Reklama

Niedziela Łódzka

Księża męczennicy z Dachau

Ks. Kazimierz Szymański

Urodził się 23 lutego 1875 r. we wsi Pniewo k. Kutna. Gdy miał 2 lata zmarł mu ojciec. Pod opieką matki pozostawał w domu, gdzie panowała atmosfera religijna. Od 1882 r. uczęszczał do szkoły prywatnej w Skierniewicach. W 1884 r. rozpoczął naukę w IV Gimnazjum w Warszawie, które ukończył w 1892 r. W tymże roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze warszawskiej 12 września 1897 r. z rąk bp. Kazimierza Ruszkiewicza.

Pierwszą placówką neoprezbitera była parafia Goszczyn (pw. św. Michała Archanioła) w powiecie grójeckim, do której był zamianowany następnego dnia po święceniach. Po miesiącu trafił do parafii Tarczyn. Następną placówką ks. Kazimierza była parafia Słomczyn, do której został skierowany 23 grudnia 1897 r. Rok później został wikariuszem w parafii pw. Świętego Ducha w Łowiczu, w której pracował niespełna 4 miesiące. 6 marca 1899 r. objął funkcję prokuratora w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Po 5 latach wytężonej pracy, jako ekonom, został mianowany proboszczem parafii św. Marcina w Kuflewie należącej do dekanatu mińskiego. Parafia liczyła wówczas ponad 4 tys. katolików, a ponieważ nie było wikariusza praca ks. Szymańskiego była bardzo absorbująca. Posługę w tej parafii pełnił przez 12 lat.

Reklama

22 września 1912 r. został proboszczem parafii Grabów Łęczycki. Po wybuchu wielkiej wojny Grabów wraz z okolicznymi miejscowościami został zajęty przez wojska niemieckie i austriackie, a ludność ograbiona i zubożona. Proboszcz musiał w pracy duszpasterskiej kłaść nacisk na dobroczynność. Najpierw współpracował z organizacjami charytatywnymi, a pod koniec wojny założył Katolickie Towarzystwo Dobroczynności. W Grabowie ks. Szymański uczył parafian miłości do ojczyzny, a następnie z entuzjazmem witał niepodległą Polskę.

1 kwietnia 1921 r. został proboszczem parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim i pierwszym dziekanem dekanatu tomaszowskiego. Mając doświadczenia rządcy kasowego, w 1921 r. założył w Tomaszowie Mazowieckim Chrześcijański Bank Spółdzielczy. Był także członkiem Związku Misyjnego Kleru Diecezji Łódzkiej. 19 lipca 1921 r. ks. Szymański wystosował prośbę do bp. Wincentego Tymienieckiego, by zezwolił na binację Mszy św. w niedzielę, ponieważ parafia tomaszowska liczyła 20 tys. katolików i trzeba było oprócz czterech mszy św. w kościele parafialnym celebrować, także w zakładach naukowych, seminarium nauczycielskim i w więzieniu.

25 czerwca 1925 r. ks. Szymański jako proboszcz parafii i dziekan wystosował pismo do Kurii Biskupiej, w którym wyraził prośbę, by biskup dokonał podziału parafii tomaszowskiej liczącej 25 tys. mieszkańców. Zaproponował, by nowo powstała parafia była pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Prośba nie została bez odzewu, bo 24 grudnia 1928 r. bp Tymieniecki wydał dekret powołujący nową parafię pw. Najświętszego Serca Jezusowego. W dekrecie erekcyjnym zaznaczono, że biskup uwzględnił potrzeby duchowe mieszkańców Tomaszowa oraz sugestię Kapituły Katedralnej Łódzkiej. W 1927 r. za gorliwą pracę został odznaczony godnością kanonika honorowego Kapituły Katedralnej Łódzkiej.

Reklama

28 maja 1930 r. został proboszczem parafii w Górze Świętej Małgorzaty, gdzie pracował niespełna rok. 10 stycznia 1931 r. ks. Szymański złożył do biskupa pismo, w którym prosi o zwolnienie z funkcji administratora Góry Świętej Małgorzaty i powierzenie stanowiska wikariusza. Wówczas ks. Szymański otrzymał zakaz zaciągania pożyczek lub kredytów na cele kościelne, społeczne czy osobiste – bez zgody władzy diecezjalnej.

Został najpierw wikariuszem parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi, a następnie parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Jako wikariusz prowadził też naukę religii w szkołach, rekolekcje dla grup specjalnych oraz był spowiednikiem sióstr bezhabitowych.

Od 1930 r. przez 3 lata wakowało stanowisko kapelana w Leśmierzu i 17 kwietnia 1933 r. został nim ks. Szymański. Tu był prefektem siedmioklasowej Szkoły Powszechnej im. Stanisława Jachowicza (15 godzin tygodniowo). Angażował się w życie Kościoła, m.in. wziął udział w kanonizacyjnych uroczystościach bł. Andrzeja Boboli w Rzymie (23 kwietnia 1938 r.).

Ostatnie pismo znajdujące się w aktach osobowych księdza datowane jest na 11 stycznia 1939 r. Prosi w nim ks. Stefana Gostkowskiego – proboszcza parafii w Górze Świętej Małgorzaty, by mógł prowadzić pogadanki religijne na Uniwersytecie Ludowym w Bryskach.

Ks. Kazimierz został aresztowany 6 października 1941 r. i osadzony w obozie w Konstantynowie Łódzkim. 30 października został przewieziony do Dachau, gdzie zmarł 30 marca 1942 r. w szpitaliku obozowym.

W 70-lecie śmierci (2012 r.) w kościele parafialnym w Górze Świętej Małgorzaty ufundowano tablicę dla dwóch męczenników Dachau związanych z Ziemią Łęczycką: ks. Władysława Grzelaka (pochodzącego z tej parafii) i ks. Kazimierza Szymańskiego (byłego proboszcza parafii).


Ks. Kazimierz Szymański (1875­–1942)
Proboszcz parafii Kuflew, Grabów Łęczycki, Tomaszów Mazowiecki, Góra Świętej Małgorzaty
Numer obozowy 28177

2018-10-03 08:07

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Razem „na wozie i pod wozem”

Niedziela zamojsko-lubaczowska 26/2013, str. 6

[ TEMATY ]

sylwetka

Archiwum Doroty Łukomskiej

Połowa lipca 1943 r., niedziela. Tuż przed godz. 11.00 na teren przejściowego obozu przesiedleńczego w Zwierzyńcu przybyli dziwni goście i zasiedli przy specjalnie ustawionych stołach. Naprzeciw nich spędzeni zostali więźniowie - ludzka masa wygłodzonych, przerażonych i zrozpaczonych postaci, których do obozu zwieziono z całej okupowanej Zamojszczyzny. Nie wiedzieli oni, co ich czeka, a spodziewali się tylko najgorszego. Osoby przy stoliku starały się przybrać zachęcający wyraz twarzy, choć na widok tego ogromu ludzkiej nędzy i upodlenia było o to bardzo trudno. Stojący z boku Niemcy, z komendantem obozu na czele, uśmiechali się kpiąco. Wreszcie zza stolika wyszedł wysoki, szczupły mężczyzna i - postępując kilka kroków w stronę więźniów, zaczął powoli tłumaczyć cel swojej wizyty. Otóż uzyskał on zgodę generała SS Odilo Globocnika na zabranie z obozu i przekazanie rodzinom lub wskazanym osobom dzieci, które najbardziej cierpiały w obozowych warunkach. Pierwsza reakcją na te słowa, było cofnięcie się więźniów w tył i zasłonięcie dzieci przez dorosłych. Sytuacja stawała się coraz bardziej niepewna. Wreszcie jedna lub dwie osoby rozpoznały w stojącym przed nimi mężczyźnie ordynata Jana Zamoyskiego. Zaczęły padać pytania, a w przełamaniu lodów pomogła obecność miejscowego proboszcza. Znękani rodzice zaczęli przekazywać dzieci nowym opiekunom i podawać adresy rodzin i bliskich, do których miały one trafić. Akcja w obozie trwała do godzin popołudniowych. Dzieci były przewożone do łaźni, gdzie je kąpano i ubierano w czystą odzież. Komisja lekarska badała małych więźniów i ustalała sposób ich leczenia. W końcu dzieci trafiały do ochronki prowadzonej przez ordynatową Różę Zamoyską, która, mimo iż sama miała w tym czasie dwie małe córeczki, dla wszystkich pensjonariuszy ochronki była najczulszą mamą i opiekunką.

CZYTAJ DALEJ

Na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej odkryto pradziejową kopalnię krzemienia czekoladowego

2021-09-22 07:13

[ TEMATY ]

wykopaliska

Monika Książek/Niedziela

Na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskie archeolodzy odkryli mającą nawet 10 tys. lat kopalnię krzemienia czekoladowego. Jak podkreśla kierownik badań dr Magdalena Sudoł-Procyk – to dotąd najdalej wysunięty na południowy zachód w Polsce tego typu obiekt.

Wcześniej uważano, że choć zasiedlający te tereny neandertalczycy, a następnie homo sapiens posługiwali się narzędziami z krzemienia czekoladowego, to nie wydobywali go na miejscu, ale transportowali z oddalonych o ok. 150 km Gór Świętokrzyskich.

CZYTAJ DALEJ

Dramat mieszkańców wyspy La Palma po wybuchu wulkanu

2021-09-22 17:26

[ TEMATY ]

pomoc

Hiszpania

wulkan

Vatican News

wulkan La Palma

wulkan La Palma

Trudna sytuacja panuje na wyspie La Palma. Erupcja wulkanu zmusiła do ewakuacji ponad 6 tys. osób, a spływająca lawa zniszczyła już blisko dwieście budynków mieszkalnych.

„Boimy się o ludzi, którzy stracili bliskich i dobytek całego życia. Oddajemy się w ręce Boga” – powiedział ks. Domingo Guerra, 79-letni proboszcz w El Paso, gdzie znajduje się wulkan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję