Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Srebrny Festiwal

Niezmiennie od 25 lat królewskie miasto Będzin podczas kilku styczniowych dni staje się stolicą polskiej kolędy. To właśnie to miejsce zasłynęło z wydarzenia kulturalnego, jakim stał się Międzynarodowy Festiwal Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika. Festiwal od ćwierćwiecza propaguje wartości kulturowe i narodowe, których nośnikiem są polskie kolędy i pastorałki. To niezwykle piękna i cenna inicjatywa, wydarzenie, które promuje bogatą polską tradycję kolędniczą. Festiwal to także niezwykłe przeżycia duchowe i artystyczne

Niedziela sosnowiecka 4/2019, str. I

[ TEMATY ]

festiwal kolęd

Agnieszka Raczyńska

Chór „Gaude Mater” z parafi i św. Stanisława BM w Kielcach

Jubileuszowa 25. edycja Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika w Będzinie przejdzie do historii jako ta, którą można nazwać ze wszech miar niezwykłą. Niezwykłą z uwagi na mistrzowski pokaz talentów, różnorodność prezentowanych wykonań, wspaniałą reżyserię koncertu galowego autorstwa Dariusza Wiktorowicza, wyjątkową scenerię koncertu galowego, liczbę publiczności, niezapomnianą konferansjerkę, wyjątkowy patronat Prezydenta Polski Andrzeja Dudy, a także z uwagi na zespół wybitnej komisji oceniającej. Specjalne miejsce na liście niezwykłości srebrnej edycji zajmują ci, bez których to imponujące dzieło festiwalu byłoby niemożliwe – organizatorzy, partnerzy, sponsorzy, wolontariusze i cały ogromny sztab osób, które całym sercem służą festiwalowej inicjatywie od ćwierćwiecza.

Uroczysty koncert galowy rozpoczął się 13 stycznia o godz. 16.00 w będzińskim sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu. To właśnie wtedy słowa szczególnego podziękowania popłynęły do wielu osób i instytucji. W sposób szczególny nagrodzony został dyrektor festiwalu ks. Piotr Pilśniak, któremu Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego na wniosek Stowarzyszenia Wspólnota Polska nadał Medal Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”. Medal nadawany jest osobom szczególnie wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej lub ochronie kultury i dziedzictwa narodowego. – Będzin w rolę stolicy polskiej kolędy wcielił się już 10 stycznia, kiedy rozpoczęły się przesłuchania 139 najlepszych zespołów i solistów spośród 1625, którzy w grudniu startowali w odbywających się w Polsce i za granicą eliminacjach. Podczas 3-dniowych przesłuchań na scenie Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Będzinie dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy, chóry i młodzieżowe kapele, soliści i grupy wokalne wykonały w sumie 346 kolęd i pastorałek – tych tradycyjnych polskich, które tak lubimy śpiewać, jak i kompozycji nowoczesnych i zagranicznych – wszystko w różnorakich aranżacjach, bowiem uczestnicy co roku zaskakują nas swoimi pomysłami i poziomem – mówi rzecznik festiwalu Jarosław Ciszek.

2019-01-23 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W przywiązaniu do polskiej tradycji

Niedziela sosnowiecka 6/2020, str. VI

[ TEMATY ]

festiwal

kolęda

pastorałka

festiwal kolęd

wojkowice

Ryszard Czyż

Laureaci tegorocznego przeglądu

Śpiew kolęd i pastorałek jest nieodłącznym elementem przeżywania świąt i okresu Bożego Narodzenia. Te wyjątkowe treści połączone z muzyką towarzyszą nam praktycznie od Wigilii Bożego Narodzenia do święta Chrztu Pańskiego.

Wpolskiej tradycji przyjęło się jednak, że można je śpiewać aż do święta Ofiarowania Pańskiego, czyli do 2 lutego. Dlatego też cały styczeń staje się wyjątkowym czasem, kiedy w parafiach, szkołach oraz ośrodkach kultury odbywają się liczne koncerty kolędowe i festiwale.

Przesłuchania konkursowe

Jednym z takich miejsc jest Miejski Ośrodek Kultury w Wojkowicach. To tutaj, chcąc dzielić się radością, którą niesie ze sobą śpiew bożonarodzeniowych pieśni, po raz kolejny we współpracy ze Szkołą Podstawową nr 1 w Wojkowicach został zorganizowany Międzygminny Przegląd Kolęd i Pastorałek. Patronat nad nim objęli biskup pomocniczy diecezji sosnowieckiej Piotr Skucha i burmistrz Wojkowic Tomasz Szczerba. Nad organizacją festiwalu od pierwszej jego edycji czuwali nauczyciele miejscowej Szkoły Podstawowej nr 1: Anna Trzcionka-Czyż oraz wspomagający jej pracę Irena Lisowska-Krypciak i Przemysław Pawełczyk. Nieoceniona była także rola pracowników Miejskiego Ośrodka Kultury. – W przesłuchaniach do konkursu wzięli udział uczniowie szkół podstawowych, placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych, kulturalnych oraz parafialnych. Do tegorocznej edycji konkursu przystąpili wykonawcy w wieku od 5 do 15 lat. Trzeba zauważyć, że ta piękna forma konkursu kolęd i pastorałek z roku na rok skupia coraz więcej utalentowanych osób – stwierdza koordynatorka konkursu Anna Trzcionka-Czyż.

Nagrody i wyróżnienia

Powołana komisja oceniała m.in. dobór repertuaru, poczucie rytmu i melodii oraz ogólny wyraz artystyczny. Swoje nadzwyczajne umiejętności wokalno-artystyczne zaprezentowali soliści, z których komisja z trudem wybrała finalistów. W kategorii: przedszkola i klasy I pierwszego miejsca nie przyznano. Drugie zajęła Katarzyna Wojtulska z Siemianowickiego Centrum Kultury (opiekun Katarzyna Gojny). Trzecie Natalia Skrzypiec ze Szkoły Podstawowej nr 45 w Bytomiu (opiekun Małgorzata Nowak). W kategorii klasy II– IV na pierwszym miejscu stanęła Paulina Knapik z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Nr 2 w Sarnowie (opiekun Halina Piech-Ciężadło). Pozostałe miejsca w kolejności zajęli: drugie Natalia Lemantowicz ze Szkoły Podstawowej Nr 17 w Chorzowie (opiekun Jolanta Lemantowicz), trzecie Alicja Korzepa ze Szkoły Podstawowej im. J. Słowackiego w Rogoźniku (opiekun Anna Dydak) i Julia Kurczyńska z Siemianowickiego Centrum Kultury (opiekun Katarzyna Gojny). Wyróżnienie otrzymał Kamil Kukulski ze Szkoły Podstawowej nr 45 w Bytomiu (opiekun Małgorzata Nowak).

W kategorii klasy V-VIII również nie przyznano pierwszego miejsca. Drugim miejscem wyróżniono Julię Mika (opiekun Miłosz Mika), Daniela Nowaka (opiekun Anna Akram) oraz Patrycję Wojciechowską (opiekun Wioleta Wojciechowska). Trzecie miejsce otrzymała Julia Mańka (opiekun Bogusława Mańka) oraz Karina Włosek (opiekun Rafał  Włosek). Wyróżniono Julię Wilk (opiekun Katarzyna Gojny) oraz Dominikę Cieślik (opiekun Daniel Cieślik).

Podczas finałowej gali Międzygminnego Przeglądu Kolęd i Pastorałek Wojkowice 2020 w ostatnich dniach stycznia swoje nadzwyczajne umiejętności wokalno-artystyczne zaprezentowali wszyscy laureaci. Wykazali bardzo wysoki poziom umiejętności oraz wielkie przywiązanie do tradycji śpiewu polskich utworów, bez których atmosfera świąt Bożego Narodzenia nie byłaby możliwa. Wszyscy – zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy – nie mogą się już doczekać kolejnej edycji konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Zjednoczenie z Jezusem pierwszym etapem uzdrowienia

2020-08-04 08:05

[ TEMATY ]

uzdrowienie

Archiwum Kazimierza Ożoga

Zanim powiemy o konkretnych, fizycznych, psychicznych i duchowych uzdrowieniach, zanim zastanowimy się, jak ustępują choroby, musimy dobrze uzmysłowić sobie, czym jest fundament uzdrowienia.

Chodzi o tę podstawową prawdę, że Jezus przez swój sposób przeżywania cierpienia nie tylko niweczy jego przyczynę, czyli grzech, nie tylko daje nam wzór do naśladowania, lecz także czyni z cierpienia szczególną przestrzeń, w której możemy Go odnaleźć i wejść z Nim w szczególną, zażyłą bliskość – zawiązać z Nim więź.

Chodzi więc o zjednoczenie. Ponieważ Jezus już przez sam fakt wcielenia bierze na siebie naszą dolę, nasz umęczony ludzki los, a w swej męce w szczególny sposób otwiera się na nasze cierpienie, w bardzo konkretny, duchowy sposób nasza męka jest w Nim, a Jego męka w nas. Realizuje się to w każdym indywidualnym cierpieniu poszczególnego człowieka, który przyjmując cierpienie i jednocząc się w swym sposobie jego przeżywania z Chrystusem, otwiera się na tę tajemnicę pasyjnego zjednoczenia – na przemieniające go i upodabniające do udręczonego Syna Bożego współcierpienie z Nim.

Mogę więc przeżywać mój ból i chorobę ze świadomością, że Jezus obarczył się moim cierpieniem i że to nie jest zamierzchła przeszłość, ale coś stale aktualnego, co od strony Boga uobecnia się dziś na wiele sposobów (najbardziej radykalnie w każdej Eucharystii), a od mojej strony w każdym moim udręczeniu.

To niezwykłe. Mogę żyć ze świadomością, że w tym, co przeżył Jezus i co wciąż aktualizuje się w Kościele przez moc Ducha Świętego, są ślady mojego cierpienia że moje rany mają swe konkretne duchowe odniesienie do obrażeń zadanych Jego ciału, do przemocy dotykającej Jego psychiki, do krzywdy raniącej Jego duszę. Jezus to wszystko przeżył w sobie, nadając temu wciąż aktualne konsekwencje. Moje rany mają w sobie coś z Jego męki, dlatego mogę się z Nim na tej płaszczyźnie spotkać.

Wchodząc w cierpienie i przyjmując je w zjednoczeniu z Jezusem, mam szansę być szczególnie blisko serca Boga. Rozdarte serce Syna staje się jakby szczeliną, przez którą mogą się zobaczyć, spotkać i połączyć czuwające przy sercu Syna kochające serce Ojca oraz moje ludzkie serce. To nie są jakieś tanie metafory. To dostępna nam w wierze autentyczna duchowa rzeczywistość.

Ewangelia mówi, że po zmartwychwstaniu Jezus przychodzi mimo drzwi zamkniętych do zgromadzonych w Wieczerniku przerażonych apostołów. I co wówczas się dzieje? Jezus pokazuje im swoje rany. W ten sposób pozwala im się zidentyfikować, potwierdza autentyczność swej męki i fakt zmartwychwstania. Trzeba jednak podkreślić, że rany, które Jezus pozostają otwarte. To niezwykle istotne – w zmartwychwstałym, uwielbionym ciele Jezusa pozostają wciąż żywe, otwarte rany. Przecież te rany mogłyby się zabliźnić. A jednak Bóg pozostawia je otwarte. To niesamowity znak, że Jego męka żyje w zmartwychwstaniu, że dzięki zmartwychwstaniu nie stała się tylko wspomnieniem, ale jest nieustannie żywą aktualnością.

Dzięki zmartwychwstaniu Jezusa moja męka i Jego męka mogą się więc połączyć. Misterium Paschalne Jezusa nie jest więc czymś, co należy już tylko do dziedzictwa historii. Moje cierpienie może wciąż łączyć się z Jego cierpieniem, nieustannie kontemplować Jego rany, bez przerwy czerpać z nich ożywiającą moc.

Zmartwychwstały i obecny w Duchu Świętym pośród nas – w Kościele i w świecie – Jezus zachowuje swe otwarte rany, znak Jego nieustannie aktualnej i żywej męki, która uobecnia się w Jego zmartwychwstaniu i udostępnia każdemu. Od nas tylko zależy, czy ten dar przyjmiemy.

Jeżeli tak się stanie, jeżeli przyjmujemy cierpienie z taką świadomością, wówczas stajemy jakby wobec Jego otwartych ran, możemy w nie wnikać i zstępować w głąb – w strumieniach Jego najświętszej krwi spływać aż do serca Boga, stając się duchowo częścią Jego „krwiobiegu”, żyjąc namiastką Jego wewnętrznego życia. Dlatego rany Jezusa są cały czas otwarte – one cały czas czekają, aby mnie przyjąć w mojej męce, aby usensownić moje cierpienie, abym w nim mógł spotkać się z żywą obecnością Boga.

Co się wtedy dzieje? Moje cierpienie przestaje mnie niszczyć. Znika z niego rozgoryczenie, rozbijający lęk, poczucie porzucenia przez Boga, totalna bezradność, psychiczne rozbicie. Przeciwnie, moje cierpienie ulega transformacji, przeobraża się do tego stopnia, że właściwie przestaje być tym, czym było na początku. Dalej przeżywam ból mojej choroby, ale nie cierpię już w takim sensie jak kiedyś – nie ma we mnie tego dramatycznego rozpadu, tego ościenia, który skrywał najgłębsze pokłady prastarego grzechu. Ból pozostał, ale pradawne, zasilające go przekleństwo zamieniło się w błogosławieństwo.

_____________________________________

Artykuł zawiera fragment książki Aleksandra Bańki „4 wymiary uzdrowienia”, wyd. RTCK. Zobacz więcej: rtck.pl

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Wieliczka: koronawirus w klasztorze ojców franciszkanów

2020-08-04 20:23

[ TEMATY ]

koronawirus

franciszkanie.pl

"Jeden z naszych ojców przebywa w szpitalu z powodu zarażenia koronawirusem" - piszą na stronie internetowej i w mediach społecznościowych franciszkanie z klasztoru w Wieliczce. Kościół, w którym znajduje się m.in. cudowny obraz Matki Bożej Łaskawej, został zdezynfekowany.

Jeden z zakonników trafił do szpitala, a czterech innych objęto kwarantanną. Bracia objęci kwarantanną mieszkają w odosobnionej części klasztoru, zaś pozostali, którzy pełnią posługę w kościele, mieszkają w Liceum Franciszkańskim z oddzielnym wejściem, kuchnią i refektarzem, i nie mają kontaktu ze współbraćmi objętymi kwarantanną.

Kościół został poddany dezynfekcji. Msze św. i nabożeństwa są sprawowane przez tych kapłanów, którzy byli w ostatnim czasie na urlopie i nie mieli styczności z pozostałymi, przebywającymi do tej pory w klasztorze.

Franciszkanie apelują, aby przed wejściem do świątyni zakładać maski i dezynfekować dłonie. Osoby, które w ostatnim czasie miały bezpośredni kontakt z chorym o. Arturem, winny zgłosić się do wielickiego sanepidu.

"Informujemy również, że współbracia objęci kwarantanną nie mają żadnych objawów choroby i czują się dobrze. Będą przebywać w klasztorze przez dwa tygodnie bez możliwości kontaktu z innymi" - dodają zakonnicy, zawierzając Matce Bożej Łaskawej Księżnej Wieliczki przebywającego w szpitalu kapłana oraz braci objętych kwarantanną.

Franciszkanie w Wieliczce są kustoszami sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, która otaczana jest czcią przez mieszkańców miasta, zwłaszcza górników. Tutaj spoczywa również sługa Boży Alojzy Kosiba. Zakonnicy prowadzą także w Wieliczce liceum ogólnokształcące.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję