Reklama

Niedziela Podlaska

Odważ się i zrób pierwszy krok

Z ks. Andrzejem Falkowskim, proboszczem parafii św. Ojca Pio w Węgrowie, kierownikiem tegorocznej 28. Pieszej Pielgrzymki Drohiczyńskiej na Jasną Górę, rozmawia Monika Kanabrodzka

Niedziela podlaska 27/2018, str. VII

[ TEMATY ]

wywiad

pielgrzymka

Zdjęcia: Archiwum CIDD

Na szlaku 27. Pieszej Pielgrzymki Drohiczyńskiej na Jasną Górę

MONIKA KANABRODZKA: – W charakter pielgrzymowania wpisane jest zmęczenie, doskwierający upał, czy wędrówka w strugach deszczu. A jednak nie zniechęca to pielgrzymów przemierzających tysiące kilometrów, by stanąć przed Obliczem Czarnej Madonny. Dlaczego?

KS. ANDRZEJ FALKOWSKI: – Pielgrzymowanie jest wielkim fenomenem. Pielgrzymi z diecezji drohiczyńskiej pokonują drogę na Jasną Górę w ciągu 13 dniu. Wydaje się, że trud powinien odstraszać. Dzieje się jednak odwrotnie. Wysiłek pielgrzymowania przyciąga. W świecie, gdzie wszystko staramy się sobie ułatwiać, wielu ludzi wyrusza w trasę mając świadomość czekających ich trudności, niewyspania, bólu nóg i wielkiego zmęczenia. W pieśni, która na trasie towarzyszy pątnikom śpiewamy: „Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce...”. Osoby, które pieszo wyruszają w drogę na Jasną Górę, doświadczają niesamowitej radości płynącej ze wspólnoty, którą tworzy pielgrzymka, poznają wspaniałych ludzi i mogą odczuć piękno codziennej modlitwy. Gdy kończy się jedna pielgrzymka, pątnicy zaczynają już tęsknić za następną. Trzeba się tylko odważyć, aby zrobić pierwszy krok...

– W tym roku wyruszy 28. Piesza Pielgrzymka Drohiczyńska na Jasną Górę pod księdza batutą. Z jakimi zadaniami oraz wyzwaniami przyjdzie zmierzyć się kierownikowi pielgrzymki?

– Roli kierownika podjąłem się po raz trzeci. Na pielgrzymce każdy ma swoje miejsce i zadania. Pielgrzymkę tworzą ludzie. Moim zadaniem jest wybór odpowiednich osób, które zgodzą się podjąć powierzone im obowiązki, tak by jak najlepiej mogli służyć pątnikom. Osoby, które chcą się angażować, nazywamy służbami. Są służby, które pomagają przewodnikowi w grupie: porządkowa, muzyczna, medyczna, techniczna oraz swoją pracę podejmują służby centralne, które czuwają nad całą pielgrzymką: przemarsz, porządek, kwatermistrzostwo, baza, służby medyczne, techniczne, transportowe, ekologiczne. Tak naprawdę w dniu, w którym kończy się jedna pielgrzymka, zaczynamy już pracować nad kolejną. Rola kierownika polega na spięciu i koordynowaniu działań osób zaangażowanych w jej przygotowanie i przebieg. W tym miejscu bardzo dziękuję moim służbom za wielkie serce i czas poświęcony w drodze do Matki Bożej.

– Jakie są księdza doświadczenia pielgrzymkowe?

– Pielgrzymuję już wiele lat. Każda pielgrzymka przynosi coś nowego, jednocześnie każdą pielgrzymkę łączy cel oraz radość ukończonej drogi przed tronem Jasnogórskiej Pani. Gdy myślę o pielgrzymkach, które przeżyłem, wspominam wiele radosnych spotkań, wspaniałych ludzi, którzy z nami pielgrzymowali oraz przyjmowali nas w swoich domach, niesamowite doświadczenia działającego Pana Boga.

– Jakie są główne motywacje oraz intencje pątników?

– Na Jasną Górę wyruszają ludzie w różnym wieku. Także w parafiach naszej diecezji ok. 2500 osób podejmuje się pielgrzymowania duchowego. Każdy ma swoje intencje. Często są to prośby. Nie brakuje jednak intencji dziękczynnych. Pamiętam starszą osobę, która poszła na pielgrzymkę, aby podziękować za wyleczenie syna z alkoholizmu. Były osoby, które dziękowały za łaskę uzdrowienia, za zdaną maturę, zaliczoną sesję. Każdy niesie w sercu to, czym żyje, dlatego pielgrzymka to piękny obraz żywego Kościoła.

– Dlaczego warto podjąć trud pielgrzymowania oraz w jaki sposób zachęciłby ksiądz osoby niezdecydowane do pójścia na pieszą pielgrzymkę?

– Wiem, że nie jest prosto wyruszyć w drogę. Wiele osób sygnalizuje, że chętnie podjęłoby się pątniczego trudu, ale w tym czasie muszą pracować. Pielgrzymujemy w sierpniu, a to na wsi czas żniw, w mieście także w wakacje nie wszyscy mogą uzyskać urlop. Jednak wielu osobom udaje się wyruszyć w drogę. Często pielgrzymują całe rodziny, małżeństwa, rodzice z małymi dziećmi, dziadkowie z wnukami. Jestem przekonany, że jeśli ktoś zdecyduje się podążać do naszej Matki na Jasną Górę, będzie to najpiękniej spędzony czas. Zachęcam więc do podjęcia trudu pielgrzyma na trasie oraz modlitwy duchowego pielgrzyma w swojej parafii.

2018-07-04 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół… jak malowany

2020-08-05 07:21

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 32/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

renowacja

fresk

Jaczów

Ks. Adrian Put

Ks. Piotr Matus na tle XiV-wiecznego malowidła przedstawiającego św. Piotra

To jeden z najcenniejszych zabytków sakralnych diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a na pewno jeden z najstarszych kościołów na ziemi głogowskiej ocalałych po II wojnie światowej. Zachowały się w nim, prawie w całości, gotyckie polichromie. Takich perełek nie ma zbyt wiele na naszym terenie.

W sprawie kościoła pw. św. Szymona i Judy Tadeusza w Jaczowie rozmawiałem z proboszczem ks. Piotrem Matusem już kilka miesięcy temu. – Przyjedź, a zobaczysz, to bardzo ciekawy obiekt – zapraszał. W końcu udało mi się odpowiedzieć na zaproszenie.

CZYTAJ DALEJ

Moc wiary...

Pan Bóg w różny sposób przemawia do człowieka. Inaczej objawił się Eliaszowi, inaczej całemu Izraelowi, a jeszcze inaczej przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który według ciała był Izraelitą, a który „jest ponad wszystkim, Bogiem błogosławionym na wieki” (por. Rz 9, 5). Każdy z tych sposobów objawienia bardzo wyraźnie podkreśla prawdę, że Bóg pragnie zbawić wszystkich ludzi. Najpełniej objawiło się ono w przyjściu Syna Bożego, który wszedł w sam środek dramatu niewiary i nieposłuszeństwa człowieka wobec planu Bożego. To przyjście miało jeden podstawowy cel: „aby rozproszone przez grzech dzieci Boże zgromadzić w jedno” (por. J 11, 52) i aby „wszystkich przyciągnąć do siebie” (por. J 12, 32). Nie wolno nam jednak zapominać, że działanie Boże jest zawsze „siłą przekonującą miłości” i nigdy nie niszczy wolności człowieka. Jest to moc miłości oczekującej. „Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!” – słyszymy w wołaniu Boga do Eliasza (1 Krl 19, 11), nim da on swoją odpowiedź przez wiarę. Jest to moc miłości pozyskującej przez doświadczenia życia, którymi były dla Izraelitów: wybranie, tablice Dziesięciu przykazań, Przymierze i pełnienie służby Bożej. Jest to moc miłości pouczającej i przebaczającej, jak w przypadku tonącego i zapierającego się Szymona Piotra.

Widzimy więc, że Pan Bóg za każdym razem działa inaczej. Dlatego zawsze ze strony konkretnego człowieka potrzebne jest dobrowolne współdziałanie. Trudno nam to zrozumieć do końca, ale od stopnia naszej współpracy i naszego zaangażowania w wierze zależą również stan wiary lub niewiary naszych bliźnich i stopień przybliżenia im prawdziwego obrazu Boga. Powiedzmy sobie wprost, że boimy się takiej odpowiedzialności w wierze za ludzi naszej drogi życia, o której mówi św. Paweł Apostoł: „Wolałbym bowiem sam być (...) odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich” (Rz 9, 3). Jest w tej wypowiedzi Apostoła tak ogromny ładunek „bólu wiary i niewiary”, miłości braterskiej i odpowiedzialności, że aż sprzeczny z logiką wiary i rozumu.

Chciałbym w tym miejscu rozważań odwołać się do „rozmowy ewangelizacyjnej” przeprowadzonej z ks. prof. Edwardem Stańkiem z Krakowa, który podkreślił: Kto zna logikę Chrystusowego Krzyża, ten doskonale wie, że Ewangelia jest mocna przez to, iż odnosi zwycięstwo przez dobrowolne przyjęcie klęski. Tego wymiaru Ewangelii, a więc również wiary lub niewiary w Chrystusa, nie są w stanie uwzględnić żadne socjologiczno-polityczne oceny czy sondaże. Jeśli ktoś dostrzega ludzi odchodzących od Kościoła, a nie widzi nawracających się, jak w przypadku bohaterów dzisiejszej Liturgii Słowa: Szawła z Tarsu czy Piotra – ten nie jest w stanie obiektywnie ocenić wspólnoty ludzi ochrzczonych i nie powinien zabierać głosu na temat Kościoła i wiary.

Zakończmy nasze zamyślenie słowami modlitwy św. Augustyna: „Panie i Boże nasz! Wierzymy w Ciebie – Ojca i Syna, i Ducha Świętego... Ty, który jesteś moją nadzieją, wysłuchaj mnie i spraw, abym nie upadł w zmęczeniu i nie zaprzestał Cię szukać, lecz przeciwnie: bym zawsze płonął, szukając Twego Oblicza. Daj siły do szukania, Ty, który pozwalasz, by Cię znaleziono, i który pomnażasz nadzieję, że Cię coraz bardziej znajdywać będę... Moja siła i moja słabość stoją przed Twoim Obliczem... Moja wiedza i moja niewiara. Podtrzymuj pierwszą, a uzdrów drugą...” („De Trinitate”).

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

27-latek z trzymetrowym krzyżem dotarł do Gniezna

2020-08-10 11:01

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Pielgrzymka 2020

facebook.com/panstwoBoze

Michał Ulewiński od prawie dwóch miesięcy przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem na plecach i modli się o nawrócenie narodu. 8 sierpnia dotarł do Gniezna.

- Kochani już około 1300 km za mną. Dzisiaj dotarłem do Gniezna, do Pokonania zostało mi około 350 km (pozioma belka krzyża) - pisze na prowadzonym przez siebie profilu "Państwo Boże" Michał.

Jak zaznaczał już na początku swojej pielgrzymki, pragnie aby jego droga uczyniła nad Polską znak krzyża. Przeszedł już z nad morza do Giewontu, stamtąd właśnie do Gniezna, skąd wyruszy do Sokółki.

Michał na swoim profilu dzieli się swoimi przemyśleniami z pobytu w Gnieźnie:

Kochani, patrząc na pomnik pierwszego króla Polski i Sanktuarium pierwszego męczennika, prosiłem o głębsze przesłanie od naszego Ojca. My ludzie wiary musimy paść przed Bogiem na kolana i podjąć narodową pokutę: Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Jezus Chrystus chce, aby Polska była wielka i święta, a my uwierzmy w końcu Bogu i zacznijmy pełnić Jego Świętą Wolę.

Przez narodową pokutę i pracę nad tym, aby ustawodawstwo cywilne było zgodne z prawem Bożym, proroctwo z dzienniczka się wypełni. Od naszej postawy i zjednoczenia zależy czy Polska będzie światłem dla innych narodów i tak jak w przeszłości Jezus Chrystus chciał królować nad światem przez Francję, tak teraz wybrał sobie nasz kraj. Mam nadzieję, że odpowiemy na Boże wezwanie i Chrystus będzie królem w każdym tego słowa znaczeniu...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję