Reklama

Przemyśl

95 lat parafii salezjańskiej

2018-12-05 11:10

Stanisław Gęsiorski
Edycja przemyska 49/2018, str. III

Ks. Mieczysław Faruń SDB
Pamiątkowe zdjęcie z abp. Adamem Szalem

Wspólnota parafii Księży Salezjanów pw. św. Józefa w Przemyślu 18 listopada przeżywała uroczystość 95-lecia swojego istnienia. Dzieje parafii związane są z przybyciem salezjanów do Przemyśla w roku 1907. Ówczesny bp Józef Sebastian Pelczar zakupił dom parterowy wraz z zabudowaniami gospodarczymi oraz grunty orne i przekazał je salezjanom, którzy przybyli z Oświęcimia. Pierwszym przełożonym był ks. August Hlond, późniejszy kardynał, Prymas Polski. Po wybudowaniu pomieszczeń Oratorium, z dużą kaplicą służącą dla młodzieży i ogółu wiernych, 12 sierpnia 1912 r. rozpoczęto budowę kościoła według projektu architekta, profesora Akademii w Turynie Mario Ceradiniego. 4 maja 1913 r. bp Pelczar dokonał aktu poświęcenia kamienia węgielnego pod nową świątynię. Wybuch I wojny światowej przerwał prace budowlane. Po zakończeniu działań wojennych wznowiono budowę, kładąc dach nad nawami bocznymi. 18 listopada 1923 r. kościół został poświęcony przez bp. Pelczara. W tym dniu także erygował parafię pw. św. Józefa, która obejmowała dzielnicę Zasanie oraz wioski: Ostrów, Kuńkowce i Lipowicę.

Z okazji 95-lecia utworzenia parafii salezjańskiej w Przemyślu uroczystej Eucharystii przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, który w homilii zachęcał do wdzięczności za lata istnienia parafii, ale za najważniejsze wskazał wartości wspólnoty parafialnej i kościoła, zachęcając do korzystania z sakramentów: „Jeżeli dzisiaj gromadzimy się dziękując za 95. rocznicę utworzenia wspólnoty parafialnej, to ze szczególną troską dziękujemy Panu Bogu za to, że tu tak wiele razy była sprawowana Eucharystia, że mogliśmy i możemy w sposób nieskrępowany przystępować do Stołu Pańskiego. Jedyną przeszkodą jest grzech, grzech, który nas odgradza od Eucharystii i stąd też bardzo ważne jest to, aby korzystać […] z oczyszczania naszej duszy w sakramencie miłosierdzia” – mówił abp Szal.

Tagi:
salezjanie

Reklama

Jubileuszowe uroczystości w Zespole Szkół Salezjańskich

2018-10-24 10:55

Jadwiga Ostromecka
Edycja podlaska 43/2018, str. IV

13 października br. Zespół Szkół Salezjańskich Lux Sapientiae w Sokołowie Podlaskim obchodził 25. rocznicę reaktywacji Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza

Jadwiga Ostromecka
Na uroczystości przybyło wielu gości

Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się o godz. 12.00 Mszą św. dziękczynną w kościele parafialnym pw. św. Jana Bosko, której przewodniczył bp Tadeusz Pikus.

Odnaleźć szczęście

Homilię wygłosił ks. Andrzej Wujek, przełożony Salezjanów Inspektorii Warszawskiej. Wspólnie z dziećmi, uczniami salezjańskiej szkoły podstawowej, szukał odpowiedzi na pytanie, jak być szczęśliwymi. Mówił o potrzebie wdzięczności Bogu za to, co mamy. Życzył dzieciom, żeby były szczęśliwe i potrafiły czynić wszystko, co w ich mocy, aby pomóc innym być szczęśliwymi. Na zakończenie nabożeństwa do zebranych zwrócił się bp Tadeusz Pikus, który stwierdził, że każdy człowiek szuka szczęścia. Podkreślił, że nie można go osiągnąć bez miłości, a jej źródłem jest Bóg. Poszukiwanie tego źródła jest otwieraniem się na miłość drugiego człowieka, to akceptacja i jednocześnie wymaganie od siebie. „Miłość to nie tolerancja, ale wymaganie” – zaznaczył. Ksiądz biskup pozdrowił też całą społeczność Zespołu Szkół Salezjańskich oraz rodziców i absolwentów. Nawiązując do roku świętowania stulecia odzyskania przez nasz kraj niepodległości przywołał słowa patrona placówki, który dał krótką definicję patriotyzmu: „Od miłości ojczyzny do miłości ludzkości”.

Artystyczne występy

Po nabożeństwie miała miejsce część oficjalna i występ artystyczny młodzieży. W sali gimnastycznej placówki zgromadzili się goście – przedstawiciele parlamentu, władze samorządowe, dyrektorzy innych szkół salezjańskich, dyrektorzy sokołowskich placówek oświatowych; społeczność szkolna; absolwenci, rodzice i inni wspierający dzieło salezjańskie. Wszystkich powitał dyrektor ks. Dariusz Matuszyński. Były przemówienia gości, listy gratulacyjne, podziękowania i życzenia. Prowadzący uroczystość uczniowie: Karolina Iwańska i Grzegorz Mazurczak zaprezentowali bogatą historię i teraźniejszość placówki. W części artystycznej szkolna grupa teatralna prowadzona przez Agnieszkę Chomać Karakulę i Ewę Artych zaprezentowała przestawienie na motywach opowiadania Henryka Sienkiewicza „Sachem”. Zaśpiewały tez dwie absolwentki – Bożena Kaczmarek i Gabriela Pliszka-Kraska. Uroczystości jubileuszowe zakończyło spotkanie integracyjne przy muzyce, dla wielu okazja do wzruszających spotkań po latach.

Historia szkoły

Szkoła salezjańska w Sokołowie Podlaskim istniała od 1925 r., kiedy to założone przez ks. A. Mazurkiewicza progimnazjum zostało powierzone salezjanom i jako Gimnazjum Humanistyczne im. H. Sienkiewicza podjęło dzieło wychowania młodzieży w duchu idei ks. Bosko na „uczciwych obywateli i dobrych chrześcijan”. W czasie okupacji hitlerowskiej naukę prowadzono w formie tajnych kompletów, a w 1944 r. Salezjańskie Gimnazjum i Liceum Humanistyczne wznowiło swą działalność. W 1948 r., na dwa tygodnie przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego, komunistyczne władze państwowe zamknęły szkołę. Po przemianach ustrojowych Zgromadzenie Salezjańskie na nowo podjęło działalność oświatowo-wychowawczą na terenie miasta. 1 września 1993 r. zostało reaktywowane Salezjańskie Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza. Obecnie w ramach Zespołu Szkół Salezjańskich funkcjonuje szkoła podstawowa, III kl. wygaszanego po reformie gimnazjum i liceum ogólnokształcące. W placówce uczy się 380 uczniów. Dyrektorem jest ks. Dariusz Matuszyński SDB.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Marek, Ewangelista

Ks. Łukasz Leśniak

Arkadiusz Bednarczyk
Św. Marek (A. Mirys, Tyczyn, XVIII wiek)

Dzieje Apostolskie wspominają go jako „Jana zwanego Markiem”, był synem Marii, właścicielki jakiegoś jerozolimskiego domostwa, być może samego wieczernika i krewnym Barnaby (por. Kol 4, 10). Prawdopodobnie ochrzcił go sam św. Piotr Apostoł (por. l P 4,13). Wśród apostołów dojrzewał do pracy misyjnej. Widzimy go najpierw u boku Pawła w czasie jego pierwszej wyprawy misyjnej (Dz 13), a następnie u boku Piotra jako „ucznia i tłumacza”.

Męczennik

Tradycja podaje, że Piotr wysłał go do Egiptu jako biskupa Aleksandrii. Zakładał tam nowe gminy chrześcijańskie. Tam również miał ponieść śmierć męczeńską za panowania cesarza Nerona. Inni przesuwają słusznie datę jego śmierci do czasów cesarza Trajana (98-117). W IX wieku Wenecjanie przewieźli jego relikwie do swojego miasta, gdzie zbudowali mu wspaniałą bazylikę patriarchalną.

Ewangelista

Dzień św. Marka zbiegł się przypadkowo z procesją błagalną, praktykowaną od starożytnych czasów dla uproszenia u Boga dobrych urodzajów. Tak św. Marek stał się orędownikiem u Boga o dobrą pogodę i obfite plony. Największą zasługą św. Marka jest to, że zostawił nam napisany zwięzły opis życia i nauki Pana Jezusa. Jego Ewangelia miała być wiernym echem katechezy św. Piotra. Chodziło mu o doprowadzenie czytelnika do wiary w Bóstwo Jezusa Chrystusa. Napisał ją przed rokiem 62. Święty Marek znał doskonale język aramejski i grecki. Ewangelię swoją pisał zapewne w Rzymie, gdyż przypomina znanych w Rzymie gminie chrześcijańskiej: Aleksandra i Rufusa (por. Mk 15, 21) jako świadków pośrednich męki Pańskiej. Przedstawia się go z księgą i w towarzystwie lwa. Jest patronem Wenecji, Bergamo, Egiptu, pisarzy, notariuszy, murarzy, koszykarzy (wyplatających kosze z wikliny), szklarzy, hodowców bydła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konferencja prasowa Dolnośląskiego Kuratora Oświaty

2019-04-26 17:33

Anna Majowicz

W sali im. Jerzego Woźniaka w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się dziś konferencja prasowa, w której Dolnośląski Kurator Oświaty Roman Kowalczyk poruszył temat ustawy maturalnej, przebiegu matur, sytuacji w szkołach na Dolnym Śląsku i okrągłego stołu edukacyjnego.

Anna Majowicz
Dolnośląski Kurator Oświaty Roman Kowalczyk

- Chciałbym przede wszystkim oświadczyć, że w edukacji, w oświacie na Dolnym Śląsku i w całym kraju panują spokój, porządek, praca i zgoda – zaznaczył na początku spotkania Dolnośląski Kurator Oświaty. Dodał, że kuratorium oświaty z wielką satysfakcją przyjęło decyzję o zawieszeniu strajku i zapowiedź, że od poniedziałku zajęcia w szkołach będą odbywać się bez zakłóceń.

Nowelizacja przepisów prawa, która przeszła przez Sejm, została uchwalona przez Senat chwilę po północy. Polega ona przede wszystkim na tym, że jeżeli czynności klasyfikacyjne podejmowane przez poszczególnych nauczycieli, a przede wszystkim przez rady pedagogiczne, byłyby zagrożone, to obowiązek wykonania tych zadań i kompetencji będzie miał dyrektor szkoły. Jeżeli zaś z jakichś względów dyrektor szkoły nie będzie w stanie wykonać zadań, wówczas organ prowadzący wyznaczy w tym celu innego nauczyciela. Dolnośląski Kurator Oświaty Roman Kowalczyk jest jednak pewien, że z ustawy nie trzeba będzie korzystać. - Jeszcze dziś w niektórych szkołach odbywają się posiedzenia klasyfikacyjne rad pedagogicznych, ale uchwały będą podejmowane także w poniedziałek, a nawet we wtorek – mówił podczas konferencji.

Kurator zaznaczył, że matury nie są zagrożone, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże. - Strajk został zawieszony, ale pozostaje pytanie jak ta decyzja zostanie przyjęta w społecznościach szkolnych. Monitorujemy sytuacje, ale o tym dowiemy się w poniedziałek, kiedy nauczyciele podejmą pracę. Tym niemniej w dalszym ciągu gromadzimy i prosimy o zgłaszanie się wolontariuszy, którzy posiadając przygotowanie pedagogiczne będą mogli wesprzeć zespoły nadzorujące. Oczywiście służymy również swoimi osobami, my pracownicy kuratorium, ponieważ posiadamy stosowne uprawnienia. Mamy ogromną nadzieję, że we wszystkich szkołach matura odbędzie się własnymi siłami, tzn. że w skład zespołów nadzorujących wejdą nauczyciele z poszczególnych szkół – dodał.

Strajk został zawieszony, ale Dolnośląski Kurator Oświaty patrzy w przyszłość. Roman Kowalczyk zauważa, że to dobry czas na poważne rozmowy, również o kwestiach finansowych, bo one są istotą tego protestu. Wspomniał na debatę, która odbędzie się w centrach konferencyjnych Stadionu Narodowego. - Dyskusja będzie wielowątkowa. W tym debata na temat sposobu finansowania. Myślę, że nie ma takiej kwestii, nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać w spokojnej, merytorycznej dyskusji. I dobrze, że ta debata rozpoczyna się już bez aury strajkowych emocji. Teraz będzie kilka miesięcy na poważną rozmowę od której, mam taką nadzieję, nikt się nie uchyli. Edukacja jest zbyt ważną sprawą, żeby się dąsać, kierować własnymi interesami. Warto usiąść, warto rozmawiać. My do takiej rozmowy jesteśmy gotowi – mówił.

Kolejna sprawa niezwykle ważna, to odbudowa wspólnotowości w szkołach. - W czasie strajku otworzyły się podziały. Zdarzało się, że padły ciężkie słowa, a słowa bywają cięższe niż kamienie. Ujawniły się często złe emocje. Prawa socjologii są żelazne, wiec w jakimś sensie jest to naturalne, ale przecież będziemy wspólnie pracować dla dobra Rzeczypospolitej, wychowując, kształcąc młode pokolenie, przebywając w tych samych pokojach nauczycielskich, siedząc przy tych samych stołach, realizując te same projekty. W związku z tym trzeba wielkiej wyobraźni, pracy i refleksji od wszystkich, ale przede wszystkim od osób zarządzających oświatą. Będziemy też prosić dyrektorów, aby odegrali poważną rolę w tym dziele integracji zespołów nauczycielskich. Mamy działać jako wspólnota, mamy szerzyć myśli w jedno ognisko. Mamy zbyt ważne zadania, żeby te podziały miały się konserwować – zauważył Roman Kowalczyk.

Na zakończenie podjął temat uzupełnienia zaległości. – Strajk trwał parę tygodni i dużo lekcji przepadło. Na razie nie ma żadnych dyspozycji i zapewne nie będzie, by rok szkolny przedłużać. Rok szkolny skończy się tak, jak to zostało zaplanowane w terminarzu, czyli pod koniec czerwca. Oznacza to, że trzeba będzie pracować inaczej. Intensywniej - to jedna droga.

Ale jest też druga. – Pojawiło się mnóstwo komentarzy, dyskusji i artykułów dotyczących płacy za strajk. Cóż, to jest w kwestii wyłącznie samorządu. Prawo stanowi, że za strajk zapłacić nie mogą, a to oznacza, że powstaną pewne oszczędności. Zwróciłem się z gorącą prośbą do starostów o to, aby środki te, przynajmniej w jakiejś części, przeznaczyć na zajęcia wyrównawcze, pozalekcyjne, za które nauczyciele mieliby płacone. To rozwiązanie zgodne z przepisami prawa i jest odpowiedzią na dylemat, który jest przedmiotem naszej niesłabnącej troski. Pozwólmy młodzieży uzupełnić wiedzę i nabyć trochę umiejętności, by chociaż trochę wyrównać braki, które w czasie strajku powstały – apelował Dolnośląski Kurator Oświaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem