Reklama

Kolędnicy misyjni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Misje ciągle oczekują naszego wsparcia, pamiętają o tym różne wspólnoty. Pomoc misjom i misjonarzom jest też celem dzieci z Koła Misyjnego działającego przy parafii pw. Świętej Trójcy w Przemyślu, którym opiekują się siostry Sługi Jezusa z ul. Krasińskiego 24. Dzieci spotykają się raz w tygodniu, aby modlić się za tych, którzy niosą Chrystusa tam, gdzie jeszcze nie jest znany, a także za ludzi, do których misjonarze docierają. Mają też swoich misjonarzy, którym obiecały pomoc.

Okres Bożego Narodzenia to w naszej polskiej tradycji czas kolędowania, wędrowania po domach grup kolędników. Takie wyzwanie podjęły też dzieci z Kółka Misyjnego. Pod troskliwą opieką sióstr Albiny i Barbary przygotowały program artystyczny, odpowiednie stroje do przebrania i utworzyły dwa zespoły kolędników misyjnych. W każdym zespole była: Święta Rodzina Józef i Maryja z Dzieciątkiem, aniołek, pastuszek, król, misjonarz i ministrant. Nieśli też ze sobą gwiazdę.

"Mali misjonarze" z wielkim samozaparciem, ale i z radością chodzili z Dobrą Nowiną do mieszkańców parafii pw. Świętej Trójcy. Odwiedziny z kolędą na ustach przyniosły też radość odwiedzanym. Zachwycone wręcz były zwłaszcza małe dzieci, które cieszyły się z obecności grupy ładnie poprzebieranych kolędników. Łzy radości pojawiały sie podczas spotkań z ludźmi starszymi i samotnymi. Każdy z hojności serca napełniał naszą skarbonkę, która jest przeznaczona na cele misyjne.

Inicjatywa misyjnego kolędowania w naszej parafii nie była nowością, bo już dwa lata wcześniej kolędnicy misyjni z tego samego koła wędrowali z Dobrą Nowiną. Stąd miłe też były spotkania z tymi rodzinami, które nas rozpoznawały i cieszyły się z ponownych odwiedzin. Towarzyszyła nam też duża gościnność ludzi, którzy chętnie częstowali dzieci, aby miały siły do wędrowania i śpiewania kolęd.

W naszych wędrówkach jeden zespół kolędników misyjnych odwiedził pracowników Kurii Biskupiej, oraz redakcji Niedzieli. Tam też spotkało nas serdeczne przyjęcie.

Przemierzając ulice miasta z gwiazdą i w kolorowych strojach, chwaliliśmy niestrudzenie Narodzonego śpiewając co sił nasze piękne kolędy. Misyjne wędrowanie nasze zespoły kolędników zakończyły 6 stycznia, w Uroczystość Objawienia Pańskiego. W tym dniu zebraliśmy się w strojach kolędowych na dziękczynnej Mszy św. w naszym kościele parafialnym.

Przed rozpoczęciem Mszy św. przedstawiliśmy nasz program słowny, następnie czynnie włączyliśmy się do Eucharystii poprzez czytanie lekcji, śpiewanie psalmu. W procesji z darami ofiarnymi zanieśliśmy do ołtarza: świecę, Pismo Święte, bochenek chleba, różaniec, wino i wodę oraz hostię.

Radośni z dobrze wykonanego zadania, z kolędą na ustach, po zakończonej Mszy św. powróciliśmy do naszych domów.

Ten czas kolędowania ubogacił nas wszystkich. Poznaliśmy ludzi często niebogatych, ale ochotnie dzielących się tym, co posiadają. Doświadczyliśmy szczodrości i gościnności, co wymazało z pamięci sytuacje czasami niemiłe. Za tę ofiarność i chętne przyjmowanie nas w domach składamy serdeczne "Bóg zapłać".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko był dwukrotnie wrzucany do Wisły [część III]

2026-01-20 14:25

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Wikimedia (domena publiczna)

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o tym, co działo się z księdzem Popiełuszką między 25 a 31 października 1984, rozmawia Milena Kindziuk (część III).

- Wieloletni obrońca ustaleń Pana Prokuratora - Piotr Litka - dotarł do taksówkarza, który w jednym z filmów dokumentalnych przyznał się, że 25 października 1984 roku wieczorem był na tamie i widział, jak właśnie wtedy wrzucono ciało ks. Jerzego do Wisły. Taksówkarz dokładnie opisuje, jak 25 października na tamie we Włocławku dwaj mężczyźni wrzucili ciało do Wisły. Potem rozmówca przyznaje: „za dużo powiedziałem…Trzeba zapomnieć”. Co Pan na to? Czy ustalenia red. Litki są wiarygodne?
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Pabianice: Nie przechodźmy obok siebie obojętnie

2026-01-21 16:20

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Adam Kuźnicki

Bp Semko Koroza i Bp Piotr Kleszcz OFMConv.

Bp Semko Koroza i Bp Piotr Kleszcz OFMConv.

W kościele Chrystusa Króla w Pabianicach odbyło się kolejne nabożeństwo ekumeniczne, w ramach trwających w diecezji łódzkiej: Dni Modlitw o Jedność Chrześcijan. Spotkanie to siało się okazją do wspólnej modlitwy, ale także do mocnego wezwani do przekraczania granic, tych religijnych, mentalnych i codziennych, kiedy widzimy, że ktoś potrzebuje naszej pomocy.

Mszy św. przewodniczył franciszkanin o. bp Piotr Kleszcz, a kazanie wygłosił ks. bp Semko Koroza z Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Łodzi. Już na początku kaznodzieja nadał spotkaniu osobisty ton mówiąc: „Wszystkim dziękuję za zaproszenie i za szansę przeżywania z wami tego Słowa”, przekazuję jednocześnie pozdrowienie i usprawiedliwienie od nieobecnego bp. Jana Cieślara z kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, którego „zwyczajnie zima zwyciężyła” i w wyniku choroby nie mógł do nas przybyć.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję