Reklama

Poetyckie wyznania

2018-03-21 09:41

mak
Niedziela Ogólnopolska 12/2018, str. 34

Księża wiersze piszą, a grono poetów w sutannach jest wcale niemałe. Wśród nich jest również ks. Sylwester Kubik z archidiecezji częstochowskiej. W jego wierszach są meandry wiary, miłość do Ojczyzny, spojrzenie na problemy tych, którzy zostali powierzeni jego duszpasterskiej trosce, i zachwyt nad pięknem ukrytym w świecie i w człowieku.

„Moje życie ciężki kamień/ Zmieniam z trudem w marzeń sny/ Czy wystarczy sił mi Panie/ Bym doczekał czasu żniw” – zastanawia się ks. Kubik w wierszu „Wyznanie Hioba” (z tomiku „Błogosławieni”). W innym utworze pochyla się z miłością i nadzieją nad Polską: „Wyszłaś Ojczyzno z mroków historii/ Przy skrzydłach orła stawiając krzyż/ By służyć Bogu w cierniowej glorii/ Przez burze dziejów piąć się wzwyż/ (...) Widzę twój sztandar znów wysoko/ Choć tyle wokół targowicy/ Lecz głos bezbożny wierzę w to głęboko/ Anielskich chórów nie zakrzyczy” („Moja Ojczyzna” z tomiku „Błogosławieni”). W wierszu „Wyznanie” (z tomiku „Sancta terra”) dzieli się z czytelnikami refleksją: „Nie śmierci się lękam lecz umierania/ W sidłach słabości i zagubieniu/ I proszę kornie Mojego Pana/ By zginąć nie dał memu sumieniu”.

Tomiki poezji ks. Sylwestra Kubika, opatrzone grafikami Marianny Rynkiewicz, zostały wydane przez Częstochowskie Wydawnictwo Archidiecezjalne „Regina Poloniae”.

Reklama

***

Ks. Sylwester Kubik

Dzieciństwo spędził w Kotlinie Kłodzkiej. W 1974 r. zamieszkał we wsi Zdrowa k. Częstochowy. Przez rok studiował prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1992 r. W latach 2000-03 – proboszcz i budowniczy kościoła w Mokrej. W latach 2003-15 – proboszcz parafii Ostrówek k. Wielunia.

Od 2015 r. – proboszcz parafii św. Antoniego w Częstochowie.

Autor trzech tomików wierszy: „Sancta terra”, „Na ludzkich drogach” i „Błogosławieni”. W swoich wierszach porusza tematy wiary, nadziei, miłości, śmierci i patriotyzmu. Często są one hołdem dla wspaniałych ludzi, których poznał na kapłańskiej drodze. W 2016 r. we współpracy z księdzem wikariuszem Tomaszem Chrzęstkiem wydał monografię o parafii św. Antoniego w Częstochowie na jubileusz 80. rocznicy jej powstania. Red.

***

MATKA

Jak dni tygodnia które stworzył Bóg
Dałaś nam Mamo siedem żyć
Szczodre dary wśród życia trwóg
I ufnej wiary złotą nić

Walczyłaś o nas i nasze życie
Na przekór losom i ludziom wbrew
Wierząc z mocą w Boże obietnice
W Jego miłość prawa i gniew

Do pracy znojnej budziłaś się świtem
By dla każdego wystarczył chleb
Pachnący Tobą słońcem i żytem
Dobry jak anioł który nas strzegł

Uczyłaś nas kroczyć drogą prostą
Po której stąpa wraz z ludźmi Bóg
By serce nasze wciąż dla nich rosło
Aż po ostatni w tym życiu próg

Dziś Cię żegnamy modlitwą serdeczną
Którą poniesiesz do niebios bram
A Bóg Cię obdarzy radością wieczną
Bo byłaś dla nas najlepszą z mam

Z tomiku „Błogosławieni”, Częstochowa 2016

***

WIELKOPOSTNE TĘSKNOTY

Znów na głowie szary popiół
I świadomość czym się staniesz
Na swe życie patrzysz z boku
I pytanie co zostanie

W pajęczynie codzienności
Zagubiony sens istnienia
Strzępy marzeń i miłości
I budzący głos sumienia

Z oporami trud podjęty
By się wolnym stać na nowo
I przez chwilę niczym święty
Aureolę mieć nad głową

Grzech wyrzucasz w dal za siebie
Przebaczenia czułe słowo
Jedną stopą jesteś w niebie
Do Chrystusa tulisz głowę

Po drabinie rozmów Bożych
Kruszyn postów, dobrych czynów
Pijesz światło rannej zorzy
Stając w kręgu Bożych Synów

I pytanie: Na jak długo
Sił wystarczy dobrych chęci
By być panem a nie sługą
I żyć życiem Bożych Dzieci

Z tomiku „Sancta terra”, Częstochowa 2017

Jakub blokuje LGBT

2019-08-21 11:24

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 38-39

Skutkiem ubocznym tzw. marszu równości w Płocku jest duża popularność 15-letniego Jakuba, który próbował zablokować go z krzyżem w ręku. „Niedzieli” opowiada, dlaczego to zrobił

SplashNews.com/EastNews
Jakub z krzyżem w ręku usiłuje powstrzymać marsz równości w Płocku

Zdjęcia i filmiki obiegły internetowe portale. Nastolatek z pokaźnym krzyżem i różańcem stanął na trasie płockiego marszu środowisk homoseksualnych, na który zwieziono autokarami aktywistów z całej Polski. Do konfrontacji nie doszło: Jakub został zatrzymany, zepchnięty i wyniesiony przez eskortujących marsz policjantów.

Dlaczego chciał zablokować marsz, a do tego z krzyżem? – Chciałem przypomnieć gest ks. Ignacego Skorupki z bitwy z bolszewikami – mówi. – Nikt mnie nie namawiał ani nie zmuszał do działania. Mam 15 lat, rozumiem otaczający mnie świat i potrafię świadomie podejmować decyzje. Zrobiłem tylko to, czego nikt inny nie chciał zrobić.

Musimy się bronić

Opinie o takich marszach są przeciwstawne. Ich poplecznicy twierdzą, że to manifestacja równości homoseksualistów itp. oraz innych normalnych ludzi; przeciwnicy mówią o wciskaniu kitu, oswajaniu z nienormalnością i propagowaniu chorych idei i zboczeń. Płocki marsz odbył się pod hasłem: „Płock napędza równość!”.

Jakub, kilkunastolatek z Płocka, ma wyrobioną opinię na temat takich marszów i zachowania ich uczestników: propaganda szerzona w czasie imprez LGBT sprzeciwia się katolickiej nauce i zdrowemu rozsądkowi. – To jest powód – tłumaczy – akcji z krzyżem w ręku.

Chciał też pokazać, że nie ma zgody na profanacje, które na takich marszach się odbywają. – Obrazki Matki Bożej z tęczową aureolą wołają o pomstę do nieba. Katolicy muszą się bronić – mówi twardo. Widział takie bluźniercze podobizny na marszu w Płocku. – To było straszne, łzy stanęły mi w oczach... – wyznaje.

Ma wiele pytań

Jakub niedawno skończył szkołę podstawową i dostał się do katolickiego liceum działającego przy miejscowym seminarium duchownym. List polecający dał mu proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski. Proboszcz i Jakuba, i jego rodzinę dobrze zna, ale ani o nim, ani o ostatnich wydarzeniach nie chce mówić. Twierdzi, że szkodzi to chłopcu.

Płocki duchowny zaświadcza o wiarygodności Jakuba. Chłopak żyje tym, o czym mówi. Jest głęboko wierzącym i przekonanym katolikiem, ma poglądy tradycjonalistyczne. – Interesuje się liturgią trydencką i ma wiele pytań z nią związanych. Jako jeden z niewielu w czasie udzielania Komunii św. przyklęka – mówi kapłan. – Jest inteligentny i elokwentny. Zdał do dobrej, katolickiej szkoły. Ma przed sobą przyszłość. Jeśli chce zostać księdzem, może nim zostać – dodaje. Z zastrzeżeniem: jeśli znajdzie w sobie dość pokory. Na razie w wywiadach po zdarzeniach z marszu równości, m.in. w telewizji wrealu.24.pl, ma z tym kłopot.

Chce być księdzem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski podczas dożynek: wdzięczność przełamuje w nas egoizm

2019-08-24 20:39

bgk / Pobiedziska (KAI)

„Wdzięczność, przełamując egoizm, uczy nas tego, abyśmy rozumieli i pojęli, że żywność nie jest własnością prywatną, lecz darem Opatrzności, którym z łaską Bożą należy się dzielić” – przypomniał Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas dziękczynienia archidiecezji gnieźnieńskiej za tegoroczne plony.

KEP

Uroczystości dożynkowe odbyły się w sobotę 24 sierpnia w Pobiedziskach. Wspólnie z abp. Wojciechem Polakiem Mszę św. dziękczynną w miejscowym kościele pw. św. Michała Archanioła celebrowali księża przybyli z archidiecezji wraz z rolniczymi delegacjami.

„Wspólnie dziękujemy za tegoroczne zbiory i jeszcze raz prosimy, aby nigdy i nikomu nie zabrakło chleba” – mówił w homilii Prymas Polski, powtarzając za papieżem Franciszkiem, że wciąż nie jesteśmy dość nawykli, aby dzielić się nim z innymi. A przecież w codziennej modlitwie prosimy o chleb nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich. Sam Jezus uczy nas, byśmy modląc się mieli na ustach przede wszystkim „Ty”.

„Chleb, o który chrześcijanin prosi w modlitwie, nie jest «moim chlebem». To jest nasz chleb powszedni. Za niego dziś Bogu dziękujemy. I choć to prawda, że przecież i ten nasz chleb powszedni został i tym razem wypracowany przez konkretnych ludzi, przez rolników, którzy włożyli w niego całe swoje serce, cały swój rolniczy trud i wysiłek, jakże niełatwy w obliczu dewastującej w tym roku i nasz region suszy, to jednak, jak mówił do rolników święty Jan Paweł II, bardzo leży nam na sercu, by tego chleba nie brakowało nikomu na naszym globie, a brakuje, leży nam na sercu, by go nie brakowało w naszej Ojczyźnie” – mówił abp Polak.

Prymas przypomniał też za papieżem Franciszkiem, że żywność nie jest własnością prywatną, lecz darem Opatrzności, którym z łaską Bożą należy się dzielić. Trzeba – podkreślił – abyśmy to lepiej zrozumieli, aby wdzięczność przełamała nasz egoizm, otworzyła serca i dłonie dla potrzebujących, nie pozwoliła obojętnie przechodzić wobec próśb i cierpień sióstr i braci.

Po zakończeniu liturgii abp Polak poświęcił dożynkowe wieńce będące wyrazem radości i dumy z zebranych plonów, ale i symbolem pracy rolnika, która – jak mówił w homilii – domaga się wysiłku, cierpliwości, ale także szacunku i pokory wobec natury. Na zakończenie Mszy św. zacytował słowa Cypriana Kamila Norwida byśmy uczyli się dzielić chlebem, ale także, „byśmy chleb z uszanowaniem zawsze podnosili”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem