Reklama

Maryjna lekcja wolności

2018-04-25 11:32

Ks. Tomasz Nowak
Edycja rzeszowska 17/2018, str. I

Ks. T. Nowak
Figura Matki Bożej Rzeszowskiej przy katedrze w Rzeszowie. W tle Park Papieski

Tegoroczna wiosna pachnie nieco inaczej jak przed rokiem. Obok zapachów kwitnących hiacyntów intensywniej niż zwykle wyczuwa się zapach wolności. A ponieważ wolność, jak uczył św. Jan Paweł II, jest nam dana i zadana, warto przyjrzeć się, jak ją przeżywały wybitnie majowe postaci – Matka Boża i św. Józef

Wolność Józefa

Miesiąc maj rozpoczynamy wspomnieniem św. Józefa Rzemieślnika. Oblubieniec Matki Bożej jest nam w tym roku bliższy ze względu na Nadzwyczajny Rok św. Józefa Kaliskiego. I choć przywileje tego roku obejmują sanktuarium w Kaliszu, duchowość i osoba św. Józefa warta jest przypominania w każdym miejscu i czasie. Św. Józef uczy nas odnoszenia całego życia do Pana Boga. Jako ludzie wolni, tak jak św. Józef, stajemy przed decyzją zawierzania Panu Bogu albo odrzucenia Pana Boga. Św. Józef wszystko poświęcił w imię zawierzenia. Najbardziej widocznym tego przykładem było poświęcenie swoich małżeńskich planów odnośnie do Maryi. W naszym życiu zdarza się komplikowanie życia przez to, że nie pytamy Pana Boga o zdanie na temat relacji, w które wchodzimy. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest obawa przed ograniczeniami. Tymczasem wybór Boga nie ogranicza naszej wolności, tak jak nie ogranicza jej miłość. Choć warto pamiętać o słowach św. Jana Pawła II wypowiedzianych w Częstochowie w 1979 r. – do istoty miłości należy przynależeć, czyli nie być wolnym.

Wolność Maryi

Właśnie przynależność do Jezusa Chrystusa pozwala nam pozytywnie patrzeć na oddanie się w macierzyńską niewolę Maryi. Dziewica z Nazaretu zostawiła nam wielką lekcję dobrze przeżytej wolności. Ze względu na bycie Matką Zbawiciela cieszyła się wolnością od skutków grzechu pierworodnego. Jej relacja do Boga jest zatem przykładem więzi, która nie jest zniszczona przez podejrzliwość i nieufność wobec Stwórcy. Maryja, w pełni wolna, mówiła Bogu zawsze „tak”. To także dlatego Kościół od wieków widzi w Niej pogromczynię demonów, które podpowiadają, aby Panu Bogu mówić: „nie”. Tej pokusie ulegają zarówno ludzie młodzi, jak i starsi. W bieżącym roku, przed październikowym synodem biskupów pod hasłem „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”, pamiętajmy w modlitwach szczególnie o naszych najmłodszych rodakach, aby niezależnie od życiowej drogi zawsze opowiadali się po stronie Pana Boga.

Reklama

Wolność Polski

Trzeciego maja, obok uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, będziemy przeżywać 227. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Jej twórcy próbowali ratować chylące się ku upadkowi państwo. Reakcja zaborców i przeciwników reform była szybka. Po trzecim rozbiorze nasi rodacy długo dodawali do pieśni „Boże, coś Polskę” słowa: „Naszą Ojczyznę racz nam wrócić, Panie”. Konstytucja 3 Maja pokazała, że jako naród potrafimy wypracowywać kompromisy. To co nas łączy ponad podziałami, podpowiada także obecnie obowiązująca Konstytucja z 1997 r. W jej preambule pojawia się znana od starożytności triada wartości: prawda, dobro i piękno. Wiele na nich można zbudować w życiu osobistym i narodowym, o ile prawdy nie sprowadzimy tylko do własnej opinii, dobra do własnej zachcianki, a piękna do własnego gustu. Nie wiemy, jakby się potoczył plan zbawienia, gdyby Maryja w ten sposób widziała dobro, prawdę i piękno i tylko w taki „własny” sposób wykorzystała dar wolności.

Tagi:
1 maja 3 Maja maj

Maryjo, Królowo Polski

2018-05-02 09:46

Ks. Rudolf Karaś
Edycja zamojsko-lubaczowska 18/2018, str. II

W maju w całej Polsce można usłyszeć słowa pieśni: „Chwalcie łąki umajone, góry, doliny zielone (…), i co czuje, i co żyje, niech z nami sławi Maryję!”


Ryngraf Maryjny

W katedrach i małych wiejskich kościołach, przy kapliczkach i przydrożnych figurach, z radością i miłością Polacy śpiewają pieśni ku czci Matki Najświętszej i modlą się słowami Litanii Loretańskiej do Najświętszej Maryi Panny. Ta modlitwa to odpowiedź na słowa Pana Jezusa skierowane z krzyża do św. Jana. Słowa, które od dwudziestu jeden wieków pozostają bardzo bliskie sercu każdego chrześcijanina, a szczególnie Polaka: „Oto Matka twoja”.

Z uwagą i miłością patrzymy na Maryję. Oto Niewiasta, która z pokorą pochyla głowę, słysząc wiadomość Archanioła Gabriela, w sercu chowa wspomnienia o narodzeniu Zbawiciela, towarzyszy Jezusowi podczas Drogi Krzyżowej i wspiera Apostołów w Wieczerniku. Niewiasta, która jest silna wiarą i miłością. Ona jest naszą Matką, a każdy, kto się do Niej zwróci, otrzymuje pomoc.

W tym roku w naszej Ojczyźnie obchodzimy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Wspominamy rok 1918 i wsłuchujemy się w głos wielkich mężów stanu oraz polityków tamtego okresu. Nie zapominajmy jednak, że nie byłoby wolnej Ojczyzny bez pamięci o przeszłości Polski, która budowała swoją wielkość na fundamencie wierności Chrystusowi. Polski, która była potężna i dumna, a równocześnie otwarta i budząca zainteresowanie oraz podziw obcokrajowców. Polski, w której wiara w Jezusa Chrystusa była siłą, która pozwoliła Polakom wytrwać i zwyciężać w najtrudniejszych momentach historii.

Powróćmy pamięcią do ubiegłych wieków. W tym miejscu pragnę przytoczyć fragment książki Tomasza Łysiaka pt. „Medalion na pancerzu”: „Jeśli przyjrzeć się husarskim zbrojom wystawionym na Wawelu czy zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, to najpierw rzuca się w oczy to, co polski rycerz miał na napierśniku. Po prawej stronie widać krzyż maltański wpisany w koło, po lewej zaś, tam gdzie pod blachą spało serce wojownika, medalion z Matką Bożą. (…) Dla husarii ów medalion był symbolem nie tylko ochrony, ale i kierunku wszelkich działań”.

Autor książki wyjaśnia także czytelnikom, co było największą siłą polskich wojsk pod Wiedniem w 1683 r.: „ (…) ponad zbroją, rynsztunkiem czy wyszkoleniem górowała jedna rzecz. Ta, którą uosabiały symbole zaklęte w mosiężnych medalionach na napierśnikach husarskich – Krzyż i Matka Boża. Była to wiara w Boga” (por. Tomasz Łysiak, „Medalion na pancerzu”, str. 36 i 40).

Nasi przodkowie budowali wiarę, przyjmując sakramenty święte, czytając Biblię, modląc się i gromadząc skarby, którymi były miłosierdzie i troska o dobro wspólne. Ich wzorem do naśladowania, Matką i Orędowniczką, pozostawała zawsze Maryja. Jej wizerunek znajdował się nie tylko w świątyniach, domach i na rycerskich zbrojach. Ona była zawsze z tymi, którzy walczyli o wolność i suwerenność naszej Ojczyzny. Minął czas świetności Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a ryngraf z wizerunkiem Maryi nosili żołnierze Konfederacji Barskiej (1768 r.), powstańcy Kościuszki (1794 r.), powstańcy listopadowi (1830 r.) i powstańcy styczniowi (1863 r.).

W czasach II Rzeczypospolitej ryngraf na trwałe wpisał się w tradycję Wojska Polskiego. W okresie okupacji niemiecko-sowieckiej żołnierze Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych z dumą nosili na swoich partyzanckich mundurach wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej lub Częstochowskiej na tle orła w koronie. Tę tradycję kontynuowali Żołnierze Niezłomni. (por.„Ryngrafy Żołnierzy Wyklętych”).

Jednym z Żołnierzy Niezłomnych jest Franciszek Majewski „Słony”. Zginął, oddając życie za wolność Polski 26 września 1948 r. w Węgrzynowie niedaleko Sierpca.

Na piersi pod mundurem nosił ryngraf, na którego rewersie znajdował się napis: „Królowo Korony Polskiej, miej w opiece wiernego Ci sługę”. Oddał życie wierny przysiędze, broniąc Polski przed nową okupacją sowiecką i ideologią komunistyczną. Jego ryngraf, przekazany przez rodzinę Instytutowi Pamięci Narodowej, stał się symbolem Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w roku 2016.

Dzisiaj, gdy tak wiele niebezpieczeństw zagraża naszej wierze, naszym rodzinom, Ojczyźnie i chrześcijańskiej Europie, zwracajmy się jak najczęściej do Maryi. Ona zawsze wysłuchuje swoich dzieci. Szczególnie wtedy, gdy wypełniamy Jej prośbę i bierzemy do rąk różaniec. Powracajmy także do przepięknych tradycji narodowych. Niech w domach, w których mieszkamy i w miejscach pracy widoczny będzie wizerunek Tej, która ciągle wyprasza dla nas łaski u swojego Syna. Wpatrując się w oblicze Matki Najświętszej, wracajmy pamięcią do naszych bohaterów narodowych, którzy z Jej wizerunkiem na zbrojach, mundurach, a przede wszystkim w sercu, potrafili kochać Boga, bliźniego i Polskę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ziemia przez Boga stworzona powinna być po Bożemu zarządzana

2019-08-18 15:40

it / Jasna Góra (KAI)

Do modlitwy o nowych proroków, gotowych na podjęcie walki na froncie dla Boga i dla Polski apelował na Jasnej Górze abp Andrzej Dzięga. Tradycyjnie po wspomnieniu swego patrona św. Maksymiliana po raz 34. w swej pielgrzymce przybyli polscy energetycy, elektrycy i elektronicy. W sumie ok. 7 tys. osób.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Metropolita szczecińsko-kamieński przypominał, że bez Boga świat nie może być zinterpretowany ani uporządkowany a zacząć trzeba od zwykłej etyki, od przywracania Bożego porządku i Bożej moralności, inaczej nie dojdzie się do ładu w polityce, gospodarce, energetyce i świecie.- I ja i ty mamy być prorokami - mówił kaznodzieja. - Nie bój się być prorokiem Bożej sprawy w rodzinie, w małżeństwie, w środowisku twoim – mówił i dodawał: „patrzysz na to co się dzieje na polskiej ziemi i widzisz jak prorocy dzisiejszego czasu są zakrzykiwani, jak z nich się drwi, jak się ich ośmiesza, a nade wszystko jak się ich boją, ci którzy chcą ich zagłuszyć i wyciszyć, chcą ich wystraszyć, aby przestali mówić”. - Ale mąż, który ma w sobie Bożego ducha nie zamilknie, bo on w Bożej służbie musi wołać - podkreślał abp Dzięga. Przekonywał, że „jeśli jeden będzie wyciszany dziesięciu albo stu powstanie w to miejsce”.

Kaznodzieja zauważył, że drwiono także ze św. Maksymiliana, patrona energetyków, którego chciano uciszyć, bo mówił o lożach masońskich, „o ich celach, które kiedyś ujawnili jeszcze w wieku rewolucji francuskiej a potem po wojnach napoleońskich zaprowadzili pozorny pokój w Europie na dwa, trzy pokolenia”. - I wtedy zadbali o przygotowanie filozoficznych koncepcji, ujęć, zwrotów, systematyki pojęciowej, aby zawładnąć umysłami, i gdy w XIX wieku przygotowali sobie to instrumentarium filozoficzne, intelektualne, to weszli w XX wiek z rewolucją ateistyczną, bolszewicką i na Wschodzie i na Zachodzie – mówił abp. Podkreślał, że „Polska im wciąż przeszkadza, bo w Polsce ludzie wciąż klękają przed Bogiem na kolana, bo w Polsce cnota nazywana jest cnotą a grzech jest nazywany grzechem i dlatego im w tym systemie pojęć pomieszanych Polska przeszkadza i będzie przeszkadzała”.

Arcybiskup zauważył, że nie jest to sprawa na jeden dzień, miesiąc, to jest sprawa na całe pokolenie. - I nie myśl, że załatwi to za wszystkich w Polsce jeden czy drugi biskup, muszą stanąć tysiące kapłanów i prawdę mówić, muszą stanąć miliony ojców i matek, steki tysięcy nauczycieli, liderów biznesu, ludzi kultury, stanąć w tej służbie i na tym froncie dla Boga, dla Polski, dla polskiego domu - mówił kaznodzieja. Zachęcał, by nie bać się w takich kategoriach myśleć, „bo Bóg nas prowadzi na tych polskich drogach”.

Wzywał, by modlić się o to by na polskiej ziemi pod opieką Maryi powstali nowi prorocy „mężowie i niewiasty Bożej służby, Bożej wyrazistości, Bożego ładu, który, choć kosztuje, to owocuje potężnie”.

Wobec wielu dyskusji o wykorzystywaniu energii jądrowej kaznodzieja przestrzegał, aby politycy, którzy doprowadzają do wielu krzywd wyrządzanych naszej plancie, nie przerzucali kosztów nadużyć np. ocieplenia klimatu, na prostych ludzi.

Energetycy i elektrycy co roku przybywają, by modlić się za „polski dom” a zwłaszcza o bezpieczeństwo energetyczne dla naszego kraju.

Jak podkreśla minister energii Krzysztof Tchórzewski branża staje przed coraz to nowymi wyzwaniami, poziom życia Polaków powoduje, że potrzebujemy więcej energii. - W ciągu ostatnich czterech lat zużycie energii w Polsce wzrosło o ponad 7 procent, to są dwie duże elektrownie a więc z jednej strony trzeba modernizować nasze stare elektrownie, wymagania unijne powodują, że walczymy z emisyjnością, walczymy o czyste powietrze, a drugiej strony musimy to robić w sposób ewolucyjny, żeby nadążyć za potrzebami, za tym, czego obywatele chcą - powiedział minister.

Ks. Sławomir Zyga, krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników podkreślał, że pielgrzymki mają jednoczyć środowisko. - Taka jest nasza intencja od 34. lat, ale też chcemy przypomnieć o pewnym etosie pracy. Dlatego w tym roku rozważaliśmy szczególnie słowa Jana Pawła II z encykliki o pracy ludzkiej – mówił kapłan.

Pielgrzymi złożyli ofiary na odbudowę kościoła w Dźwiniaczce na Podolu, gdzie ostatnie lata życia spędził św. abp Szczęsny -Feliński.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa motocyklowa energetyków z Elektrowni Bełchatów, a także grupa rowerzystów ze Szczecina. Grupę w procesji pielgrzymkowej wprowadzała na Jasną Górę Orkiestra z Elektrowni Turów.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest zawsze Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archidiecezja poznańska pomaga mieszkańcom Madagaskaru

2019-08-18 19:39

ks. ds / Poznań (KAI)

W Befasie na Madagaskarze odbyły się 17 i 18 sierpnia uroczystości dziękczynne za zbudowanie kościoła, szkoły i przychodni zdrowia – daru dla mieszkańców Madagaskaru z okazji jubileuszu 1050-lecia archidiecezji poznańskiej. „Dziękuję za pomoc w budowie kościoła, szkoły i przychodni, ale jeszcze bardziej dziękuję wam za to, że przybyliście tutaj, aby być z nami” – mówił do polskiej delegacji bp Marie Fabien Raharilamboniaina OCD.

fotolia.com

W uroczystościach w Befasie na Madagaskarze wzięli udział delegat abp. Stanisława Gądeckiego ds. misji ks. Dawid Stelmach, o. Wiesław Chojnowski z prokury misyjnej zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej, lekarz Jacek Jarosz, wiceprezes fundacji pomocy humanitarnej Redemptoris Missio i wolontariuszka fundacji, położna Sara Suchowiak.

Goście z Polski zostali wprowadzeni do parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Befasy w diecezji Morondava w uroczystym orszaku przez miejscowych parafian od granic miasteczka aż do kościoła.

18 sierpnia odbyła się Msza św. pod przewodnictwem o. Francisa Donatien Randriamalala, wikariusza generalnego diecezji Morondova. Podczas Eucharystii dziękowano za wkład archidiecezji poznańskiej w sfinansowanie budowy kościoła parafialnego w Befasy. Poświęcono m.in. pamiątkową tablicę z drewna palisandrowego zawierającą napis: „Podziękowanie dla archidiecezji poznańskiej za zbudowanie kościoła w Befasy na Madagaskarze, lata 2018-2019”.

Podczas uroczystości poświęcono także i dokonano otwarcia przychodni zdrowia „Chata Medyka” im. dr Wandy Błeńskiej, zbudowanej przez Fundację Redemptoris Missio przy wsparciu Fundacji dla Afryki i Caritas Polska. Przychodnia będzie służyć wszystkim mieszkańcom Befasy bez względu na wyznanie.

„Radość była przeogromna, pięknie pomalowani i ubrani Malgasze z wojowniczego plemienia Sakalava ze śpiewem na ustach czekali na nas już na progu wioski. Przeprowadzili nas sypiąc kwiaty i klaszcząc. Nigdy nie przeżyłam czegoś podobnego” – mówi o uroczystościach Sara Suchowiak.

„Gdy pierwszy raz myślałam o misjach medycznych, marzyłam, że będzie to właśnie na Madagaskarze. Udało się. Kraj przepiękny, ubogi, jednak nadrabia to malowniczymi krajobrazami, pracowitymi i życzliwymi ludźmi oraz atmosferą, w której pomimo wielu braków czujemy się świetnie” – relacjonuje swoje wrażenia wolontariuszka Redemptoris Missio.

Budowa kościoła i szkoły na Madagaskarze jest wotum wdzięczności archidiecezji poznańskiej za jubileusz 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu. Misja w Befasy jest jednym z miejsc, które archidiecezja poznańska objęła swym patronatem. Archidiecezja wspiera też m.in. misje w Kibeho w Rwandzie, w Puerto Libertad w Argentynie i w Managua na Kubie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem