Końcówka kampanii wyborczej była bardzo mocna. Totalna opozycja prawie że „poszła na noże”. W sumie to się nie dziwimy. Skazańcy, którzy mają stryczek na szyi, robią wszystko, żeby się go pozbyć, i analogicznie – tonący brzytwy się chwyta.
Entomologia
Platformowy lider nawoływał swoich zwolenników, aby ze zdrowego polskiego drzewa zrzucili wstrętną pisowską szarańczę. To ostrzej niż w 2007 r. Wtedy w użyciu były wątki zoologiczne, ze słynnym „dorżnąć watahę”. Teraz zeszliśmy do entomologii. To nauka o owadach.
Schetyna pewnie żałuje, że wyrzucił z partii najsłynniejszego po Batorym Stefana. Teraz by się przydał. W polskiej polityce, jeśli chodzi o owady, to nie było lepszego speca.
Przysmak
Lider Platformy nie zamierza przepraszać za swoje słowa i w ogóle nie rozumie oburzenia w Prawie i Sprawiedliwości. Jak można nie lubić szarańczy? Przecież to takie miłe żyjątka. I ponoć nawet jadalne. Można np. przygotować szarańczę w tempurze na marchewkowym pappardelle. Ponoć to bomba proteinowa, i na dodatek lekkostrawna. A fuj!
Żulik czy intelektualista?
Z kolei rzecznik PO, tłumacząc swojego lidera, stwierdził, że wyborcy PO zarzucają politykom tej partii, iż mówią zbyt intelektualnie i stąd się wzięły słowa o szarańczy. Rozumiemy, że to żart, bo całkiem niedawno jeden z partyjnych kumpli Schetyny, któremu wydawało się, że jest zupełnie off-line, choć był jak najbardziej on-line, mówił o Schetynie, że to żulik bez poglądów.
To już prawie połowa naszego pielgrzymowania szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych. Zostawiamy za sobą krainy południowej Polski, by udać się na północ, do Brodnicy – miasta, w którym historia krzyżackich murów spotyka się z franciszkańską łagodnością. W samym sercu miasta, w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanym przez mieszkańców czule „Klasztorkiem”, Maryja od wieków czuwa nad tym regionem. Sanktuarium to, ufundowane w XVIII wieku przez Józefa Pląskowskiego i jego żonę Rozalię, do dziś pozostaje duchową latarnią dla Ziemi Michałowskiej.
Gdy wchodzimy do barokowego wnętrza brodnickiej świątyni, nasze oczy kierują się ku prezbiterium. Na bocznej ścianie odnajdujemy wyjątkowy, siedemnastowieczny obraz Matki Bożej Królowej Aniołów. Maryja z Dzieciątkiem, adorowana przez niebiańskie zastępy, patrzy na nas z wizerunku umieszczonego w ozdobnej, roślinnej ramie. Choć świątynia nosi wezwanie Niepokalanego Poczęcia, to właśnie ten wizerunek przypomina nam o królewskiej godności Maryi, która jako Matka Syna Bożego jest bliska każdemu człowiekowi. Brodnica to także znane w całym regionie Sanktuarium św. Antoniego z Padwy, którego kult – tak silnie franciszkański – nierozerwalnie splata się tu z czcią oddawaną Matce Bożej.
Ponad 50 tys. wiernych z Portugalii i kilkudziesięciu krajów świata przybyło wieczorem do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, na uroczystości 109. rocznicy rozpoczęcia w tej miejscowości objawień maryjnych. Wśród obcokrajowców przeważali Polacy.
Jak przekazała PAP rzeczniczka prasowa portugalskiego sanktuarium Patricia Duarte, wśród obcokrajowców, którzy dotarli do Fatimy w zorganizowanych grupach pielgrzymów przeważali Polacy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.