Reklama

Wiara, psychologia, pojednanie

2019-01-23 11:50

Iwona Kosztyła
Edycja rzeszowska 4/2019, str. V

Iwona Kosztyła
Centrum Pojednania La Salette w Dębowcu

„Pojednanie z utraconym dzieciństwem”, „Krzywda. Przebaczenie, Pojednanie” czy „Pojednanie z utajoną złością”. To tylko niektóre tytuły i zarazem tematyka spotkań, które będą się odbywać w tym roku w Centrum Pojednania La Salette w Dębowcu

Pojednanie wpisuje się w charyzmat Księży Misjonarzy Saletynów, którzy prowadzą Centrum, dlatego w każdym tytule jest mowa o pojednaniu jako podstawie pracy na płaszczyźnie wiary i psychologii. W spotkaniu może wziąć udział każdy, kto odkrywa, że dany temat może dotyczyć jego osoby i chce się zmierzyć z problemem.

Sesje odbywać się będą raz w miesiącu i każda z nich będzie poświęcona innej tematyce. Mają charakter rekolekcyjny, więc jest możliwość uczestnictwa w Mszy św., tematycznych konferencjach, spotkaniach w grupach i indywidualnych rozmowach z prowadzącymi spotkania. Pierwsza z nich, styczniowa sesja, dotyczy pojednania się z własnym dzieciństwem. Uczestnicy mogą odkryć obszar dziecięcych niezaspokojonych pragnień i powierzyć je w modlitwie Bogu. „Krzywda, przebaczenie pojednanie” to tematyka lutowego spotkania i pozwala zmierzyć się z własnym bólem krzywdy, podjąć decyzję o wybaczeniu i wejść w duchowy proces uzdrawiania relacji. Marzec poświęcony jest pojednaniu z samym sobą. Uczestnicy będą uczyć się przebaczać sobie popełnione błędy, godzić się z historią własnego życia i otwierać na duchowy proces uzdrawiania. W kwietniu organizatorzy poruszą temat pojednania z utajoną złością. Sesja pozwoli odnaleźć źródło skrywanej złości oraz zrozumieć, jaki ma wpływ na relacje z innymi ludźmi.

Reklama

Po wakacyjnej przerwie, już w październiku, uczestnicy zmierzą się z tematem pojednania z kryzysem wieku średniego. To trudny okres w wieku człowieka, kiedy uwiadamiamy sobie, że coś się kończy. Temat dla bardzo wielu osób niewygodny, więc tym bardziej należy się z nim zmierzyć. Listopadowa sesja dotyczyć będzie pojednania z własnym lękiem. Dopóki człowiek radzi sobie z lękiem, to nie ma go jeszcze dość. Problem zaczyna się, kiedy lęk zaczyna władać różnymi sferami życia i decyduje o naszym działaniu. Sesja przeznaczona jest dla osób, które widzą trudności w relacjach, sposobie funkcjonowania, także na płaszczyźnie wiary, i chcą świadomie odkryć źródło własnych lęków oraz ich wpływ na swoje życie. Także dla tych, którzy w duchu wiary chcą powierzyć to wszystko Bogu. Grudniowa sesja poruszy temat pojednania z depresją. Depresja utrudnia nam pracę, utrzymywanie i rozwijanie relacji, zabiera radość życia. Jest to najczęściej spotykane zaburzenie psychiczne. Uczestnicy będą rozpoznawać rozmiar własnej depresji, doświadczać poczucia akceptacji i zrozumienia oraz otwierać się na łaskę duchowego uzdrowienia.

Dokładne terminy sesji i szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej Centrum Pojednania La Salette w Dębowcu bądź telefonicznie pod numerem 797 907 287.

Tagi:
centrum edukacyjne

Reklama

Wymiana myśli i doświadczeń

2019-01-08 12:01


Edycja zielonogórsko-gorzowska 2/2019, str. VI

Z ks. Krzysztofem Hołowczakiem rozmawia Katarzyna Krawcewicz

Maciej Krawcewicz
Ks. Krzysztof Hołowczak – dyrektor Centrum Edukacyjnego Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Katarzyna Krawcewicz: – Decyzję o utworzeniu Centrum Edukacyjnego Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej bp Tadeusz Lityński podjął w czerwcu 2018. Dlaczego tak długo czekaliśmy na realizację tego projektu?

Ks. Krzysztof Hołowczak: – Centrum musiało mieć osobowość prawną, a nadaje ją ministerstwo. Pod koniec czerwca wysłaliśmy pismo do ministerstwa, a w listopadzie dostaliśmy informację, że wpisano nas do rejestru. Trzeba było odczekać jeszcze dwa tygodnie na uprawomocnienie tej decyzji i już od 17 listopada w naszej diecezji oficjalnie istnieje Centrum Edukacyjne. Dodam tylko, że i tak nie czekaliśmy długo. Mój znajomy ksiądz, który jest dyrektorem szkoły katolickiej w Bydgoszczy, powiedział, że powinniśmy się przygotować nawet na rok oczekiwania.

– Czym konkretnie ma się zajmować Centrum Edukacyjne?


– Bp Lityński powołał Centrum, aby jednoczyło i zrzeszało szkoły katolickie. Mamy ich w diecezji siedem. Nie chodzi o to, żeby teraz je wszystkie ujednolicić. Każda z tych szkół ma swoje mocne strony, które wypracowywała latami. Ksiądz biskup chciał, żeby miały jeden organ prowadzący. I aktualnie Centrum Edukacyjne jest organem prowadzącym dla trzech szkół: Katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Piusa X w Gorzowie, Katolickiej Szkoły Podstawowej i Zespołu Szkół Katolickich im. św. Urszuli Ledóchowskiej w Nowej Soli i Zespołu Szkół Katolickich im. św. Stanisława Kostki w Zielonej Górze.
Choć szkoły są różne, to chcielibyśmy, żeby miały jeden wspólny statut. Tym zajmiemy się już w kolejnym roku szkolnym. Drugą sprawą jest współpraca między szkołami, której dotąd w zasadzie nie było, poprzestawano na spotkaniach dyrektorów. Zależy nam na wymianie myśli, wspólnych sympozjach, spotkaniach nauczycieli i uczniów. Ale w grę wchodzą również korzyści finansowe. Dla takiego Centrum Edukacyjnego są wyższe dotacje z ministerstwa niż dla pojedynczej szkoły.

– Czy pozostałe szkoły zostaną włączone do Centrum?

– To pozostanie decyzją tamtejszych organów prowadzących. Niczego nie będziemy narzucać. Jeżeli organ prowadzący świetnie sobie radzi, to nie ma powodu, żeby teraz odbierać mu szkołę. Decyzją biskupa pod opiekę Centrum automatycznie trafiły szkoły prowadzone przez parafie, czyli szkoły z Nowej Soli i z Gorzowa. Natomiast Zespół Szkół Katolickich w Zielonej Górze sam zdecydował o przyłączeniu się.

– Czy zebranie szkół pod wspólnym zarządem sprawi, że np. zostanie ujednolicone czesne i nagle się okaże, że niektórzy rodzice będą musieli ponieść większe koszty?

– W tej chwili nie myślimy o wyrównywaniu stawek. Każda ze szkół ma swoją specyfikę, podobnie jak miejscowości, w których się znajdują. Na razie jest dobrze i nie próbujemy tego zmieniać.

– Co można powiedzieć o szkołach włączonych do Centrum?


– W Zielonej Górze wygasa gimnazjum, zostaje podstawówka. Myślimy o tym, żeby otworzyć oddziały przedszkolne. Kuratorium i miasto chcą, żebyśmy otworzyli też liceum. To wszystko jest do zrobienia, ale nie w aktualnej sytuacji, kiedy dzierżawimy od miasta tylko najwyższe piętro budynku przy ul. Cyryla i Metodego. O poszerzaniu oferty będziemy mogli myśleć dopiero, kiedy będziemy dysponować większą liczbą sal lekcyjnych. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby cały budynek został przeznaczony na szkołę katolicką, i przyznam, że to jest naszym marzeniem. Dużą zaletą zielonogórskiej szkoły są małe klasy, do 14 uczniów (w wyjątkowych sytuacjach mamy klasy 17-osobowe). Dzięki temu jest łatwiejszy kontakt z uczniem. Podobnie sytuacja wygląda w Nowej Soli. Też są małe oddziały, do tego w nowym budynku. Minusem jest brak sali gimnastycznej na miejscu, ale szkoła rozwiązała to w ten sposób, że dzieci są dowożone autobusem na zajęcia gimnastyczne do sali. Jeżeli chodzi o Gorzów, to tam również szkoła bardzo dobrze się rozwija, widać ogromny zapał i zaangażowanie dyrekcji. Dodam, że wspólną cechą tych placówek jest rewelacyjne grono pedagogiczne. Nauczyciele są radośni, oddani szkole.
Chcę podkreślić, że Centrum nie powstało, by te szkoły ratować. One dobrze funkcjonują. Chcemy teraz tylko pomóc im utrzymać taki poziom rozwoju, m.in. przez wymianę myśli i doświadczeń.

– Centrum Edukacyjne stanie przed różnymi wyzwaniami. Coraz częściej słyszy się o propagowaniu w szkołach ideologii sprzecznych z nauką Kościoła. Czy nasze szkoły katolickie są w stanie się przed tym obronić?

– To są szkoły niepubliczne. Organ prowadzący może wpłynąć na to, co się w szkole dzieje. Mamy więc wpływ na to, co przyjmujemy z zewnątrz. Jako szkoły katolickie stoimy na straży tego, co jest dobre, co jest moralne, więc rodzice mogą być pewni, że ochronimy ich dzieci przed narzucaniem im niezgodnych z chrześcijaństwem ideologii. To działa też w drugą stronę i sami możemy wprowadzić elementy, które w zwykłej szkole się nie pojawiają, np. Mszę św. szkolną raz w tygodniu. I z tym też trzeba się liczyć, posyłając dziecko do szkoły katolickiej. Ale chciałbym powiedzieć, że ważne jest również zwracanie uwagi na to, czego oczekują rodzice. Wiadomo, że nie wszystkie ich pragnienia mogą być zrealizowane, ale trzeba stawiać na dialog. I umieć słuchać uczniów. To jest bardzo ważne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kampania #KtoTyJesteś zachęcająca do nauki języka polskiego

2019-10-23 11:50

Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” poprzez prowadzoną kampanię społeczną #KtoTyJesteś zachęca do nauki języka polskiego dzieci mieszkające poza granicami kraju, pokazując radość płynącą z odkrywania swoich korzeni. Organizatorzy akcji udostępnili drugi spot promujący kampanię.

Kampania #KTOTYJESTEŚ prowadzona przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie” skierowana jest do Polaków mieszkających poza granicami kraju oraz do ich krewnych i przyjaciół w Polsce. Ma na celu uświadomienie rodzicom dzieci żyjących poza Polską, jak ważne jest przekazywanie młodemu pokoleniu języka ich przodków oraz edukacja w języku polskim.

Wraz z grupą ekspertów promujemy zalety wzrastania w dwujęzyczności i obalamy związane z tym mity oraz błędne przekonania.

Podpowiadamy też jak wspierać dzieci dwujęzyczne, aby w przyszłości mogły w pełni wykorzystać swój potencjał intelektualny i poznawczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem