Reklama

Niedziela Częstochowska

Dobro zwycięża świat

Niedziela częstochowska 10/2018, str. II

[ TEMATY ]

dobro

Bożena Sztajner/Niedziela

Zastanawiałem się kiedyś nad dziejami mieszkańców polskich Kresów. Wyobraźnia kazała mi wejść do różnych domów, zobaczyć ludzi, którzy byli razem, uprawiali ziemię, którym było ze sobą dobrze w ich stronach. I oto przyszedł szatan i postanowił zniszczyć ludzki spokój, ludzkie szczęście. Bolszewiccy żołdacy pakowali tych wystraszonych ludzi do bydlęcych wagonów i wywozili w nieznane. Straszny obraz spustoszenia i klęski... Żyją jeszcze nieliczni świadkowie tamtych czasów, na nich spoczywa obowiązek przekazania prawdy o tym etapie naszych dziejów, ukazania faktów z ich życia, podzielenia się przeżyciami – w imię pamięci Dobra.

Bohaterowie tamtych lat i na Sybirze zmagali się z siłami zła. Mimo wszystko jednak trwali przy Jezusie Chrystusie i Jego krzyżu. Nie była im obca Ewangelia, nie odrzucili różańca, modlitwy – i dlatego wytrwali. Oczywiście, wielu nie przeżyło, zostali gdzieś daleko, dopiero Bóg wskrzesi ich na Sądzie Ostatecznym i odda im ostateczną sprawiedliwość, tak jak sprawiedliwość przyjdzie na wszystkich, bo przecież Bóg jest Sędzią sprawiedliwym i do Niego należy ostatnie słowo. O Sybirakach nie zapominał Jan Paweł II.

Reklama

Podczas pielgrzymki do Polski 2 czerwca 1997 r. w Gorzowie Wlkp. mówił: „Dziękuję dzisiaj synom naszego narodu za to, że nie szczędzili ofiar i wyrzeczeń, broniąc najwyższych wartości: wolności i godności człowieka. Ze szczególną miłością myślimy o Sybirakach, o ich rodzinach, o wszystkich tu obecnych i pozostających w innych częściach kraju lub na emigracji”.

Właściwie dzieje człowieka obracają się wokół tego, co jest dobre, piękne i prawdziwe. Te wielkie zasady metafizyki: prawda, dobro i piękno tak bardzo łączą się z przesłaniem ewangelicznym, z przesłaniem Chrystusa. Człowiek, który jest Boży, idzie przez życie jako ktoś uczciwy, kto kieruje się słusznością i nie chce popierać nieprawości. Tak jak powiedział św. Paweł, a potem powtarzał bł. ks. Jerzy Popiełuszko: „Zło dobrem zwyciężaj”. Niewątpliwie istnieje nieustanne zmaganie między dobrem a złem – jesteśmy tego świadkami również w naszych czasach – ale jasne opowiedzenie się za dobrem to już połowa zwycięstwa.

Niemniej jednak Chrystus – Miłość największa – daje wszystkim ukojenie i spełnienie. On jest jedynym Zbawicielem świata, On łączy nas z Bogiem. I wszyscy, którzy jesteśmy poranieni czasami wojen i konfliktów czy trudną historią naszej ojczyzny, musimy o tym wiedzieć. I to ma być naszym pocieszeniem, że w Bogu żadna ludzka łza nie pójdzie na marne, a każdy zły czyn zostanie osądzony.

Reklama

W poczuciu tej ostatecznej sprawiedliwości, modlitwy o miłosierdzie dla nas i dla całego świata, pamiętajmy o słowach św. Pawła: „Zło dobrem zwyciężaj”. Oby ta dyspozycja była zadaniem realizowanym przez nas każdego dnia, byśmy umieli ponad wszystko szanować dobro i nim zwyciężać świat.

Niech więc zajaśnieje człowiekowi Chrystus.

2018-03-07 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy potrafimy miłować?

Każdy wielkopostny dzień przynosi nam nowe przypomnienia i nowe wezwania do odnowy naszego życia duchowego i moralnego. Bóg przypomina nam, jak ważne jest Jego prawo moralne, czyli przykazania, które nadał nam przez Mojżesza. Ich zachowywanie jest źródłem naszej wielkości i pomyślności: „Dziś Pan, Bóg twój, rozkazuje ci wykonać te prawa i nakazy. Strzeż ich, pełnij z całego swego serca i z całej duszy (…) On cię wtedy wywyższy we czci, sławie i wspaniałości ponad wszystkie narody” (Pwt 26,16.19a). Trzeba być o tym przekonanym i trzeba ludzi przekonywać, że Boże prawo moralne jest fundamentem życia osobistego, rodzinnego i społecznego, że nas nie pomniejsza, nie zniewala, ale wyzwala, ubogaca i wywyższa.

Chrystus przypomina o potrzebie miłowania nieprzyjaciół. Przez ogłoszenie tego nakazu Jezus udoskonalił prawo moralne Pierwszego Przymierza. Niekiedy ludzie pytają, dlaczego mają miłować swoich nieprzyjaciół, swoich wrogów. Motywacja może być tutaj tylko religijna. To właśnie Bóg wszystkich miłuje, także tych, którzy są naszymi wrogami. Bóg chce doprowadzić ich do nawrócenia i do życia wiecznego. Dlatego Pan Jezus każe nam modlić się za nieprzyjaciół, aby ich wyratować i obronić przed wiecznym potępieniem. Chrystus sam zostawił nam najlepszy przykład modlitwy za nieprzyjaciół. Nie chodziło tu o ludzi, którzy kiedyś wyrządzili Mu krzywdę. On modlił się za własnych morderców w momencie, kiedy oni Go zabijali. Miał świadomość doznawanej od nich krzywdy, ale wiedział także, że ci nieszczęśnicy nie są w pełni świadomi potworności zła, które czynią. Dlatego stanął ponad tym strasznym złem, jakie Go spotkało z ich ręki, i modlił się za nich: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34a). Ta modlitwa Pana Jezusa to najdoskonalszy wzór miłości nieprzyjaciół. W ślady Chrystusa poszedł św. Szczepan, pierwszy męczennik Kościoła. Podczas kamienowania modlił się: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu” (Dz 7,60b).

Gdy potrafimy miłować nieprzyjaciół i modlić się za nich, odpowiadamy w jakiś sposób na wezwanie Chrystusa: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,48). Jesteśmy wezwani do doskonałości. Zdobywanie doskonałości jest procesem. Postawmy sobie pytanie, co nam przeszkadza w tym procesie i co hamuje nasze wzrastanie w doskonałości. Jednym z hamulców ku doskonałości jest postawa, praktykowanie bylejakości, niestaranie się o solidność – w tym, co mówimy, i w tym, co czynimy.

Źródła bylejakości można znaleźć w domu rodzinnym, w kiepskim wychowaniu. Nie wszyscy rodzice przykładają wagę do tego, by nauczyć swoje dzieci solidności. Jeszcze innym źródłem takiej postawy może być rezygnacja z piękna w życiu, brak wrażliwości na ład, na porządek, brak zachwytu dla piękna i dla sztuki. Jeszcze innym powodem utrwalania w sobie bylejakości jest porównywanie się z innymi.

Nic nie przychodzi za darmo. Świętość, doskonałość wiąże się zawsze z wysiłkiem, z samozaparciem: „per crucem ad lucem”, „per aspera ad astra” – „przez krzyż do światła”, „przez ciernie do gwiazd”; „kto się nie poświęci, niczego nie dokona”.

CZYTAJ DALEJ

Premier: "Szczepienia rozpoczną się od lutego, może od marca"

2020-12-03 11:39

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

facebook.com/MorawieckiPL

Szczepienia przeciw koronawirusowi rozpoczną się pewnie od lutego, może od marca; będą przeprowadzane m.in. w szpitalach rezerwowych - przypomniał w krótkim materiale wideo opublikowanym w czwartek na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.

Premier zaapelował o solidarność i ostrożność w czasie pandemii koronawirusa.

Pamiętajmy, że przeciwnik, z którym walczymy jest zwodniczy i groźny, nasze przewidywania związane ze spadkiem zachorowań po wprowadzeniu zasad bezpieczeństwa sprawdzają się, ale pandemia na pewno nie powiedziała ostatniego słowa
- mówił szef rządu.

Do momentu rozpoczęcia powszechnych szczepień musimy być zmobilizowani i stosować się do zasad pandemicznych - dodał.

Morawiecki przypominał również o roli szpitali rezerwowych, które - jak dodał - stanowią „bufor” w razie pogorszenia się sytuacji epidemicznej. Poinformował, że obecnie wolnych jest połowa łóżek „covidowych” oraz 1/3 respiratorów.

Szpitale rezerwowe przygotowujemy na wypadek pogorszenia się sytuacji epidemicznej, ale ich znaczenie będzie ogromne, kiedy na początku przyszłego roku rozpoczniemy szczepienia przeciw COVID-19. Pewnie od lutego, może od marca, ale mam nadzieję, że jak najszybciej - to zależy od tego, jak szybko Europejska Agencja Leków będzie w stanie zatwierdzić szczepionki - powiedział premier.

Chcemy, żeby także w szpitalach rezerwowych organizowane były powszechne punkty szczepień. Dzięki placówkom takim jak łódzki szpital rezerwowy szczepienia odbędą się bez opóźnień, sprawnie i więcej Polaków w jednym czasie będzie mogło przyjąć szczepionkę, na którą czekamy
- dodał.

Szpitale rezerwowe mają być jednym z czterech miejsc, w których prowadzone będą szczepienia. W środę kancelaria premiera poinformowała, że szczepienia przeciw COVID-19 prowadzone będą w placówkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej, innych stacjonarnych placówkach medycznych, mobilnych zespołach szczepiących oraz we wspomnianych centrach szczepiennych w szpitalach rezerwowych.

Szef rządu w czwartek podkreślił, że szpitale rezerwowe uzupełnią sieć punktów szczepień, które - jak zapewniał - organizowane będą we wszystkich gminach w Polsce.

Morawiecki zaznaczył, że dopóki nie ma jeszcze w Polsce szczepionki, wciąż obowiązują zasady bezpieczeństwa, w tym konieczność przestrzegania dystansu społecznego, noszenie maseczki oraz dezynfekcja rąk.

Apel przed świętami Bożego Narodzenia

Apelował również, aby czas świąt Bożego Narodzenia spędzić w jak najmniejszym gronie rodzinnym.

Wielu z nas będzie przemieszczać się, będzie chciało spotykać się z rodzinami - zadbajmy nie tylko o miłe, ale przede wszystkim bezpieczne spędzenie tego czasu. Zadbajmy o to, żeby święta spędzić w małym gronie, w rodzinnym kręgu osób, dzięki temu ograniczymy transmisję wirusa, dzięki temu to zwycięstwo będzie bliżej nas

- apelował premier.

W środę Morawiecki poinformował natomiast, że rząd zamówił już 45 mln dawek szczepionki przeciw COVID-19 i dodał, że szczepienia będą darmowe, dobrowolne i dwudawkowe. Szczepienia - zgodnie z informacjami przedstawionymi przez szefa rządu - mają być prowadzone najpierw wśród pracowników służb medycznych, mieszkańców domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo-leczniczych, żołnierzy oraz osób starszych, powyżej 65. roku życia.

Proces szczepienia ma rozpocząć się od rejestracji online lub metodą tradycyjną, zgłoszenia się do punktu szczepień, zaszczepienia oraz zgłoszenie się po 21 dniach na powtórzenie szczepienia.

Szczepionki trafią do Polski w ramach zamówień UE, które zostaną zrealizowane w wyniku kontraktów z producentami takimi jak: Pfizer/BioNTech, CureVac, Sanofi-GSK, Johnson & Johnson oraz AstraZeneca. Mają one zostać rozdzielone między wszystkie kraje członkowskie według kryterium liczby ludności dopiero wówczas, gdy Europejska Agencja Leków zatwierdzi samą szczepionkę.

Przedstawiciele Europejskiej Agencji Leków (EMA) zastrzegają, że obecnie trudno dokładnie przewidzieć terminy wydania pozwolenia na szczepienia, ponieważ nie ma jeszcze wszystkich danych, a ich ocena jest w toku. EMA ustanowiła przyspieszoną procedurę, która pozwala jej zbadać dane dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek, gdy tylko staną się dostępne, nawet przed złożeniem formalnego wniosku o zezwolenie ze strony producenta.

CZYTAJ DALEJ

Dworczyk: punkty szczepień będą w każdej gminie

2020-12-04 09:46

Od dzisiaj mogą się zgłaszać podmioty lecznice, które chcą brać udział w narodowym programie szczepień przeciw wirusowi SARS-CoV-2 - poinformował w piątek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Szacujemy, że powstanie 8 tys. punktów szczepień w całym kraju; zakładamy, że w operacji weźmie udział 40-50 tys. personelu medycznego.

Zakładamy, że w operacji szczepień przeciwko Covid-19 weźmie udział 40-50 tys. personelu medycznego - powiedział szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Zapowiedział, że punkty szczepień będą w każdej gminie; w każdej z nich powstanie też przynajmniej jeden mobilny punkt szczepień.

Szef KPRM poinformował na piątkowej konferencji prasowej, że w operacji szczepień przeciwko Covid-19 weźmie udział około 40-50 tys. personelu medycznego.

"Przy czym - co jest ważne i na co będziemy kładli nacisk - chcemy, żeby program szczepień nie zakłócił normalnego funkcjonowania przychodni, POZ-ów, nie zakłócił tych szczepień, które muszą być terminowo wykonywane. Krótko mówiąc, żeby ta operacja szczepień była jak najmniej uciążliwa z punktu widzenia pacjenta" - mówił Dworczyk.

Przekazał, że w każdej gminie będzie funkcjonował co najmniej jeden mobilny punkt szczepienny. "Po to, żeby osoby, które same nie mogą dotrzeć na szczepienie, mogły liczyć na to, że zespół szczepienny przyjedzie i wykona szczepionkę na miejscu" - wskazywał Dworczyk. Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o osoby z niepełnosprawnościami.

Minister poinformował, że do udziału w programie narodowych szczepień może zgłosić się każdy podmiot, który prowadzi działalność leczniczą i spełnia warunki podane na stronie NFZ. "Mówimy tutaj o przychodniach, POZ, AOS, o lekarzach, którzy samodzielnie prowadzą praktykę, mówimy o szpitalach i na końcu dołączymy jeszcze wybrane szpitale rezerwowe" - przekazał Dworczyk.

Kwalifikację do szczepienia na koronawirusa będzie mógł przeprowadzić każdy lekarz mający prawo wykonywania zawodu na terenie Polski - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk. Dodał, że aby placówka mogła wejść do programu szczepień musi m.in. mieć potencjał do wykonania 180 szczepień tygodniowo.

Dworczyk na piątkowej konferencji prasowej mówił, że w różnych krajach kwestia kwalifikowania do szczepień jest różnie rozwiązana, np. w Stanach Zjednoczonych czy w niektórych krajach skandynawskich taką kwalifikację może przeprowadzić farmaceuta czy pracownik medyczny.

"W ramach zespołu pracującego między Ministerstwem Zdrowia a Kancelarią Premiera od przełomu października i listopada, gdzie wypracowujemy wszystkie decyzje, (...) zapadła decyzja, że w Polsce będzie mógł taką kwalifikację do szczepienia przeprowadzić każdy lekarz, który ma prawo wykonywania zawodu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej" - powiedział szef KPRM.

Mówił również o warunkach, jakie muszą spełniać podmiot, który będzie realizował szczepienia. Po pierwsze taki podmiot musi zadeklarować, że przynajmniej przez pięć dni w tygodniu dostępny dla pacjentów będzie co najmniej jeden zespół szczepienny. Jednocześnie dodał, że preferowane będą podmioty oferujące pracę przez 7 dni w tygodniu.

Po drugie - kontynuował - podmiot, który chce wejść do programu szczepień musi zadeklarować, że będzie dysponował przynajmniej jednym zespołem wyjazdowym - czyli będzie mógł zorganizować szczepienia dla osób, które nie mają możliwości dotarcia do stacjonarnego punktu szczepień. Po trzecie taka placówka musi zadeklarować, że będzie miała potencjał do wykonania 180 szczepień tygodniowo przez jeden zespół szczepienny.

"To jest związane z logistyką, z transportem i przechowywaniem szczepionek, jak wiemy one mają różne wymagania, jeśli chodzi o przechowywanie, niektóre z nich są bardzo wymagające" - tłumaczył.

Dworczyk podkreślił, że podmioty zgłaszające się do programu szczepień muszą też spełnić warunki lokalowe. Jest to - jak mówił szef KPRM - skuteczna separacja osób szczepionych od pozostałych pacjentów oraz uporządkowane i bezpieczne przeprowadzenie całego procesu szczepienia, od momentu kiedy pacjent wchodzi do punktu szczepień.

Dworczyk wyjaśnił, że pierwszym krokiem będzie rejestracja, potem kwalifikacja do szczepienia, następnie samo szczepienie, a także następnie obserwacja, która musi nastąpić przez pewien czas po szczepieniu. (PAP)

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję