Reklama

Kobiety adorują!

2018-03-28 10:57

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 13/2018, str. V

©stefania57/fotolia.com

Miały regularnie umawiać się na kawę – nic z tego nie wyszło. Udały im się natomiast comiesięczne adoracje. Od roku w każdy drugi czwartek miesiąca w Wieliczce-Krzyszkowicach spotykają się przy Zmartwychwstałym Jezusie, ukrytym w Najświętszym Sakramencie

Powierzają Mu wtedy swoje intencje, śpiewają, trwają w ciszy, rozważają czytania z dnia, modlą się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Co im dają takie spotkania? – To moment zatrzymania się. Traktuję te adoracje jak prezent od Pana Jezusa. To czas dla mnie, by naładować akumulatory – mówi Elżbieta Słonina, żona, mama sześciorga dzieci, mieszkająca w pobliżu kościoła św. Pawła Apostoła w Wieliczce-Krzyszkowicach.

Zamiast kawy i plotek

Pani Elżbieta opowiada o początkach inicjatywy. – Zadzwoniła do mnie koleżanka z propozycją. Powiedziała, że wspólnie ze znajomą chciałyby uczestniczyć w spotkaniach dla kobiet, ale żeby było tak „po Bożemu”. Zaczęłyśmy się więc umawiać raz w miesiącu w swoich domach. Rozpoczynałyśmy zawsze od modlitwy, ale kończyło się tak, że większość czasu zajmowały nam pogaduchy. A nie o to przecież nam chodziło. Ponieważ miałam głód adoracji, zaproponowałam, byśmy poszły do kościoła, gdzie trwa całodzienna adoracja. Wiedziałyśmy jednak, że wtedy musimy modlić się w ciszy... Nasze pragnienia zrealizowały się dzięki Księdzu Proboszczowi, który zaoferował, że otworzy nam Kaplicę Adoracji po wieczornej Eucharystii. Dzięki temu możemy modlić się na głos. Tak rozpoczęły się comiesięczne spotkania dla kobiet. Przychodzi na nie coraz więcej pań – zapewnia moja rozmówczyni.

Wyjaśnia, że od 20 lat należy do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej w parafii Najświętszej Maryi Panny z Lourdes w Krakowie, a w trakcie formacji w wielu braciach i siostrach rodzi się doświadczenie miłości do Kościoła oraz pragnienie, by coś więcej od siebie dać pod względem ewangelizacyjnym. Pani Ela spełnia je dziś, będąc w ekipie organizującej wielickie wydarzenie. Podobne pragnienie miała Małgorzata Płoszaj, również mieszkanka Wieliczki, wspólnie z mężem formująca się we wspólnocie Domowego Kościoła, mama Stasia, Wojtusia i Kazia. Wkrótce do ekipy dołączyła Magdalena Panz-Sochacka z sąsiedniej parafii św. Klemensa, także mężatka i mama trójki małych dzieci. Jeszcze w czasie studiów doświadczyła, że adoracja ma moc – taka modlitwa może uchronić przed wieloma życiowymi błędami.

Reklama

Uwielbienie z serca

Kobiety zaangażowane w misję opowiadają: – Widzimy, jak przez te 12 miesięcy Pan Jezus nas prowadzi. Dał nam pokój serca, że teraz jest tak, jak ma być. Obecny „scenariusz” adoracji jest dobry, bo zawiera to, czego kobiety potrzebują, a jak wiadomo – mamy także pragnienie, by się wygadać. Najpierw jest pieśń, krótkie wprowadzenie, potem czytamy Słowo Boże, po chwili ciszy dzielimy się nim. Następnie czytamy intencje zebrane do koszyka na początku adoracji. Powierzamy je wspólnie, odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Na koniec uwielbiamy Jezusa śpiewem i dziękujemy Mu. Na adoracji nie ma górnolotnych rozważań, jest raczej płynące z serca uwielbienie. W czasie tej godziny możemy przemyśleć swoje sprawy, nie wszystkie trzeba wypowiadać na głos.

– Niektóre pomysły do tego „scenariusza” pojawiały się oddolnie, np. koszyk z intencjami to idea jednej z przychodzących na adorację pań – dzieli się pani Małgorzata. A pani Elżbieta dodaje: – Wychodzę z tych spotkań z uśmiechem na ustach, choć w trakcie nich bywa, że i łzy popłyną – nie tylko moje. Kobiety przychodzą tu z naprawdę trudnymi problemami... – wyznaje mama szóstki pociech. Pani Gosia uzupełnia: – Wśród intencji często pojawiają się prośby o zdrowie, błogosławieństwo w rodzinie, pomoc w rozwiązaniu skomplikowanych sytuacji, czasem to prośby o dar potomstwa. Wiele jest także dziękczynienia za dar małżeństwa i rodziny.

Bo Pan woła

W czasie jednej z ostatnich adoracji kobiety prosiły Jezusa: „Panie, naucz nas modlić się i prosić o to, co jest najlepsze dla nas, naszych rodzin, dzieci. Daj nam wytrwałość i wiarę oraz umiejętność przyjmowania Twojej woli. Daj nam wiarę w to, że dla Ciebie nie ma nic niemożliwego i potrafisz wyprowadzić zbłąkaną duszę nawet z najgłębszej ciemności”.

Nieraz, tuż przed adoracją pojawiają się zewnętrze okoliczności, utrudniające udział w comiesięcznym spotkaniu, np. nagle trzeba pójść z kimś do lekarza. Wydaje się niemożliwe, by przyjechać na czas, ale się udaje.

– To dla mnie wskazówka, że Pan mnie woła – mówi pani Ela.

A ks. Wiesław Popielarczyk, proboszcz parafii św. Pawła Apostoła w Wieliczce-Krzyszkowicach, dzieli się z „Niedzielą”: – Cieszę się z tej oddolnej inicjatywy. Kobiety spotykają się razem i modlą. Popieram takie pomysły, bo we współczesnym świecie potrzebna jest integracja, przeżywanie wspólnie Bożych spraw.

Najbliższa adoracja dla kobiet w kościele św. Pawła w Wieliczce-Krzyszkowicach już w czwartek 12 kwietnia w godz. 18.30-19.30.

Tagi:
adoracja

Reklama

Kariera u Pana Boga

2019-10-22 13:00

Al. Karol Młynarczyk
Edycja podlaska 43/2019, str. 4-5

Każdy człowiek jest powołany do świętości, również młody. Młodzież jest ważną częścią Kościoła, tworzy nie tylko przyszłość, ale i teraźniejszość Kościoła. W odkryciu tej prawdy pomóc mogą Seminaryjne Wieczory Wiary organizowane przez Wyższe Seminarium Duchowne w Drohiczynie

Archiwum WSD w Drohiczynie
Adoracja Najświętszego Sakramentu

Dzisiejsze czasy mogą być trudne dla młodzieży. Z wielu stron młodzi atakowani są przez różne pokusy. Bardzo często ulegają niekorzystnym i szkodliwym trendom panującym wśród rówieśników.

Współczesny chaos

Czasem wynika to z tego, że chcą być „kimś”. Wzorce takiego postępowania czerpią zarówno od swoich rówieśników, jak i z pseudoautorytetów promowanych w środkach społecznego przekazu. Dyktują oni styl życia skupiony przede wszystkim na tym, co zewnętrzne. Nie może to jednak rozwiązać prawdziwych problemów i wątpliwości, jakie dotykają dzisiaj młodych. Wielu z nich nosi w duszy doznane ciosy, porażki, smutne wspomnienia czy poczucie winy z powodu pobłądzenia. Współczesne niezwykle szybkie tempo życia nie pozwala na zastanowienie się nad tym, co w życiu najważniejsze, jaki jest sens życia. Rodzi się pytanie, w jaki sposób młody człowiek ma się odnaleźć w tym chaosie?

Nie być kserokopią

Żeby nie błądzić, trzeba mieć jasny cel, do którego się dąży. Trzeba iść właściwą drogą. Nie zawsze jest to ta, którą podąża tłum. Papież Franciszek w adhortacji „Christus Vivit” mówi do młodych: „Nie pozwól, by skradziono ci nadzieję i radość, aby cię oszołomiono, chcąc użyć cię jako niewolnika do własnych interesów (...). Możesz stać się tym, czym Bóg, twój Stwórca, wie, że jesteś, jeśli przyznasz, powołany do wielkich rzeczy. Przyzywaj Ducha Świętego i idź z ufnością do wielkiego celu: świętości. W ten sposób nie będziesz kserokopią. Będziesz w pełni sobą samym”. Okres młodości to nie tylko pogoń za przyjemnościami. „Aby młodość spełniła swój cel na drodze twego życia, musi być okresem hojnego dawania siebie, szczerego ofiarowania, poświęceń, które kosztują, ale czynią nas owocnymi” (tamże).

Pismo Święte wielokrotnie mówi o ludziach młodych i o tym, jak Pan wychodzi im na spotkanie. Papież Franciszek w adhortacji „Christus Vivit” do młodych zauważa, że „pewne teksty biblijne, odnoszące się do czasów, w których ludzie młodzi znaczyli niewiele, ukazują, że Bóg patrzy na nich inaczej”. Przykładem jest Józef, który był prawie najmłodszy z rodziny, jednak to jemu Bóg przekazał w snach wielkie rzeczy i to on przewyższał swoich braci w ważnych zadaniach, gdy miał ok. 20 lat. Innym przykładem jest król Dawid, który został wybrany na króla Izraela jako chłopiec pomimo tego, że miał starszych i bardziej doświadczonych braci. Wybrańcem był młody Dawid, który wypasał owce, ponieważ „człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce” (1 Sm 16, 7). „Chwała młodości wyraża się bardziej w sercu niż w sile fizycznej lub we wrażeniu, jakie ktoś wywiera na innych” („Christus Vivit”). Postaci te ukazują, że młodość u Boga nie oznacza słabości, wręcz przeciwnie. Bóg ukazuje, jak wiele staje się możliwe, jeśli połączy się świeżość młodych i moc Boga.

Wieczory Wiary

Bóg powołuje do świętości wszystkich ludzi, także młodych. W odkryciu i wyjaśnieniu tej prawdy pomocne mogą być Wieczory Wiary organizowane przez Wyższe Seminarium Duchowne w Drohiczynie. Są to spotkania modlitewne dla młodzieży męskiej. Odbywają się w każdy trzeci czwartek miesiąca. Najważniejszymi elementami Wieczorów Wiary są konferencja oraz adoracja. W tym roku hasłem przewodnim Wieczorów Wiary jest „Kariera u Pana Boga”, a treści głoszone podczas spotkań będą oparte na adhortacji papieża Franciszka „Christus Vivit” skierowanej w szczególny sposób do młodych.

Głównym celem Wieczorów Wiary – jak sama nazwa wskazuje – jest pogłębienie wiary, co pozwala na lepsze rozeznanie drogi swojego powołania. Pogłębieniu relacji z Bogiem na Wieczorach służą przede wszystkim konferencja, adoracja i możliwość spowiedzi. Każde spotkanie rozpoczyna się od konferencji głoszonej przez kapłanów lub diakonów, opartej na Słowie Bożym i treściach przekazywanych przez Kościół. Po konferencji w kaplicy seminaryjnej odbywa się adoracja Najświętszego Sakramentu. Podczas każdego Wieczoru Wiary istnieje możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty. Wszystkie te elementy pozwalają na to, aby słuchać Pana Boga, doświadczać Jego realnej obecności i pogłębiać z Nim relację, co prowadzi do poznania Bożego planu zbawienia wobec każdego człowieka oraz odkryciu powołania i celu swojego życia – świętości.

Wieczory Wiary to również możliwość zobaczenia seminarium „od kuchni”. Jest to szansa poznania nie tylko gmachu seminarium, ale również kleryków kształcących się tam. Przed każdą konferencją oraz po zakończonej adoracji uczestnicy seminaryjnych Wieczorów Wiary mają okazję do rozmowy z klerykami i przełożonymi seminarium przy „kawie i ciastku”. Jest to również szansa na rozpoczęcie trwałych znajomości z innymi uczestnikami z całej diecezji.

Młodzi są teraźniejszością

Kościół docenia wartość młodości i stara się pomóc im w rozeznawaniu swojego powołania. Papież Franciszek we wspomnianej adhortacji mówi, że „nie możemy ograniczyć się do powiedzenia, że ludzie młodzi są przyszłością świata. Są jego teraźniejszością, ubogacają go swoim wkładem”. Młodzi nie tylko będą tworzyli, ale już tworzą Kościół i są jego ważną częścią. Wieczory Wiary mają na celu pomóc im w dostrzeżeniu tego, że już teraz są powołani do świętości i do realizacji tego powołania w swoim codziennym życiu. Nie wystarczy mówić o wzniosłych powinnościach młodzieży, potrzeba jeszcze wcielać je w życie. Wieczory Wiary w WSD w Drohiczynie dla młodzieży męskiej są do tego niebywałą okazją.

Więcej o Wieczorach Wiary na: www.wsddrohiczyn.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Wcześniaka

2019-11-17 11:12

prezydent.pl

17 listopada obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. Z tej okazji Para Prezydencka gościła u Klaudii i Szymona Marców, rodziców sześcioraczków. Dzieci przyszły na świat 20 maja 2019 roku w 29 tygodniu ciąży.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Andrzej Duda z Małżonką odwiedzili w sobotę Zosię, Kaję, Malwinę, Nelę, Tymona i Filipa, których losy śledziła cała Polska. W dniu porodu noworodki ważyły od 890 g. do ok. 1300 g. Rodzice nie kryli wielkiej ulgi, kiedy dwa miesiące temu ostatnie z dzieci zostało wypisane ze szpitala.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Mama i tata sześcioraczków oraz starszego Oliwiera opowiedzieli Parze Prezydenckiej o swojej codzienności, oswajaniu się z nową rolą, wzruszających momentach i nadziejach na przyszłość. Jak przeważająca część wcześniaków, noworodki wymagają rehabilitacji, jednak są coraz większe i silniejsze. Każde z nich ma inną osobowość i temperament, a urok niezwykłego rodzeństwa tysiące internautów obserwują na Instagramie, gdzie mama maluchów publikuje ich zdjęcia.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Sześcioraczki rodzą się bardzo rzadko - raz na 4,7 mld ciąż na świecie. W Polsce jest to pierwszy taki przypadek. Jak w trakcie spotkania z Parą Prezydencką wskazywali rodzice, opieka nad tyloma pociechami wymaga dobrej organizacji i logistyki, a każdy dzień jest nową przygodą. Szczególnie, że wcześniaki potrzebują dodatkowej troski, a relacje z rodzicami i otoczeniem mogą w pełni nawiązywać dopiero po opuszczeniu inkubatorów.

Ideą obchodzonego dziś święta jest zwracanie uwagi społeczeństwa na wcześniactwo i wiążące się z nim rozległe konsekwencje dla samych maluchów, ale też ich rodzin. Wyrazem solidarności z przedwcześnie urodzonymi dziećmi na całym świecie jest podświetlanie ważnych budynków na fioletowo. Wieczorem iluminacja rozbłyśnie także na Pałacu Prezydenckim. (KS)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem