia i mogli się przekonać, że osoby poświęcone Bogu, to ludzie – tacy „do tańca i do różańca”. Prelegenci poruszali również tematykę pięknej, czystej miłości, zwieńczonej sakramentem małżeństwa. Jeszcze ktoś inny poczuł dotyk Bożej miłości i nabrał przekonania, że jego życia ma sens, choć dotąd nie umieścił na „saletyńskim drzewie talentów” żadnej swojej dobrej cechy. W czwartek po południu na placu sanktuaryjnym deszcz zatarł ślady stóp. Ks. kustosz Marcin Sitek MS prowadząc Apel wieczorny, prosił wszystkich, by w domu odmówili jedno Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo w intencji uczestników SSM, aby dobro zasiane w ich sercach mogło wzrastać i wydało piękne owoce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.