Reklama

Modlitwa fundamentem wielkości

2019-01-30 11:36

Ks. Szymon Nosal
Edycja przemyska 5/2019, str. IV

Archiwum parafii
Abp Ignacy Tokarczuk przewodniczy Mszy św. w Gwizdowie 1996 r.

Cotygodniowe krótkie myśli abp. Ignacego Tokarczuka zamieszczane na łamach „Niedzieli” ukazywały jego odwagę. Skąd się ona brała? W dniu ingresu ujawnił prostą zasadę swojej posługi – być wiernym Dekalogowi. Pamiętamy go jako Wielkiego i Niezłomnego Pasterza, twórcę wielu nowych parafii, wspaniałego kaznodzieję, który porywał swoim słowem tłumy ludzi, ale może za mało znamy go i pamiętamy jako człowieka całym sercem oddanego Bogu i bliźniemu

Wszystko zawierzał Bogu i ciągle przypominał, że bez Boga niczego nie zbudujemy. Miał swoją wizję proroczą, którą przy różnych okazjach wypowiadał, że systemy gospodarcze i polityczne nieoparte o prawo Boże, bez Boga, wcześniej czy później legną w gruzach. Bardzo mocno to przypomniał w naszej parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia w Gwizdowie w czasie pobytu u nas Radia Maryja z okazji 25-lecia parafii. Właśnie wtedy Ksiądz Arcybiskup, na rozpoczęcie Mszy św. koncelebrowanej przez wielu kapłanów pod jego przewodnictwem powiedział: „Ta ziemia gwizdowska, ta mała parafijka, przez tyle lat prześladowana, pogardzana, wyśmiewana – odnosi dziś swój triumf i przeżywa wielkie święto”.

Słowa drogowskazy

W kazaniu Ksiądz Arcybiskup mówił: „Serdecznie proszę o wspólne przemyślenie tych problemów, które będę się starał tutaj dziś przedstawić u stóp Matki Pocieszenia, bo Ona jest źródłem mądrości, a równocześnie drogowskazem do Jezusa Chrystusa. To, co tutaj się dzieje, czego jesteśmy świadkami i współuczestnikami, to jest znak, który ma wielkie znaczenie na przyszłość. Ten znak pokazuje, ile jest siły w narodzie, ile jest dobrej woli, ile jest wspaniałych inicjatyw. Chodzi o to, by to wszystko zmobilizować, zjednoczyć, ukierunkować, dać światło i nadzieję, a wtedy te rzesze przetworzą świat i doczekamy się prędzej – bo to przyjść musi – lepszej Polski, lepszej Europy i lepszego świata”. Nawiązując do naszej sytuacji, kiedy władze nas prześladowały za budowę kościoła, nazywając nasze prace bezprawiem i anarchią, mówił: „Dzisiaj ta wspólnota w Gwizdowie jest jakąś wielką nagrodą dla tych, którzy byli nękani, karani, którym ciągle grożono, używając wszelkich sposobów, ażeby ich złamać. Dziś przeżywają swój triumf i równocześnie dają świadectwo, że mieli rację, że mieliśmy wszyscy rację!”.

Dziś, kiedy doczekaliśmy się stulecia niepodległości, kiedy dostrzegamy tyle dobrej zmiany w naszej ojczyźnie, widać jak na dłoni, że te jego słowa były proroczymi.

Reklama

Abp Ignacy Tokarczuk był nie tylko człowiekiem wielkiego czynu, ale i wielkiej troski o kult Boży. Sam znajdował czas na gorącą modlitwę i uwielbienie Boga, ale też i dbał o to, by duszpasterze razem z wiernymi nie zaniedbywali tego ważnego zadania. Pamiętam, jak na początku budowy naszego kościoła powiedział do mnie: „Budując ten materialny kościół, niech ksiądz stara się również budować ten kościół duchowy”. To było dla mnie oczywiste, ale przypomnienie o tym przez biskupa, w takiej chwili, było czymś bardzo ważnym. Widać było tę jego troskę o duchowe sprawy. I starałem się jak mogłem najlepiej to zadanie wypełniać. W czasie budowy kościoła nie zaniedbywałem ani katechizacji, ani żadnych nabożeństw, choć warunki były bardzo trudne i ludzie musieli nieraz stać w deszczu, zanim kościół nakryliśmy dachem.

Troska o człowieka

Drugim pięknym rysem jego osobowości, to ogromna troska o człowieka. Można było na niego zawsze liczyć. Nie tylko troszczył się o kapłanów, ale i o wszystkich diecezjan. W tych bardzo trudnych czasach, kiedy komuniści mnie prześladowali, znajdowałem u niego pomoc i radę. Zawsze mnie przyjmował i pocieszał we wszystkich problemach. „Niech się ksiądz nie martwi. To się jakoś ułoży”. I jakoś lżej było człowiekowi na sercu, bo wiedziałem, że on jest z nami. Kiedy przyjechałem do niego poskarżyć się na prześladowania ze strony władz, że mi jest bardzo ciężko, że nie wiem, co mam dalej robić, powiedział: „Mnie też jest ciężko; dopiero co wróciłem z Warszawy, a tam mnie atakują, że przez te budowy kościołów narażam innych”. Bardzo mu było przykro, po prostu się rozpłakał. Zrozumiałem wtedy, że moje kłopoty są niczym w porównaniu z jego problemami. Uściskałem go i powiedziałem, że już mi jest lżej, bo wiem, że nie jestem sam, bo Ksiądz Biskup jest ze mną. I odtąd łatwiej mi było znosić wszystkie trudności i szykany.

Był dla nas, kapłanów, i dla wszystkich diecezjan nie tylko jak Pasterz, ale i jak Ojciec. Wspierał nas nie tylko słowem rady i pociechy, ale i groszem. Sam żył ubogo, a każdy datek, jaki otrzymywał, oddawał potrzebującym. Kapłani, budowniczowie kościołów, byli wspierani przez niego. Pomagał w każdy możliwy sposób. Prześladowanych brał w swoją obronę. Pisał listy i komunikaty do wiernych, w których powiadamiał o krzywdzie i nakładanych niesprawiedliwych karach przez władze komunistyczne na księży i parafian. Wzywał do wspierania modlitwą i ofiarą prześladowanych za budowę kościołów i innych budynków parafialnych. Nie tylko był twórcą naszej parafii w Gwizdowie, ale także i naszym dobrodziejem. A przecież nie tylko ja potrzebowałem pomocy materialnej. Innym kapłanom i parafiom także pomagał, na ile tylko mógł. I to nie tylko wtedy, gdy był rządcą diecezji, ale i po przejściu na emeryturę. Każdy grosz, jaki dostawał od życzliwych ludzi, przekazywał innym, będącym w potrzebie.

Opowiadał mi ksiądz z Gródka Podolskiego na Ukrainie, budowniczy wielu kościołów, klasztorów, kaplic, seminarium duchownego i Domu Miłosierdzia, śp. ks. Władysław Wanags (zmarł 10 listopada 2001 r.), że ile razy przyjeżdżał do Polski, zawsze wstępował do niego i zawsze otrzymywał pomoc pieniężną na te zbożne cele. Nigdy nie odchodził od niego z pustymi rękami.

Bieszczady opanowane

Abp Ignacy Tokarczuk w tej trosce o człowieka postawił sobie jako zadanie założenie, że w parafiach wiejskich odległość wiernych do świątyni nie powinna być większa niż 4 km, a parafie miejskie nie powinny liczyć więcej niż 10 tys. wiernych. Wszystko po to, aby ludzie mieli łatwy dostęp do Pana Jezusa i żeby wszyscy byli objęci opieką duszpasterską. Szczególnie troszczył się o Bieszczady, aby ludzie tam mieszkający mieli łatwy dostęp do świątyń.

Kiedy pod koniec życia, 18 października 2012 r. odwiedziłem go razem z moim kolegą, prosił, abyśmy pojechali z nim w Bieszczady, bo chciałby zobaczyć nowe kościoły. Jednak z pomocą opiekującej się nim s. Nazarii odwiedliśmy go od tego zamiaru ze względu na stan zdrowia. Wtedy poprosił, żeby zrobić zdjęcia tych kościołów, pokazać mu je oraz opowiedzieć o nich. Nie mogłem tak szybko zrealizować tej obietnicy, bo akurat ks. Piotr Bartnik, który miał zrobić te zdjęcia i dokładnie je opisać, zachorował. Arcybiskup nie mógł się na nas doczekać. Dopiero 23 listopada przyjechaliśmy razem z ks. Bartnikiem z tymi zdjęciami. Był szczęśliwy, oglądając je, słuchał uważnie relacji o stanie duszpasterstwa na terenie Bieszczadów. Niewiele już widział na tych fotografiach, ale czule je dotykał i kilka razy powtarzał, jak refren hymnu pochwalnego: „To znaczy, że Bieszczady są już opanowane”. Na jego twarzy malowała się radość i poczucie dobrze spełnionej misji na tym terenie. Cieszył się, że ludzie tam mieszkający i turyści mają zapewnioną opiekę duszpasterską. Był prawdziwym Pasterzem i Obrońcą wiary i ludu Bożego na tej ziemi. Nic dziwnego, że mój brat, śp. Marian, o którego Arcybiskup przy każdych odwiedzinach pytał, w swoim wierszu pt. „Wołkowyja przetrwała”, nazwał abp. Tokarczuka Archaniołem Ignacym „Co w obronie wiary stanął/I perswazji swojej użył/Nowy kościół wybudował/A komunizm słowem zburzył”.

Pod koniec tej wizyty zapytał się jeszcze o naszą parafię, która była przez niego utworzona jako jedna z pierwszych: „co tam w Gwizdowie?”. Po krótkiej relacji zapytałem go, jak się czuje. Wówczas odpowiedział: „dochodzę setki”. Nie doszedł, bo w oczach Bożych już był dojrzałą pszenicą, która wydała stokrotny plon. Plon wielkiej miłości Boga i bliźniego. Kochany Arcypasterzu, nasz Ojcze i Obrońco! Ufamy, a nawet jesteśmy pewni, że nadal będziesz się nami opiekował, jeszcze bardziej skutecznie niż za życia ziemskiego. Jesteś przecież twórcą naszej parafii, jak głosi napis pod twoją podobizną w naszym kościele.

Tagi:
abp Ignacy Tokarczuk

Reklama

Te Deum, które nie może zamilknąć

2019-01-23 11:50

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 4/2019, str. IV

Marek Łabuński
Koncert „Te Deum” zakończył obchody Roku Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

Przez cały rok 2018 Redakcja „Niedzieli” próbowała przybliżać pocztówki, ten dar Boga, który abp Ignacy Tokarczuk pisał do skrzynek naszych serc i tam je umieszczał, i dobrze, żeby one tam zostały. Serce to najlepsze miejsce przechowywania rosy pamięci, z której na pustyni wytryska źródło, a tam gdzie źródło, tam można budować oazę. Taki był sens tego roku. Zatem koncert w archikatedrze nie był postawieniem kropki w pamiętniku kolejnych akcji, wydarzeń. Nie, to był wielokropek zmuszający do myślenia.

Koncert „Te Deum” w bazylice archikatedralnej w Przemyślu zakończył na Podkarpaciu obchody Roku abp. Ignacego Tokarczuka. Wystąpiła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej oraz Archidiecezjalny Chór „Magnificat”. Zgromadzeni wysłuchali także fragmentów homilii i przemówień abp. Tokarczuka.

Metropolita przemyski abp Adam Szal przypomniał jedno z przemówień abp. Tokarczuka, w którym ten wskazał cztery fundamenty potrzebne do tworzenia narodu i państwa. Są to: wprowadzenie prawdy we wszystkich dziedzinach życia; przywrócenie szacunku dla każdego człowieka bez względu na zajmowane stanowisko i wyznawaną religię; obrona polskiej ziemi i obrona polskiej szkoły. Z tego ostatniego punktu – jak stwierdził Metropolita Przemyski – wypływa troska o polską kulturę. – Ważnym dobrem, koniecznym do rozwoju narodu, jest prawo własnej kultury narodowej – wskazywał Biskup Przemyski w 1982 r.

– Abp Ignacy Tokarczuk przykładał wielką wagę do kultury. Symbolem tej troski było tworzenie przez niego tzw. Instytutów Wyższej Kultury Religijnej, które podejmowały wiele wysiłków zmierzających do tego, żeby przybliżać katolicką naukę społeczną, historię Kościoła czy historię powszechną – mówił abp Adam Szal. Przypomniał, że abp Tokarczuk patronował również powstaniu w 1984 r. Archidiecezjalnemu Chórowi „Magnificat”.

Marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl przypomniał, że zarówno samorząd województwa, jak i Sejm RP nieprzypadkowo przyjęły na patrona 2018 roku abp. Ignacego Tokarczuka. Urodził się on bowiem 1 lutego 1918 roku, a więc kilka miesięcy przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości.

– Wszechstronność zasług abp. Tokarczuka była dla nas determinacją, aby dokonać różnorodnego upamiętnienia dzieł jego życia. Te wysiłki były podejmowane, aby nie tylko uhonorować Arcybiskupa, ale by jeszcze mocniej wejrzeć w jego dziedzictwo – mówił marszałek Ortyl.

Podczas koncertu wystąpiła Orkiestra Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Tomasza Chmiela wraz z Archidiecezjalnym Chórem „Magnificat”. Wykonali m.in. utwory Haendla, Mozarta, Schuberta, a także polskiego kompozytora Henryka Botora. Partie sopranowe wykonała Katarzyna Oleś-Blacha. Chór zaśpiewał pod batutą ks. prał. Mieczysława Gniadego.

Homilie i przemówienia abp. Tokarczuka wygłosił Waldemar Czyszak, aktor Teatru im. Wandy Siemaszkowej. Ważnym momentem była prezentacja obrazu autorstwa Zbigniewa Sałaja, który powstał na zamówienie marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla, z inicjatywy Fundacji Stanica Kresowa.

Organizatorem wydarzenia był samorząd województwa podkarpackiego wraz z wojewodą podkarpackim. Patronat nad koncertem objął metropolita przemyski abp Adam Szal.


Nie jest prawdą,
że umarli umierają
Choć nad materią
dogasa ogarek
To Bóg ze skrzynek
pocztówki wybiera
By sprawdzić naszą
wypłowiałą wiarę
I sobie bliscy, i sobie jedyni
O świcie w horyzont
pójdziemy razem
Żeby odnaleźć
w sercu pustyni
Źródło, gdzie można
zbudować oazę

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: Radio Maryja rozmodliło Polskę a TV „Trwam” obudziła serca i sumienia Polaków

2019-12-07 19:29

Redakcja

Nie możemy się lękać wejść na areopagi pogan i głosić tam Chrystusa – mówił abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP podczas Mszy św. dziękczynnej za 28 lat istnienia Radia Maryja. Eucharystia z udziałem licznych przedstawicieli władz państwowych i samorządowych sprawowana była pod przewodnictwem abp Depo w hali widowiskowo – sportowej „Arena Toruń”.

Mariusz Książek

Jaka byłaby Polska dziś, gdyby nie było Radia Maryja i TV Trwam? To radio rozmodliło Polskę, a TV Trwam obudziła serca i sumienia Polaków poprzez prawdę w obrazie. A czyż nie możemy dzisiaj, po 28 latach istnienia Radia Maryja, odważnie i z całą świadomością dopowiedzieć, że będąc darem Maryi i głosząc Chrystusa jako naszego Pana i Zbawiciela wraz z Nią, ono ocaliło i ocala chrześcijańską tożsamość Polski i Polaków w Ojczyźnie i poza jej granicami – mówił w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. z okazji 28. rocznicy powstania Radia Maryja abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Patrząc głębiej i wsłuchując się w wypowiedzi naszych przedstawicieli Rzeczpospolitej Polskiej ośmielam się postawić niejako retoryczne pytanie: Czy istniałaby dzisiaj Polska jako państwo niepodległe i czy przetrwałaby suwerenność duchowa narodu gdyby nie kościół katolicki i maryjny wymiar życia Polaków? – pytał abp Wacław Depo oklaskiwany przez licznych uczestników jubileuszowej uroczystości.

Radio Maryja rozpoczęło nadawanie 8 grudnia 1991 r., w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Początkowo audycje docierały tylko do słuchaczy w Toruniu, Bydgoszczy i okolicznych miejscowości. Obecnie fale Radia Maryja przekraczają granice oceanu, dzięki czemu rozgłośnia jest odbierana także w wielu miejscach zamieszkałych przez Polonię. Poprzez Internet i nadawanie satelitarne radio słyszalne jest praktycznie na całym świecie.

Mariusz Książek
W uroczystościach wziął udział ks. Jarosław Grabowski - redaktor naczelny Tygodnika "Niedziela"
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: ideologia gender zmierza do zniszczenia rodziny

2019-12-07 19:50

ako / Toruń (KAI)

- Ideologia gender zmierza do zniszczenia rodziny – powiedział bp Ignacy Dec. W pierwszą sobotę grudnia, ordynariusz diecezji świdnickiej wygłosił katechezę z cyklu “ Z Kościołem w III Tysiąclecie” w studiu Radia Maryja w Toruniu. 7 grudnia rozgłośnia świętowała 28. rocznicę powstania.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Podczas katechezy hierarcha mówił m. in. o przemianach ostatnich dziesiątków lat. - Obserwacja bieżących wydarzeń wskazuje, że walka z prawdą i dobrem nie ustała. Szatan nie opuścił ziemi, nie wyjechał na urlop, wcielił się w nowych ludzi, którzy pod pozorem wzniosłych haseł chcą budować nowy świat bez Boga. Obrali sobie za cel dechrystianizację Europy. Widać, że w świecie ma miejsce zorganizowana i zaplanowana akcja zmierzająca do zniszczenia naszej cywilizacji chrześcijańskiej, zwłaszcza łacińskiej, poniekąd też i całej kultury euroatlantyckiej.

- Wiemy, że wszelkie poprawianie Pana Boga kończy się tragiczne dla ludzi. Nie udało się zniszczyć rodziny przez aborcję i antykoncepcję i podejmuje się próbę zniszczenia tradycyjnej rodziny przez legalizację związków partnerskich, przez seksualizację dzieci i młodzieży. Marksistowską walkę klas zamieniono na walę płci. To co dotąd uznawano za dewiację i patologię usiłuje się uznawać za obowiązującą normę - mówił bp Ignacy Dec.

Biskup świdnicki wskazał także na rolę Radia Maryja w dziele ewangelizacji. - Niesiemy wdzięczność Panu Bogu za ten niezwykły, niecodzienny dar, jaki otrzymaliśmy na trudne czasy życia Kościoła, naszej Ojczyzny, Europy i świata. Przybywamy do kolebki tego radia, by w adwentowym klimacie za Maryją powtórzyć słowa Jej dziękczynienia, uwielbienia i radości: “Wielbi dusza moja Pana, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. Radio Maryja uczy nas przede wszystkim modlitwy, pomaga nam w nawiązywaniu i pogłębianiu kontaktu z Bogiem - wskazał bp Ignacy Dec.

“Z Kościołem w III Tysiąclecie” to cykl cotygodniowych, sobotnich katechez głoszonych na antenie RM przez biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem