Reklama

Srebrny jubileusz kapłaństwa

2018-07-17 13:10

Anna Gilarska
Edycja przemyska 29/2018, str. VIII

Anna Gilarska
Dziękczynnej Mszy św. przewodniczył Ksiądz Jubilat

25 lat temu o. Zdzisław Szymczycha rozpoczął swoją posługę kapłańską w winnicy Pańskiej. Swoją duchowość i powołanie związał ze Zgromadzeniem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi oraz Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu Ołtarza, aby tam kontemplować miłość Boga objawiającą się w Sercu Jezusa i Sercu Maryi i głosić tę miłość całemu światu.

17 czerwca w rodzinnej parafii Ostrów k. Radymna o. Zdzisław Szymczycha świętował srebrny jubileusz święceń kapłańskich. W dziękczynnej Mszy św., której przewodniczył czcigodny Jubilat, uczestniczyli kapłani rodacy, współbracia sercanie, rodzina, przyjaciele oraz parafianie.

Tajemnica powołania

Jubileuszową Eucharystię św. poprzedził program słowno-muzyczny przygotowany przez młodzież. Przedstawione teksty i rozmyślania Ojca Świętego Jana Pawła II i innych autorów przeplatane pieśniami religijnymi o powołaniu dobrze oddawały uczucia o. Zdzisława. Ten trud i doświadczenia, z jakimi musi się zmagać w codziennym życiu – w zaciszu czterech ścian swego pokoju. Ale również radość i ciekawość przed tym, jakie tajemnice skrywa powołanie. Dlatego z pokorą przyjmuje tę przeogromną siłę i moc, które daje mu Bóg. To one decydują, co dzieje się w jego życiu. Oprawę muzyczną podczas Eucharystii przygotował chór parafialny. Na początku Mszy św. Jubilata przywitali rodzina, koledzy i koleżanki ze szkolnej ławki oraz proboszcz parafii ks. Robert Łuc. Nawiązując do wyboru, jakiego dokonał o. Zdzisław, mówił, że w życiu nie liczą się pieniądze, sława, sukcesy – to wszystko przemija, najważniejszy jest Chrystus. Ksiądz Proboszcz w imieniu własnym, wikariusza oraz całej ostrowskiej parafii życzył Jubilatowi, aby te dwa Serca Jezusa i Maryi, które tak bardzo ukochał, w dalszym ciągu rozpalały jego kapłańskie serce.

Reklama

Jak ziarnko

Uroczystość ubogacił homilią przeor o. Radosław Zięzio, który mówił o wierze, że choć jest mała jak ziarnko gorczycy, to pięknie rozwija się w zaciszu ludzkiego serca. Zaznaczył, że wzrost ziarna nie zależy od działalności człowieka, ale od żyzności gleby. Otoczenie, w jakim wzrasta człowiek może sprzyjać dalszemu rozwojowi tego małego ziarenka. Taki obraz mikroskopijnego ziarnka ukrytego w ziemi porównał z powołaniem zakonnym i kapłańskim. Swój udział w dziękczynieniu Bogu za dar kapłaństwa wyraziło rodzeństwo o. Zdzisława, niosąc w procesji dary w postaci płonącej świecy, kwiatów, pateny z hostią oraz wody i wina. Radość zrodziła się chwili, gdy wszyscy wierni wraz z kapłanami zgromadzeni wokół Chrystusowego Ołtarza wyśpiewali dziękczynny hymn „Ciebie, Boga, wysławiamy”, dziękując za dar życia kapłańskiego. Jubilat wyraził wdzięczność Bogu i Matce Najświętszej za dar życia i powołania kapłańskiego. Wielkie wzruszenie było widać na twarzy o. Zdzisława, gdy wspomniał dzień, w którym Bóg wkroczył w jego życie. Był to dzień święceń kapłańskich dwóch jego rodaków – ks. prał. Zbigniewa Suchego i ks. Jana Jasiewicza.

Radość Eucharystii

Jezus Chrystus Najwyższy Kapłan przez swoją Najświętszą Ofiarę daje nam pełnię radości i wesela, jaką możemy czerpać z Eucharystii. To tutaj rodzą się owoce kapłańskiego życia, pełnego wiary i miłości. Są one prawdziwym znakiem Bożej obecności wśród nas. Bóg jako pierwszy nas umiłował i chce naszego dobra, dlatego pociąga każdego z osobna na drogę, która przewidziana jest tylko dla niego. Uczestnictwo w świętowaniu jubileuszu kapłaństwa jest nie tylko wyrażeniem ludzkiej serdeczności i miłości do posługi kapłańskiej, lecz także znakiem Bożego wsparcia.

Wyrażając radość, że na nowo mogliśmy się radować kapłaństwem o. Zdzisława, przez które tyle dobra spływa na nasze życie, zapewniamy o modlitewnej pamięci. Życzymy, by dalsze lata życia upływały mu w zdrowiu i radości. Niech nie zabraknie na jego drodze błogosławieństwa Bożego, światła Ducha Świętego, bliskości Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.

Tagi:
jubileusz kapłaństwo

Oddolna listopadowa akcja modlitewna o powołania dla Polski i Holandii

2019-10-15 21:58

dg / Warszawa (KAI)

Powołania kapłańskie są niezbędnie konieczne do pełnienia misji, a nawet samego trwania każdego Kościoła jako wspólnoty sakramentalnej - mówi dr Dominika Krupińska, która zachęca do listopadowej akcji modlitewnej o powołania kapłańskie dla Polski i Holandii. Jej inicjatywie pobłogosławili już bp Jan Hendriks, koadiutor diecezji Haarlem-Amsterdam oraz ordynariusz włocławski bp Wiesław Mering.

WSD w Częstochowie

- W tym roku za temat akcji modlitewnej wybrałam powołania kapłańskie i zakonne, ponieważ są one niezbędnie konieczne do pełnienia misji, a nawet samego trwania każdego Kościoła jako wspólnoty sakramentalnej. Brak powołań jest pierwszym sygnałem kryzysu Kościoła, a ich obfitość - jego odradzania się. Proszę o modlitwę o liczne i święte powołania dla Kościoła polskiego i holenderskiego za przyczyną świętych, którzy należeli do pierwszego pokolenia misjonarzy w naszych krajach i swoim słowem (św. Willibrord) lub krwią męczeńską (Pięciu Braci) głosili naszym przodkom wiarę w Chrystusa. Warto dodać, że Willibrord był mnichem iroszkockim, a dwóch z Pięciu Braci - Włochami. Pokazuje to wymownie, że Europa wiary stanowi jedność - mówi w rozmowie z KAI Dominika Krupińska, doktor teologii i historyk, która zajmuje się promowaniem w Polsce chrześcijańskiego dziedzictwa niderlandzkiego obszaru kulturowego oraz animowaniem w Polsce środowisk wspierających katolików holenderskich. Założyła w tym celu Stowarzyszenie Brandsma oraz prowadzi bloga "Adoptuj kościół w Holandii".

Jej modlitewna inicjatywa cieszy się błogosławieństwem bp. Wiesława Meringa, ordynariusza diecezji włocławskiej, oraz bp. Jana Hendriksa, koadiutora diecezji Haarlem-Amsterdam. Wśród instytucji kościelnych, które obiecały już przyłączenie się do modlitwy w ramach tej akcji, są m.in. seminarium duchowne księży Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim, erem ojców kamedułów z Bieniszewa pw. Pięciu Męczenników oraz diecezjalne seminarium duchowne diecezji Haarlem-Amsterdam.

Celem akcji jest wspólna polsko-holenderska modlitwa o powołania kapłańskie dla Polski i Holandii za wstawiennictwem św. Willibrorda, apostoła Holandii (benedyktyna, misjonarza iroszkockiego, pierwszego biskupa Utrechtu), oraz polskich Pięciu Braci Męczenników, przez cały miesiąc listopad, kiedy wypadają ich święta liturgiczne (w dniach 7 i 13).

Akcja ma polegać na prywatnym codziennym odmawianiu przez cały listopad, najlepiej z dziesiątką różańca, następującej modlitwy:

"Panie Jezu Chryste, Ty obdarowałeś szczególnym powołaniem apostołów, którzy głosili orędzie Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu. Ty posłałeś na wszystkie krańce świata niezliczonych misjonarzy, wśród nich świętego Willibrorda i Pięciu Braci Męczenników, aby swoim słowem lub zasiewem krwi męczeńskiej wzbudzali nowe pokolenia Twoich wiernych. Spójrz, Panie, na potrzeby współczesnego świata i wezwij wielu młodych ludzi na Twoją apostolską służbę w stanie kapłańskim i zakonnym. Daj im odczuć ogrom Twojej miłości, jaką będą mogli doświadczyć, szukając Ciebie w drugim człowieku, zwłaszcza w ubogim, cierpiącym, załamanym, zagubionym, nie znającym sensu życia, pogrążonym w nałogach.

Jezu, wyzwól ich wolność, aby nie zważali na trudności i, idąc za Twoim wezwaniem, wspaniałomyślnie i z radością oddali Ci swoje życie przez wierną służbę tym, do których ich poślesz. Matko Najświętsza, oddaję Ci w matczyną opiekę wszystkich powołanych do kapłaństwa i życia zakonnego. Niech będą oddani sprawie Bożego królestwa na wzór Twojego oddania się woli Bożej w swym ziemskim życiu.

Proszę o to szczególnie za przyczyną świętego Willibrorda oraz Pięciu Braci Męczenników. Spraw, Panie Jezu, aby Polska i Holandia, kraje, do których ci święci przed wiekami zanieśli światło Ewangelii i które do dziś otaczają ich wierną czcią, mogły ucieszyć się dzisiaj licznymi i świętymi powołaniami do kapłaństwa i życia zakonnego. Amen".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwają uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jana Szyszki

2019-10-16 07:13

W środę 16 października, o godz. 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska i wieloletniego posła. W wydarzeniu zaplanowano udział najwyższych rangą urzędników państwowych.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
MK

Ceremonia rozpoczęła się o godz. 11.00 Mszą św. w Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa (Warszawa - Stara Miłosna, ul. Borkowska 1). Następnie zaplanowany jest przemarsz konduktu żałobnego na Cmentarz Rzymskokatolicki (ul. Gościniec 2, Warszawa - Stara Miłosna) gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Prosimy o przybycie na uroczystości pogrzebowe do godz. 10.30.


Krzysztof Sitkowki/KPPR
MK

MK
MK
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem