Reklama

Dokumenty

Posynodalna Adhortacja Apostolska

Verbum Domini

Do biskupów i duchowieństwa
do osób konsekrowanych
i wiernych świeckich
o Słowie Bożym
w życiu i misji Kościoła

Eschatologiczny wymiar słowa Bożego

14. Wszystko to wyraża świadomość Kościoła, że Jezus Chrystus jest ostatecznym Słowem Boga; jest On «Pierwszy i Ostatni» (Ap 1, 17). On nadał stworzeniu i historii ostateczny sens. Dlatego naszym powołaniem jest życie w czasie, mieszkanie w Bożym świecie stworzonym w tym eschatologicznym rytmie Słowa. «Toteż chrześcijańska ekonomia zbawienia, jako nowe i ostateczne przymierze, nigdy nie przeminie i nie należy już więcej oczekiwać żadnego publicznego objawienia przed chwalebnym ukazaniem się Pana naszego, Jezusa Chrystusa (por. 1 Tm 6, 14; Tt 2, 13)».41 Jak bowiem przypomnieli ojcowie podczas Synodu, «specyficzny charakter chrześcijaństwa wyraża się w wydarzeniu, którym jest Jezus Chrystus, szczyt Objawienia, spełnienie obietnic Bożych i pośrednik w spotkaniu człowieka i Boga. On, „który objawił nam Boga” (por. J 1, 18), jest jedynym i ostatecznym Słowem przekazanym ludzkości».42 Św. Jan od Krzyża wyraził wspaniale tę prawdę: od kiedy Bóg dał nam «swego Syna, który jest Jego jedynym Słowem (...), przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. I nie ma już nic więcej do powiedzenia (...). To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie, dając nam Wszystko, to jest swego Syna. (...) Zatem jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień, postąpiłby nie tylko błędnie, lecz również obraziłby Boga, nie mając oczu utkwionych w Chrystusa, całkowicie, bez pragnienia jakichś innych nowości».43

Dlatego Synod zalecił «pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych»,44 których rolą «nie jest (...) „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej».45 Wartość objawień prywatnych różni się zasadniczo od jedynego Objawienia publicznego: to ostatnie wymaga naszej wiary; w nim bowiem ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła przemawia do nas sam Bóg. Kryterium prawdziwości objawienia prywatnego jest jego ukierunkowanie ku samemu Chrystusowi. Jeśli oddala nas ono od Niego, z pewnością nie pochodzi od Ducha Świętego, który jest naszym przewodnikiem po Ewangelii, a nie poza nią. Objawienie prywatne wspomaga wiarę i jest wiarygodne właśnie przez to, że odsyła do jedynego Objawienia publicznego. Stąd kościelna aprobata objawienia prywatnego zasadniczo mówi, że dane przesłanie nie zawiera treści sprzecznych z wiarą i dobrymi obyczajami; wolno je ogłosić, a wierni mogą przyjąć je w roztropny sposób. Objawienie prywatne może wnieść nowe aspekty, przyczynić się do powstania nowych form pobożności lub do pogłębienia już istniejących. Może mieć ono pewien charakter prorocki (por. 1 Tes 5, 19-21) i skutecznie pomagać w lepszym rozumieniu i przeżywaniu Ewangelii w obecnej epoce; dlatego nie należy go lekceważyć. Jest to pomoc, którą otrzymujemy, ale nie mamy obowiązku z niej korzystać. W każdym razie musi ono być pokarmem dla wiary, nadziei i miłości, które są dla każdego niezmienną drogą zbawienia.46

Słowo Boże i Duch Święty

15. Po rozważeniu tematu ostatniego i ostatecznego Słowa Boga do świata, należy teraz zwrócić uwagę na posłannictwo Ducha Świętego w odniesieniu do słowa Bożego. Nie istnieje bowiem żadne autentyczne zrozumienie Objawienia chrześcijańskiego bez działania Pocieszyciela. Wiąże się to z faktem, że Boży przekaz o sobie samym zakłada zawsze relację między Synem i Duchem Świętym, których Ireneusz z Lyonu nazywa «dwiema rękami Ojca».47 To zresztą Pismo święte wskazuje nam na obecność Ducha Świętego w dziejach zbawienia, a w szczególności w życiu Jezusa, który począł się z Dziewicy Maryi za sprawą Ducha Świętego (por. Mt 1, 18; Łk 1, 35); na początku swojej działalności publicznej, nad brzegami Jordanu, widzi, jak zstępuje na Niego w postaci gołębicy (por. Mt 3, 16); w tym też Duchu Jezus działa, przemawia i raduje się (por. Łk 10, 21); i w Duchu ofiaruje samego siebie (por. Hbr 9, 14). Pod koniec swojej misji, zgodnie z przekazem Jana Ewangelisty, Jezus jasno ukazuje związek daru ze swego życia z posłaniem Ducha do uczniów (por. J 16, 7). Następnie Jezus zmartwychwstały, noszący na swoim ciele znaki męki, tchnie Ducha (por. J 20, 22), a uczniowie stają się uczestnikami Jego misji (por. J 20, 21). Duch Święty pouczy uczniów o wszystkim i przypomni im wszystko, co powiedział Chrystus (por. J 14, 26), ponieważ to On, Duch Prawdy (por. J 15, 26), doprowadzi uczniów do całej prawdy (por. J 16, 13). W końcu, jak czytamy w Dziejach Apostolskich, Duch zstępuje na Dwunastu zebranych na modlitwie wraz z Maryją w dniu Pięćdziesiątnicy (por. 2, 1-4), i pobudza ich do misji głoszenia wszystkim ludziom Dobrej Nowiny».48

Tak więc słowo Boże wyraża się ludzkimi słowami dzięki działaniu Ducha Świętego. Misja Syna oraz misja Ducha Świętego są nierozłączne i stanowią jedyną ekonomię zbawienia. Ten sam Duch, który działa we wcieleniu Słowa w łonie Dziewicy Maryi, kieruje także Jezusem podczas całej Jego misji i zostaje obiecany uczniom. Ten sam Duch, który mówił przez proroków, wspiera i inspiruje Kościół w dziele głoszenia słowa Bożego i w przepowiadaniu Apostołów; ostatecznie to ten sam Duch, który natchnął autorów świętych Pism.

16. Świadomi istnienia tej pneumatologicznej perspektywy, ojcowie synodalni pragnęli zwrócić uwagę na znaczenie działania Ducha Świętego w życiu Kościoła oraz w sercu wierzących w odniesieniu do Pisma świętego.49 Bez skutecznego działania «Ducha Prawdy» (J 14, 16) nie można bowiem zrozumieć słów Pana. Jak ponadto przypomina św. Ireneusz: «Ci, którzy nie uczestniczą w Duchu, nie żywią się pokarmem swojej matki (Kościoła), nie otrzymują niczego z najczystszego źródła tryskającego z ciała Chrystusa».50 Tak jak Słowo Boże przychodzi do nas w ciele Chrystusa, w ciele eucharystycznym oraz w Pismach dzięki działaniu Ducha, może też być ono przyjęte i naprawdę zrozumiane jedynie dzięki owemu Duchowi.

Wielcy pisarze należący do tradycji chrześcijańskiej są jednomyślni w rozważaniach na temat roli Ducha Świętego w więzi, którą wierzący muszą utrzymywać z Pismami. Św. Jan Chryzostom twierdzi, że Pismo «potrzebuje objawienia Ducha, abyśmy odkrywając prawdziwy sens zawartych w nim rzeczy, czerpali z niego obfity zysk».51 Również św. Hieronim jest głęboko przekonany, że «nie możemy dojść do zrozumienia Pisma bez pomocy Ducha Świętego, który je inspirował».52 Następnie św. Grzegorz Wielki w sugestywny sposób podkreśla, że powstawanie oraz interpretowanie Biblii są dziełem tegoż Ducha: «On sam stworzył słowa świętych Testamentów, On sam je otworzył».53 Ryszard ze św. Wiktora przypomina, że trzeba mieć «oczy gołębicy», oświecone i pouczone przez Ducha, aby pojąć święty tekst.54

Chciałbym także podkreślić, że wymowne świadectwo na temat relacji między Duchem Świętym i Pismem znajdujemy w tekstach liturgicznych, w których słowo Boże jest głoszone, słuchane i wyjaśniane wiernym. Należą do nich starożytne modlitwy, które w formie epiklezy proszą o Ducha przed czytaniami: «Ześlij Twego Świętego Ducha Pocieszyciela do naszych dusz i spraw, byśmy zrozumieli natchnione przez Niego Pismo; i pozwól, bym je odczytał w godziwy sposób, aby zgromadzeni tutaj wierni mieli z tego pożytek». Znajdujemy też modlitwy, w których na zakończenie homilii ponownie błaga się Boga o dar Ducha dla wiernych: «Boże, Zbawco, (...) modlimy się do Ciebie za ten lud: ześlij na niego Ducha Świętego; niech nawiedzi go Pan Jezus, niech przemówi do umysłów wszystkich i otworzy serca na wiarę, i przyprowadzi do Ciebie nasze dusze, Boże Miłosierdzia».55 Na tej podstawie możemy jasno pojąć, dlaczego nie można dojść do zrozumienia sensu Słowa, nie biorąc pod uwagę działania Pocieszyciela w Kościele oraz w sercach wierzących.

Tradycja i Pismo

17. Przypomnienie głębokiej więzi istniejącej między Duchem Świętym i słowem Bożym pomaga nam zrozumieć sens oraz decydującą wartość żywej Tradycji i świętych Pism w Kościele. Skoro bowiem Bóg «tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał» (J 3, 16), to wypowiedziane w czasie Słowo Boże oddało się i «powierzyło» Kościołowi w sposób ostateczny, aby orędzie zbawienia mogło być skutecznie przekazywane w każdym czasie i w każdym miejscu. Jak przypomina Konstytucja dogmatyczna Dei verbum, Jezus Chrystus «polecił Apostołom, aby Ewangelię zapowiedzianą przedtem przez proroków, przez siebie zaś wypełnioną i obwieszczoną, głosili wszystkim ludziom jako źródło wszelkiej zbawiennej prawdy i moralnego porządku (...) oraz przekazywali im dobrodziejstwa Boże. Polecenie to zostało wiernie wypełnione tak przez Apostołów, którzy głoszeniem ustnym, przykładami i zorganizowanym działaniem przekazali to, o czym dowiedzieli się, czy to z samych słów, z zachowania i czynów Chrystusa, czy też dzięki pomocy Ducha Świętego, jak i przez tych Apostołów i mężów apostolskich, którzy pod natchnieniem tegoż Ducha Świętego na piśmie utrwalili orędzie zbawienia».56

Sobór Watykański II przypomina ponadto, że ta Tradycja, zapoczątkowana przez Apostołów, jest żywą i dynamiczną rzeczywistością: «rozwija się w Kościele pod opieką Ducha Świętego»; nie w sensie, że ulega zmianie w swej prawdzie, która jest wieczna. Przede wszystkim «wzrasta (...) zrozumienie zarówno przekazanych spraw, jak i słów», dzięki kontemplacji i studium, dzięki lepszemu pojmowaniu, które rodzi się z głębszego doświadczenia duchowego i «dzięki przepowiadaniu tych, co wraz z sukcesją biskupią otrzymali niezawodny charyzmat prawdy».57

Żywa Tradycja ma więc zasadnicze znaczenie, aby z upływem czasu mogło się pogłębiać rozumienie przez Kościół prawdy objawionej w Pismach; bowiem «dzięki tej Tradycji Kościół poznaje cały kanon ksiąg świętych, w niej także samo Pismo święte pełniej jest rozumiane i nieustannie skutecznie oddziałuje».58 Ostatecznie więc to żywa Tradycja Kościoła pozwala nam zrozumieć we właściwy sposób Pismo święte jako słowo Boże. Chociaż słowo Boże poprzedza i przewyższa Pismo święte, to jednak, jako natchnione przez Boga, Pismo zawiera słowo Boże (por. 2 Tm 3, 16) «w sposób absolutnie wyjątkowy».59

18. Wynika z tego, że ważne jest odpowiednie wychowywanie i formowanie ludu Bożego, by podchodził do świętych Pism w powiązaniu z żywą Tradycją Kościoła, uznając je za słowo Boże. Kształtowanie takiego podejścia u wiernych jest bardzo ważne z punktu widzenia życia duchowego. Może tu być pomocne przypomnienie stosowanej przez Ojców Kościoła analogii między Słowem Bożym, «które staje się ciałem», i słowem, które staje się «księgą».60 Konstytucja dogmatyczna Dei verbum, nawiązując do starożytnej tradycji, zgodnie z którą «ciałem Syna jest przekazane nam Pismo» - jak twierdzi św. Ambroży61 - mówi: «Boże bowiem słowa, wyrażone ludzkimi językami, upodobniły się do ludzkiej mowy, podobnie jak niegdyś Słowo Wiekuistego Ojca, przyjąwszy słabe ludzkie ciało, upodobniło się do ludzi».62 Tak pojmowane Pismo święte jawi się nam, mimo różnorodności form i treści, jako rzeczywistość jednolita. «Przez wszystkie słowa Pisma świętego Bóg wypowiada tylko jedno Słowo, swoje jedyne Słowo, w którym wypowiada się cały (por. Hbr 1, 1-3)»,63 jak twierdził wyraźnie już św. Augustyn: «Pamiętajcie, że to samo Słowo Boże rozciąga się na wszystkie księgi, że to samo Słowo rozbrzmiewa na ustach wszystkich świętych pisarzy».64

A zatem za sprawą Ducha Świętego i pod kierunkiem Magisterium Kościół przekazuje wszystkim pokoleniom to, co zostało objawione w Chrystusie. Kościół żyje pewnością, że jego Pan, który mówił w przeszłości, nieustannie przekazuje dzisiaj swoje słowo w żywej Tradycji Kościoła oraz w Piśmie świętym. Słowo Boże przemawia bowiem do nas w Piśmie świętym jako natchnione świadectwo Objawienia, które wraz z żywą Tradycją Kościoła stanowi najwyższą regułę wiary.65

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

CNA Deutsch: osobisty sekretarz Benedykta XVI - abp Gänswein w szpitalu

2020-09-11 12:58

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Osobisty sekretarz papieża-seniora Benedykta XVI, abp Georg Gänswein trafił do szpitala z powodu poważnych problemów z nerkami – donosi agencja CNA Deutsch, powołując się na źródła bezpośredniego otoczenia prywatnego sekretarza papieża-seniora.

Georg Gänswein urodził się 30 lipca 1956 r. w miejscowości Waldshut w Schwarzwaldzie jako najstarsze z pięciorga dzieci. Studiował we Fryburgu Bryzgowijskim i w Rzymie. Święcenia kapłańskie otrzymał 31 maja 1984 r. i należy do prezbiterium archidiecezji we Fryburgu Bryzgowijskim. Początkowo pracował w duszpasterstwie w swojej rodzimej diecezji, a następnie studiował prawo kanoniczne w Monachium. Był też asystentem naukowym w tamtejszym Instytucie Kanonicznym, po czym w 1993 r. otrzymał tytuł doktora prawa kanonicznego na Uniwersytecie Ludwika-Maksymiliana. W 1994 r. Gänswein został osobistym referentem arcybiskupa Fryburga i proboszczem katedry.

W 1995 roku rozpoczął pracę w Kongregacji Kultu ds. Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a w 1996 r. przeszedł do pracy jako referent do spraw niemieckich w Kongregacji Nauki Wiary. Od 2000 r. jest prałatem. Kiedy 6 stycznia 2004 r. wieloletni osobisty sekretarz kardynała Ratzingera ks. Josef Clemens przyjął sakrę biskupią, i został sekretarzem Papieskiej Rady ds. Świeckich, jego zadania przejął prał. Gänswein. Od wyboru Benedykta XVI na Stolicę Piotrową był osobistym sekretarzem papieża.

7 grudnia 2012 roku Ojciec Święty mianował go prefektem Prefektury Domu Papieskiego i wyniósł do godności arcybiskupa tytularnego Urbs Salvia. Sakry udzielił mu osobiście Benedykt XVI. Zamieszkał z nim również po rezygnacji z dalszego pełnienia Posługi Piotrowej po 28 lutego 2013 roku. Znany jest ze sportowego stylu życia i szczególnego zamiłowania do narciarstwa.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz: za pracę rolników powinni dziękować przede wszystkim mieszkańcy miast

2020-09-20 12:45

[ TEMATY ]

dożynki

kard. Kaziemierz Nycz

PAP

W tym roku za pracę rolników jeszcze bardziej powinni podziękować mieszkańcy miast; oni przede wszystkim otrzymują dobrodziejstwa pracy rolnika - mówił w niedzielę metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, podczas mszy rozpoczynającej Dożynki Prezydenckie.

W eucharystii odbywającej się w kościele seminaryjnym w Warszawie uczestniczył prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. W uroczystości wziął także udział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Kard Nycz podczas homilii przypomniał, że tegoroczne dożynki z powodu pandemii nie odbywają się, tak jak w ubiegłych latach w Spale. Podkreślał, że uroczystości dożynkowe rozpoczynają się co roku od mszy, by podziękować Bogu za całoroczny trud pracy rolników. "Dziękujemy Bogu, że dał siłę wzrostu roślinom w tym ziemskim sanktuarium świata stworzonego. Nawet o tym na co dzień pewnie nie myślimy" - mówił hierarcha.

Jak dodał, dzięki temu błogosławieństwu przeżywamy dobry owoc tegorocznych żniw. "Dziękujemy także w tej mszy świętej rolnikom za ich ofiarną pracę, pełne miłości pochylanie się nad ziemią, żeby wydała owoce, żeby wydała plony. Dziękujemy także tym wszystkim, którzy rolnikom i polskiej wsi stwarzają warunki i możliwości godnego uprawiania ziemi i wyżywienia wszystkich" - wskazywał duchowny.

Podkreślił, że to podziękowania dla wszystkich osób, które wspierają polskie rolnictwo na różnych szczeblach życia społecznego. "Dziękujemy także przedstawicielom władz wszelakich, od pana prezydenta poczynając, przez władze rządowe i samorządowe za to, że także dzięki ich współpracy ten rok w rolnictwie przejdzie, jako ten przyzwoity i dobry" - powiedział kard. Nycz.

Jak dodał, tegoroczne dożynki są symboliczne. Zwrócił uwagę, że za pracę rolników w tym roku jeszcze bardziej powinni podziękować mieszkańcy miast. "Przecież oni są przede wszystkim tymi, którzy otrzymują dobrodziejstwo pracy rolnika. Myślę, że na co dzień idąc do sklepu, sięgając na półkę nie zawsze zdajemy sobie sprawy z tego, ile pracy, wysiłku, niepokoju ma w sobie rolnik, żeby wyprodukować żywność, z której my skorzystamy" - podkreślił.

Zaznaczył, że w tym roku dożynki są symboliczne także z tego powodu, że mają miejsce w środku wielkiego miasta - Warszawy.

Kard. Nycz wskazywał też, że polska wieś staje się coraz bardziej przyjazna. "Ludzie na polskiej wsi od dłuższego już czasu dużo mniej się napracują fizycznie przy pracy na roli" - powiedział. Zauważył jednocześnie, że są też zjawiska niepokojące - "ludzie z polskiej wsi muszą wychodzić i szukać pracy gdzie indziej".

"Cieszę się bardzo, że modli się z nami pan prezydent i modli się pan minister rolnictwa i wszyscy przedstawiciele odpowiedzialni za rolnictwo. Jest wtedy uzasadniona nadzieja, że wszyscy ci ludzi fachowi, odpowiedzialni, mądrzy potrafią upilnować te wszystkie procesy, które dokonują się w obrębie polskiej wsi, po to, żeby uchronić przed pokusami działań doraźnych, nieprzemyślanych pomysłów, u podstaw których nie stoi rzetelna troska o rolników" - podkreślił kard. Nycz.

W ubiegłym roku Dożynki Prezydenckie odbyły się w Spale (Łódzkie). Spalskie święto plonów, to tradycja sięgająca dwudziestolecia międzywojennego. Tradycję spalskich dożynek po 62 latach przerwy w ich organizowaniu wskrzesił w roku 2000 ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski.(PAP)

autorki: Karolina Kropiwiec, Magdalena Gronek

kkr/ mgw/ itm/

CZYTAJ DALEJ

80. rocznica zbrodni katyńskiej w Wieluniu

2020-09-20 22:38

[ TEMATY ]

zbrodnia katyńska

Wieluń

Zofia Białas

W niedzielę 20 września w Wieluniu odbyły się obchody 80. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Bohaterem uroczystości był kpt. Stanisław Mikulski (1890 – 1940), komisarz Straży Granicznej w Inspektoracie nr 13 w Wieluniu, zamordowany w Katyniu w kwietniu 1940 r., jeden z 2700 osób zidentyfikowanych przez Niemców wiosną 1943 r. spośród ekshumowanych 4400 ofiar, wpisany do niemieckiego raportu dziennego z 6 lipca 1943 r. jako kapitan rezerwy piechoty Wojska Polskiego, podkomisarz Straży Granicznej Wieluń – ofiara zbrodni sowieckiej pod numerem 04130 na liście ekshumowanych.

Zobacz zdjęcia: 80. rocznica zbrodni katyńskiej w Wieluniu

Wieluńskie obchody 80. rocznicy zbrodni katyńskiej rozpoczęła Msza św. w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, sprawowana w intencji kapitana i innych zamordowanych w czasie II wojny światowej strażników granicznych oraz wszystkich zamordowanych w Katyniu.

Homilię wygłosił ks. Adam Sołtysiak, proboszcz parafii św. Józefa. Motywem przewodnim były słowa zaczerpnięte z Księgi proroka Izajasza: „Czyż matka może zapomnieć o swoim dziecku?” z transpozycją na słowa: czyż Polacy mogą zapomnieć o Katyniu, synonimie kainowej zbrodni? Kapłan rozpoczął homilię słowami wiersza Jana Górca-Rosińskiego „Katyń”: „W czyje sumienie/ Wpisano te groby/ Czyje usta/ Zakneblowano milczeniem/ Czyją pamięć/ Zalano wapnem/ mordercy w słońcu/ niewinni/ nam zostało/ tylko epitafium”, a zakończył cytatem z wiersza Mariana Hemara pod tym samym tytułem: Tej nocy zgładzono Wolność/ W katyńskim lesie.../ Zdradzieckim strzałem w czaszkę/ Pokwitowano Wrzesień. (...) Tej nocy zgładzono Prawdę/ W katyńskim lesie,/ Bo nawet wiatr, choć był świadkiem,/ Po świecie jej nie rozniesie... (...)/ I tylko p a m i ę ć została/ Po tej katyńskiej nocy.../ Pamięć n i e d a ł a się zgładzić,/ Nie chciała ulec przemocy/ I woła o sprawiedliwość/ I prawdę po świecie niesie –/ Prawdę o jeńców tysiącach/ Zgładzonych w katyńskim lesie.

– Pamięć o Katyniu nie dała się zgładzić. Pielęgnowały ją przez lata rodziny zamordowanych oficerów w kraju i na obczyźnie oraz komunistyczni opozycjoniści. Pamiętamy również my, dlatego dziś tu jesteśmy i modlimy się za tych, których zamordowano zdradzieckim strzałem w tył głowy w 1940 r. w Katyniu, Ostaszkowie, Miednoje, Charkowie i Twerze – powiedział ks. Sołtysiak.

Po Eucharystii poczty sztandarowe i pozostali uczestnicy udali się na plac Jagielloński, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości. Rozpoczęła się ona wciągnięciem flagi państwowej na maszt i odśpiewaniem „Mazurka Dąbrowskiego”. W obecności wnuka zamordowanego w Katyniu Stanisława Mikulskiego i jego małżonki (przyjechali spod granicy z obwodem kaliningradzkim) został posadzony „Dąb Pamięci” i odsłonięty głaz z tablicą memoratywną, powstałą w ramach ogólnopolskiego projektu „Katyń – ocalić od zapomnienia”, upamiętniającą zamordowanego w Katyniu komisarza SG Stanisława Mikulskiego. Głaz dzień wcześniej wkopali przedstawiciele Stowarzyszenia Historycznego „Bataliony Obrony Narodowej”, Powiatowej Rady Działalności Pożytku Publicznego i Urzędu Miejskiego.

Wartę honorową przy głazie pełnili żołnierze z 15. Sieradzkiej Brygady Wsparcia Dowodzenia, Nadwiślański Oddział Straży Granicznej i Stowarzyszenie Historyczne „Bataliony Obrony Narodowej”. Ceremoniał wojskowy prowadził mjr Bogumił Tobiasz z 15. Sieradzkiej Brygady Wsparcia Dowodzenia.

Podczas uroczystości odczytano apel pamięci, żołnierze oddali salwę honorową, a pod głazem złożono biało-czerwone wiązanki kwiatów.

Elementem towarzyszącym uroczystości była dystrybucja bezpłatnej publikacji Instytutu Pamięci Narodowej autorstwa dr. Ksawerego Jasiaka pt. „Ofiara Zbrodni Katyńskiej kpt. Stanisław Mikulski ps. Schwarzberg komisarz Straży Granicznej (1890 – 1940)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję