Reklama

Dookoła świata

2018-03-21 09:41


Niedziela Ogólnopolska 12/2018, str. 5

Rosja wywołała kryzys

Otrucie Siergieja Skripala, byłego pułkownika GRU, i jego córki wywołało najpoważniejszą konfrontację Zachodu z Moskwą od zimnej wojny. Władze Wielkiej Brytanii są prawie pewne, że w ataku chemicznym w Salisbury wzięła udział Rosja. Gdy Rosjanie nie odpowiedzieli na żądanie wyjaśnień, jak mogło dojść do zastosowania w Wielkiej Brytanii produkowanego w Rosji bojowego środka paraliżującego „Nowiczok” przeciwko Skripalowi, obywatelowi brytyjskiemu, premier Theresa May ogłosiła serię posunięć odwetowych. Londyn zadecydował o wydaleniu z kraju ponad 20 rosyjskich dyplomatów oskarżanych o szpiegostwo, zawieszeniu oficjalnych kontaktów z Rosją na wyższym szczeblu i bojkocie przez członków rządu i rodziny królewskiej mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji, a także niesprecyzowane tajne działania w sferze bezpieczeństwa.

Reakcji Rosji należało się spodziewać. Jej władze odrzuciły brytyjskie oskarżenia, określiły je jako polityczną prowokację i zapowiedziały odpowiedź na brytyjskie sankcje. W rosyjskich mediach pojawiły się sugestie, że Skripala otruły brytyjskie służby w celu „rozniecania rusofobii” i zakłócenia przebiegu mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji, ale jednocześnie media sugerowały, że zdrajca Skripal poniósł zasłużoną karę, a Wielka Brytania nie jest bezpiecznym miejscem dla wrogów Rosji.

Czy i jak zakończy się ta sprawa, nie wiadomo, bo sytuacja jest dynamiczna. Prawdopodobna była eskalacja konfliktu. W ocenie warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich demonstracyjny sposób przeprowadzenia próby zabójstwa Skripala wskazuje, że celem Kremla mogło być wywołanie kryzysu w stosunkach z Wielką Brytanią i uzyskanie pretekstu do dalszych agresywnych kroków. Działanie przeciwko Wielkiej Brytanii, najbliższemu sojusznikowi Stanów Zjednoczonych, może mieć też na celu pogłębienie podziałów między Wielką Brytanią i USA a kontynentalną Europą Zachodnią – zwłaszcza Niemcami i Francją, nieskorymi do działań przeciwko państwu Putina.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

***

Głosy na puszczy

Niestety, niewielkie, czysto symboliczne znaczenie miało nieformalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczące rosyjskiej okupacji Krymu w przededniu 4. rocznicy aneksji półwyspu. Władze w Moskwie oskarżano o naruszanie Karty Narodów Zjednoczonych oraz praw człowieka. Padały też stwierdzenia o uznaniu aneksji półwyspu za nielegalną i stanowiącą jedno z najbardziej rażących naruszeń Karty Narodów Zjednoczonych od czasu II wojny światowej. Mówcy apelowali o wycofanie się Rosji z zagarniętych terenów i wzywali do politycznego rozwiązania konfliktu. Domagali się też obecności na Krymie niezależnych obserwatorów w celu monitorowania respektowania tam praw człowieka. Wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Olena Zerkal przypomniała, że Rosja nie od dzisiaj lekceważy prawo międzynarodowe. Jako przykład podała najazd na Gruzję, a także niedawną próbę zabójstwa Siergieja Skripala. Jej zdaniem, im mniej jest nacisków na Rosję, tym bardziej lekceważy ona prawo międzynarodowe. W odpowiedzi zastępca przedstawiciela Rosji przy ONZ Dmitrij Polanski starał się przekonać o legalności przyłączenia Krymu do Rosji, a Ukrainę oskarżył o ignorowanie praw ludności do decydowania o własnym losie i prześladowaniach. Zapewniał zarazem o poprawie w ostatnich latach warunków życia i położenia Tatarów krymskich.

wd

***

Fico ustąpił

Ustąpienie Roberta Fico ze stanowiska premiera Słowacji pokazuje, że społeczny nacisk ma sens. Po zabójstwie Jána Kuciaka, dziennikarza śledczego zajmującego się powiązaniami słowackich polityków z otoczenia obecnego premiera z włoską mafią, i jego narzeczonej, w wielu miastach na Słowacji odbyły się manifestacje. Duża część społeczeństwa domagała się rezygnacji premiera. Kryzysu politycznego na Słowacji nie udało się zneutralizować i Fico musiał ustąpić. Prezydent Andrej Kiska powierzył utworzenie nowego rządu Peterowi Pellegriniemu, dotychczasowemu wicepremierowi i ministrowi ds. inwestycji.

jk

***

Chcą ścinać mieczem

Władze indonezyjskiej prowincji Aceh zamierzają wprowadzić karę śmierci metodą dekapitacji dla osób, które dopuściły się morderstwa. Jak tłumaczy Syukri Yusuf, szef biura ds. szariatu i praw człowieka w Aceh, ścięcie jest zgodne z zasadami islamu, a metoda będzie rozważana jako możliwa do wykonywania wyroków śmierci. W Indonezji, gdzie można zostać skazanym na karę śmierci za morderstwo i przemyt narkotyków, panuje opinia, że surowa kara działa odstraszająco i może uratować wiele potencjalnych ofiar morderstw. Egzekucje wykonuje pluton egzekucyjny. Ostatnią z nich przeprowadzono w 2016 r.

wd

***

Zmarł Stephen Hawking

W wieku 76 lat zmarł 14 marca br. w swoim domu w Cambridge angielski astrofizyk i kosmolog Stephen Hawking. Poinformowały o tym w specjalnym oświadczeniu jego dzieci: Lucy, Robert i Tim, które wyraziły „głęboki smutek z powodu śmierci swojego uwielbianego ojca” i dodały: „Był największym uczonym i niezwykłym człowiekiem”. Chociaż był agnostykiem, co najmniej sceptycznie nastawionym do religii, był dożywotnim członkiem Papieskiej Akademii Nauk i przy okazji jej posiedzeń spotkał się zarówno z Benedyktem XVI, jak i z Franciszkiem. Od 21. roku życia cierpiał na nieuleczalną chorobę – stwardnienie rozsiane boczne, które stopniowo doprowadziło go do niemal całkowitego paraliżu. Od chwili diagnozy lekarze dawali mu maksimum 5 lat życia. W czasie ponad 40-letniej kariery naukowej zajmował się głównie czarnymi dziurami i grawitacją kwantową.

KAI

***

Makrobiotyczny guru

Lepiej późno niż wcale. We Włoszech rozbito dużą, wpływową sektę, specjalizującą się w drakońskiej tzw. diecie makrobiotycznej, której podstawą były ryż, proso i jęczmień, soczewica, ciecierzyca i kilka warzyw. Jej 73-letni guru Mario Pianesi twierdził, że leczy nią najcięższe choroby, także raka. Jednak w rzeczywistości zniewalał, maltretował i wykorzystywał swych wyznawców.

wd

Reklama

Utracone, ale nie na zawsze

2019-10-01 13:55

Marzena Cyfert
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 16-17

Boleśnie przeżywamy śmierć kogoś, z kim nie zdążyliśmy się pożegnać, ale o wiele boleśniej dotyka nas śmierć kogoś, z kim nie zdążyliśmy się jeszcze przywitać

Zapytałam kiedyś przedszkolaków, co to jest skarb. Padały różne propozycje. – Brylanty, złoto, skrzynia z pieniędzmi. W końcu padła nieśmiała odpowiedź: – Jak rodzice nie mają długo dziecka i to dziecko im się w końcu urodzi, to jest ich skarb.

Magda cieszy się swoim skarbem, ale zanim to się stało, straciła sześcioro dzieci w pierwszych miesiącach ciąży. Mówi, że jej serce składa się z sześciu kawałków, bo tyle razy pękało – przy każdej stracie. Dziś 5-letni Wiktor to plasterek miodu na jej popękane serce. 15 października w Dzień Dziecka Utraconego spotykam ich na Mszy św. w intencji rodziców dzieci utraconych, a później patrzę, jak wysyłają niebu sześć białych baloników. – Dla Antosi, Bartka, Karolinki... – wymienia Wiktor. Spotykam też Ewę z mężem – mają dwa białe baloniki, ale w swoich dłoniach nie trzymają dziecięcej rączki. Stracili dwoje dzieci, a później już się nie udało. Mówią, że zamiary Boże nie są tak oczywiste i przewidywalne, jak by się chciało.

Dziecko, które się rozmyśliło

Utrata dziecka zawsze jest traumą, niezależnie od jego wieku i okoliczności, w których to nastąpiło. Konsekwencje psychiczne i społeczne takiej straty są wielowymiarowe, gdyż stres potraumatyczny może powodować różnego rodzaju zaburzenia psychiczne i depresyjne. Najtrudniejszym elementem przy stracie dziecka nienarodzonego dla kobiety jest fakt, że nigdy go nie zobaczyła ani nie przytuliła, a przecież wiedziała o jego istnieniu. Jak pisze ks. Arkadiusz Olczyk: „Mówiąc krótko, boleśnie przeżywamy śmierć kogoś, z kim nie zdążyliśmy się pożegnać, ale o wiele boleśniej dotyka nas śmierć kogoś, z kim nie zdążyliśmy się jeszcze przywitać”.

Trudny jest również brak społecznego przyzwolenia na przeżycie żałoby. Z jednej strony bagatelizuje się zaistniały fakt, z drugiej zaś słyszy się tanie pocieszanie: „Jeszcze będziesz miała dziecko”; „Jakby miało być chore, to lepiej...”. Tymczasem kobieta przeżywa dramat i czuje żal, bo umarło jej dziecko – to konkretne, na które teraz czekała. – Czasem jest to żal do całego świata: do spotykanych na ulicy kobiet w zaawansowanej ciąży, bo im się udało; do Pana Boga, bo mógł temu zaradzić, a nic nie zrobił; a nawet absurdalny żal do warzyw na straganach, które każdego dnia odmierzasz z aptekarską dokładnością, a jednak nie zapewniają zdrowia twojemu dziecku – wspomina Małgosia. – Najtrudniejsze było jednak wytłumaczenie 3-letniej córeczce – pukającej palcem w mój brzuch i pytającej, co słychać u dzidziusia – że on się nie urodzi. Mała zapytała wtedy zawiedziona: czy dzidziuś się rozmyślił? – zwierza się Małgosia.

Nie bądźcie smutni

Na wrocławskim cmentarzu osobowickim widziałam pomnik dziecka utraconego, które wyciąga ręce do pogrążonych w bólu rodziców, by ich pocieszyć. Figura dziecka jest przezroczysta i jest symbolem osoby utraconej, ale zarazem obecnej, która zdaje się, że mówi: Nie bądźcie smutni! Zanim jednak rodzice przestaną być smutni, muszą przejść przez dni rozpaczy i żałoby, a to różnie wygląda. Inaczej przeżywa stratę ojciec dziecka – równie mocno, choć przeważnie bardziej skrycie – a inaczej matka. Nie ma ustalonych reguł i jednego sposobu na jej przeżycie, każdy ma też swoje tempo przeżywania. Faktem jest jednak, że po wielu dniach bólu, smutku i cierpienia przychodzi wewnętrzny spokój. Psychologowie mówią, że czas trwania żałoby to optymalnie dwanaście miesięcy – tak, by rodzice mogli przejść ze świadomością straty przez wszystkie kluczowe dni roku: pierwsze Boże Narodzenie bez dziecka, pierwsze uroczystości rodzinne bez dziecka... Ania wspomina: – Jasia straciliśmy w 4. miesiącu ciąży, ale do 9. miesiąca zastanawiałam się, co by się z nim teraz działo, jaki byłby duży. Może już by się nawet uśmiechał na USG. I w myślach uśmiechałam się do niego. Zaraz jednak pojawiał się tamten obraz z pamiętnego USG – smutna, spuszczona główka. I przychodziła rozpacz.

Formą radzenia sobie z żalem może też być zadaniowość – kobieta od razu planuje kolejne ciąże albo wpada w wir wymyślonych obowiązków, by się czymś zająć i nie myśleć o stracie.

Co na to przepisy

Jednym z etapów przeżywania żałoby jest pogrzeb i pożegnanie bliskiej osoby, dlatego pogrzeb dziecka ma duże znaczenie. Obecne przepisy pozwalają na jego zorganizowanie, niezależnie od tygodnia, w którym nastąpiła śmierć. Rodzicom przysługuje również zasiłek pogrzebowy. Szpitale zazwyczaj o tym nie informują, a na pytanie dotyczące procedur nie potrafią odpowiedzieć pracownicy ani szpitali, ani zakładów pogrzebowych. – Lekarz w szpitalu patrzył na mnie jak na kobietę szaloną. Ja również patrzyłam na niego jak na kogoś, kto postradał zmysły, bo dziecko, które mieszkało dziewięć cudownych tygodni pod moim sercem, nazywał martwą ciążą i nie chciał mi go oddać. Tłumaczyłam, że każdemu utraconemu dziecku należą się pogrzeb i miejsce na ziemi. W końcu przyznał mi rację. Rozpłakałam się, gdy w USC podawałam imię córeczki: Anna! A później z dumą patrzyłam na akt urodzenia, choć był to jednocześnie akt zgonu mojego dziecka – opowiada Renata.

Przez kilka lat niektóre szpitale uniemożliwiały pogrzeb dziecka z powodu nieznajomości jego płci. Rodzice musieli płacić za kosztowne badania genetyczne, mieli też problemy z uzyskaniem zasiłku pogrzebowego. Zmieniło się to w 2016 r. Na stronie Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris” czytamy: „Aby ubiegać się o refundację kosztów pogrzebu dziecka zmarłego przed narodzeniem, konieczne jest uzyskanie aktu urodzenia z adnotacją o urodzeniu martwym, czyli zarejestrowanie dziecka w urzędzie stanu cywilnego. Do rejestracji konieczne jest określenie płci dziecka, co w niektórych przypadkach jest możliwe wyłącznie za pomocą badań genetycznych. Należy pamiętać, że koszt tych badań uznaje się za wydatki związane z pogrzebem, a to oznacza, że są one refundowane w ramach zasiłku pogrzebowego”.

Renata zorganizowała pogrzeb swojej córeczce miesiąc po poronieniu. – Nie wiedziałam, że grób jest taki ważny. Myślałam, że skoro dziecko na zawsze zostanie w moich myślach, to nie potrzeba nam marmurowego nagrobka. Tylko czemu taka bezdomna się czułam za każdym razem, przechodząc przez cmentarz? – dzieli się swoim doświadczeniem. – Po pogrzebie zaś odczułam ulgę, jakbym zamknęła jakiś ważny rozdział w życiu, bo nasza Ania dostała swoje miejsce nie tylko w naszych sercach – dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do Polaków: modlę się za was za wstawiennictwem Jana Pawła II

2019-10-16 11:21

st (KAI) / Watykan

Przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II proszę Pana o obfite dary Ducha Świętego dla was wszystkich, dla waszych rodzin, wspólnot i dla całego Kościoła – zapewnił papież pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

"Serdecznie witam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, dziś wspominamy wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Dziękujemy Panu za każde dobro, jakie dokonało się w Kościele, w świecie i w ludzkich sercach, przez jego słowa, czyny i świętość. Pamiętajmy, że jego wezwanie do otwarcia serc dla Chrystusa jest zawsze aktualne. Przez jego wstawiennictwo proszę Pana o obfite dary Ducha Świętego dla was wszystkich, dla waszych rodzin, wspólnot i dla całego Kościoła. Z serca wam błogosławię."

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

W dzisiejszej katechezie na temat Dziejów Apostolskich Ojciec Święty przypomniał, że ci, którzy zostali odrodzeni z wody i Ducha Świętego są wezwani do wyjścia ze swoich ograniczeń i otwarcia się na innych, do życia bliskością, tym stylem życia wspólnego, który przekształca każdą relację międzyosobową w doświadczenie braterstwa.

Świadkiem tego procesu „bratania się”, który Duch chce zainicjować w dziejach, jest Apostoł Piotr. Po zesłaniu Ducha Świętego na uczniów w dniu Pięćdziesiątnicy i ogłoszeniu Jego wylania na każdego, kto wzywać będzie imienia Pana (por. Dz 2,17.21; Jl 3,1.5), Piotr przeżywa wydarzenie, które stanowi decydujący przełom w jego życiu. Podczas modlitwy otrzymuje wizję i pouczenie: „Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił” (Dz 10,15). Następnie zostaje posłany do domu nieobrzezanego cudzoziemca, Korneliusza, „setnika z kohorty zwanej Italską [...] pobożnego i «bojącego się Boga»”, który dawał wiele jałmużny ludowi i zawsze modlił się do Boga (por. Dz 10,1 -2). Przygotowany już przez Boże pouczenie, Piotr zgadza się uczynić to, co „zabronione jest Żydowi” (Dz 10, 28), to znaczy wejść do domu ludzi nieobrzezanych i jeść razem z nimi. Jego wizyta nie ma charakteru kurtuazyjnego, ale jest niesieniem słowa zbawienia tym, którzy go jeszcze nie usłyszeli. W tym domu pogan, Piotr głosi Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego oraz przebaczenie grzechów każdemu, kto w Niego wierzy. A kiedy Piotr mówił, Duch Święty zstąpił na Korneliusza i jego rodzinę. I Piotr ochrzcił ich w imię Jezusa Chrystusa (por. Dz 10,48).

O tym facie dowiedziano się w Jerozolimie, gdzie bracia, zgorszeni zachowaniem Piotra, surowo go skarcili (por. Dz 11, 1-3). Tymczasem, po spotkaniu z Korneliuszem Piotr jest bardziej wolny od swoich ograniczeń i bardziej zjednoczony z Bogiem i z innymi. Zrozumiał, że wybór Izraela nie jest nagrodą za zasługi, lecz znakiem bezinteresownego powołania, aby był pośrednikiem Bożego błogosławieństwa pośród ludów pogańskich. To również nauka dla nas, że w dziele stwórczym Boga, który „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni” (1 Tm 2, 4), ewangelizator nie może być przeszkodą, ale człowiekiem sprzyjającym spotkaniu serc z Panem.

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi: św. Michała Archanioła z Siedlec; św. Franciszka z Prażmowa (diec. warszawsko-praska); św. Krzyża z Kozienic, św. Józefa – Stary Gózd (diec. radomska); św. Józefa z Myjomic, (diec. kaliska); św. Stanisława BM z Buku (arch. poznańska); Chrystusa Króla w Sanoku; Członkowie Duszpasterstwa Uniwersyteckiego z Rybnika; młodzież ze szkoły Księży Salezjanów z Poznania; Uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Polskiej przy Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie; Dyrekcja Związku Zawodowego Solidarność Zdrowia oraz Duszpasterstwa Służby Zdrowia z Warszawy; Członkowie zespołu SĄDECZOKI i PROMYCZKI DOBRA z Nowego Sącza; z Biura Pielgrzymkowego Księży Marianów Marianum Travel z Warszawy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem