Reklama

Lektury obowiązkowe

Spieszmy się zwiedzać Iran

2019-01-23 11:27

Witold Dudziński
Niedziela Ogólnopolska 4/2019, str. 50

Wieść, jakoby Iran przestał wydawać Polakom wizy turystyczne, okazała się dziennikarską kaczką. Powodem miałaby być polsko-amerykańska konferencja w Warszawie w sprawie Bliskiego Wschodu, a poświęcona głównie Iranowi. Dementi agencji prasowej powołującej się na MSZ w Teheranie spowodowało, że wielu spadł kamień z serca. Szczególnie tym – coraz liczniejszym – którzy właśnie wybierają się do Iranu, myślą albo marzą o zjechaniu do tego kraju lub choćby o jego odwiedzeniu. Zatrzymanie wiz zawsze jest możliwe, dlatego może warto się pospieszyć. Ci, którzy mogą porównywać, twierdzą, że Iran to z pewnością jeden z kilku najpiękniejszych krajów świata.

Dla tych, których zajmują historia i kultura, niemal każde miasto ma coś interesującego, co nawiązuje do ciekawej historii Persji – ocenia Michał Lubas w książce „Iran. Skarby Persji”. Na pewno trzeba odwiedzić Shiraz i jego okolice; Persepolis, Pasargady, Naksz-e

Reklama

Rostam czy szyickie miasta Meszhed i Kom. Ci, których interesuje natura, powinni odwiedzić różne regiony. W części centralnej wybrać się na prawdziwą pustynię, na północy spędzić noc w namiocie wśród lasów, u podnóża gór, i wykąpać się w Morzu Kaspijskim. Na południu, nad Zatoka Perską, wybrać się na kilka dni na wycieczkę po wyspach dawnej Persji.

Aleksandra Lisewska, wszędobylska podróżniczka, po zjechaniu Iranu wzdłuż i wszerz, napisała książkę „Wyklęte imperium. Irańskie opowieści”, w której nie kryje zachwytu nad tym, co przeżyła i zobaczyła. Doświadczyła kraju arcyciekawego, bogatego w zabytki, ślady przeszłości, cuda natury, który mimo charakteru wyznaniowego jest przyjazny i bezpieczny, pełny życzliwych dla nas ludzi.

Reklama

Francja: pogrzeb Vincenta Lamberta

2019-07-13 17:38

pb (KAI/lefigaro.fr) / Longwy

W Longwy w północno-wschodniej Francji odbył się pogrzeb Vincenta Lamberta. Uroczystość miała charakter prywatny i wzięli w niej udział zarówno ci członkowie jego rodziny, którzy opowiadali się za odłączeniem go od aparatury karmiącej go i nawadniającej, jak i ci, którzy byli temu przeciwni.

42-letni mężczyzna, który po wypadku w 2008 r. był sparaliżowany, żył przez 11 lat w stanie minimalnej świadomości. Na wniosek żony i lekarzy, wbrew prośbom rodziców, którzy chcieli go przenieść do ośrodka opieki, francuski wymiar sprawiedliwości wydał zgodę na jego uśmiercenie. Zmarł 11 lipca, dziewięć dni po tym, jak został odłączony od sztucznego nawodnienia i odżywiania.

W piątek 12 lipca, na wniosek prokuratury, która wszczęła śledztwo w sprawie przyczyny śmierci Lamberta, dokonano autopsji zwłok zmarłego. Jej wyniki mają być podane do wiadomości. Wieczorem ciało Lamberta przekazano jego żonie Rachel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biały Dom: obrońcy życia mówią o cenzurze w mediach

2019-07-16 17:19

vaticannews.va / Waszyngton (KAI)

Liderzy organizacji pro-life w Stanach Zjednoczonych wzięli udział w szczycie poświęconym mediom społecznościowym, jaki odbył się w Białym Domu w ubiegły czwartek. Przed Donaldem Trumpem mówili o cenzurze i manipulacjach, jakie spotykają ich ze strony internetowych platform.

Alina Salwik

Lila Rose, założycielka i prezes stowarzyszenia Live Action wskazuje, że Twitter wielokrotnie uniemożliwiał im publikację materiałów związanych z działalnością i finansami aborcyjnego giganta Planned Parenthood. YouTube natomiast ukrył wszystkie wideo pro-life, a wzmocnił zasięg tych o aborcji – powiedziała Rose. Podobnie rzecz ma się z Facebookiem i Instagramem, które odmówiły stowarzyszeniu publikacji zdjęć dzieci w łonie matki.

Pinterest z kolei zawiesił konto Live Action z powodu tego, że rzekomo „promuje teorie spiskowe” i rozsiewa „dezinformację”. „Unplanned” – film opowiadający o historii przemiany Abby Johnson, byłej aktywistki aborcyjnej otrzymał początkowo kategorię „dramat”, „propaganda”, co pokazuje w jaki sposób kreuje się rzeczywistość. Działania mediów społecznościowych, które wychodzą już ponad samą tylko cenzurę są bardzo irytujące nie tylko dla Amerykanów opowiadających się za życiem, ale każdego kto ceni sobie wolność słowa – mówiła Rose w Białym Domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem