Reklama

Egipt

Miasto chaosu

Chaos i hałas to słowa najlepiej opisujące Kair. Stolica Egiptu zaskakuje przybyszów swoim ogromem i zgiełkiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najwspanialsza metropolia świata, ogród wszechświata, miejsce, w którym spotykają się narody, ludzkie mrowisko, stolica islamu, siedziba władzy” – pisał o Kairze Ibn Chaldun, średniowieczny myśliciel. Autor „Księgi tysiąca i jednej nocy” oceniał, że „kto nie był w Kairze, ten nie widział świata”, a sami Egipcjanie nazywają metropolię matką wszystkich miast i rzadziej, ironicznie: miastem tysiąca wiosek.

Część opisu Ibn Chalduna jest aktualna do dziś: Kair – największe miasto Afryki, jedno z centrów politycznych, kulturalnych i turystycznych świata arabskiego – robi wrażenie na każdym. Miasto pełne kontrastów, gdzie historia przeplata się z nowoczesnością, nazywane jest też Bramą na Wschód. Tu stykają się islam i chrześcijaństwo, cywilizacja muzułmańska i zachodnia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Aż za piramidy

Przybyszów Kair zaskakuje ogromem, bałaganem, zgiełkiem i hałasem. Ilu ludzi tu mieszka – nie wiadomo. Ok. 20 mln, przy czym kolejne kilka milionów to turyści i dojeżdżający do pracy mieszkańcy okolicy i przedmieść. Codziennie przybywają setki nowych mieszkańców.

Reklama

Suburbia powstawały i powstają żywiołowo: wystarczy, że przyjeżdżający ze wsi w poszukiwaniu pracy mają mieszkanie – dojeżdżają do niego rodzina, pociotki i znajomi, co powoduje przy okazji wielkie przeludnienie. W ostatnich latach Kair rozrasta się coraz bardziej na zachód, zabierając kolejne tereny, należące kiedyś do innych miejscowości, jak słynna Giza, i dalej, w kierunku Pustyni Libijskiej, aż za piramidy.

Wraz z ludźmi – nowymi mieszkańcami, pracownikami – codziennie przybywają samochody. Pojawiają się ciągle nowe – najczęściej... stare – auta, niespełniające żadnych norm fabryki, stawiane tuż przy domach, osiedlach, i bary, w których trzeba uważać, co się je.

Miasto hałasuje

Turyści przyjazd do Kairu wspominają jako koszmar. Tłumy, harmider, upał, smog; objazdy, klaksony, korki, rzeki samochodów płynące we wszystkich kierunkach, ludzie przechodzący przez jezdnię gdzie bądź – sprawiają wrażenie, jakby wszystko wymknęło się tu spod jakiejkolwiek kontroli.

A do tego potworny hałas, który nie jest zwykłym miejskim zgiełkiem. Wydaje się, że miasto nigdy nie śpi, zawsze hałasuje. Niektórzy chodzą ze stoperami w uszach, większość jednak się przyzwyczaiła.

W takim hałasie musisz krzyczeć. Ludzie wykańczają się nawzajem hałasem, żeby zostali zauważeni – bo gdy nie krzyczysz, nie ma cię. Kierowcy w korkach trąbią, bo im się nudzi, bo pozdrawiają albo ostrzegają, lub chcą zwrócić na siebie uwagę.

Ponadto z aut słychać głośną muzykę. Krzyczą do siebie kierowcy, do nich krzyczą sprzedawcy napojów i gazet i żebracy krążący wokół samochodów. Obok kroczą konie i osły, objuczone, ciągnące wozy, poganiane krzykiem. Hałas wylewa się ze sklepów i barów; pokrzykiwania sprzedawców i naganiaczy mieszają się z ostrą muzyką.

Za kilka dolarów

Reklama

Ulice zamierają tylko na dwie, trzy godziny późno w nocy, jakby chciały odetchnąć od codziennego zgiełku i skwaru. Ale nad ranem pojawiają się zaprzężone w osiołki wózki śmieciarzy, bardzo często Koptów – mniejszości chrześcijańskiej. Za nimi pojawiają się wózki handlarzy z przedmieść i wsi, pełne warzyw i owoców. Wkrótce do pierwszej modlitwy tego dnia wzywają muezini. Już niedługo potem zaczyna się koszmar nie na uszy Europejczyka...

Hałas jest nieodłączną cechą miast w biednych rejonach świata. Egipt jest biedny, mimo zbijanych tu fortun, a rozwarstwienie społeczne jest coraz większe. Z roku na rok rośnie przepaść między bogatą kairską socjetą i najbiedniejszymi, którzy niedawno ściągnęli ze wsi. Połowa Egipcjan żyje za kilka dolarów dziennie, na granicy nędzy, a coraz częściej – poniżej tej granicy.

Dzień w Kairze

Turyści, z trudem przystosowujący się do chaosu w Kairze, nie mają czasu rozejrzeć się po mieście. Przyjeżdżają tu najczęściej autokarami znad Morza Czerwonego na jeden dzień, sporą część czasu zajmuje im dojechanie do centrum. Tymczasem na zobaczenie wielkiego miasta – o skomplikowanych dziejach i niełatwej teraźniejszości – i oswojenie się z nim potrzeba pewnie co najmniej kilkunastodniowego pobytu.

Turyści zazwyczaj oglądają tylko zeuropeizowane centrum, gdzie wznoszą się budowle z XIX i XX wieku. Jaka to okolica, zaświadczają przechodnie w garniturach, kobiety bez obowiązkowych chust na głowach. Prawdziwy Kair jest gdzie indziej. Większość turystów jest tu za krótko, nie są w stanie objąć miasta wyobraźnią.

Tymczasem jest tu co zobaczyć. Od Muzeum Egipskiego – posiadającego jedną z najważniejszych kolekcji archeologicznych na świecie, w tym niemal kompletne wyposażenie grobowca Tutenchamona – zaczynając.

2018-08-08 10:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ONZ chce, żeby nastolatki mogły wykonywać aborcję bez zgody rodziców?

2026-10-06 11:05

[ TEMATY ]

aborcja

ONZ

nastolatki

bez zgody rodziców

Adobe Stock

Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR) zaleca państwom dekryminalizację aborcji wśród nastolatek i zniesienie wymogu zgody rodziców na świadczenia z zakresu tzw. zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Raport „Przyspieszenie postępu w zapobieganiu ciążom wśród nastolatek” krytykuje edukację opartą na wstrzemięźliwości, określając ją jako potencjalnie „nieścisłą lub stronniczą” - zwraca uwagę Instytut Ordo Iuris.

Dokument przygotowany na zlecenie Rady Praw Człowieka ONZ wskazuje na skalę problemu: w 2025 r. na całym świecie dziewczęta w wieku 10-19 lat urodziły około 12,3 mln dzieci, a w krajach o niskich i średnich dochodach zachodzi w ciążę około 21 mln nastolatek rocznie.
CZYTAJ DALEJ

Kto z Maryją rozważa, ten z Maryją przyzwala

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
CZYTAJ DALEJ

Wrocław: 36 parafii zgłosiło się do programu „Zaczyn”

2026-10-07 09:58

Za FB: Archidiecezja Wrocławska

Rusza program „Zaczyn”, którego celem jest przełożenie doświadczenia synodu archidiecezjalnego na konkretne działania w parafiach. Pierwsza edycja rozpocznie się w listopadzie i potrwa do września 2027 roku. Zgłosiło się 36 parafii.

Bardzo się cieszymy ze wszystkich parafii, które zgłosiły się do programu. Dziękujemy proboszczom, wikariuszom i parafianom – mówi bp Maciej Małyga, wrocławski biskup pomocniczy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję