Reklama

Pocieszać tych, którzy są w utrapieniu

2018-07-04 11:10

Dominka Szymańska
Edycja łódzka 27/2018, str. IV

Ks. Łukasz Burchard
Abp Grzegorz Ryś razem z ks. prof. Krzysztofem Guzowskim i ks. dr. Grzegorzem Korczakiem

Arcybiskup Grzegorz Ryś dokonał obrzędu obłóczyn ks. prof. Krzysztofa Guzowskiego (KUL) i ks. dr. Grzegorza Korczaka (archidiecezja łódzka) jako członków nowo zatwierdzonej wspólnoty kontemplacyjnej o nazwie Słudzy Ducha Pocieszyciela. Głównym jej zadaniem będzie kierownictwo duchowe dla księży, pomoc w rozeznawaniu duchowym oraz wsparcie kapłanów przeżywających trudności. Ksiądz Arcybiskup wyraził nadzieję, że nowa wspólnota, opierając się na zażyłej relacji przyjaźni z Duchem Świętym, „stanie się jak oaza, w której tryska żywa woda i wokół której rozwija się życie, gdyż «kto przyjmuje Ducha Świętego i otwiera się na Niego, sam staje się zdrojem i źródłem»” (por. J. Ratzinger).

O celach wspólnoty tak mówi ks. prof. Krzysztof Guzowski: – Przede wszystkim chcemy kształtować duchowość kontemplacyjną, uświadamiać, że wszyscy jesteśmy powołani do kontemplacji, czyli do zauważenia bliskości, obecności Boga w naszej codzienności. Bo codzienność jest pozbawiona świadomości stałej obecności Boga. Ludzie są przekonani, że w ciągu tygodnia jedynymi momentami spotkania z Nim są chwile, gdy biorą udział w nabożeństwach. Natomiast Jezus Chrystus przyszedł, aby nas ochrzcić Duchem Świętym, tzn. napełnić. Dla każdego tą Pięćdziesiątnicą jest chrzest, czyli zanurzenie w Bogu. I my w Bogu żyjemy, poruszamy się i istniejemy (por. Dz 17,28). To jest właśnie tajemnica chrześcijańskiego życia. Chodzi o otwieranie ludzi, a szczególnie kapłanów na to, że mogą w każdej chwili skorzystać z tej łaski.

Choć wydawać by się mogło, że kapłan jest pierwszą osobą, która powinna być zanurzona w tę tajemnicę, zdarza się, że mamy do czynienia z kapłaństwem traktowanym zadaniowo, kapłaństwem zanurzonym „w mentalności pragmatyczno-prawnej kultury łacińskiej”, która zdominowała nasze postrzeganie świata. Jak dodaje: – Nacisk położony jest zwykle na to, że należy się modlić. Dużo. Ale nie mówi się o tym, że całe życie może stać się modlitwą. To jest właśnie to odkrycie, że we mnie Duch się modli. Modlitwa jest naszą odpowiedzią na tchnienie Ducha Świętego, a nie naszą czynnością. Natomiast dzisiejsza mentalność jest taka, że to my się modlimy, my podejmujemy decyzję o godzinach modlitwy, o formach modlitwy, to my podejmujemy decyzję w nawiązywaniu relacji z Bogiem. A On już w nas jest. Mamy odkryć, że jesteśmy zjednoczeni z Bogiem przez Ducha Świętego. To jest podstawowa tajemnica chrześcijańskiego życia.

Reklama

Słudzy Ducha Pocieszyciela zamierzają rozpocząć swoją działalność w archidiecezji łódzkiej w Swolszewicach Małych, gdzie przy parafii Miłosierdzia Bożego znajduje się prowadzony przez nich „Erem Miłosierdzia” – miejsce wypoczynku i wzmocnienia sił duchowych oraz fizycznych dla księży i osób konsekrowanych. Wedle słów św. Tomasza z Akwinu: „kontempluj i dziel się owocami kontemplacji”, posługa braci obejmować będzie kierownictwo duchowe, pomoc w rozeznawaniu, towarzyszenie duchowe, prowadzenie rekolekcji, a także publikacje nt. Ducha Świętego.

Skąd pomysł na powstanie wspólnoty? – Mam nadzieję, że to Duch Święty przyczynił się do tego – opowiada ks. dr Grzegorz Korczak, od wielu lat służący pomocą duchową w naszej archidiecezji. – On też doprowadził do naszego spotkania z ks. Krzysztofem. Przez 10 lat byłem spowiednikiem w seminarium, potem zacząłem prowadzić zajęcia w seminarium. Na mojej drodze Pan Bóg przysyłał mi też różnych kapłanów, którzy szukali kierownictwa duchowego i tak zacząłem odkrywać tę potrzebę. To wszystko, o czym mówił brat Krzysztof, to przede wszystkim my, księża, powinniśmy tym żyć – dodaje.

Z kolei ks. Guzowski opowiada o swojej drodze do życia mistyką chrześcijańską na co dzień: – Zaczęło się od tzw. chrztu w Duchu Świętym w Brazylii, kiedy otrzymałem w czasie modlitwy dar łez, spoczynek w Duchu Świętym i dar języków. To było takie mocne dotknięcie, uświadomienie sobie, że ten Duch Święty zna mnie, zna moją historię, uświadomienie sobie Jego potęgi. A potem stopniowo poznawałem Go coraz bardziej, jeździłem też na rekolekcje charyzmatyczne, zacząłem sam zgłębiać, czytać książki. Potem sam zacząłem pisać książkę o Duchu Świętym, prowadzić o Nim rekolekcje. A w 2013 r. wziąłem urlop na uniwersytecie (KUL – przyp. red.), bo chciałem się dowiedzieć, czego Duch Święty ode mnie się domaga. Zacząłem wtedy dużo czytać o modlitwie. Zebrałem cały stos książek, których nazbierało się przez lata, i po dwóch tygodniach byłem załamany – okazało się, że każdy autor inaczej rozumie modlitwę kontemplacyjną. W pewnym momencie poszedłem do kaplicy i zacząłem się skarżyć Panu Jezusowi: „Ja nic z tego nie rozumiem. Jestem teologiem, jestem księdzem, a nie rozumiem modlitwy kontemplacyjnej”. I kiedy tak z Nim rozmawiałem przyszło oświecenie: przecież ja teraz się modlę. To jest właśnie istota modlitwy: jestem z Bogiem tak blisko, że mogę Mu powiedzieć wszystko, co jest w moim sercu. Czyli jest to i modlitwa serca, i modlitwa myśli, i modlitwa uwielbienia za Jego obecność.

Tagi:
wspólnota kontemplacja

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: inauguracja szopki na Placu św. Piotra

2019-12-06 11:03

azr (KAI) / Watykan

Na Placu św. Piotra odsłonięto bożonarodzeniową szopkę i zapalono lampki na choince. Tegoroczone symbole Bożego Narodzenia są darem z terenów, przez które przechodził front I wojny światowej i które w ubiegłym roku zostały nawiedzone przez silne nawałnice.

Włodziemierz Rędzioch

Ponad 26-metrowy świerk pochodzi z płaskowyżu Asiago w regionie Veneto, natomiast wykonana z drewna szopka jest darem mieszkańców przysiółka Scurelle w regionie Trydent-Górna Adyga i została zamontowana na placu św. Piotra przez strażaków przybyłych z tej wioski, liczącej 1400 mieszkańców. W odsłonięciu szopki wzięli udział m.in. przewodniczący oraz sekretarz generalny Gubernatoratu Państwa Watykańskiego: kard. Giuseppe Bertello oraz bp Fernando Vérgez Alzaga.

Tego samego dnia papież przyjął na audiencji pielgrzymów z diecezji, które ofiarowały świąteczne symbole. Także w czwartek w Auli Pawła VI odsłonięto szopkę bożonarodzeniową, która jest darem dla papieża Franciszka od wolontariuszy z regionu Veneto, nawiedzanego tej jesieni przez wyjątkowo niebezpieczne powodzie. Obie szopki oraz choinkę będzie można oglądać do 12 stycznia. W ten sposób kontynuowany jest zwyczaj, zapoczątkowany przez papieża Jana Pawła II w 1982 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem