Reklama

Pozwól się zaskoczyć

2019-03-27 11:10

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 13/2019, str. VI

Monika Kanabrodzka
Historyczne zdjęcia Węgrowa

Od 28 marca br. można oglądać ekspozycję wystawy muzealnej „Węgrów – Miasto Wielu Kultur i Religii” w podziemiach klasztoru w Węgrowie. Unikatowa propozycja spotkania się z historią przez kulturę i religię jest owocem zaangażowania wielu osób i instytucji

Per aspera ad astra

Inicjatywa powstania w podziemiach klasztoru muzeum opowiadającego o Węgrowie, współistnieniu różnych religii i kultur na przełomie lat, zrodziła się w 2012 r. Jej inicjatorką była ówczesna dyrektor Sokołowskiego Ośrodka Kultury, obecna wicemarszałek Senatu RP, Maria Koc. Na przestrzeni minionych lat, pomimo wysiłku członków Stowarzyszenia Klasztor Węgrów – Centrum Dialogu Kultur, nie udało się z racji finansowych wcielić tej idei w życie. Dopiero pod koniec 2017 r. pojawiła się nadzieja, że pomysł stanie się faktem, a to za sprawą Marii Koc, dzięki jej staraniom zarezerwowano środki w budżecie państwa na 2018 r. Został wówczas powołany zespół historyków, osób związanych z Węgrowem, którzy opracowali scenariusz do ekspozycji. Pomocą merytoryczną wykazała się także Synagoga im. Nożyków w Warszawie, parafie prawosławne w Siedlcach oraz w Warszawie, a także parafia protestancka w Węgrowie.

Początkowy projekt adaptacji i aranżacji podziemia opiewał na kwotę ponad miliona zł, co znacznie przekraczało możliwości finansowe parafii klasztornej. Jednak dzięki zaangażowaniu i zrozumieniu wielu osób i instytucji udało się zminimalizować koszty i sprostać zadaniu. Prace adaptacyjne zostały dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Partnerem ekspozycji jest Totalizator Sportowy, a samo otwarcie ekspozycji, które odbyło się 28 marca br. zostało dofinansowane ze środków Urzędu Miasta Węgrowa. Szczegółowa relacja z otwarcia ekspozycji ukaże się w kolejnym numerze.

Miasto kultur i religii

W Węgrowie na przestrzeni sześciu wieków mieszkali ludzie różnych religii: katolicy, protestanci, Żydzi, prawosławni. Miasto było swojego rodzaju fenomenem na arenie krajowej. – Ekspozycja jest próbą pokazania, iż pomimo różnych religii i dorobku kulturowego, możemy razem żyć, budować dobro wspólne i tworzyć życie społeczne – mówi dr Marek Sobisz, kustosz klasztoru i ekspozycji muzealnej w Węgrowie. Różnice nie zawsze muszą dzielić, ale czasami mogą stać się elementem ubogacającym.

Reklama

Ekspozycja została podzielona na 5 stref. Pierwsza z nich składa się z ogólnego wprowadzenia do historii miasta. Druga strefa poświęcona jest katolicyzmowi. Na kartach i mapach wystawy szczególne miejsce znajduje klasztor i bazylika z przylegającym dawniej klasztorem księży bartoszków (komunistów). – Akcent położony jest na to, aby pokazać, jak religia katolicka oddziaływała na społeczność przez dzieła kultury, sztukę wizualną, edukację – podkreśla kustosz klasztoru. Z kolejnej strefy oglądający dowiedzą się więcej na temat judaizmu. Pod koniec XIX wieku pomieszczenia w południowo-zachodnim narożniku klasztoru przebudowane zostały na cerkiew prawosławną dla rosyjskich urzędników i wojskowych przebywających w Węgrowie. Było to niebywałe, ponieważ w jednym budynku znajdował się zarówno kościół katolicki, jak i prawosławna cerkiew, co będzie można zobaczyć na fotografii pochodzącej z początku XX wieku. Dalsza wędrówka historyczna przewiduje zatrzymanie się przy protestantyzmie. W tej części możemy doszukać się informacji na temat samej religii; jak wyłonił się kalwinizm i luteranizm. Ponadto, dowiemy się więcej o postaciach takich jak np. Bogusław Radziwiłł, właściciel miasta Węgrów, który zapisał się na kartach powieści Henryka Sienkiewicza. Na uwagę zasługuje również fakt, iż już w XVI wieku istniała w Węgrowie protestancka drukarnia, w której drukowane były dzieła Piotra z Goniądza, jednego z najbardziej czołowych ariańskich teologów XVI wieku. To pokazuje, jak wielką rangą w tamtych czasach mógł się poszczycić Węgrów.

W gabinecie luster

Swoista wędrówka historyczna kończy się na ostatniej strefie epilogu, która wedle zamysłu ma skłonić do podjęcia refleksji na temat różnorodności, opowiedzianej we wcześniejszych strefach. Pewnego rodzaju gabinet luster jest przestrzenią do spojrzenia na siebie przez pryzmat różnych kultur i religii. Pomocna w tym przypadku będzie pochodząca z początku XX wieku panorama Węgrowa od strony rzeki Liwiec z widokiem na wszystkie kościoły. Stąd ekspozycja muzealna, a w niej gabinet luster pozwala spojrzeć w przyszłość w kontekście przeszłości i zaprezentowanego wielokulturowego dorobku przodków. Wzmianka o szacunku i relacjach międzykulturowych może być swoistą dygresją do tego, w jaki sposób my sami odnosimy się do innych, czy potrafimy okazywać życzliwość pomimo różnic, a w razie potrzeby nieść pomoc.

Spotkanie z historią

– Ta wystawa nie jest stricte wykładem historycznym, lecz propozycją spotkania się z historią przez religię i kulturę ukazaną w nowatorskiej formie – mówi dr Marek Sobisz. Jeżeli kogoś zainteresują prezentowane treści, zdjęcia, materiały, będzie mógł sięgnąć po ogólnie dostępną literaturę oraz pogłębić swoją wiedzę i zainteresowania.

Dodatkowy element, przy stworzonej aranżacji, stanowią różnego rodzaju środki wyrazu. Jako ludzie kontaktujemy się ze światem przez zmysły i dlatego bardziej przemawia do nas to, co widzimy i czego dotykamy. Dlatego w ekspozycji zostały wykorzystane takie elementy jak: cegła, drewno, metal i beton. Każdy z nich w sztuce projektowania do czegoś innego się odnosi i w różny sposób oddziałuje. W opowieści narracyjnej o wielokulturowości Węgrowa zostały wykorzystane także takie środki multimedialne jak: ekrany, monitory dotykowe i wkomponowany przy każdej strefie dźwięk. Wspomniane środki wyrazu dedykowane są szczególnie młodemu pokoleniu. – Chcemy, aby młodzież, kiedy usłyszy o ekspozycji „Węgrów – Miasto Wielu Kultur i Religii”, nie utożsamiała tego z muzeum, do którego może mieć pejoratywne nastawienie – mówi dr Marek Sobisz. Ekspozycja jest propozycją spotkania się z historią, która może dużo wnieść do naszego życia, niejednokrotnie zaskoczyć i otworzyć oczy na wiele nowych spraw.

Krok w przyszłość

Zgodnie ze wstępną propozycją, w piątki będzie można oglądać ekspozycję. Wierni i osoby zainteresowane będą mogły także zejść i obejrzeć podziemia klasztoru w niedzielę. Ponadto, po wcześniejszym telefonicznym umówieniu się na określony termin, będzie również możliwość obejrzenia wystawy. – Obserwacja potrzeb ludzi w tym zakresie z czasem wszystko zweryfikuje – mówi kustosz klasztoru i ekspozycji w Węgrowie.

Ekspozycja wystawy muzealnej poświęconej wielokulturowości Węgrowa jest dopiero częścią całego projektu, w ramach którego ma powstać Centrum Dialogu Kultur w Węgrowie. W partnerstwie z archidiecezją lwowską, parafia klasztorna w Węgrowie otrzymała dofinansowanie na remont klasztoru, co pozwoli wykorzystać potencjał dziedzictwa historycznego zakonu reformatorów dla rozwoju turystyki i życia społeczno-kulturalnego w Polsce i Ukrainie. Jak się okazało, klasztor w Rawie Ruskiej na Ukrainie jest taki sam jak tutejszy w Węgrowie, stąd pomysł zawiązania współpracy i wyremontowania budynków. W perspektywie dwóch lat mają również powstać miejsca noclegowe. – Naszym zamysłem jest to, aby wokół tego projektu organizowało się życie edukacyjno-kulturalne (koncerty, sympozja, konferencje), a społeczeństwo mogło zacieśniać więzy – dodaje kustosz klasztoru i ekspozycji w Węgrowie.

Tagi:
wystawa Węgrów

Reklama

USA: batalia o tożsamość szkół katolickich

2019-07-21 20:22

vaticannews / Indianapolis (KAI)

Osoba żyjąca w homoseksualnym związku nie może być częścią kadry mającej formować młodzież w katolickich szkołach. Zatrudnianie człowieka postępującego niezgodnie z nauką Kościoła o małżeństwie, godzi w katolicką tożsamość. Stanowisko to wyraziła archidiecezja Indianapolis w Stanach Zjednoczonych, na której czele stoi abp Charles C. Thompson.

ontrastwerkstatt/fotolia.com

Działania ordynariusza archidiecezji spotkały się z krytyką również w środowiskach katolickich. Jak podają ostatnie statystyki Centrum Badawczego Pew, ponad 60 proc. osób uważających się za katolików, popiera tzw. małżeństwa jednopłciowe. „Prawda nie jest determinowana opinią większości” – powiedział abp Thompson. „Kościół od 2 tys. lat naucza, że małżeństwo z natury jest zaplanowane przez Boga jako związek jednej kobiety i jednego mężczyzny” – dodał hierarcha.

Medialnego impetu nabrała natomiast sprawa Laytona Payne-Elliotta, który po 13 latach pracy został zwolniony z katedralnego liceum. Pozwał on archidiecezję za dyskryminację i ingerencję w kontrakt nauczycielski. Z kolei jego partner, z którym wziął cywilny ślub, wbrew woli biskupa, zachował posadę nauczyciela w innej katolickiej szkole. Prowadzona przez jezuitów Brebeuf Preparatory School, według abp Thompsona, utraciła tym samym swój katolicki status. Władze szkoły uważają jednak taki stan rzeczy za nieuprawniony i zerwały formalną współpracę z archidiecezją.

Archidiecezja Indianapolis od dwóch lat wymaga, aby w kontraktach nauczycielskich znajdował się zapis, że osoby podejmujące pracę w placówce katolickiej są zobowiązane do zachowywania nauczania Kościoła. Na terenie archidiecezji jest prawie 70 szkół, w których w zakończonym niedawno roku szkolnym uczyło się 23 tys. uczniów. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych stwierdził, że organizacje religijne dla swoich nauczycieli, doradców zawodowych i innych pracowników, mają prawo definiować jakie postępowanie jest nieakaceptowalne i przeciwne temu, co mówi ich religia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Benedykt XVI zaproponował kard. Bergoglio ważne stanowisko. Jednak on odmówił

2019-07-22 15:03

pb (KAI/cruxnow.com) / Watykan

Amerykański portal katolicki Crux twierdzi, że po swym wyborze w 2005 r. papież Benedykt XVI zaproponował ówczesnemu arcybiskupowi Buenos Aires kard. Jorge Mario Bergoglio stanowisko sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej. Jednak przyszły papież Franciszek odmówił. Według tej informacji Benedykt XVI chciał, aby kard. Bergoglio pomógł mu w oczyszczeniu kurii rzymskiej.

Grzegorz Gałązka

Crux powołuje się na znajomego Franciszka z czasów, gdy był arcybiskupem Buenos Aires. Ks. Fernando Miguens, były rektor seminarium duchownego w San Miguel na przedmieściach stolicy Argentyny przypomina, że już „Paweł VI bardzo cierpiał z powodu zepsucia w Stolicy Apostolskiej”. - Wiem, że Jana Paweł II także bardzo cierpiał z tego powodu, ale postanowił, że jego priorytetem będzie misja. Biedny Benedykt [XVI] próbował stawić temu czoła i aby to zrobić, zaproponował Bergoglio, że mianuje go sekretarzem stanu, ale Jorge mu odmówił - twierdzi duchowny.

Według portalu pogłoska o oferowaniu kard. Bergoglio stanowiska sekretarza stanu pojawia się po raz pierwszy. Jednak - jak przypomina watykańska korespondentka Cruxa, Inés San Martín - już „pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II mówiło się, że argentyński kardynał mógłby otrzymać wysokie stanowisko w Watykanie”. Weteran włoskich watykanistów Sandro Magister pisał 2002 r., że po jego zaangażowaniu w prace zgromadzenia Synodu Biskupów w 2001 r. niektórzy dostojnicy kościelni chcieli powołania kard. Bergoglio do pracy w Rzymie, na co on sam miał wówczas odpowiedzieć: „Umarłbym w kurii”.

Mimo odmowy, zdaniem źródeł portalu Crux, relacje Benedykta XVI z kard. Bergoglio miały charakter osobisty i naznaczone były głębokim szacunkiem. Niewymieniony z nazwiska były współpracownik kardynała twierdzi, że kiedykolwiek Bergoglio jechał do Rzymu, „mógł pójść do papieża niemal bez proszenia o audiencję”. Obydwaj mieli też „regularnie, czasem nawet raz w miesiącu”, rozmawiać przez telefon.

Brytyjski pisarz Austen Ivereigh, autor m.in. książki „Prorok. Biografia Franciszka, papieża radykalnego”, powiedział portalowi Crux, że „kard. Bergoglio miał w Rzymie reputację krzyżowca walczącego z zepsuciem i papież Benedykt bardzo wysoko go cenił, dlatego pomysł poproszenia go o to, by był sekretarzem stanu wydaje się prawdopodobny”. A jeśli tak było, to „Bergoglio bardzo mądrze zrobił, że tę propozycję odrzucił”, gdyż „bez autorytetu papieskiego stojącego za oczyszczającą reformą, nie można jej dokonać”.

Crux uważa za „dobrze udokumentowany” fakt to, że kard. Bergoglio był kandydatem na papieża już w 2005 r., lecz tym, którzy proponowali jego kandydaturę miał powiedzieć, by popierali kard. Ratzingera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem