Reklama

Zespół spod Giewontu

2018-06-28 10:24

Przemysław Mosur-Darowski
Edycja małopolska 26/2018, str. VIII

Przemysław Mosur-Darowski

Trwają przygotowania do jubileuszowego, bo 50. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Z tej okazji prezentujemy laureata poprzedniej edycji: zdobył drugą nagrodę w kategorii zespołów tradycyjnych

Odponad 30 lat „Giewont” działa przy parafii na zakopiańskiej Olczy, a 4 lata temu został zespołem reprezentacyjnym miasta Zakopane. – Zespół założył proboszcz parafii, ks. Jan Kowalik – informuje Maria Frączysta, kierownik grupy. – Na początku wyglądało to tak, że graliśmy w czasie Mszy św., koncertowaliśmy, zbieraliśmy fundusze na budujący się kościół – wyjaśnia.

„Giewont” powstał w 1981 r., w czasie gdy rozpoczynano budowę sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik – nowej świątyni o charakterystycznej, mającej przypominać tatrzańskie szczyty, bryle. Rolą grupy było prezentowanie kultury górali podhalańskich (śpiewu, tańca, muzyki, stroju i zwyczajów) zachowanej w tradycyjnej, najczystszej formie. Na Podhalu był to pierwszy w czasach PRL-owskich zespół założony i działający przy parafii.

Część życia

Z parafią, prowadzoną przez Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, zespół związany jest do dziś. Na jej terenie przygotowuje się do swoich występów, uświetnia też śpiewem i muzyką kościelne uroczystości. – W sali przy świątyni mamy swoją siedzibę. Pozostajemy pod opieką parafii i jest to dla nas wielki honor uczestniczyć we Mszach św. jako zespół – opowiada Maria Frączysta. – Zawsze możemy też liczyć na wsparcie duchowe – zapewnia.

Reklama

„Giewont” nie ogranicza się jednak wyłącznie do działalności na swoim terenie. W 2014 r. grupa została zespołem reprezentacyjnym Zakopanego; na swoim koncie ma też występy w kraju i za granicą (m.in. w Austrii, Niemczech, Francji i Włoszech). W 1985 r. zespół spotkał się również z Janem Pawłem II.

Przez „Giewont” przeszło blisko 650 osób od początku jego istnienia. Dziś liczy 120 członków. Są to zarówno dzieci, młodzież, jak i dorośli. Często całe góralskie rodziny. Kierownik „Giewontu” informuje: – Jesteśmy grupą wielopokoleniową. Najmłodsi członkowie mają 4 lata, a najstarsi – ok. siedemdziesięciu. Na występy chodzą teraz głównie młodzi, ale gdy trzeba nas wesprzeć na dużych imprezach, wtedy pojawiają się również pozostali – mamy, ciotki. Bardzo nam pomagają.

Ks. Jerzy Grzyb, proboszcz parafii na Olczy i opiekun zespołu, podkreśla: – Jak na tak niewielką parafię to bardzo dużo młodych jest w „Giewont” zaangażowanych. Chętnie się spotykają, śpiewają, tańczą i grają. Jest to część ich życia.

Obrzędy i muzyka

Olcza jest dużą dzielnicą Zakopanego, choć położoną nieco na uboczu. Niegdyś osobna wieś i dziś zachowuje pewną odrębność. Olczańskie sanktuarium położone jest w jej centralnej części, wokół niego skupia się życie mieszkańców. Podobnie jest z zespołem, który niewątpliwie stanowi ważny element krajobrazu kulturalnego Olczy.

– To grupa włączająca się w życie parafii; tam, gdzie i kiedy jest tego potrzeba. To jeden z priorytetów tego zespołu – mówi o „Giewoncie” ks. Jerzy Grzyb. I zaznacza: – W ich repertuarze jest wszystko to, co tworzy kulturę Podhala, zarówno pieśni i przedstawienia mówiące o zwyczajach tego regionu, jak i te o treści religijnej wykonywane w kościele podczas uroczystości, w naszej parafialnej auli, a także w ramach wyjazdowych występów.

W swym repertuarze mają opracowanych wiele obrzędów: wśród nich wesele góralskie, jasełka, a także „radośniki”, czyli obrzęd związany z chrzcinami dziecka. Ważną częścią zespołu jest też grupa odpowiadająca za muzykę. „Giewont” ma na swoim koncie kilka płyt prezentujących regionalne brzemienia, m.in.: „Idom se łowiecki tom zielonom percią”, „Boże Narodzenie pod Giewontem”, „Kolędy pod Giewontem” oraz „Na Olcańskom Nute…”. Przedstawiciele olczańskiej inicjatywy uczestniczą też w wielu lokalnych festiwalach i konkursach.

Tu wychowani

– Największym osiągnięciem naszego zespołu jest srebrna ciupaga zdobyta podczas ostatniego Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. Wcześniej, 30 lat temu, zdobyliśmy tam brązową ciupagę. Wielokrotnie byliśmy laureatami różnych festiwali, zdobywaliśmy wiele nagród za muzykę. W zeszłym roku w Bukowinie Tatrzańskiej pytace [w tradycji podhalańskiej górale śpiewający pieśni weselne – przyp. P. M.-S.] zdobyli trzecie miejsce, w Żywcu zajęliśmy pierwsze miejsce wśród kapel, a trzecie były nasze dziewczęta z grupy śpiewaczej. Cały czas zbieramy nagrody i wyróżnienia, staramy się pokazywać tam, gdzie tylko jest to możliwe – podsumowuje Maria Frączysta.

Skąd natomiast sama nazwa zespołu z zakopiańskiej Olczy? Wyjaśniają ją podobno słowa pieśni: „Giewoncie, Giewoncie pieknyś na tle nieba, ale by wejść na cie troche sieły trzeba. Temu my se nazwe Giewontu wybrali. Bo my pod Giewontem syćka wychowani”.

Tagi:
festiwal zespół Zakopane

Wielki sukces „Śląska” w Japonii

2019-11-26 12:17

AKW

Japońskie tournée Zespołu „Śląsk” zorganizowane z okazji 100-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Japonią, dobiegło końca. Przez 6 tygodni Zespół pokonał w powietrzu i na lądzie ponad 8 tys. kilometrów. Z 30 koncertami odwiedził 18 japońskich miast, obejmując zasięgiem niemal wszystkie regiony kraju. Polską kulturę w wykonaniu artystów Zespołu „Śląsk” podziwiało ponad 80 tys. widzów.

Wojtek Korpusik

20 listopada „Śląsk” zakończył sześciotygodniowy pobyt w Japonii, występując z dwoma koncertami w Tokio. Podczas ostatniego z nich na widowni Nakano Sunplaza Hall zasiadło wielu znakomitych gości, wśród nich ponad 30 przedstawicieli korpusu dyplomatycznego. Jest bowiem tradycją, że każda trasa koncertowa w Japonii kończy się koncertem dla służb dyplomatycznych akredytowanych w kraju gospodarzy. Było to także jedno z największych i najważniejszych wydarzeń z udziałem polskiej instytucji kultury, z okazji obchodów 100-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Japonią.

Po ostatnim koncercie odbyła się uroczystość z udziałem korpusu dyplomatycznego, na czele z Ambasadorem RP w Japonii Pawłem Milewskim, który w swoim wystąpieniu podkreślał wielkie zasługi Zespołu dla kultury polskiej, a także cenną rolę jaką Zespół odgrywa w relacjach międzynarodowych jako wielki ambasador kultury polskiej na świecie. Tego samego wieczoru Zbigniew Cierniak – dyrektor „Śląska” uhonorował założyciela firmy Min On Pana Daisaku Ikeda – organizatora japońskiego tournée – statuetką „Maecenas Silesiae”. Wyróżnienie przyznawane mecenasom i przyjaciołom „Śląska”, wręczone zostało w podziękowaniu za znakomitą organizację japońskiej trasy, z wdzięcznością za owocną współpracę pomiędzy obiema instytucjami oraz w uznaniu zasług w budowaniu polsko-japońskiego dialogu kulturowego. Przekazując słowa wdzięczności, dyrektor podkreślił, iż obie instytucje łączy wiele cech wspólnych wskazujących na szacunek i dbałości o kulturę i sztukę, a wieloletnie przygotowania i ostateczny sukces tegorocznej trasy są wspaniałym przykładem wymiany kulturalnej, której beneficjentem pozostaje japońska publiczność.

Wielka trasa koncertowa z okazji 100-lecia nawiązania oficjalnych stosunków dyplomatycznych między Polską i Japonią, rozpoczęła się 15 października 2019 r. Pierwszy koncert odbył się w Takasaki, które podczas przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Tokio będzie gościć polską reprezentację sportowców. Na koncertowej mapie znalazły się m.in. takie miasta jak: Nagoja, Hiroszima, Kioto, Osaka, Sapporo, Jokohama czy Tokio. Samolotami i ekspresowymi pociągami, w zmieniającym się wraz z krajobrazem klimacie, artyści pokonywali tysiące kilometrów, aby z pełnym zaangażowaniem zaprezentować japońskiej publiczności piękno i bogactwo polskiej kultury. Gdziekolwiek się pojawili czekały na nich pełe sale i widzowie, którzy zauroczeni tańcem i śpiewem dawali się ponieść emocjom i wzruszeniu. Były owacje i podziękowania za to, że „Śląsk” pokazał Japończykom jak dynamiczna i różnorodna jest polska kultura ludowa. Gospodarze zadbali, aby koncerty były niezapomnianymi widowiskami. Artyści mogli zawsze liczyć na znakomitą obsługę techniczną, prestiżowe sale, a kunszt baletu i chóru podkreślała scenografia w postaci tła nawiązującego do polskiej kultury, skomponowanego z ręcznie malowanych ornamentów florystycznych i architektonicznych.

Pomimo różnorodności klimatycznej i kulturowej regionów, w których występował Zespół, to co bezsprzecznie połączyło odwiedzane miasta, to gorące przyjęcie przez japońską widownię. Jak relacjonowali z Japonii artyści Zespołu, na koncerty przychodziła wielopokoleniowa publiczność, która w ulegała żywiołowości i energii płynącej ze sceny, entuzjastycznie przyjmując występy „Śląska”. Wykonywana na finał japońska pieśń „Jidai” wzruszała widzów, którzy często włączali się do wspólnego śpiewu. Sympatia, podziw i szacunek z jakim spotykali się artyści, znajdowała także wyraz w zainteresowaniu lokalnych władz oraz mediów. Spędzony w tej atmosferze 11 listopada, mimo ogromnej odległości od Ojczyzny, był dla wszystkich – zarówno artystów, jak i podziwiających polską kulturę Japończyków – wyjątkowym świętem. Niezapomniane pozostaną spotkania, m.in. w Takasaki z młodym pokoleniem Japończyków z Kataoka Junior High School, w Hiroszimie z członkami Stowarzyszenia Miłośników Polskich Tańców Ludowych Państwa Yoshiaki i Yumiko Oka, w Kioto z amatorskim zespołem polskich tańców ludowych z regionu Kansai czy w Shunan z Chórem Dziecięcym Soka Crystal Choir, a w finale z przedstawicielami światowego korpusu dyplomatycznego.

Warto podkreślić, że współautorem wielkiego sukcesu japońskiego tournée Zespołu jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które dofinansowało trasę koncertową. Bez wątpienia, dzięki tournée „Śląska”, atmosfera świętowania jubileuszu 100-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Japonią była wyjątkowa, a nawiązanie doskonałych relacji z partnerem japońskim wróży owocną współpracę także w przyszłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Post w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza

2019-11-29 09:16

Red.

Ks. Piotr zmaga się z chorobą w ogromnej pokorze. Przez wiele lat robił to po cichu – nic o niej nie mówiąc, nie czekając na politowanie. W tej chwili wszyscy wiemy, że choroba jest nieustępliwa, powoduje coraz większe cierpienie. Potrzebne jest leczenie, operacje. Ksiądz Piotr też coraz więcej o niej mówi. Społeczność zgromadzona na Facebooku rozpoczyna post w intencji kaznodziei!

Nagranie „Łagiewnicka »22«, spotkanie z ks. Piotrem Pawlukiewiczem, maj 2016”, Faustyna 2016

„Boli?

– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.

– Czyli żartów nie ma?

– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.

– To choroba Parkinsona?

– Tak.

– Można ją zatrzymać?

– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej”. („Idę po śmierć, idę po życie” Krzysztof Tadej)

Organizatorami inicjatywy są profile Dopóki walczysz - Konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza i Kazania inne niż wszystkie, które ewangelizują na portalu Facebook.

Organizatorzy zapraszają:

Proponujemy tutaj formułę: post i modlitwa w określony dzień – 2 grudnia – w dowolnej formie. Może o chlebie i wodzie, a może odmawiając sobie mięsa/słodyczy?

Pościć można także i w inne dni, również wcześniej (do czego zachęcamy), ale 2 grudnia zarezerwujmy sobie jako szczególny dzień w modlitwie i poście za ks. Piotra. 2 grudnia to dzień szczególny – początek adwentu - okresu, który kończy się narodzinami Chrystusa. Wierzymy, że i nasza modlitwa może wiązać się z narodzinami.

„Niektórzy mówią mi o cudzie. Tak, rzeczywiście byłby to spektakularny cud, gdybym z tego wyszedł i rozstał się z panem Parkinsonem”. („Spowiedź ks. Pawlukiewicza” Paweł Kęska)

O cudzie być może nie mamy śmiałości mówić, ale o uldze w cierpieniu - tak. To dobry moment, aby dobry Bóg dał dużo zdrowia i siły.

---

Boże Ojcze Wszechmogący

oto My Twoje dzieci

urzeknięci słowami Jezusa,

Twojego jednorodzonego Syna

"O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje,

Ja to spełnię." J14,14

Prosimy Cię, abyś dał księdzu Piotrowi Pawlukiewiczowi

zdrowie i siłę oraz uświęcał Duchem Świętym,

aby mógł pełnić Twoja wolę tak,

aby nadal mógł poruszać nasze serca,

abyśmy mogli bardziej rozumieć Twoje słowa,

abyśmy mogli być lepszymi Twoimi dziećmi,

aby na ziemi nastała jedna rodzina.

---

Jako tygodnik "Niedziela" zachęcamy serdecznie do włączania się w akcję modlitewną w intencji ks. Piotra!

strona wydarzenia: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Voce: charyzmat Chiary Lubich ma światu wiele do powiedzenia

2019-12-06 17:41

Krzysztof Ołdakowski SJ/vaticannews.va, pb (KAI) / Trydent

„Chiara Lubich była kobietą zdolną do patrzenia daleko” - tak scharakteryzowała założycielkę ruchu Focolari określiła jego obecna liderka, Maria Voce. 7 grudnia rozpoczną się obchody 100-lecia urodzin tej kobiety obdarzonej profetycznym zmysłem. W Trydencie zostanie otwarta międzynarodowa wystawa: „Chiara Lubich Miasto Świat”.

Vatican News
Chiara Lubich

Będzie ukazywała poprzez dokumenty, osobiste zapiski, zdjęcia, materiały wideo i instalacje multimedialne najbardziej znaczące etapy jej życia. Wystawa opowie o duchowej, kulturalnej oraz społecznej przygodzie kobiety, która począwszy od lat trzydziestych ubiegłego stulecia, jeszcze przed czasem globalizacji, była i pozostaje świadkiem kultury braterstwa między narodami. Ekspozycja zostanie otwarta w dwóch nieużywanych od 2007 roku tunelach drogowych, zaadoptowanych na miejsca poświęcone historii oraz pamięci. Mówi Maria Voce, liderka ruchu Focolari.

„Jesteśmy przekonani, że przesłanie Chiary nie przestało być aktualne, wręcz przeciwnie - podkreśliła w wywiadzie dla Radia Watykańskiego Maria Voce. - Kiedy papież przybył do Loppiano, powiedział nam: «jesteście u początków». Chiara widziała daleko i – dzięki Bogu – pozwoliła również nam spojrzeć daleko. O tym, co przeczuwała, mówiła jakby to się już zrealizowało, jakby było już obecne. Mówiła o świecie zjednoczonym, jakby już taki był, o burzeniu murów, jakby to się już dokonało. Pozwoliła nam widzieć te rzeczy i teraz do nas należy ich realizowanie, krok po kroku. Myślę, że jesteśmy jeszcze u początku drogi realizacji, a więc charyzmat Chiary ma wiele do powiedzenia światu i dlatego setna rocznica urodzin może być czasem, w którym odkryjemy to wspólnie”.

Silvia Lubich urodziła się 22 lutego 1920 r. w Trydencie. Już jako nastolatka wraz ze swymi koleżankami postanowiła całe swoje życie opierać na Ewangelii. Połączyła je wiara w Boga, który jest miłością, oraz doświadczenie, że On kocha każdego i że miłość wzajemna, przeżywana zgodnie z Ewangelią, prowadzi do jedności, w której obecny jest Jezus.

W bombardowanym Trydencie 23-letnia Silvia, pracująca jako nauczycielka, i jej towarzyszki zaczęły pomagać najuboższym mieszkańcom miasta dając świadectwo, że możliwy jest świat solidarności i jedności, całkowicie inny od rzeczywistości wojny. W ich życiu osobistym i wspólnotowym zrodziła się nowa duchowość: „duchowość jedności”.

Od tej pory myślą przewodnią całego życia Silvii stała się modlitwa Jezusa: „Aby wszyscy byli jedno”. Postanowiła ona występować na rzecz jedności wszędzie tam, gdzie ujawniały się podziały. Wiara przeżywana we wspólnocie pozwoliła jej na rozwijanie duchowej jedności z innymi. Nie została żoną ani zakonnicą, ale wybrała nową drogę: budowania „ogniska domowego” (focolare) – małych wspólnot naśladujących Rodzinę z Nazaretu. 7 grudnia 1943 r. Silvia przyrzekła Bogu, że oddaje mu się na zawsze i zmieniła swe imię na Chiara, ku czci św. Klary z Asyżu.

Wokół wspólnoty młodych kobiet z Trydentu ukształtował się znany dziś na całym świecie ruch odnowy duchowej, zwany Focolari. Początkowo rozprzestrzenił się on we Włoszech, a później w Europie i na świecie. Jego charyzmatem jest wprowadzanie jedności wszędzie tam, gdzie jej brakuje, także poprzez angażowanie się w działalność ekumeniczną, w dialog z wyznawcami innych religii oraz we współpracę z wszystkimi ludźmi dobrej woli. Drogą realizacji tego zadania jest życie w miłości, które prowadzi do jedności – w rodzinach, społeczeństwie, między przedstawicielami różnych kultur i wyznań. Stanowi to zarazem skuteczne świadectwo o Chrystusie, które przekonuje, że życie zgodne z przykazaniami Jezusa nie jest utopią, lecz otwiera przed ludźmi lepszą przyszłość.

Oprócz żeńskich i męskich wspólnot życia konsekrowanego, w Ruchu wyodrębniły się również inne powołania: księża fokolarini – kapłani diecezjalni, tworzący wspólnoty na wzór focolare; wolontariusze – świeccy żyjący duchowością Dzieła Maryi, angażujący się we wszystkie dziedziny życia społecznego, aby przepoić je Ewangelią: GEN, czyli nowe pokolenie Ruchu – dzieci i młodzież, którzy jeszcze odkrywają swoje powołanie, już stawiając Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu i angażując się w budowę lepszego, bardziej zjednoczonego świata. Oprócz nich działają tzw. ruchy szerokiego oddziaływania: Nowe Rodziny, gromadzące małżeństwa, które pragną budować swoją rodzinę na fundamencie Bożej Miłości; Nowa Ludzkość, stawiająca sobie za cel ewangeliczną odnowę wszystkich dziedzin ludzkiego życia; Młodzież dla Zjednoczonego Świata, w którym młodzi dążą do uwrażliwienia swoich rówieśników na potrzebę budowania bardziej zjednoczonego świata, podejmując różnorodne inicjatywy na rzecz najbardziej potrzebujących; Nowe Parafie, które pomagają parafiom, by coraz bardziej stawały się Kościołem-komunią.

Duchowe impulsy wynikające z duchowości ruchu Focolari dotyczą nie tylko życia osobistego, ale oddziałują również na rodzinę, gospodarkę, politykę, sztukę i życie Kościołów. Działa też 19 osiedli, zwanych Mariapoli – modeli nowego społeczeństwa (pierwsze i najbardziej znane z nich znajduje się w Loppiano koło Florencji), 27 domów wydawniczych, wydających czasopisma w 38 językach.

Ruch Focolare prowadzi ponad tysiąc dzieł społecznych w różnych krajach i środowiskach. Dynamicznie rozwija się tzw. ekonomia komunii, sformułowana w 1991 r. przez Chiarę podczas jej pobytu w Brazylii. Zaproponowała ona wówczas nowy sposób wykorzystania zysków przedsiębiorstw, uwzględniający potrzeby najuboższych. Właściciele firm biorących udział w projekcie ekonomii komunii decydują dobrowolnie dzielić wypracowane zyski na trzy części: na rozwój firmy, pomoc dla ubogich i wspieranie struktur Dzieła formujących ludzi do „kultury dawania”, bez której niemożliwe jest rozwijanie projektu. Według tych zasad działa ok. 700 przedsiębiorstw w kilkunastu krajach, w tym kilka w Polsce (w sektorze handlu i usług).

Do Polski Dzieło Maryi dotarło w latach 60. W 1996 r. w Trzciance k. Wilgi pod Warszawą powstało Mariapoli. Ściślejszy kontakt z Dziełem w Polsce utrzymuje ok. 4,5 tys. osób.

Wieloletnie zaangażowanie Chiary Lubich na rzecz jedności zostało docenione. Uhonorowana została m.in. przyznaną przez Radę Europy Nagroda Praw Człowieka, Pokojową Nagrodą UNESCO i Nagrodą Templetona. Z okazji 80. urodzin władze Rzymu przyznały jej honorowe obywatelstwo Wiecznego Miasta. Nadano jej kilkanaście doktoratów honoris causa, m.in. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w 1996 r. W 2001 r. władze jej rodzinnego Trydentu zgłosiły jej kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla.

Napisała ponad 30 książek przetłumaczonych na ponad 20 języków, w tym kilkanaście po polsku, m.in. „Tylko jedno” (1986), „Klucz do jedności” (1989), „Pisać Ewangelię życiem” (1998), „Krzyk opuszczenia (2001), „Każda chwila jest darem” (2002), „Duchowość jedności nową drogą” (2004) i „Charyzmat jedności” (2007).

Chiara Lubich zmarła 14 marca 2008 r. w międzynarodowym ośrodku ruchu Focolari w Rocca di Papa w podrzymskiej diecezji Frascati. Pięć lat później rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. Jego faza diecezjalna zakończyła się w listopadzie br. we Frascati. Opieczętowane akta procesu zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie. W 75 pudłach zawierają one 35 tys. dokumentów na temat życia, cnót i opinii świętości kandydatki na ołtarze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem