Reklama

900 lat parafii w Lisowie

2019-02-20 11:35

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 8/2019, str. I,VI-VII

TD
Kościół parafialny św. Mikołaja w Lisowie. Parafia wkroczyła w jubileusz 900-lecia

Kościół parafialny w Lisowie pw. św. Mikołaja należy do świątyń o bardzo starej metryce. Rubrycela katedralna podaje, że został ufundowany w 1119 r. – Oczekiwanie na jubileusz dostrzegamy od lat, wiele osób, już nieżyjących, pytało, kiedy to będzie, martwiąc się, że nie dożyją… W tym roku rozmawiałem na temat jubileuszu w każdej rodzinie podczas wizyty duszpasterskiej – mówi ks. kan. Czesław Krzyszkowski, proboszcz w Lisowie

Każda rodzina otrzymała już teraz zaproszenie na uroczystości z piękną reprodukcją obrazu z ołtarza głównego, czyli św. Mikołaja autorstwa Rafała Hadziewicza.

Jubileuszowe przygotowania

Już z początkiem lutego raz w miesiącu lisowscy parafianie spotykają się na Apelu Jasnogórskim, a w każdą środę – na nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, polecając w modlitwie sprawy jubileuszu. W marcu, w czasie Wielkiego Postu misje parafialne poprowadzi wikariusz generalny ks. Dariusz Gącik.

– Aby uświetnić jubileusz, chcemy odnowić kilka zabytkowych eksponatów w kościele – mówi Ksiądz Proboszcz. Są to m.in. ołtarz Matki Bożej Częstochowskiej, prospekt organowy i oryginalna ambona w kształcie łodzi, która płynie po wzburzonym morzu. Zabiegi – czyszczenie, mycie, uzupełnianie ubytków – czekają także polichromię (przedstawia ona m.in. św. Izydora, Wniebowzięcie Matki Bożej, Przemienienie Pana Jezusa). Ołtarz Matki Bożej Częstochowskiej jest już w zasadzie w połowie odrestaurowany, za kwotę ponad 100 tys. zł (dotacja woj. konserwatora zabytków, wkład własny, promesa uzyskana dzięki pomocy gminy). Ambona i prospekt będą ukończone do maja br. (wsparcie z LGD). Trzy ołtarze z obrazami Rafała Hadziewicza (główny ze św. Mikołajem i Panem Jezusem na krzyżu oraz św. Józef) już są pięknie odnowione, dzięki czemu mistyczne malarstwo artysty można podziwiać w pełni, z charakterystyczną grą światła i mroku.

Reklama

Dobiega także końca budowa plebanii; stary, powojenny budynek, w którym pod koniec mroźnego stycznia utrzymywała się temperatura 14 stopni (!), przeznaczony jest do rozbiórki. Dzięki temu teren parafialny zyska przestrzeń, z placem przeznaczonym do różnych celów. – Z chwilą zakończenia zimy postanowiłem przenieść łóżko do w zasadzie surowego wnętrza nowej plebanii – mówi ks. prob. Krzyszkowski.

Główne uroczystości jubileuszowe zaplanowano w dniach 20-22 września 2019 r. – Rozpoczynamy w piątek modlitwą za zmarłych parafian na cmentarzu, w sobotę 21 września będą główne uroczystości, a Mszy św. o godz. 12.30 będzie przewodniczył bp Jan Piotrowski – zapowiada Ksiądz Proboszcz. W niedzielę część religijną uzupełni festyn rodzinny i atrakcje kulturalne.

Dziewięć wieków historii

Początki parafii sięgają XI wieku. Niektóre źródła historyczne jako datę powstania parafii podają rok 1119, wśród nich Rubrycela katedralna. Jan Długosz przy dacie 1326, pisząc o dekanacie Kije, wymienia również parafię Lisów.

Kościół powstał z pewnością przed 1326 r., kiedy jego istnienie (jak również i parafii pod pierwotnym wezwaniem św. Andrzeja Apostoła) potwierdzają  akta Kamery Papieskiej. W tym też czasie był w parafii zapewne kościół  drewniany. Nie była to parafia duża, w czasach króla Kazimierza Wielkiego (ok. 1340 r.) szacowana była na 338 wiernych, co stanowi o przeciętnej w tym czasie wielkości. W kronice parafialnej odnotowano, iż w 1440 r. w Lisowie wybudowano kościół drewniany pw. św. Andrzeja dla istniejącej już wspólnoty.

Nie są znani fundatorzy pierwszego kościoła; niektórzy badacze sugerują ród Lisów. Kolejni właściciele to rodzina Duninów, którym zawdzięcza Lisów budowę murowanej świątyni oraz zamianę jej patrona na św. Mikołaja, wraz z ponowną konsekracją, co miało miejsce z pewnością przed 1598 r. (Kult św. Mikołaja jest żywy i wciąż ożywiany, czego dowodem jest sprowadzenie ostatnio relikwii patrona z dalekiego Bari i ich intronizacja).

Największe zmiany poczynili przedstawiciele kolejnej rodziny, a mianowicie Krasińscy herbu Ślepowron. Pierwszy spośród nich, Gabriel Krasiński, był fundatorem największej ozdoby obecnej świątyni – kaplicy św. Barbary, której podziemia kryją doczesne szczątki wysoko skoligaconej familii Krasińskich.

Kościół był przez lata rozbudowywany. W latach 1912-13 zostało dobudowane prezbiterium, położono posadzkę.

Świątynia posiada jedną nawę z niższym prezbiterium ze sklepieniem krzyżowym. Bryła nawy została przykryta dwuspadowym, stromym dachem o formie gotyckiej. Po obu stronach nawy dobudowano cztery kaplice: Matki Bożej Częstochowskiej, św. Barbary, św. Jana Chrzciciela oraz św. Józefa. Nawę główną zamyka drewniany chór organowy. Do bryły kościoła od strony zachodniej dostawiona została dzwonnica zakończona barokowym, dwudzielnym hełmem zwieńczonym iglicą.

II wojna światowa tragicznie zapisała się w dziejach kościoła i Lisowa. 13 stycznia 1945 r. doszło tu do dużej bitwy pancernej. Z ponad stu domostw w Lisowie z bitwy ocalało jedynie kilka, ucierpiał kościół. Wydarzenia te upamiętniają trzy krzyże wykonane z luf czołgowych. W krwawej bitwie poległy setki żołnierzy po obu stronach.

Hadziewicz, Krasińscy i krzyże

We wnętrzu lisowskiego kościoła odnajdziemy wiele ciekawych zabytków sztuki sakralnej. We wspomnianym ołtarzu głównym jest okazały obraz św. Mikołaja, na zasuwie – wizerunek Jezusa Ukrzyżowanego, w nawie bocznej – św. Józefa. Rafał Hadziewicz namalował te obrazy w 1870 r. Unikatowe freski z rzadko występującymi olejnymi malowidłami na suficie współgrają z pięknem obrazu Matki Bożej Wniebowziętej w kaplicy bocznej.

Ciekawym elementem wnętrza kościoła jest chór podtrzymywany przez dwie drewniane kolumny, z późnobarokowymi organami oraz ambona w kształcie łodzi Piotrowej, którą wykonał w 1922 r. Saturnin Grzybowicz z pobliskich Piotrkowic.

Artystyczną i historyczną wartość przedstawia zwłaszcza kaplica Krasińskich z odnowionym ołtarzem św. Barbary i epitafiami w marmurze. – To była kaplica rodowa Krasińskich, na dole jest krypta, a w niej siedem trumien. Po przejściu frontu ludzie zauważyli otwarty właz, ślady penetracji, no i odkryte wieka trumien. Podobnie było po I wojnie światowej – opowiada Ksiądz Proboszcz.

W 1645 r. Gabriel Krasiński, który miał zamek w pobliskiej Maleszowej i był właścicielem okolicznych wsi, ufundował przy kościele tę kaplicę. Na ścianach kaplicy, po obu stronach głównego ołtarza z alabastrową figurą św. Barbary, umieszczono wykonane z czarnego marmuru epitafia – tablice upamiętniające zmarłych przedstawicieli rodu z łacińskim napisem ku czci zmarłego w 1676 r. fundatora Gabriela, i w języku polskim jego zmarłej 26 lat wcześniej małżonki Zofii z Lanckorońskich. Zwieńczeniem tablic są rzeźbione w marmurze głowy obydwojga małżonków.

Marmurowe epitafia znajdują się także na bocznych ścianach. Na prawej widnieje także tablica z informacją, że kaplicę konsekrował 6 listopada 1656 r. sufragan płocki Zygmunt Czyżewski. W jej podziemiach chowano kolejnych przedstawicieli rodu Krasińskich. Spoczywają tam prawdopodobnie Stanisław Krasiński i jego żona Aniela z Humieckich, rodzice księżnej Franciszki, która o mały włos nie został królową. Urodzona w Maleszowej w 1742 r. słynęła z wielkiej urody. Podkochiwał się w niej ponoć młodziutki Kazimierz Pułaski, a poślubił potajemnie w 1760 r. w Warszawie Karol Krystian Wettin, jeden z siedmiu synów przedostatniego króla Polski Augusta III Sasa. Choć nie był najstarszy, ojciec pragnął, aby to on objął po nim tron.

Związek Franciszki z Karolem nie był szczęśliwy; tak przynajmniej przedstawiała go w pierwszej połowie XIX wieku pisarka Klementyna z Tańskich Hoffmanowa. Królewicz małżeństwo ukrywał, gdyż ojciec planował dla niego znacznie lepszą partię. Franciszka natomiast nie mogła sobie znaleźć miejsca. Nawet, gdy mąż zaprosił ją do Saksonii, mieszkała tam incognito. Jedyna córka z ich małżeństwa Maria poślubiła Karola de Carignan, księcia sabaudzkiego. Franciszka zmarła 30 kwietnia 1796 r. w Dreźnie. Przez wiele lat po jej śmierci w Lisowie rósł jeszcze świerk, który miała posadzić własnymi rękami na przykościelnym cmentarzu.

Dzisiaj kaplica Krasińskich w lisowskim kościele, gdzie spoczywają członkowie rodu, kryjącego niejedną tajemnicę, jest odnowiona w co najmniej 90 procentach; pozostała charakterystyczna krata ozdobna, nosząca ślady złoceń. Położenie nowego złocenia to koszt, który przerasta aktualne możliwości parafii.

Mieszkańcy Lisowa wsławili się swoim zaangażowaniem religijnym podczas tzw. Strajku o krzyże w Szkole Podstawowej w Lisowie w 1986 r. W obronie krzyża stanęli wówczas rodzice i członkowie grona pedagogicznego. W maju 1986 r. za obronę krzyża podziękował im osobiście prymas kard. Józef Glemp. Strajk upamiętnia wmurowana w kościele tablica. I nie był to strajk jedyny; podobne akcje w obronie krzyża były podejmowane na przełomie lat 50. i 60. XX wieku. Dwie osoby skazano wówczas na karę więzienia.

– Przywiązanie do wiary to w ogóle charakterystyczny rys tej parafii. Wiara liczy się tutaj na 900 lat – uważa ks. Krzyszkowski.

Parafię stawowi ok. 1750 osób.

Tagi:
parafia kościoły

Reklama

Parafia z Oświęcimia wspomaga edukację sierot z Indii

2019-09-10 20:15

rk / Oświęcim (KAI)

Słowa Jezusa z Ewangelii św. Marka – „Talitha cum - Dziewczynko, mówię ci, wstań!” stanowią motto i jednocześnie nazwę programu pomocy dziewczynkom z najniższych warstw społecznych w diecezji Vijayawada w południowoindyjskim stanie Andhra Pradeś. Dzięki Zespołowi Misyjnemu w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu, który zaangażował się w projekt i poprzez adopcję na odległość wsparł materialnie i duchowo grupę dziewcząt, sieroty z innego kontynentu mają szansę na lepszą przyszłość i znalezienie zatrudnienia.

Archiwum ks. Michała Kozala
Magdalena Trudzik z podopiecznymi

Studentki objęte programem mogą kształcić w różnych zawodach i za kilka lat zostać na przykład pielęgniarkami, urzędniczkami, opiekunkami społecznymi, dziennikarkami czy farmaceutkami. Gdyby nie wsparcie materialne, nie śmiałyby nawet o tym marzyć. Jednocześnie uczestniczki programu kontynuują osobistą katolicką formację opartą na ewangelicznych wartościach, a konkretnie kierującą się wytycznymi posynodalnej adhortacji „Christus vivit”.

Program oficjalnie zainaugurował w czerwcu tego roku biskup Telagathoti Raja Rao. Ordynariusz diecezji Vijayawada podziękował w specjalnym liście diecezji bielsko-żywieckiej za wsparcie materialne projektu, który w swej pierwszej fazie obejmuje około 300 dziewcząt z różnych parafii z terenu tej jednostki administracyjnej Kościoła w Indiach. W ramach pomocy udzielonej przez parafian z Oświęcimia solidne wykształcenie, będące gwarancją otrzymania w przyszłości pracy, otrzymuje około 50 dziewczynek z sierocińca.

Jak wspomina opiekun Zespołu Misyjnego ks. Marcin Mendrzak, wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy w oświęcimskiej parafii gościł jeden z pomysłodawców programu „Talitha.cum” ks. Don Bosco Darsi. Wtedy właśnie kapłan spotkał się z polskimi uczniami i opowiedział im o trudnej sytuacji chrześcijan w Indiach. Jednocześnie zachęcał do adopcji serca i wsparcia dziewcząt z najuboższych warstw.

„Ks. Don Bosco opowiedział o bardzo trudnej sytuacji chrześcijan w Indiach, którzy borykają się z wieloma trudnościami, ale przede wszystkim tymi natury mentalnej. Ponieważ chrześcijaństwo burzy utrwalony system społeczny, a oni, najczęściej wywodzący się z najniższej kasty, nie mają żadnych szans na rozwój. Szczególnie zaś zagrożone są małe dziewczynki. Nie daje się im możliwości na edukację, zdobycie dobrej pracy” – relacjonuje ks. Mendrzak, wyjaśniając, jak parafianie włączyli się projektu adopcji na odległość wraz z Zespołem Misyjnym.

Duchowny przyznał, że dzięki kontu bankowemu użyczonemu przez diecezjalną Caritas udało się rozpocząć pierwszą fazę projektu. „Już kilkadziesiąt osób i jedna ze szkół na terenie naszej parafii zadeklarowały pomoc materialną na dłuższy okres niż jednego roku” – podkreślił, wyrażając nadzieję, że jeszcze wielu ludzi dobrego serca zechce wesprzeć ten szczytny cel. Szczególnymi patronami tego projektu są: św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Maksymilian oraz św. Jan Paweł II.

Zespół Misyjny oświęcimskiej parafii spotyka się w każdy 3. poniedziałek miesiąca na Eucharystii, którą zawsze sprawujemy polecając sprawy misji.

Dziewczęta indyjskie objęte programem „Talitha.cum” po uzyskaniu wykształcenia i otrzymaniu pracy zobowiązują się wspomagać finansowo inne studentki. Podejmują także każdego miesiąca prace wolontariacie. Roczny koszt nauki jednej studentki to ok. 350 euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

80 lat temu Sowieci napadli na Polskę

2019-09-17 07:50

wpolityce.pl

80-ta rocznica ataku sowieckiej Rosji na Polskę - w konsekwencji dziesiątki tysięcy Polaków zostało zamordowanych, ponad milion zesłanych, a Polska utraciła połowę terytorium; dziś oddajemy hołd poległym i pomordowanym na Wschodzie - napisał na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

Cezary p/pl.wikipedia.org
Pomnik Pomordowanych na Wschodzie

17 września 1939 r., łamiąc obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, realizując tym samym ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch zbrodniczych totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej w walce Polski.

W związku z 80-leciem agresji Związku Sowieckiego na Polskę minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski oraz prezes IPN Jarosław Szarek zaprezentują we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie najnowsze materiały edukacyjne dla nauczycieli na rok szkolny 2019/2020 dotyczące losów Polaków podczas II wojny światowej.

Podczas konferencji omówiona zostanie współpraca MEN i IPN na polu edukacyjnym oraz zaprezentowane zostaną nowe propozycje nauczania o najnowszej historii Polski. Przedstawione mają być także główne założenia dotyczące szkoleń i warsztatów dla nauczycieli, szerszej dostępności i wykorzystania przez uczniów portali tematycznych przygotowanych przez IPN. Po konferencji kilkudziesięciu nauczycieli historii weźmie udział w warsztatach, podczas których zostaną wykorzystane najnowsze teki edukacyjne IPN „Sowiecka agresja i okupacja Polski 1939-41” i „Zbrodnia Pomorska” oraz gra edukacyjna „Polskie Państwo Podziemne”.

Uroczystości z udziałem m.in. Federacji Rodzin Katyńskich odbędą się także w Muzeum Katyńskim oraz przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, gdzie - jak zapowiadają władze miasta - zaplanowano m.in. apel pamięci i złożenie wieńców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z zagranicznymi dziennikarzami

2019-09-17 17:10

BP KEP / Warszawa (KAI)

Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki spotkał się z dziennikarzami z jedenastu europejskich krajów w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Rozmowa dotyczyła bieżących spraw w Kościele w Polsce, min. kwestii ochrony życia poczętego, ochrony osób małoletnich, uchodźców i tzw. mniejszości seksualnych.

twitter.com/episkopatnews

Po omówienia sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce przez Przewodniczącego KEP, dziennikarze mieli możliwość zadawania pytań. Dotyczyły one m.in. kwestii ochrony życia od poczęcia, ochrona osób małoletnich, uchodźców oraz ideologii LGBT. Abp Gądecki zaznaczył, że Kościół zawsze broni życia człowieka i upomina się o prawo do życia dla najbardziej bezbronnych, którymi są dzieci pod sercem matek.

W kwestii nadużyć wobec nieletnich przez niektórych duchownych, Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale także w diecezjach są odpowiednie wytyczne i narzędzia, aby temu przestępstwu zapobiegać.

Odnosząc się do pytań nt. przyjmowania uchodźców, Przewodniczący Episkopatu zaznaczył, że Kościół w Polsce jest w jedności w Kościołem powszechnym i papieżem Franciszkiem. Przypominał, że decyzja o tym ilu uchodźców może przyjąć dany kraj, zależy od jego rządu. Wspominał także, że Polska przyjęła ok. dwa miliony osób z Ukrainy, które łatwo się integrują i pracują w wielu miejscach. Na pytanie dziennikarza, na czym polega zagrożenie płynące z ideologii LGBT, Przewodniczący Episkopatu odpowiedział, że ideologia ta stoi w sprzeczności z wartościami chrześcijańskimi. Dziennikarze z zagranicy byli również zainteresowani stosunkiem przedstawicieli Kościoła w Polsce do polityki krajowej i unijnej. „Kościół nie utożsamia się z żadnym ugrupowaniem politycznym. Nie jest po stronie prawicy, lewicy ani po stronie centrum. Kościół winien stać po stronie Ewangelii” - powiedział abp Gądecki. Co do zbliżających się wyborów stwierdził, że Kościół zachęca do popierania osób, które reprezentują wartości chrześcijańskie. Przedstawiciele zagranicznych mediów przybyli z Francji, Włoch, Szwecji, Belgii, Danii, Węgier, Serbii, Irlandii, Holandii, Portugalii, Wielkiej Brytanii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem