Reklama

Niedziela Małopolska

Ich drugi dom

Ruch Apostolstwa Młodzieży, zwany też Grupami Apostolskimi, istnieje od 45 lat. Czym jest ta wspólnota dla młodych ludzi, którzy ją tworzą? Jak wpływa na ich życie? Oto wypowiedzi przedstawicieli wspólnoty

Niedziela małopolska 8/2019, str. VII

[ TEMATY ]

Ruch Apostolstwa Młodzieży

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W Ruchu Apostolstwa Młodzieży młodzi odnajdują swoje miejsce w Kościele

Grzegorz Ziarko, parafia Podwyższenia Krzyża Świętego, Kraków-Sidzina:
– Grupy Apostolskie są dla mnie domem. Spotkałem tu wielu wspaniałych ludzi, którzy pokazali mi, jak żyją Panem Bogiem na co dzień. I to umacnia moją wiarę. Dzięki rekolekcjom apostolskim poznałem prawdziwą przyjaciółkę. Nie mam wątpliwości, że zawsze mogę na nią liczyć i że ona mnie nie zawiedzie. Wiem, iż cokolwiek by się nie działo lub cokolwiek ja bym nie zrobił, zawsze mogę wrócić do domu – Grupy Apostolskie są właśnie takim domem.

Kasia Szczerba, parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Miętustwie:
– Gdy zaczęłam chodzić na spotkania Grup Apostolskich z mojej parafii, ta wspólnota stała się dla mnie jak drugi dom. Czułam, że akceptują mnie tam taką, jaka jestem. Po pierwszych rekolekcjach wiedziałam, że to jest idealne miejsce dla mnie, że to miejsce pomoże mi zbliżyć się do Boga. Teraz, po kilku latach przynależności do tej wspólnoty, mogę powiedzieć, że się nie pomyliłam. Poznałam wspaniałych ludzi, którzy pomogli mi odkryć sens wiary. A na rekolekcjach po raz pierwszy poczułam niesamowitą bliskość Chrystusa i Ojca, który zawsze jest przy mnie i nie opuści mnie w żadnym momencie. I jestem przekonana, że między innymi dzięki przynależności do tej wspólnoty, mimo przeciwności i wątpliwości, które towarzyszą każdemu na drodze, trwam przy Nim i odkrywam piękno wiary każdego dnia. Chwała Panu!

Grzegorz Świstak, parafia św. Jana Chrzciciela w Orawce:
– Z Grupami Apostolskimi zetknąłem się na rekolekcjach sportowych w 2011 r. i był to mój pierwszy kontakt z ludźmi w moim wieku, którzy cieszą się z tego, że są katolikami i nie wstydzą się o tym mówić. Bardzo mi się to spodobało i od tego czasu RAM jest dla mnie wspólnotą młodych ludzi, którzy chcą przeżywać swoje życie oraz wiarę świadomie.
Ruch dał mi poczucie znalezienia swojego miejsca w Kościele oraz możliwość uczestnictwa we wspólnocie, z której członkami mogę dzielić się swoimi przemyśleniami.

Reklama

Marta Bartoszko, parafia św. Jana Pawła II w Nowym Targu:
– W Grupach Apostolskich jestem od 2011 r. Najpierw jeździłam jako uczestnik na rekolekcje i brałam udział w spotkaniach parafialnych, a w 2014 r. przyjęłam krzyż animatorski. Poznałam tu wiele wspaniałych osób, nauczyłam się odpowiedzialności, pewności siebie i współpracy. Dla mnie Grupy Apostolskie to wspólnota młodych ludzi, którzy chcą przeżywać swoją wiarę w radości, a jednocześnie pamiętać, że można i należy być świadkiem wiary przez cały czas.

Michał Wziątek, parafia św. Łukasza Ewangelisty w Lipnicy Wielkiej:
– Grupy Apostolskie to moje miejsce w Kościele. To dzięki RAM-owi moja relacja z Bogiem jest wyjątkowa i prawdziwa. Rzesza ludzi, którą spotkałem na rekolekcjach, ubogaciła moje życie, pokazała mi, że młody człowiek może być blisko Boga. Wiele z tych osób nazywam dziś przyjaciółmi. Śmiało mogę powiedzieć, że Grupy Apostolskie zmieniły moje życie!

Agnieszka Wziątek, parafia św. Łukasza Ewangelisty w Lipnicy Wielkiej:
– Dzięki Grupom Apostolskim znalazłam moje miejsce w Kościele. To właśnie w tej wspólnocie czułam się zawsze pewnie i swobodnie. Na każdych rekolekcjach nabierałam duchowych sił potrzebnych na cały następny rok. To tutaj również odkrywałam wyjątkowość adoracji w ciszy, podczas której mogłam wsłuchać się w to, co Jezus do mnie mówił. Poznałam też wielu wspaniałych przyjaciół, którzy pokazali mi, że młodzi ludzie mogą świadomie i radośnie przeżywać swoją wiarę. Zawsze będę pamiętać o tym, że Grupy Apostolskie przybliżyły mnie do Boga oraz pomogły mi zrozumieć potrzebę pracowania nad dojrzałą relacją z Chrystusem.

2019-02-20 11:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Są nadzieją Kościoła

Niedziela małopolska 43/2019, str. 1

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Ruch Apostolstwa Młodzieży

Anna Bandura

Z nowych animatorów RAM-u cieszą się Grupy Apostolskie, tu przedstawicielki wspólnoty z parafii w Suchej Beskidzkiej, z ks. Sebastianem Kozyrą, czekają, aby pogratulować koleżankom – animatorkom

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, jaki wpływ na wasz duchowy, emocjonalny i intelektualny rozwój ma grupa, która was otacza? – zapytał młodych ks. Łukasz Piórkowski, rozpoczynając Mszę św. podczas 49. Pielgrzymki Grup Apostolskich Ruchu Apostolstwa Młodzieży w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. I przekonywał zgromadzonych: – Macie to wielkie szczęście, że dzięki waszej grupie apostolskiej, dzięki przyjaciołom wzrastacie w odkrywaniu Pana Boga.

Dla Ruchu Apostolstwa Młodzieży (RAM) w archidiecezji krakowskiej 19 października był radosnym dniem wspólnoty i możliwością modlitwy z tymi, których celem stało się świadome i dojrzałe życie wiarą. Eucharystii przewodniczył bp Jan Zając, honorowy kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia, który w homilii powiedział m.in.: – Stajemy w obecności Chrystusa, aby doświadczać jego miłosierdzia i posyłać apostołów miłosierdzia. (...) Dziś rodzi się w nas ważne zadanie, bo Jezus nas powołuje.

Ogromny wkład w rozwój RAM-u mają animatorzy i moderatorzy. Co roku do ich grona dołączają nowe osoby. Bp Jan Zając pobłogosławił 3 moderatorów osób świeckich i 68 animatorów, którzy wkrótce rozpoczną swoją posługę. – Animatorzy posłani są do działalności w parafiach, z kolei rolą moderatorów jest m.in. reprezentowanie Ruchu Apostolstwa Młodzieży na zewnątrz i czuwanie nad przebiegiem formacji – ideę RAM-u przybliżyła Marta z Nowego Targu, która właśnie rozpoczęła posługę moderatora świeckiego.

Młodzi dziękowali za zaufanie, jakim obdarzył ich Kościół przez swoje błogosławieństwo. – Być dobrym świadkiem i uczniem Chrystusa nie jest łatwym zadaniem, ale ufni w zwycięstwo krzyża, który każdy z nas dzisiaj przyjął, możemy wyruszyć w dalszą drogę naszej posługi – powiedział przedstawiciel RAM-u. Młodzież zadeklarowała dobrowolną abstynencję od alkoholu i innych używek oraz wyznała pragnienie zachowania czystości przedmałżeńskiej.

Pielgrzymka młodych archidiecezji krakowskiej jest inicjatywą zapoczątkowaną przez kard. Karola Wojtyłę. Co roku członkowie Grup Apostolskich gromadzą się w sanktuarium, aby dziękować Bogu za wszelkie dary i wypraszać nowe łaski za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Jadwigi Królowej.

CZYTAJ DALEJ

Wołanie o głębię serc

Wolność ludzkiego serca nie jest pojęciem iluzorycznym, lecz prawdą i rzeczywistością. Już w opisie grzechu pierworodnego pierwszych ludzi występuje ona jako możliwość wyboru pomiędzy dobrem i złem. Księgi Pisma Świętego nieustannie przypominają człowiekowi o ciążącej na nim odpowiedzialności z racji podejmowanych decyzji.

Bóg, który udzielił człowiekowi daru wolności, nie pozostawił go jednak pod władzą jakiegoś fatum, ale wyznaczył drogę ku prawdziwej mądrości, „którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej” (1 Kor 2, 7). Tę drogę wyznaczają Boże Przykazania, które są „zaproszeniem” skierowanym przez Boga do każdego człowieka. Księga Mądrości Syracha przypomina: „Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania (...). Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane” (15, 15-17). Prawo Starego Przymierza uzależniało całą pobożność i przyszłość człowieka od zewnętrznej poprawności. Mniej akcentowano głębię ludzkich serc. Prorok Izajasz ujmie tę prawdę następująco: „Lud ten sławi Mnie tylko wargami, podczas gdy serce jego jest z dala ode Mnie” (por. 29, 13).

Dlatego też w ekonomii Bożej Prawo Starego Przymierza miało odgrywać rolę pedagoga i wychowawcy, podprowadzającego do Chrystusa. U podstaw bowiem Nowego Przymierza leży prawda o miłości Bożej, objawionej w Jezusie Chrystusie. On jest Tym, który przyniósł pełnię Objawienia mocą Ducha Świętego, który „przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego” (1 Kor 2, 10).

Dzięki „prawdzie i łasce, które przyszły przez Chrystusa”, doświadczamy, że Boże Przykazania – w ich pogłębionym przez Jezusa wymiarze – służą dowartościowaniu i rozwojowi każdego człowieka. Kto tego nie rozumie, nie zrozumie chrześcijaństwa, które jest religią – więzią miłości i spotkania Boga z człowiekiem w Chrystusie. „Wymaganie głębi serc” – postawione przez Chrystusa – nie może być do końca zrozumiałe i spełnione inaczej jak przez wiarę i miłość. Człowiek, wierząc Chrystusowi i wierząc w Chrystusa jako Syna Bożego, doświadcza zwycięskiej mocy miłości objawionej w Krzyżu. To ona jest dla człowieka źródłem i siłą wprowadzenia w życie pogłębionych przykazań i zobowiązań, wynikających z Przymierza z Jezusem. Albowiem od momentu śmierci Chrystusa cała przyszłość człowieka: „wielkie rzeczy, które Bóg przygotował tym, którzy Go miłują”, zależeć będzie od osobistego kontaktu i postawy wobec Jezusa. Od swoich uczniów i wyznawców Chrystus domaga się nie tylko zewnętrznego przestrzegania przykazań i tradycji religijnych, lecz także głębszego – „ciałem i duszą” – do nich przylgnięcia. Miłość ku Niemu przejawia się m.in. w sposobie traktowania drugiego człowieka. Św. Paweł ujmie to następująco: „Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa” (Rz 13, 8-10).

Obdarowani miłością i godnością dzieci Bożych, świadomi granic „poszerzonych przykazań”, stajemy się ludźmi na miarę Chrystusową...

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Chirurg plastyczny zbadał Całun Turyński

2020-02-17 16:53

[ TEMATY ]

całun turyński

Ireneusz Kajdana

Dla wielu podróż do Turynu i zobaczenie Całunu Turyńskiego jest spełnieniem marzeń

Całun Turyński jest jednym z najczęściej badanych przedmiotów na świecie. Analizowano go m.in. pod kątem hematologicznym, chemicznym i biologicznym. Nigdy wcześniej jednak nie robił tego chirurg plastyczny.

Pierwszym jest prof. Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie „Scientia et Fides”, które ukazuje się również w Polsce, nakładem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

„Wszystkie dotychczasowe badania stwierdzają, że pozycja człowieka z całunu jest typowa dla ciała po śmierci. Tymczasem chodzi o zwykły ruch osoby, która próbuje wstać” – uważa lekarz. Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla. „Jest czymś racjonalnym myślenie, że jeśli całun okrywał ciało Jezusa, to chciałby On pokazać na tym samym przedmiocie nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania” – dodaje.

„Pozycja ciała na całunie nie jest spowodowana tym, że chce ono wrócić do pozycji, jaką miało na krzyżu, (w tym wypadku ramiona powinny przemieścić się na zewnątrz przypominając postawę ukrzyżowanego). Pozycja ciała pokazuje ten pierwszy i początkowy gest podnoszenia się” – pisze chirurg. Świadomy, że wyniki jego badań mogą wywołać polemikę Bernardo Hontanilla stwierdza: „mam dowody naukowe na potwierdzenie swoich tez”.

„Jeśli te wszystkie ślady, które znajdują się na całunie, połączymy z tym, co opisują Ewangelie, to zauważymy, że wszystko się zgadza w zupełności, nie tylko w śmierci, ale także w zmartwychwstaniu. Zarównie statyczne oznaki śmierci jak też dynamiczne oznaki życia znajdują się na tym samym przedmiocie. Jeśli wizerunek na całunie jest wizerunkiem Jezusa, to wówczas chrześcijanie mają dowód Jego śmierci i zmartwychwstania” – mówi Bernardo Hontanilla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję