Reklama

Człowiek – to brzmi dumnie

2018-12-05 11:05

Ks. Paweł Borowski
Niedziela Ogólnopolska 49/2018, str. 24

Ks. Paweł Borowski/Niedziela
Organizatorzy i prelegenci międzynarodowego kongresu o godności i prawach człowieka

Godność, wartość, świętość – to słowa, które padały wielokrotnie z ust uczestników międzynarodowego kongresu poświęconego godności i prawom człowieka.
Przez dwa dni prelegenci z różnych stron świata dyskutowali o wielkości człowieka, jego niezbywalnych prawach, odpowiedzialności za dar życia i udziale w historii zbawienia

Katolicy i osoba ludzka – szanse i zagrożenia” to hasło zorganizowanego już po raz jedenasty międzynarodowego kongresu. Organizatorem wydarzenia była Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Hasło kongresu nawiązywało do 70. rocznicy ogłoszenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i 40. rocznicy wyboru na Stolicę Piotrową kard. Karola Wojtyły. W dwudniowym spotkaniu uczestniczyli m.in. kard. Zenon Grocholewski i abp Jan Romeo Pawłowski z Watykanu oraz prelegenci z Polski, Egiptu, Argentyny, Włoch, Hiszpanii i Kolumbii.

Godność

Wielka godność człowieka wypływa nie tylko z dzieła stworzenia, lecz także z dzieła zbawienia. Przypomniał o tym kard. Grocholewski, prefekt senior Kongregacji Edukacji Katolickiej. – Trudno nie być zdumionym wobec faktu, że sam Bóg stał się człowiekiem w Jezusie Chrystusie – powiedział. Ksiądz kardynał zaznaczył, że Bóg stał się człowiekiem, by wyzwolić człowieka. Właśnie w tej niepojętej tajemnicy człowiek odnajduje swoją wielkość i wartość oraz sens swojego istnienia. Chrystus jest kluczem do zrozumienia człowieka, do zrozumienia samego siebie.

Godność, którą Bóg obdarzył człowieka w momencie stworzenia, a która opiera się na byciu obrazem Boga w świecie, uległa zamazaniu przez grzech. Dzieło odkupienia, którego dokonał Jezus, jest przywróceniem tego podobieństwa. Prof. Alberto Lo Presti z Włoch zaznaczył, że wchodzenie w relację z Jezusem jest gwarancją odkrycia, zrozumienia i odzyskania utraconej godności. Jest to konieczne, dlatego że świadomość tej godności uzdalnia do autentycznej miłości drugiego człowieka i budowania piękniejszego świata.

Reklama

Ks. prof. Waldemar Rakocy CM przypomniał, że dla chrześcijanina miarą godności jest wieczne życie z Bogiem. Nawiązując do popularnego stwierdzenia „Jesteś tym, co jesz”, powiedział, że słowa te doskonale oddają prawdę o wierzących w Chrystusa, którzy karmią się Jego Ciałem. – Godność osoby ludzkiej jest na miarę Bożego pokarmu, który przyjmujemy – powiedział.

Podkreślił, że jednym z zagrożeń dla godności osoby ludzkiej jest światopogląd liberalny, pozbawiony uniwersalnych wartości. W ich miejsce wchodzi chaos aksjologiczny, a przecież brak systemu wartości prowadzi do zatracenia granicy moralności. – Relatywizm uśmierca wiarę, ponieważ narusza jej istotę. Kto podważa prawdy podane przez Boga, odrzuca samego Boga – zaznaczył prelegent. – Odrzucenie Boga prowadzi do odrzucenia godności człowieka, która wypływa z relacji ze Stwórcą.

Wartość

Prof. Mónica López Barahona z Hiszpanii poruszyła problem ochrony zdrowia i zagrożeń związanych z brakiem dostępu do medycyny. Powołując się na badania, zaznaczyła, że każdego roku tylko z powodu trzech chorób: AIDS, malarii i gruźlicy na świecie umiera ok. 4 mln ludzi, a w krajach ubogich z powodu chorób umiera ok. 30 tys. dzieci.

Organizacje humanitarne podejmują wiele działań zmierzających do poprawy ludzkiego życia i jego ochrony. Można jednak zauważyć, że w te działania wkrada się jakaś niebezpieczna schizofrenia. – Jak obok siebie mogą istnieć działania polegające na ochronie życia i pozwolenie na aborcję dzieci, u których stwierdzono wady rozwojowe lub choroby? – zapytała retorycznie prelegentka. Wskazała, że dziś największym zagrożeniem dla życia człowieka i jego godności są: aborcja, in vitro i eutanazja. – Ochrona życia w jego najsłabszych fazach jest obowiązkiem. Życie nie należy do nas, jest darem – powiedziała. Dlatego nie wolno nikomu podejmować działań zmierzających do jego odebrania. Trzeba jasno i z całą odpowiedzialnością podkreślić, że takie działanie nazywa się morderstwem. – Działania zmierzające do odebrania życia najsłabszym świadczą nie o chorobie ciała, lecz o chorobie duszy – dodała.

Tę samą myśl podjął ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, który w swoim wystąpieniu skupił się na problemie biotechnologii. Próbuje się stworzyć wrażenie, że współczesna biotechnologia rozwiąże wszystkie problemy ludzkości: cierpienie, choroby, śmierć. Jest to jednak iluzja, a żadna iluzja nie jest dobra dla rozwoju człowieka. Wydaje się, że rozwój medycyny i technologii zamiast służyć ochronie życia, które samo w sobie jest niepodważalną wartością, stoi na straży cywilizacji śmierci. Prof. Barahona wskazała, że badania prenatalne, które powinny zmierzać do wykrycia choroby i podjęcia próby jej wyleczenia, dziś w większości służą przemysłowi aborcyjnemu. – Czy respekt dla osoby ludzkiej pociąga za sobą respekt dla ciała? – pytał ks. prof. Bortkiewicz. Dziś ciało ludzkie, niestety, jest deprecjonowane, traktowane jako materiał badań, przedmiot dociekań, a przecież tajemnica osoby ludzkiej pokazuje, że człowiek to ciało i duch, a jego przeznaczeniem jest wieczna wspólnota z Bogiem.

Świętość

– Człowiek ma się stawać coraz bardziej człowiekiem – powiedział kard. Grocholewski i dodał, że „drogą pełnej realizacji człowieczeństwa jest świętość”. Z kolei biskup świdnicki Ignacy Dec zaznaczył, że człowiek musi się nieustannie nawracać, ponieważ przez swoje działanie nie tylko wyciska piętno na tym, co zewnętrzne, ale także pozostawia ślad w sobie samym. Każde działanie: dobre i złe zostawia ślad. Dzięki wyborowi dobra i nawracaniu się ze zła postępujemy na drodze doskonałości i świętości. Ten cel, którym jest świętość, wyznaczył nam Bóg, powołując każdego człowieka do wspólnoty ze sobą.

Abp Jan Romeo Pawłowski, delegat papieski ds. nuncjatur apostolskich, podkreślił, że konieczne są właściwa formacja sumień i wychowywanie do świętości. Dzięki temu wyznawcy Chrystusa odważnie i odpowiedzialnie walczą o prawa człowieka, prawa nienarodzonych, osób słabych, chorych i niedołężnych. Dzisiejszy świat tak wiele troski poświęca ochronie praw zwierząt, a pomija prawo człowieka do życia i rozwoju, milczy na jego temat lub je neguje. – Jak można niżej od zwierząt postawić istoty ludzkie? – pytał. – Życie ludzkie jest święte i nietykalne i nie wolno nim gardzić – podkreślił abp Pawłowski.

Na przykładzie przypowieści o miłosiernym Samarytaninie wskazał, że tym, czego brakuje współczesnemu światu, jest miłosierdzie, o którym tak często mówił św. Jan Paweł II, a dziś mówi papież Franciszek. We wspomnianej przypowieści kapłan i lewita, którzy mijali pobitego, nie mieli ani prawa, ani obowiązku, by mu pomóc. Ówczesne prawo im tego nie nakazywało. Tym, czego im zabrakło, były współczucie i miłosierdzie. Trzeba zrobić wszystko, by miłosierdzie było kluczem podejmowania decyzji i patrzenia na drugiego człowieka.

Prof. Maria Martha Cúneo z Papieskiego Uniwersytetu Katolickiego Argentyny podkreśliła, że „istnienie ludzkie jest darem, a dar trzeba przyjąć, zaakceptować i rozwijać”. – Nie posiadamy na własność niczyjego życia – powiedziała. Zachęciła do tego, byśmy byli stróżami stworzenia i strażnikami drugiego człowieka. – Dbajmy o nas samych, pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość i pycha brudzą nasze życie. Czuwajmy nad naszym sercem, bo w nim rodzą się wszelkie intencje i działania – zaznaczyła. W imię wartości życia, godności człowieka i powszechnego powołania do świętości „troszczmy się o siebie z miłością”.

Sejm przyjął ustawę maturalną!

2019-04-25 18:34

wpolityce.pl

Sejm przyjął rządowy projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty i ustawy Prawo oświatowe. Projekt poparło 235 posłów, przeciw było 168. Zmiany mają pozwolić na spokojne przeprowadzenie matur.

Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konferencja prasowa Dolnośląskiego Kuratora Oświaty

2019-04-26 17:33

Anna Majowicz

W sali im. Jerzego Woźniaka w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się dziś konferencja prasowa, w której Dolnośląski Kurator Oświaty Roman Kowalczyk poruszył temat ustawy maturalnej, przebiegu matur, sytuacji w szkołach na Dolnym Śląsku i okrągłego stołu edukacyjnego.

Anna Majowicz
Dolnośląski Kurator Oświaty Roman Kowalczyk

- Chciałbym przede wszystkim oświadczyć, że w edukacji, w oświacie na Dolnym Śląsku i w całym kraju panują spokój, porządek, praca i zgoda – zaznaczył na początku spotkania Dolnośląski Kurator Oświaty. Dodał, że kuratorium oświaty z wielką satysfakcją przyjęło decyzję o zawieszeniu strajku i zapowiedź, że od poniedziałku zajęcia w szkołach będą odbywać się bez zakłóceń.

Nowelizacja przepisów prawa, która przeszła przez Sejm, została uchwalona przez Senat chwilę po północy. Polega ona przede wszystkim na tym, że jeżeli czynności klasyfikacyjne podejmowane przez poszczególnych nauczycieli, a przede wszystkim przez rady pedagogiczne, byłyby zagrożone, to obowiązek wykonania tych zadań i kompetencji będzie miał dyrektor szkoły. Jeżeli zaś z jakichś względów dyrektor szkoły nie będzie w stanie wykonać zadań, wówczas organ prowadzący wyznaczy w tym celu innego nauczyciela. Dolnośląski Kurator Oświaty Roman Kowalczyk jest jednak pewien, że z ustawy nie trzeba będzie korzystać. - Jeszcze dziś w niektórych szkołach odbywają się posiedzenia klasyfikacyjne rad pedagogicznych, ale uchwały będą podejmowane także w poniedziałek, a nawet we wtorek – mówił podczas konferencji.

Kurator zaznaczył, że matury nie są zagrożone, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże. - Strajk został zawieszony, ale pozostaje pytanie jak ta decyzja zostanie przyjęta w społecznościach szkolnych. Monitorujemy sytuacje, ale o tym dowiemy się w poniedziałek, kiedy nauczyciele podejmą pracę. Tym niemniej w dalszym ciągu gromadzimy i prosimy o zgłaszanie się wolontariuszy, którzy posiadając przygotowanie pedagogiczne będą mogli wesprzeć zespoły nadzorujące. Oczywiście służymy również swoimi osobami, my pracownicy kuratorium, ponieważ posiadamy stosowne uprawnienia. Mamy ogromną nadzieję, że we wszystkich szkołach matura odbędzie się własnymi siłami, tzn. że w skład zespołów nadzorujących wejdą nauczyciele z poszczególnych szkół – dodał.

Strajk został zawieszony, ale Dolnośląski Kurator Oświaty patrzy w przyszłość. Roman Kowalczyk zauważa, że to dobry czas na poważne rozmowy, również o kwestiach finansowych, bo one są istotą tego protestu. Wspomniał na debatę, która odbędzie się w centrach konferencyjnych Stadionu Narodowego. - Dyskusja będzie wielowątkowa. W tym debata na temat sposobu finansowania. Myślę, że nie ma takiej kwestii, nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać w spokojnej, merytorycznej dyskusji. I dobrze, że ta debata rozpoczyna się już bez aury strajkowych emocji. Teraz będzie kilka miesięcy na poważną rozmowę od której, mam taką nadzieję, nikt się nie uchyli. Edukacja jest zbyt ważną sprawą, żeby się dąsać, kierować własnymi interesami. Warto usiąść, warto rozmawiać. My do takiej rozmowy jesteśmy gotowi – mówił.

Kolejna sprawa niezwykle ważna, to odbudowa wspólnotowości w szkołach. - W czasie strajku otworzyły się podziały. Zdarzało się, że padły ciężkie słowa, a słowa bywają cięższe niż kamienie. Ujawniły się często złe emocje. Prawa socjologii są żelazne, wiec w jakimś sensie jest to naturalne, ale przecież będziemy wspólnie pracować dla dobra Rzeczypospolitej, wychowując, kształcąc młode pokolenie, przebywając w tych samych pokojach nauczycielskich, siedząc przy tych samych stołach, realizując te same projekty. W związku z tym trzeba wielkiej wyobraźni, pracy i refleksji od wszystkich, ale przede wszystkim od osób zarządzających oświatą. Będziemy też prosić dyrektorów, aby odegrali poważną rolę w tym dziele integracji zespołów nauczycielskich. Mamy działać jako wspólnota, mamy szerzyć myśli w jedno ognisko. Mamy zbyt ważne zadania, żeby te podziały miały się konserwować – zauważył Roman Kowalczyk.

Na zakończenie podjął temat uzupełnienia zaległości. – Strajk trwał parę tygodni i dużo lekcji przepadło. Na razie nie ma żadnych dyspozycji i zapewne nie będzie, by rok szkolny przedłużać. Rok szkolny skończy się tak, jak to zostało zaplanowane w terminarzu, czyli pod koniec czerwca. Oznacza to, że trzeba będzie pracować inaczej. Intensywniej - to jedna droga.

Ale jest też druga. – Pojawiło się mnóstwo komentarzy, dyskusji i artykułów dotyczących płacy za strajk. Cóż, to jest w kwestii wyłącznie samorządu. Prawo stanowi, że za strajk zapłacić nie mogą, a to oznacza, że powstaną pewne oszczędności. Zwróciłem się z gorącą prośbą do starostów o to, aby środki te, przynajmniej w jakiejś części, przeznaczyć na zajęcia wyrównawcze, pozalekcyjne, za które nauczyciele mieliby płacone. To rozwiązanie zgodne z przepisami prawa i jest odpowiedzią na dylemat, który jest przedmiotem naszej niesłabnącej troski. Pozwólmy młodzieży uzupełnić wiedzę i nabyć trochę umiejętności, by chociaż trochę wyrównać braki, które w czasie strajku powstały – apelował Dolnośląski Kurator Oświaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem