Reklama

Patron jedności ojczyzny

2018-04-30 11:29

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 18/2018, str. 8

Wikipedia
Św. Stanisława BM, patrona Polski, przedstawia się zazwyczaj w stroju biskupim, z pastorałem w ręku

O kim mowa? Oczywiście, o św. Stanisławie (ok. 1030-79) – biskupie i męczenniku. Dlaczego patron jedności Polski? Zapraszam do lektury

Według legendy, ciało dzielnego biskupa zostało pocięte na kawałki przez siepaczy króla Bolesława II Szczodrego (ok. 1042-1082), zwanego też Śmiałym. Miało jednak cudownie się zrosnąć, co było zapowiedzią zjednoczenia się państwa polskiego po okresie rozbicia dzielnicowego, które nastąpiło po śmierci króla Bolesława III Krzywoustego (1086 –1138). Ostatecznie do ponownego scalenia naszych ziem doszło za czasów króla Władysława Łokietka (ok.1260 – 1333). Przypisywano to właśnie św. Stanisławowi ze Szczepanowa.

Podobne przekonanie panowało podczas nocy zaborów, które zakończył dzień 11 listopada 1918 r., kiedy to po 123 latach odzyskaliśmy niepodległość. 100. rocznicę tego wydarzenia obchodzimy w tym roku. Nic więc dziwnego, że św. Stanisław jest patronem naszej wolnej zjednoczonej Ojczyzny.

Znaczenie świętego

Imię św. Stanisława oznacza kogoś, kto jest sławny. Bez wątpienia jego męczeńska śmierć na Skałce w Krakowie przyczyniła się do jego sławy nie tylko w Polsce, ale i w chrześcijańskiej Europie. Nie wchodząc zbytnio w polityczne tło jego zamordowania, warto zwrócić uwagę na to, że nasz święty uchodził za człowieka bardzo pobożnego i pracowitego. Pamiętajmy, że chrześcijaństwo na naszych ziemiach dopiero się krystalizowało. Dlatego też biskup krakowski multum czasu poświęcał na krzewienie ewangelicznej wiary i przestrzeganie karności kościelnej. Źródła podają, że był przy tym człowiekiem bardzo ofiarnym, który pomagał bliźnim będącym w potrzebie.

Reklama

Stanisława ogłoszono świętym w połowie XIII stulecia, m.in. za sprawą wielu cudów związanych z jego osobą, np. wskrzeszenia czy uzdrowienia. Jeden z nich opisuje ks. Piotr Skarga (1536 – 1612), który opiera się na wcześniejszych przekazach bliskich czasom naszego świętego: „Dzieciątko także w Gdańsku, które z mostu spadło, utonęło i nierychło znalezione było. Gdy rodzice przyczyny św. Stanisława u Pana Boga wzywali, ożyło”.

Doczesne szczątki sławnego krakowskiego biskupa można nawiedzić i pomodlić się przy nich w katedrze na Wawelu. Szczególnym kultem wierni otaczają św. Stanisława także na Skałce w Krakowie, gdzie bardzo długo na ścianie miała zachować się plama jego krwi, a w sadzawce miał utonąć jeden z odrąbanych mu palców. W każdym razie święty jest patronem Krakowa, archidiecezji krakowskiej i całej Polski. Przedstawia się go zazwyczaj w stroju biskupim, z pastorałem w ręku. Jego atrybuty to orły oraz miecz, od którego stracił życie.

Głos syna ziemi krakowskiej

Warto w tym miejscu przypomnieć słowa Papieża Polaka, które w kontekście uroczystości św. Stanisława, biskupa i męczennika, którą obchodzimy 8 maja, oraz w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości brzmią wyjątkowo. Zostały wypowiedziane w Krakowie 9 czerwca 1979 r. podczas pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Ojczyzny: „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego! (...) Proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię «Polska», raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością – taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym, abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy (...). Proszę was: abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, abyście od Niego nigdy nie odstąpili, abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On «wyzwala» człowieka, abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest «największa», która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu. Proszę was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo (...), przez pamięć św. Stanisława, który legł pod mieczem królewskim na Skałce. Proszę was o to. Amen”.

Nic dodać, nic ująć. Św. Stanisławie, módl się za nami, módl się za naszą Ojczyznę, broń jej jedności.

Tagi:
św. Stanisław

Reklama

Trzeba dziękować

2019-05-21 13:11

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 21/2019, str. 4-5

Uroczystości odpustowe ku czci św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, patrona diecezji świdnickiej

Marek Zygmunt
Relikwie św. Stanisława BM niosą w procesji alumni Wyższego Seminarium Duchownego

Gościem specjalnym tegorocznych uroczystości odpustowych ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika, patrona Polski i m.in. diecezji świdnickiej, był metropolita senior archidiecezji przemyskiej, były wieloletni przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik. Uczestniczyli w nich również m.in. księża infułaci: Kazimierz Jandziszak, Józef Strugarek, kanonicy kapituły katedralnej oraz kolegiackich: wałbrzyskiej, kłodzkiej i strzegomskiej, proboszczowie i wikariusze wielu naszych wspólnot wraz ze swoimi parafianami, pracownicy Świdnickiej Kurii Biskupiej z jej kanclerzem ks. prał. Stanisławem Chomiakiem, wykładowcy i alumni Wyższego Seminarium Duchownego z jego rektorem ks. prał. dr. Tadeuszem Chlipałą, kierownictwo diecezjalnej Caritas z księżmi dyrektorami: Radosławem Kisielem i Janem Gargasewiczem, reprezentantki żeńskich zgromadzeń zakonnych, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich działających na terenie naszej diecezji. W odpustowych obchodach wzięli również udział: szef kancelarii prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, poseł Ireneusz Zyska, wicewojewoda dolnośląski Kamil Zieliński oraz wicemarszałek województwa dolnośląskiego Marcin Gwóźdź.

Uroczystości rozpoczęły się Nieszporami ku czci św. Stanisława sprawowanymi w świdnickim kościele pw. św. Józefa przez biskupa pomocniczego bp. Adama Bałabucha, który w tym dniu obchodził jedenastą rocznicę przyjęcia sakry biskupiej. Po nabożeństwie abp Józef Michalik poprowadził ulicami Świdnicy procesję z relikwiami św. Stanisława BM do katedry, gdzie przewodniczył odpustowej Eucharystii.

Zabierając głos na początku Mszy św., bp Ignacy Dec podkreślił m.in. że św. Stanisław BM jest patronem nie tylko Polski, ale również archidiecezji: krakowskiej, warszawskiej, poznańskiej i lubelskiej oraz diecezji: tarnowskiej, sandomierskiej, kieleckiej, płockiej i właśnie świdnickiej. W naszym kraju istnieje obecnie ponad 270 świątyń i ok. 200 parafii pod jego wezwaniem. To wszystko świadczy o wielkim kulcie św. Stanisława w historii i w czasach współczesnych w naszej Ojczyźnie.

Z kolei abp Józef Michalik w słowie rozpoczynającym Eucharystię podziękował świdnickiemu ordynariuszowi nie tylko za zaproszenie na tegoroczne uroczystości odpustowe, ale za wiele takich momentów życiowych, w których staje on w obronie różnych, ale jakże podstawowych, ważnych ideałów dla naszego Kościoła, żeby mógł być wierny Chrystusowi, mógł być jednością, nie utracił niczego z tego wielkiego ponadtysiącletniego dziedzictwa wiary w naszej Ojczyźnie.

Nawiązując w homilii do czytanej Ewangelii, Ksiądz Arcybiskup wskazał, że mamy w niej bardzo jasny wyraz troski Pana Jezusa o dobrego pasterza. On jest Dobrym Pasterzem. A Jezus jako Dobry Pasterz zna swoje owce, zna każdego z nas i nie zniechęca się, że nieraz musi chodzić i szukać nas po pagórkach, cierniach, zagubionych zaroślach. On kocha swoje owce i dlatego niejednokrotnie naraża się, broni przed wilkiem, niebezpieczeństwem. To jest ta wielka świadomość, która ludziom wiary daje wewnętrzną moc, że my w naszych zmaganiach z trudnościami osobistymi, zewnętrznymi wcale nie jesteśmy sami. On jest z nami. To jest ta siła, którą ma każdy z nas, bo jeśli idziemy drogą prawdy, drogą Bożych przykazań, Jego wskazań, to nie bójmy się nikogo i niczego. Jesteśmy po stronie zwycięskiej, mimo że niekiedy trzeba będzie przegrać bitwę, ale wygramy wojnę, tę najważniejszą wojnę. Będzie ona zwycięska. To jest właśnie to przesłanie wielkiej ufności. Jeżeli mamy nadzieję i wierzymy, że Bóg jest z nami, to nie boimy się naszych przeciwników. Ale jest i przestroga św. Pawła; bądźcie roztropni, uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Bóg sam ustanowił was pasterzami. Zdaniem Księdza Arcybiskupa, taka jest właśnie funkcja pasterza, którego rozpoznają te owce, ludzie znają Jego głos. Są przyzwyczajeni, że On zawsze karmi ich dobrym pokarmem, niekiedy używa mocniejszego głosu, a czasem używa innych argumentów, żeby te rozpraszające się owce przypędzić do stada.

W dalszej części homilii kaznodzieja podkreślił m.in., że siłą Kościoła w naszym kraju i na świecie są Bóg i prosty człowiek, człowiek szczerego, prawdziwego serca. – Myślę, że dzisiaj są władcy, dla których Chrystus jest bardzo nie wygodny. Przychodzą oni z różnych poziomów, także politycznych, partyjnych, poziomów władzy medialnej, która dzisiaj upatrzyła sobie Baranka Wielkanocnego do złożenia ofiary. Jeśli nas „biją” za nasze grzechy, to my jesteśmy im wdzięczni, bo sami wiemy od Chrystusa, od Papieża, od naszych spowiedników, że się mamy nawracać – mówił o kapłanach, biskupach abp Józef Michalik. Kaznodzieja zauważył, że w dzisiejszej rzeczywistości są nie tylko negatywy, ale mamy za co dziękować Panu Bogu. Wskazał na św. Stanisława, który oddał życie w obronie uczciwości, prawdy, moralności, był przykładem tego, że u fundamentów miłości Ojczyzny warto położyć nawet własne życie, nie tylko karierę i nadzieje. Zdaniem abp. Józefa Michalika, Panu Bogu trzeba dziękować np. także za to, że według statystyk z końca 2018 r. 75 proc. młodzieży szkół średnich uczęszcza na katechezę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Robert Sarah na Jasnej Górze

2019-11-15 13:21

o. Stanisław Tomoń / BPJG

Kard. Robert Sarah, Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, jest gościem odbywającego się na Jasnej Górze 30. Ogólnopolskiego Forum Szkół Katolickich. Dwudniowe, jubileuszowe spotkanie trwa w dniach 14-15 listopada, a uczestniczy w nim ok. 500. dyrektorów i nauczycieli, reprezentujących ok. 600. szkół katolickich z całej Polski.

Biuro Prasowe Jasnej Góry
Jasna Góra. Forum Szkół Katolickich z udziałem kard. Roberta Saraha

Kard. Robert Sarah przewodniczył porannej Mszy św. w jęz. łacińskim w bazylice jasnogórskiej w piątek, 15 listopada. Eucharystię koncelebrowali: abp Wacław Depo, metropolita częstochowski oraz bp Marek Mendyk z Legnicy, Asystent Rady Szkół Katolickich, który odczytał homilię kard. Saraha.

W homilii ks. kardynał nawiązywał do treści Pisma Świętego, które w listopadzie, pod koniec roku liturgicznego, utrzymane są w szczególnym stylu - apokaliptycznym, związanym z Sądem Ostatecznym. Zwracając uwagę na zagrożenia współczesnego świata kaznodzieja powoływał się na fragmenty z Księgi Mądrości: „Pismo Święte stwierdza, że jeszcze przed objawieniem się Boga Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, człowiek z natury odczuwał potrzebę adorowania swego Stwórcy i to pragnienie było głęboko zakorzenione w jego sercu. Dlatego adorował to, co w stworzeniu uznawał za dzieła zachwycające go potęgą i wspaniałością, ogień, wiatr, rozgwieżdżone niebo, rwącą wodę. Urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa, mówi Księga Mądrości. W naszych czasach bogowie noszą inne imiona, ale rzeczywistość bałwochwalstwa wciąż niestety jest zakorzeniona w naszej duszy naznaczonej grzechem. Jasne, że już nie adorujemy ognia, rozgwieżdżonego nieba, czy innych tego rodzaju żywiołów występujących w przyrodzie, ale raczej idoli, których sami sobie wymyśliliśmy, odkrycia naukowe, dokonania technologiczne, gospodarcze, przemysłowe, wyczyny sportowe. Wszystkie rzeczy, które same w sobie są dobre, ale okazują się zgubne, kiedy uczynić z nich idola. Po prostu dlatego, że zapominamy o Tym, który je stworzył i który nieskończenie przewyższa nas potęgą”.

„Jeśli trwamy w postawie bałwochwalstwa, zaprzątnięci wyłącznie gromadzeniem dóbr, jeśli dobrowolnie tkwimy w ciemnościach grzechu, który polega na adorowaniu idoli naszych czasów, to zostaniemy wrzuceni w ciemności piekła. Ponosimy więc odpowiedzialność za swoją wieczność” - przestrzegał kard Sarah.

Dyrektorom, nauczycielom i wykładowcom polskich szkół i uniwersytetów, kard. Sarah stawiał za przykład św. Alberta Wielkiego, którego wspomnienie liturgiczne Kościół obchodzi 15 listopada. Wspominając tego średniowiecznego biskupa i doktora Kościoła, wybitnego profesora i nauczyciela św. Tomasza z Akwinu, kard. Sarah zwrócił uwagę, że oddziaływanie jego ucznia okazało się głębsze i trwalsze. „Niektórzy mawiali, że jeśli Tomasz był ogromną rzeką, to dlatego, że Albert był strumieniem - podkreślał kardynał - On utorował drogę Tomaszowi z Akwinu, uczniowi, którego sława przerosła i zaćmiła jego sławę”.

„Drodzy przyjaciele, nauczyciele i profesorowie, miejcie zawsze w sercu pragnienie przekazywania swoim uczniom i studentom tego, co słuszne, dobre i piękne, obierając za przykład św. Alberta Wielkiego - prosił kard. Sarah - Wasze zadanie wychowawcy jest piękne i zarazem delikatne, jest ono bowiem trudne. Przypomina trud wieśniaka, który uprawia jałową niekiedy ziemię, zarośniętą chwastami po jesiennych zasiewach. Nigdy nie traćcie nadziei co do swoich uczniów i studentów, ufajcie, być może są wśród nich nowi Tomasze z Akwinu. Postępujcie więc tak, jak św. Albert Wielki, dajcie swoim uczniom i studentom przykład umysłu ciekawego odkrywania świata i pasjonującego się mądrością. Katolicki nauczyciel ukazuje swoim nauczaniem harmonię ludzkiej wiedzy, a swoim życiem rozumienie zaangażowania w służbę prawdy Ewangelii”.

„Podczas tej Mszy św. prośmy o łaskę stanu czujności, stanu modlitwy, zarówno w studiowaniu jak i nauczaniu. Przypominając historię Noego i Lota, Jezus zarzuca nam, że nazbyt często żyjemy zanurzeni w obecnym świecie, wcale nie zabiegając o Królestwo Boże. Sobór Watykański II prosi nas, byśmy bardzo uważnie obserwowali znaki czasu. ‘Kto chce zachować swoje życie, straci je’ - mówi Pan Jezus. Ewangelia przypomina nam więc, czym różni się ikona, która kieruje nas ku Bogu, od idola, który zwraca ku sobie wszystko, czego dotknie. W Jasnogórskim Sanktuarium, Matka Boża w swojej ikonie trzyma Jezusa i kieruje na Niego nasze spojrzenia. Niech Maryja czyni z nas ikony Boga, byśmy swoich uczniów i studentów prowadzili do Boga i nieśli Chrystusa otaczającym nas ludziom” - zakończył homilię kard. Sarah.

Gość z Watykanu uczestniczy obecnie w Forum, którego obrady trwają na Sali Papieskiej. Tam wygłosić ma konferencje zatytułowane: „Kościół – kryzys i odnowa” oraz „Misja katolickiego wychowawcy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda powołał nowy rząd premiera Morawieckiego

2019-11-15 18:45

wpolityce.pl

Prezydent Andrzej Duda powołał nowy rząd premiera Mateusza Morawieckiego. Zgodnie z konstytucją Morawiecki złożył we wtorek na ręce prezydenta dymisję poprzedniego rządu. Wczoraj został desygnowany na premiera i prezydent powierzył mu misję utworzenia rządu. Informacje na bieżąco.

www.premier.gov.pl

Głos zabrał prezydent Andrzej Duda

Bardzo serdecznie gratuluję. Są w kadencji parlamentu takie co najmniej trzy bardzo ważne momenty. Tym pierwszym i drugim momentem jest ukonstytuowanie się nowego Sejmu i Senatu. Kolejny moment to chwila, w której powstaje nowa Rada Ministrów. Chciałem podziękować podjęcia się tych obowiązków,ale także za dotychczasowe pełnienie obowiązków, bo wielu z państwa te teki otrzymuje po raz kolejny. Bierzecie na siebie odpowiedzialność w poczuciu, że dobro ojczyzny i pomyślność obywateli jest najwyższym nakazem — mówił prezydent.

www.premier.gov.pl

Wiem, że to ślubowanie będziecie mieli w sercu. Jesteście tymi, którzy sprawdzili się, czasem wielokrotnie, w służbie dla obywateli, dla ojczyzny, dla Rzeczpospolitej. Trudno te pracę oszacować, ma swoją niezwykłą specyfikę. Sam wiem, jaka to odpowiedzialność — dodał.

Dziękuję też państwa najbliższym, którzy znoszą ten brak obecności. Wiemy, że taka jest specyfika tej służby, mamy świadomość, jaka to odpowiedzialność. To jest służba do końca, do czasem ostatniego tchnienia. Z wieloma z państwem znam się od wielu lat. Przezywaliśmy chwile radości, ale też te bardzo ciężkie. Mogę powiedzieć, że w jakimś sensie jesteśmy związani oddaniem Polsce. Byliśmy tego świadkami. Wiem, na jaką służbę nas stać — podkreślił Duda.

Wiele dobrego udało się zrealizować przez 4 lata. Chciałbym, żeby to podziękowanie popłynęło do pani premier i ministrów, którzy pełnili w tym czasie swoje obowiązki. To, co zostało zrobione, to ogromna zasługa rządu. chciałbym, żeby to, co będzie realizowane, było realizowane co najmniej tak dobrze jak dotychczas — przyznał prezydent Duda.

Wiele dobrego został zrealizowane. Nie wszystko się udało, nie wszystko udało się dobrze, ale nikt z nas nie jest nieomylny. Pomyłki i złe decyzje się zdarzają. Najważniejsze to przyznanie się do błędu. Wierzę, że takie sytuacje żadnego z państwa nie dotkną. Że wszystkie zadania będziecie realizowali z powodzeniem. Tego życzę na nową drogę sprawowania władzy. Niechaj wszystkie wasze marzenia i plany spełnią się jak najlepiej z pożytkiem dla Polski. Jestem zawsze otwarty na współpracę, na inicjatywy ważne dla Polski. Dla was drzwi Pałacu Prezydenckiego są zawsze otwarte — zapewnił prezydent.

W nawet najtrudniejszych kwestiach jestem otwarty. Jestem gotów dźwigać ciężar służący dobru RP. Życzę powodzenia na tej drodze. Wierzę, że będzie to służba z pożytkiem dla Polski i naszych obywateli. Niech żyje Polska! — zakończył prezydent.

Głos zabrał premier Morawiecki.

Służba RP to zaszczyt nieporównywalny z niczym innym. Odwaga, determinacja i przywiązanie do ojczyzny to wartości potrzebne przy naprawie RP. Naszym podstawowym celem jest uczynienie z Polski kraju najlepszego do życia w Europie. Wiemy, że w świetle kamer będziemy 1 proc. naszego czasu. 99 proc. to żmudna praca, trudne negocjacje, rozmowy, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązania dla Polski i Polaków. Jestem przekonany, że tak jak ślubowanie kojarzy się z rycerskością, szlachetnością, tak my będziemy kierować się szlachetnością we wszystkich czynach, które doprowadzą do piękniejszej RP — mówił premier Morawiecki.

Dziękuję za okazane zaufanie. Dziękuję Polakom, którzy potwierdzili nasz kierunek. To zaufanie niezwykle zobowiązuję. Zakończę słowami Jędrzeja Moraczewskiego, który powiedział, że pragniemy pooprawiać los miliona ludzi, prostować drogi dla Polaków. Tak pragniemy i to będziemy czynić — zakończył premier.

Jako pierwszy przysięgę złożył premier Mateusz Morawiecki. Prezydent i premier złożyli podpisy pod postanowieniem o powołaniu w skład Rady Ministrów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem