Reklama

Felieton Matki Polki

Lawina zdarzeń

2019-03-20 09:25

Wanda Mokrzycka
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 49

Tamtego dnia, w tej samej chwili, wychodziłam z lokalnego sklepiku, żegnając z uśmiechem sprzedawcę. Spakowałam zakupy do wózka i z piątką dzieci skierowałam kroki do domu. W tym czasie zadzwonił szkolny dzwonek, by oznajmić dwójce naszych dzieci koniec lekcji, mąż ustalał z wujkiem plan na popołudnie, a najstarsza córka śpiewała z uczestnikami kilkudniowego wyjazdu. W tej samej chwili chłopiec, na oko dwunastoletni, zahaczył rowerem o wózeczek z zakupami starszej pani, metrykalnie osiemdziesięciodwulatki. Bardzo się spieszył. Odwrócił speszony głowę, by przeprosić. Staruszce udzielono pomocy – podniesiono ją, posadzono na krzesełku i wezwano pogotowie. W tym momencie miejsce zdarzenia mijała córka staruszki – jechała autem na ważne spotkanie. Widziała, że coś się stało, ale nie miała pojęcia, że właśnie jej mamie...

Również wtedy mój mąż odebrał telefon od babci, że miała wypadek...

Tego dnia planów nie sposób było zrealizować. Mijały kolejne miesiące. Babcia, dotąd samowystarczalna, zorganizowana, pełna werwy i radości życia cierpiała ból nie tylko fizyczny, ale i psychiczny. Uczyła się przyjmować pomoc córki, słuchała opowieści o rodzinnych uroczystościach, w których nie mogła wziąć udziału, a które tak bardzo lubiła. Gasła. Zaczekała na nas wszystkich, by ogarnąć ostatnim spojrzeniem. Odeszła nad ranem, gdy wszyscy jeszcze dosypiali doroczną zmianę daty. Przedwojenna szkoła taktu... Swoim życiem pokazała, jak się zatroszczyć o drugiego człowieka. Z sercem przyrządzane niedzielne obiady, żeby wnuki odpoczęły od gotowania, pamięć o każdym, życzliwy telefon, obowiązkowa obecność na świętowaniu, choć zwykle wyjazd był wielkim wyzwaniem... I modlitwa. Dbała o zdrowie bliskich. Zachęcała nas, by robić badania, dopilnowywała terminów. Była świetnie zorientowana w naszych sprawach, bo umiała słuchać. Potrafiła też nas upomnieć, gdy tylko zaszła potrzeba. Wiele babci zawdzięczamy. A szczególnie to, że nie przechodziła obojętnie obok bezdomnych. Spotkanych pytała, czy zjedliby obiad, i razem z nimi zasiadała do stołu, by towarzyszyć przy posiłku...

Reklama

Jakże często zapominamy o tym, że nasze słowo, gest, wybór mają wpływ na drugiego człowieka, wręcz potrafią zmienić życie. Nawet tego przygodnie spotkanego.

Co u rowerzysty? Nie wiem. Mam nadzieję, że dobrze...

Wanda Mokrzycka
Żona Radka, mama dziewięciorga dzieci. Należy do wspólnoty Duży Dom i pisze dla Aleteia Polska

Reklama

45 mln dziewczynek ofiarami selektywnej aborcji

2019-10-11 17:07

vaticannews.va / Lozanna (KAI)

Dziewczynki na świecie wciąż padają ofiarą przemocy, a ich życie ma „mniejszą wartość” niż przychodzącego na świat chłopca. Ta dyskryminująca praktyka jest obecna nie tylko w Indiach. Wciąż praktykuje się też haniebny proceder okaleczania seksualnego kobiet, którego ofiarą pada rocznie 3 mln dziewczynek.

Vatican News
45 mln dziewczynek ofiarami selektywnej aborcji

Międzynarodowe dzieło pomocy dzieciom „Terre des Hommes” opublikowało właśnie swój najnowszy raport na temat sytuacji dziewczynek na świecie. Nosi on tytuł „Bezbronne” i podkreśla, że choć sytuacja ulega pewnej poprawie, to rocznie 12 mln dziewcząt poniżej 18. roku życia zmuszanych jest do przedwczesnych małżeństw i zachodzenia w niechcianą ciążę. Szacuje się, że aż 2 mln dziewcząt nie mających 15 lat zostaje matkami.

Organizacja alarmuje też w sprawie powszechnego w wielu krajach procederu selektywnych aborcji, w wyniku którego w latach 1970-2017 nie urodziło się na świecie aż 45 mln dziewcząt. Poważnym wyzwaniem pozostaje wciąż walka z obrzezywaniem małych dziewczynek. Szacuje się, że od teraz do 2030 r. ta praktyka trwale okaleczy 68 mln kobiet. Problemem jest też wyłączenie dziewczynek z edukacji i wysyłanie do szkół jedynie chłopców.

„Sytuacja ulega powolnej poprawie. Jeszcze dekadę temu co czwarta dziewczynka zmuszana była do przedwczesnego małżeństwa i zajścia w ciążę, obecnie mowa o co piątej” – podkreśla Federica Gianotta z organizacji „Terre des Hommes”. Wskazuje zarazem, że walka o równe prawa dziewczynek to wciąż długa droga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słuchająca słów Jana Pawła II

2019-10-14 16:21

AKW

„Tu bije serce Kościoła i serce Ojczyzny w Sercu Matki” – te głębokie słowa Jana Pawła II zaczerpnięte z jego nauczania na Jasnej Górze w 1979 r. podczas I pielgrzymki do Ojczyzny były tematem V spotkania z cyklu „Wieczory Maryjne – Katechezy z Janem Pawłem II w 40. rocznicę pielgrzymki Ojca Świętego na Jasną Górę”. Spotkanie odbyło się w Kaplicy Różańcowej na Jasnej Górze i poprzedzone było Mszą św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Anna Wyszyńska/Niedziela

Duchowy i teologiczny sens tych słów przybliżyli słuchaczom wybitny mariolog dr Wincenty Łaszewski i o. Wojciech Dec, paulin. Uczestników spotkania przywitał o. Mariusz Tabulski – definitor generalny zakonu Paulinów.

Pierwsza refleksja dr. Wincentego Łaszewskiego dotyczyła roli teologii. Przywołując słowa Benedykta XVI dr Łaszewski przypomniał, że „prawdziwa teologia jest jak płomień, to znaczy ma dwie funkcje. Po pierwsze, tak jak płomień oświeca, rozjaśnia, ukazuje prawdę… Dzięki teologii, zaczynamy widzieć… I po drugie, teologia, tak jak płomień, ogrzewa. Ogrzewa nasze serca”.

Anna Wyszyńska/Niedziela

Słowa Papieża „oświecają i ogrzewają, odwołują się nie tylko do rozumu, ale także i może przede wszystkim do serca. Bo teologia papieska dzisiejszego fragmentu nauczania Jana Pawła II ogrzewa nas, budzi w nas miłość, rodzi tęsknotę, sprawia, że marzy się nam zjednoczenie naszych serc z Sercem Najświętszej Maryi”.

W cytowanej wypowiedzi czterokrotnie pojawiło się „serce”. Wykładowca wyjaśnił co oznaczają i jak rozumieć stwierdzenia: „bije serce Kościoła”, „bije serce Ojczyzny” i „bije Serce Maryi, Serce Matki”.

Słowo serce należy do słów, które wyrażają tajemnicę całego naszego życia, które pomagają nam poznać samych siebie i wyrazić prawdę o sobie samym. Dlatego mówi się, że serce to „zasada życia”, która definiuje, czym i kim naprawdę jesteśmy. I że z definicji powinno być czyste. Wówczas widać w człowieku obraz Boga i Jego podobieństwo. W naszym sercu została zapisana także nasza rola i misja, którą Bóg powierzył tylko mnie. Dla zrozumienia tych słów Jan Paweł II przytaczał słowa bł. Johna Henry’ego Newmana: „Bóg stworzył mnie, abym wykonał dla Niego jakieś określone zadanie. Powierzył mi jakieś dzieło, którego nie powierzył innym. Mam do wypełnienia własną misję”. A więc „serce” to miejsce, w którym poznajemy wezwanie Boga. Kiedy Papież wspomina o sercu Kościoła, zaprasza nas do poznania prawdziwej misji Kościoła i jego prawdziwej tożsamości. Jak mówił dalej dr Łaszewski: – Papież poleca umieścić je w szczególnym środowisku – takim, które pozwoli usłyszeć, co dziś mówi do tego serca Bóg. Zaprasza, by umieścić serce Kościoła w sercu Maryi. Oznacza to, że Kościół – my wszyscy, jako poszczególni ludzie i jako wspólnota – musi być „jak Maryja”. Mamy być – jak głosi hymn św. Pawła – „święci i niepokalani przed obliczem Boga”, aby przygotować miejsce na przyjście Chrystusa, tak jak to uczyniła Maryja przy pierwszym przyjściu Jezusa.

Kolejne pytanie rodzi się, gdy Papież mówi nam, że mamy słuchać, jak w Sercu Matki bije serce narodu. Jan Paweł II wyjaśnia, że „można na różne sposoby pisać dzieje Polski, zwłaszcza ostatnich stuleci”, że „można je interpretować wedle wielorakiego klucza”. Tak, wiemy, że istnieją najróżniejsze klucze, za pomocą, których interpretuje się historię tak, by wysunąć z niej wnioski pasujące do przyjętej ideologii. Ale kiedy pytamy o „historię obiektywną”, czyli historię widzianą z nieba, trzeba pytać o serca Polaków: posłuchać, jakimi tonami biją. A – dodaje Papież – możemy to usłyszeć tylko tu: przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.

– Zaproponowany przez Papieża jasnogórski klucz interpretacji dziejów pozwala zrozumieć naszą przeszłość, ale przede wszystkim pomaga nam kształtować historię dziś! Nasze wsłuchanie się w głos Matki – wysłuchanie sercem – nasze usłyszenie Jej wołania i podjęcie Jej apelu w naszym życiu pcha polską historię w stronę „nowego, lepszego świata”, o którym Ojciec Święty będzie w wielokrotnie wspominał w późniejszym okresie swego pontyfikatu. Bo „nowy, lepszy świat” nie jest utopią. Może być historią. Więcej, Jan Paweł II pokazał, jak może on stać się wśród nas rzeczywistością. Klucz znajduje się tu, na Jasnej Górze – podkreślił dr Wincenty Łaszewski.

Spotkania z cyklu „Wieczory Maryjne – Katechezy z Janem Pawłem II” organizowane są przez Instytut Maryjny na Jasnej Górze i są otwarte dla wszystkich. Kolejne odbędą się 10 listopada i 8 grudnia br. Treści katechez można wysłuchać na stronie internetowej Instytutu Maryjnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem