Reklama

Prawa człowieka są ważniejsze niż prawa własności

2018-06-20 11:58

Paul L. Poirot
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. VIII


To nie prawo własności się ochrania, lecz prawo do własności. Własność sama w sobie nie posiada przecież praw; za to człowiek, jednostka, ma trzy wielkie prawa, równie nietykalne przed arbitral­ną ingerencją: prawo do swojego życia, prawo do swojej wolności, prawo do swojej własności (...). Te trzy prawa są tak ściśle powiązane ze sobą, i w istocie stanowią jedno prawo. Dać człowiekowi jego życie, a odmówić wolności, to odebrać mu wszystko, co sprawia, iż jego życie jest coś warte. Dać mu jego wolność, lecz odebrać włas­ność, która jest owocem i oznaką wolności, to uczynić go niewolni­kiem.
George Sutherland sędzia Sądu Najwyższego USA w latach 1922-38

Wielu pokrętnych zdań o miłych sformułowaniach i emocjonalnym wydźwięku używa się dzisiaj, by wykazać, że istnieje różnica między „prawami własności” a „prawami człowieka”. Przez wynikanie sądzić też należy, że istnieją dwie grupy praw; jedna dotyczy istot ludzkich, a druga własności. Skoro istoty ludzkie są ważniejsze, to w konsekwencji – w sposób zupełnie naturalny – ludzie nieostrożni opowiadają się za prawami człowieka.

W istocie jednak nie ma żadnej różnicy między prawami własności a prawami człowieka. Termin „własność” nie ma żadnego innego znaczenia, jak tylko zastosowanie do czegoś, co posiada ktoś. Sama własność nie ma ani praw, ani wartości, pojawiają się one jedynie wtedy, kiedy chodzi o ludzkie interesy. Nie ma innych praw niż prawa człowieka, a to, co nazywa się własnością, to po prostu prawo człowieka, jednostki w stosunku do własności. Mówiąc dokładniej, nie polega to na relacji praw własności do praw człowieka, lecz „praw człowieka”, jednej osoby w społeczności w stosunku do „praw człowieka” – innej osoby.

Czym są prawa własności w ten sposób zdyskredytowane przez przeciwstawienie ich prawom człowieka? Znajdują się one wśród najstarszych i najbardziej podstawowych praw człowieka, pośród tego, co najistotniejsze dla wolności i postępu. Są przywilejami prywatnego posiadania, które nadaje znaczenie prawu do produktu własnej pracy, przywilejami, które ludzie zawsze instynktownie uważali za należące do nich prawie tak nieodłącznie i nierozerwalnie jak ich własne ciała. Jeśli ludzie nie mogą czuć się bezpiecznie w ich zdolności do zachowania owoców własnej pracy, to istnieje bardzo słaby bodziec do oszczędzania i rozszerzania podstawowego kapitału – narzędzi i wyposażenia do produkcji i lepszego życia.

Reklama

Karta Praw w Konstytucji Stanów Zjednoczonych nie uznaje żadnej różnicy między prawami własności a innymi prawami człowieka. Zakaz bezpodstawnej rewizji i konfiskaty obejmuje bez różnicy „osoby, domy, dokumenty i ruchomości”. Nikt nie może bez odpowiedniej procedury prawnej być pozbawiony życia, wolności lub mienia; żadnego z tych praw w równym stopniu nie wolno naruszyć. Prawo do procesu sądowego zapewnia się w przypadkach zarówno kryminalnych, jak i cywilnych. Wygórowane okupy, nieludzkie kary pieniężne, okrutne i wy­myślne wyroki obejmuje się jednym zakazem.

Ojcowie zało­życiele zdawali sobie sprawę z tego, o czym wydaje się, że niektórzy dzisiejsi politycy zapominają, a mianowicie, że człowiek poz­bawiony praw własności, bez prawa do owoców swojej własnej pracy, nie jest człowiekiem wolnym.

Wszystkie te prawa konstytucyjne mają dwie cechy wspólne. Po pierwsze, stosują się do każdego człowieka. Po drugie, są bez wyjątku gwarancjami wolności lub nietykalności wobec możliwości ingerencji państwa. Nie są to formuły rosz­czeń wobec innych, indywidualne czy też zbiorowe. Stwierdza się w nich po prostu, że istnieją pewne wolności człowieka – z włączeniem tych, które odnoszą się do własności – które są istotne dla wszystkich wolnych ludzi i których państwo nie może naru­szać.

A co z tzw. prawami człowieka, które przedstawia się jako wyższe niż prawa własności? Co z „prawem” do pracy, „prawem” do pewnego poziomu życia, „prawem” do minimalnej płacy czy też maksymalnego czasu pracy, „prawem” do „uczciwej” ceny, „prawem” do zbiorowego rozstrzygania sporów – gwarantem bezpieczeństwa w obliczu przeciwności życia, takich jak starość czy kalectwo?

Twórcy konstytucji byliby zdumieni, gdyby usłyszeli, że podobne rzeczy traktuje się jak prawa. Nie są to przecież immunitety zabezpieczające przed państwową napaścią. Przeciwnie, są to żądania nowych form państwowego przymusu. Nie są to roszczenia co do produktu własnej pracy. Są one w niektórych, o ile nie we wszystkich, przypadkach roszczeniami do produktów pracy innych ludzi.

Takie „prawa człowieka” rzeczywiście różnią się od praw własności, opierają się bowiem na odmowie podstawowej koncepcji praw własności. Nie są to wolności czy też immunitety zapewnione wszystkim osobom, a raczej szczególne przywileje nadane pewnym ludziom kosztem innych. Rzeczywiste rozróżnienie nie leży między prawami własności a prawami człowieka, lecz między zapewnieniem równej ochrony przed państwowym przymusem z jednej strony, a żądaniami korzystania z przymusu dla dobra uprzywilejowanej grupy – z drugiej.

Przełożył Jan Kłos

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitewne popołudnie u św. Barbary w Wieluniu

2019-10-22 21:49

Zofia Białas

22 października w parafii św. Barbary w Wieluniu stał się dniem szczególnym. W tym dniu zbiegły się tu trzy ważne ewangelizacyjne wydarzenia: Różaniec Święty dla dzieci, wspomnienie św. Jana Pawła II i inauguracji jego pontyfikatu oraz comiesięczne nabożeństwo i Eucharystia ku czci św. Rity.

Zofia Białas

Wszystkim modlitwom towarzyszyły Relikwie św. Rity i św. Jana Pawła II oraz wiele róż, w tym jeden bukiet szczególny - bukiet wdzięczności dla św. Rity od młodej matki za cud narodzenia dziecka i decyzji narzeczonego o zawarciu sakramentalnego małżeństwa.

Nabożeństwo różańcowe dla dzieci zakończyło się mini sprawdzianem wiadomości na temat tajemnic światła. Pomocą były piękne ilustracje ze scenami chrztu w Jordanie, cudu w Kanie, nauczania Pana Jezusa, przemienienia na Górze Tabor i ustanowienia Eucharystii. Mini sprawdzian przeprowadziła jedna z matek, która przed każdą tajemnicą czytała proste rozważania wyjaśniające tajemnice życia Jezusa i Jego Matki.

Tuż po Różańcu rozpoczęło się nabożeństwo do św. Rity połączone Litanią, koronką, prośbami i podziękowaniami. Było to już 10. Nabożeństwo w tym roku i 11. od chwili uroczystego wprowadzenia Jej Relikwii do kościoła w grudniu 2018 roku.

Ilość wiernych na nabożeństwie i Eucharystii ku Jej czci z miesiąca na miesiąc jest coraz większa. Coraz więcej czcicieli świętej od spraw beznadziejnych przybywa z różami, które po Eucharystii są uroczyście poświęcane.

Coraz więcej czcicieli świętej Rity zabiera do domów książeczki z modlitwami na każdy miesiąc i coraz więcej z nich wie, że trzeba mieć silną wiarę, modlić się sercem i być w modlitwie wytrwałym, bo tylko taką ufną modlitwę święta zaniesie przed Boży tron.

Eucharystia zakończyła się błogosławieństwem relikwiami św. Jana Pawła II i ucałowaniem Relikwii świętej Rity.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem