Reklama

Z prasy zagranicznej

2019-01-08 11:58

pr
Niedziela Ogólnopolska 2/2019, str. 39

80 zdjęć, które opowiadają rok 2018

Wybrane przez Reutersa zdjęcia obrazują strach, ocalenie, grę światowych mocarstw, zapomniane i ukryte wojny, spotkania na szczycie i wiele emocji, które towarzyszyły nam w minionym roku. Powyżej – jedna z najbardziej ekspresyjnych fotografii.

AsiaNews.it

Pierwszy wywiad nowego metropolity

Spore zainteresowanie wywołał, co zrozumiałe, pierwszy po wyborze wywiad, którego udzielił metropolita autokefalicznego Kościoła Prawosławnego na Ukrainie Epifaniusz. Młody duchowny, bliski współpracownik wiekowego metropolity Filareta, niespodziewanie wygrał wybory na lidera nowej w pewnym sensie wspólnoty prawosławnej, która rozpoczęła istnienie po przyznaniu autokefalii przez patriarchę ekumenicznego Batłomieja I.

Co można powiedzieć po pierwszych deklaracjach Epifaniusza? Parę rzeczy stało się jasne. W kontekście bliskich wyborów prezydenckich na Ukrainie można stwierdzić, że w sensie politycznym abp. Epifaniuszowi blisko do obozu prezydenta Petra Poroszenki. Epifaniusz odniósł się też do zarzutów, że jego wybór był ustawiony. Odrzucił je zdecydowanie i podkreślił, że wybory przebiegły w sposób demokratyczny i że w drugiej turze uczestnicy Soboru Unifikacyjnego wybierali między trzema kandydatami. On uzyskał najwięcej głosów.

Reklama

Świat z zainteresowaniem będzie się przyglądał, jak ułożą się relacje autokefalicznej Cerkwi ukraińskiej z rozgniewanym patriarchą Moskwy. Metropolita kijowski podkreślił, że proces naprawy relacji będzie trwał zapewne długo, ale zapowiedział, że Kościół na Ukrainie będzie chciał pokazać swoją „miłość” do wszystkich prawosławnych Kościołów siostrzanych na całym świecie. Nowy metropolita skłania się też do tego, aby święta Bożego Narodzenia obchodzić według kalendarza gregoriańskiego, tzn. w grudniu, a nie w styczniu. Jest jednak świadom, że potrzeba jeszcze sporo pracy, by do tego doszło. Przede wszystkim należy wytłumaczyć ludziom nie dogmat o Bożym Narodzeniu, ale to, dlaczego należy zmienić datę obchodów święta, do której niektórzy są mocno przywiązani.

Radio FreeEurope

Ustawa o nazwie religii

Parlament Ukrainy chce zmusić Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego do zmiany nazwy. Deputowani niedawno ustanowili nowe prawo, które nakłada na organizacje religijne mające centra zarządzające poza granicami Ukrainy – w krajach, które są w stanie wojny z państwem ukraińskim albo okupują część jego terytorium – aby w nazwach, którymi się posługują na terenie Ukrainy, używały jasnego odniesienia do państwa, z którego są zarządzane. Choć zasada ma charakter ogólny, wszyscy wiedzą, że dotyczy Rosji i Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, do niedawna najliczniejszej wspólnoty religijnej na Ukrainie. Przedstawiciele patriarchatu moskiewskiego, oczywiście, protestowali przeciw nowemu prawu. Grupa wiernych modliła się w okolicach parlamentu Ukrainy, w czasie gdy projekt ustawy był procedowany. Po przegłosowaniu prawosławni podporządkowani Moskwie wystosowali apel do prezydenta Petra Poroszenki, aby zawetował nowe prawo. Posłowie stoją na jednoznacznych stanowiskach i twierdzą, że z pomysłem nie ma dyskusji, bo religia błogosławiąca broń, którą zabija się Ukraińców, nie może się nazywać „ukraińska”.

Christian Headlines

Przykład internetowej cenzury

Czy takie działania to jeszcze obrona praw człowieka, czy już naruszenie wolności słowa i po prostu cenzura? Jeden z globalnych liderów informatycznych – Apple usunął z Apple Store aplikację, którą stworzyła i udostępniała jedna ze wspólnot chrześcijańskich ze Stanów Zjednoczonych. Stało się to po tym, jak organizacja gejowskich aktywistów „Truth Wins Out” zażądała od Apple usunięcia „apki”. Przedstawiciele homoseksualnego lobby zarzucili, że łamie ona prawa gejów i szerzy nienawiść wobec osób o innej niż heteroseksualna orientacji. Twórcy aplikacji zawarli w niej treści prezentujące homoseksualizm jako postawę grzeszną, a akt homoseksualny nazywali – zgodnie z Biblią – grzechem. To wystarczyło, aby kierownictwo Apple zawiesiło w tym konkretnym przypadku prawo do wolności wypowiedzi i do wolności wyznania. Przedstawiciele „Living Hope Ministries” wyrazili ubolewanie z powodu decyzji korporacji i jednocześnie zapewnili, że aplikacja będzie dostępna w innych miejscach w sieci.

Religion News Service

Kobiety mogą nosić spodnie

Rewolucyjne zmiany u mormonów. Przełożeni kościelni tej wspólnoty religijnej nareszcie zauważyli zmiany kodu kulturowego w odzieży i zezwolili, aby kobiety przynależące do ich religii nosiły spodnie, a nie wyłącznie spódniczki. Od teraz mormonki mogą zgodnie z oficjalnymi zasadami dyscyplinarnymi nosić spodnie w czasie, gdy oficjalnie manifestują swoją wiarę. Zezwolenie dotyczy nauczania w szkole, ewangelizacji ulicznej, a także – uwaga – jazdy na rowerze. Jednak w nabożeństwach panie powinny uczestniczyć w tradycyjnym ubiorze dla kobiet, czyli w spódniczkach lub kostiumach.

Czy do tej pory kobiety należące do Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich – taka jest oficjalna nazwa mormonów – podporządkowywały się zaleceniom przełożonych religijnych? W większości tak. Są jednak i takie wyznawczynie, które nic sobie nie robią z zakazów i na nabożeństwa przychodzą w spodniach, a nawet w dżinsach. Takich pań jest co prawda mniejszość, ale pokazuje to, że dyscypliny w tak błahych sprawach nie da się utrzymać.

Reklama

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pielgrzymi z archidiecezji częstochowskiej u celu

2019-08-24 22:23

Beata Pieczykura

Na Uroczystość Matki Bożej Częstochowa na Jasną Górę wędrują także pielgrzymi z archidiecezji częstochowskiej. 24 sierpnia Czarnej Madonnie pokłonili się pątnicy m.in. z Wielunia, Działoszyna, Pajęczna, Panek, Sygontki i parafii św. Rocha w Radomsku oraz częstochowskich parafii: św. Jana Sarkandra, św. Floriana, Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, św. Jakuba, św. Melchiora Grodzieckiego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Archidiecezja częstochowska przybyła na Jasną Górę

Wieluń

– Pielgrzymuję i modlę się o pokój i uczciwość w naszej ojczyźnie; modlę się za nauczycieli, aby byli przykładem dla młodych, których wychowują; modlę się też w intencji zmarłych, mojej mamy, męża, całej rodziny, sąsiadów – powiedziała p. Urszula z parafii św. Stanisława w Wieluniu. I dodała: – Pielgrzymuję ponad 40. raz Dziękuję Bogu za tyle lat życia, dzieciństwo było trudne, ale mama nas na Jasną Górę woziła i ja pielgrzymuję od 3 klasy szkoły podstawowej.

Wśród pątników byli nowożeńcy – państwo Michał i Joanna, którzy tydzień temu zawarli sakrament małżeństwa i wybrali się na pielgrzymkę z Wielunia. U celu zgodnie stwierdzili: – Mamy za co dziękować i prosić o dalsze łaski dla nas i najbliższych. Na Jasnej Górze pozostali prośbę: – Niech Maryja pokieruje, co dalej, może nam da pomysł, gdzie mamy się osiedlić, co mamy robić – mówi szczęśliwa p. Joanna.

Na szlaku wyróżniali się harcerze. Jak wszyscy pątnicy mieli swoje intencje, a ponadto szli jako harcerze, „aby zaznaczyć nasze wartości harcerskie, czyli: Bóg – Honor – Ojczyzna, harcerstwo nie jest tylko na pokaz, nie jest tylko bieganiem po lesie, a faktycznie chodzi o te wartości – oświadczyła Ola z parafii św. Barbary w Wieluniu.

Z Wieluniem pielgrzymował również p. Mariusz z Wrocławia: – To jest piękne: jeden drugiemu pomaga, nie jak w codziennym życiu, człowiek człowieka nie widzi.

Pątnicy z Wielunia (z parafii: Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, św. Stanisława Biskupa Męczennika, św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny) oraz Opatowa – jak tak kard. Stefan Wyszyński – wszystko postawili na Maryję. Pod takim hasłem bowiem wędrowali w 156. Pieszej Pielgrzymce z Wielunia Jasną Górę. Na szlak pątnicy wyruszyło ok. 600 osób, w tym 7 kapłanów i 2 siostry zakonne, a od Białej dołączył bp Andrzej Przybylski. 156. Piesza Pielgrzymka z Wielunia na Jasną Górę dotarła 24 sierpnia. Rozpoczęła się 23 sierpnia Mszą św. w kolegiacie, a zakończyła się 28 sierpnia

Działoszyn

– Pielgrzymkę polecam w każdej sytuacji, czy to trudne wybory, czy zakręty życiowe, czy choroby, na pielgrzymce można polecać wszystko i zawsze – p. Kamil z parafii św. Marka Ewangelisty w Kolonii Lisowicach, wędrował z 8. Dekanalną Pieszą Pielgrzymką na Jasną Górę. Jak powiedział: – Pielgrzymka to przymnożenie wiary, coraz mocniejsze trwanie w wierze, to modlitwa, radość i oczyszczenie, taki odpoczynek duchowy, napełnienie duchowe, doświadczenie ku dobremu, co trwa też po zakończeniu pielgrzymi.

8. Dekanalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę rozpoczęła Msza św. w kościele św. Marii Magdaleny w Działoszynie, cel osiągnęła 24 sierpnia. W Eucharystii swoje sprawy przez ręce Maryi przedstawili Bogu pątnicy z parafii: św. Marii Magdaleny i bł. Michała Kozala BM Działoszynie, św. Marka Ewangelisty w Kolonii Lisowicach, św. Zofii Wdowy w Krzeczowie, św. Andrzeja Boboli w Lipniku, św. Jana Apostoła w Raciszynie, św. Marcina BW w Siemkowicach, Wszystkich Świętych w Szczytach i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Trębaczewie.

Pajęczno

– Krzyż nas prowadzi – mówi p. Lucyna z sanktuarium Matki Bożej Pajęczańskiej. Duży krzyż idzie z pątnikami od pierwszej pielgrzymki z Pajęczna na Jasną Górę, czyli od 107 lat. Była to bowiem 107. Piesza Pielgrzymka z Pajęczna do Częstochowy i zjednoczyła na modlitwie, w trudzie i w radości 400 pątników z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Narodzenia Pańskiego oraz 2 kapłanów. Z Pajęczna pielgrzymowała p. Agnieszka z Częstochowy, która chciała odwdzięczyć się Matce Bożej za to, co doznała w tym roku, i podziękować. Pielgrzymka rozpoczęła się 24 sierpnia wspólną Mszą św. Tego dnia dotarła na Jasną Górę. Idącym do Matki towarzyszyła modlitwa duchowych pielgrzymów w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu.

Sygontka

Trud drogi zawierzyło Maryi 50 pielgrzymów z parafii Świętych Piotra i Pawła w Sygontce, którzy wędrowali wraz z kapłanem.

Panki

Kocha Matkę Bożą i dlatego pielgrzymuje z Panek oraz z diecezją kaliską na Jasną Górę. – Zmęczenie i wszystkie moje cierpienia ofiaruję Maryi i Jezusowi. I widzę, że Matka Boża dużo mi pomogła – powiedziała p. Helena z Panek. Piesza pielgrzymka z Panek liczyła 120 osób, opiekunem grupy był wikariusz.

Parafia św. Rocha w Radomsku

O zdrowie, aby rodzina miała dobrze w życiu modliła się jedna z pątniczek ze Stobiecka Miejskiego. 71. Piesza Pielgrzymka Parafii św. Rocha z Radomska osiągnęła cel 24 sierpnia i była zwiastunem pielgrzymki z Radomka na Jasną Górę. W tym roku wyjątkowo radomszczanie pielgrzymują 2 dni z powodu zwiększenia natężenia ruchu na DK 91, w związku z budową autostrady A1. Po noclegu w Skrzydlowie pątnicy 25 sierpnia pokłonią się Matce Bożej Częstochowskiej.

Częstochowskie parafie

24 sierpnia w nowennie przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej uczestniczyły częstochowskie parafie: św. Jana Sarkandra, św. Floriana, Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, św. Jakuba, św. Melchiora Grodzieckiego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

Wśród pątników był p. Adrian z parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Częstochowie; wraz z synem nieśli intencje w sercu i prosili Maryję o wysłuchanie. Modlą się nie tylko na pielgrzymce. Dlatego p. Adrian powiedział: – Jesteśmy rodziną katolicką i staramy się codziennie z żoną Anną i dziećmi Nadią, Robertem i Dominikiem odmawiać Różaniec. W ten sposób chcemy konstytuować tradycję rodzinną i chrześcijańską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem