Reklama

Ferie z Panem Bogiem w Zakopanem

2019-02-13 07:44

Kinga Kot
Edycja legnicka 7/2019, str. III

Kinga Kot

Dzieci i młodzież z parafii św. Maksymiliana w Lubinie oraz ich opiekunowie po raz kolejny spędzali ferie w Zakopanem. Organizatorem wypoczynku był ks. Jacek Saładucha

Od wielu już lat w czasie wakacji i ferii ks. Jacek zabiera dzieci i dorosłych do niezwykle gościnnego i malowniczego ośrodka „Kasia” w Kościelisku.

Tym razem pojechało tam ponad 60 osób, dzięki finansowemu wsparciu firmy Urbex i ks. prał. Wiesława Migdała.

W programie „Ferii z Panem Bogiem” znalazło się wiele atrakcji: spacer Doliną Kościeliską, wejście na Gubałówkę, pobyt w aquaparku, wyprawa do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr na Wiktorówkach i na Rusinową Polanę, skąd rozciąga się piękny widok na Tatry Wysokie, a także wizyta w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach.

Reklama

Uczestnicy mieli także okazję nauczyć się jeździć na nartach. Pogoda i duża ilość śniegu sprzyjała również zabawom na świeżym powietrzu. Przejażdżka skuterem śnieżnym na długo pozostanie w pamięci każdego dziecka.

Był to szczególny czas, nie tylko odpoczynku i zabaw, ale także pogłębiania więzi z Panem Bogiem poprzez codzienną Eucharystię.

Droga powrotna wiodła, jak zwykle, przez Wadowice, gdzie uczestniczyliśmy we Mszy św. sprawowanej w bazylice Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Obowiązkowym momentem i przyjemnością było również skosztowanie wadowickich kremówek.

Uczestnicy już teraz nie mogą doczekać się wakacji i powrotu do Zakopanego.

Tagi:
ferie

Reklama

Byle do wakacji?

2019-02-28 13:53

ak

Ferie już za nami. To był na pewno dobry i potrzebny czas. Młodzież naładowała baterie na kolejne miesiące nauki, trudu i potu. Pamiętacie, jak proponowaliśmy i Wam ferie z KSM-em? Nadszedł czas na krótką relację z tego tygodnia spędzonego w malowniczym Gliczarowie i okolicach.

AK

Julia, KSM-owiczka wspomina rekolekcje na nartach w ten sposób: Ferie były świetnym czasem spędzonym ze znajomymi i przede wszystkim z Bogiem. Codzienna Msza Święta dodawała mocy i chęci do działania. Podczas rekolekcji odbyła się przepiękna adoracja, podczas której można było przystąpić do spowiedzi. Przed adoracją była okazja do wspólnego rachunku sumienia, który pomógł mi otworzyć się na działanie Boga. Codziennie mogliśmy jechać na stok do Kotelnicy Białczańskiej. Podszkoliłam swoje umiejętności jazdy na nartach, zawarłam nowe znajomości, miałam okazję porozmawiać z osobami, z którymi dotychczas miałam mały kontakt, a także lepiej poznać osoby, które znam. Pozwoliło mi to jeszcze bardziej otworzyć się na wspólnotę, jaką jest KSM i wejść w nią jeszcze bardziej. Podsumowując - jestem bardzo zadowolona z wyjazdu na rekolekcje, ponieważ dały mi one wszystko, co najlepsze!

Dominika z KSM-u dodaje: Ferie zimowe są czasem aktywnego odpoczynku, regeneracji sił i integracji z przyjaciółmi, ale jak to wszystko połączyć? Już od czterech lat biorę udział w feriach KSM-owych w Gliczarowie Górnym. Codzienne wyjazdy na narty, wspólna modlitwa oraz integracja w grupach sprawia, że człowiek może wypocząć, pogłębić swoją relację z Bogiem i poznać nowych ludzi. Każdego roku wyjazdy są bardzo podobne, lecz miejsce, w którym odbywają się te rekolekcje sprawia, że coroczny turnus ma w sobie coś wyjątkowego.

PS nie czekajcie do wakacji, by zachwycać się pięknem otaczającego świata i przyrodą! Korzystajcie z każdej nadarzającej się okazji, kiedy znajdujecie chwilę dla siebie, zatrzymajcie się, odpocznijcie, pomyślcie… Dla zdrowia ciała i duszy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: lekarze chcą odłączyć 5-letnie dziecko od aparatury podtrzymującej życie

2019-07-19 12:34

rk (KAI/LifeSiteNews.com) / Londyn

O losach 5-letniej dziewczynki, którą brytyjscy medycy chcą odłączyć od urządzeń podtrzymujących życie, rozstrzygnie sąd. Choć dziecko zgodził się przyjąć włoski szpital pediatryczny w Genui, londyńska placówka medyczna sprzeciwia się temu, by rodzice zorganizowali i opłacili transport córki. Komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali – Charlie Gard i Alfie Evans – zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury utrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

AR

Tafida Raqeeb, córka imigrantów z Bangladeszu, straciła przytomność kilka miesięcy temu na skutek pęknięcia naczyniaka tętniczo-żylnego mózgu. Mimo operacji, pięcioletnie dziecko nie odzyskało przytomności, a lekarze Royal London Hospital zwrócili się do sądu, by ten pozwolił na odłączenie pacjentki od aparatury, która zapewnia jej życie w stanie półprzytomności. Tafida reaguje na ból, daje niekiedy oznaki życia.

Rodzice Shalina i Mohammed poprosili o pomoc włoskich pediatrów z Instytutu im. Gianniny Gaslini w Genui – szpitala o światowej renomie. Ci, po zapoznaniu się z dokumentacją i konsultacji z brytyjskimi lekarzami, zgodzili się interweniować. Rodzice mają jedynie zorganizować i opłacić transport. O losach dziecka ma ostatecznie zdecydować brytyjski wymiar sprawiedliwości.

Włoscy komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury podtrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

W lipcu 2017 roku w londyńskim hospicjum dla dzieci zmarł liczący niespełna rok Charlie Gard, cierpiący od urodzenia na rzadką chorobę genetyczną. Wcześniej Trybunał Europejski polecił odłączyć wszystkie aparaty zapewniające życie małego pacjenta. Szpital dziecięcy pw. Dzieciątka Jezus w Rzymie był gotów zaopiekować się chłopcem.

W ubiegłym roku na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców został odłączony od aparatury Alfie Evans. Nastąpiło to na 11 dni przed drugą rocznicą urodzin dziecka, cierpiącego na niedobór transaminazy GABA. Jego rodzice bezskutecznie walczyli o przetransportowanie syna do watykańskiego szpitala pediatrycznego. Pomoc w tej sprawie oferował także prezbiteriański szpital pediatryczny w Nowym Jorku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rozpoczął się VI Grodowiecki Zlot Motocyklowy

2019-07-21 12:31

Kamil Krasowski

W sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu rozpoczął się VI Grodowiecki Zlot Motocyklowy. Organizatorami wydarzenia są kustosz sanktuarium w Grodowcu, wójt Gminy Grębocice oraz Klub Motocyklowy Cuprum Riders.

Karolina Krasowska
- Jest to inicjatywa zawierzenia kierowców motocyklistów św. Krzysztofowi - mówi Krzysztof Betka (trzeci z prawej) z Klubu Motocyklowego Cuprum Riders

- Organizujemy Zlot po raz szósty. Jest to inicjatywa zawierzenia kierowców motocyklistów św. Krzysztofowi, ponieważ na zakończenie Mszy św. odbędzie się poświęcenie motocykli i rozdanie pamiątkowych obrazków - mówi Krzysztof Betka z Cuprum Riders. - Jest to trochę inny Zlot od tych, do których niektórzy są przyzwyczajeni, ale wnosi też coś dla ducha. Prosimy dzisiaj o to, by było tyle powrotów, ile jest wyjazdów - dodaje.

Zobacz zdjęcia: VI Grodowiecki Zlot Motocyklowy

Cały tekst w wydaniu drukowanym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem