Reklama

Niedziela Radiowa w Trzęsinach

2019-03-27 11:10

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 13/2019, str. IV

Joanna Ferens
Eucharystii przewodniczył proboszcz parafii, ks. kan. Julian Brzezicki

Położona wśród lasów, w niezwykle malowniczej okolicy, z przepięknym i pełnym uroku kościółkiem mającym już 117 lat, zachwyca wszystkich odwiedzających te rejony. Mowa o parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Trzęsinach, którą Katolickie Radio Zamość odwiedziło 17 marca w ramach Niedzieli Radiowej

Pierwsze wzmianki o terenach, na których znajduje się parafia Trzęsiny, pochodzą z 1536 r., zaś rok 1593 to moment włączenia wsi do Ordynacji Zamojskiej. Niezwykłym faktem jest również to, że z Góry Trzęsińskiej wydobywano kamień na budowę murów Zamościa. Kościół w Trzęsinach początkowo był prawosławną cerkwią, zbudowaną w 1902 r. z inicjatywy prawosławnych zakonnic. Również od tego roku przy cerkwi, jako kapelan zamieszkał pop. Po I wojnie światowej cerkiew została zamieniona na kościół rzymskokatolicki. Parafia w Trzęsinach została erygowana przez biskupa lubelskiego Mariana Fulmana 15 października 1922 r., wydzielona z parafii Szczebrzeszyn i Radzięcin. Pierwszym jej proboszczem został ks. Józef Gładysz. Od 2 maja 1930 r. do 8 lutego 1932 r. proboszczem w Trzęsinach był ks. Zygmunt Pisarski, dziś błogosławiony wśród 108 męczenników II wojny światowej. Podczas okupacji hitlerowskiej w 1943 r. wysiedlono Trzęsiny i Smoryń, wiele osób zabito, a mieszkańcy razem ze swoim proboszczem, ks. J. Perskiewiczem, trafili do obozu w Zwierzyńcu.

W 1948 r. parafię w Trzęsinach odwiedził prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Pisze o tym wydarzeniu w swojej pracy magisterskiej katechetka z parafii w Trzęsinach, Edyta Miksza. Gdy Prymas Tysiąclecia jechał do Radecznicy, mieszkańcy parafii Trzęsiny wyszli mu na spotkanie i zaprosili do siebie. Przyjechał do Trzęsin na krótki czas, do dziś mieszkańcy wspominają, jak wspólnie śpiewali „Gorzkie żale”. Dnia następnego miał udzielać sakramentu bierzmowania w Radecznicy i zaprosił tam wszystkich, którzy chcieli przyjąć ten sakrament.

W latach 1933-34 kościół został przebudowany i powiększony. W ołtarzu głównym znajdują się obrazy Chrztu Chrystusa w Jordanie i św. Antoniego Padewskiego. Po lewej stronie nawy jest umieszczony ołtarz św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, a z prawej obraz Matki Bożej. Obok kościoła stoi drewniana dzwonnica z 1950 r., są w niej dwa dzwony. Na cmentarzu kościelnym postawiono kamienną figurę z krzyżem na cokole, jako pamiątkę prześwięcenia kościoła z 15 października 1922 r. Remont plebanii nastąpił w 1996 r., dobudowano kotłownię na olej opałowy i odbudowano „organistówkę” z przeznaczeniem na Dom Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Tablicę pamiątkową poświęcił Jan Paweł II podczas wizyty w Zamościu 12 czerwca 1999 r. Uroczystego poświęcenia i otwarcia Domu dokonał bp Mariusz Leszczyński 7 listopada 1999 r.

Reklama

Parafia dziś

Obecnie na terenie parafii mieszka 1135 osób. Należą do niej miejscowości takie, jak: Czarnystok, Smoryń, Trzęsiny, Wólka Czarnostocka, Żelebsko. Na terenie parafii znajduje się drewniana kapliczka św. Antoniego w Trzęsinach, przy drodze do Żelebska, zbudowana w 1803 r. Przez pewien czas mieszkał tu pustelnik, a w czasie II wojny światowej była schronieniem dla Żydówki Temy, która dzięki mieszkańcom Trzęsin, a w szczególności rodziny Janiny Gach, przeżyła wojnę. Znajduje się tu również murowana kapliczka w miejscu dawnej cerkwi w Czarnymstoku na Rusi, gdyż doliną Gorajca przebiegała historyczna granica Małopolski i Rusi Czerwonej.

W parafii działa wiele ruchów i stowarzyszeń, m.in.: Akcja Katolicka, Domowy Kościół, Franciszkański Zakon Świeckich, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Legion Maryi, Parafialne Koło Caritas, schola, Wspólnota Adoracyjna oraz ministranci i lektorzy. Oczywiście funkcjonuje tu także rada parafialna, której przedstawicielem jest Sławomir Dubaj, pełniący także rolę kościelnego. W rozmowie podkreślał, że robi wszystko, aby swoją postawą dawać przykład młodemu pokoleniu. – Pamiętam, jak sam byłem małym chłopcem i patrzyłem na księdza i kościelnego. Pamiętam, jak bardzo byłem zbudowany ich postawą i życiem. Dlatego dziś wiem, że wszystko co robię, musi być przykładne i pełne wzorca dla najmłodszych. To oni kiedyś przejmą po nas to wszystko i właśnie teraz jest odpowiedni czas, aby nauczycieli się właściwego zachowania i prawdziwej, żywej wiary – podkreślił.

Umacniając wiarę

Podczas Niedzieli Radiowej, zebranych w świątyni powitał proboszcz parafii w Trzęsinach, ks. Julian Brzezicki. – Modlimy się za wszystkie nasze rodziny, by były wierne Bogu, za dzieci i młodzież, by kroczyły za Chrystusem, polecamy również chorych i wspieramy ich w tym dźwiganiu krzyża – mówił.

Słowo Boże wygłosił dyrektor Katolickiego Radia Zamość, ks. Sylwester Zwolak, który nawiązując do Ewangelii podkreślał nieocenioną wartość Eucharystii w życiu każdego z nas. – Największym dowodem na to, że Bóg nas kocha i że Eucharystia jest doświadczeniem Bożej miłości jest to, że za chwilę, na tym ołtarzu Bóg, w swojej nieskończonej miłości do nas złoży w ofierze swojego Syna za nas, abyśmy mieli życie wieczne. Moment Eucharystii powinien być dla nas takim czasem umocnienia naszej wiary, spotkania z Panem Bogiem, tak jak dzisiaj spotkali się z Nim uczniowie na tej górze. A jak my dzisiaj przeżywamy Eucharystię? Co ona zmienia w naszym życiu? Czy my rzeczywiście słyszymy tutaj słowa Boga, że Jezus Chrystus jest Jego Synem? – pytał kaznodzieja.

By nabrać mocy

– Bardzo się cieszę, że mogliśmy się spotkać w tym uroczym miejscu, jakim są Trzęsiny. Chcę zaprosić wszystkich Czytelników „Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej” i słuchaczy Katolickiego Radia Zamość do nas, aby się tutaj pomodlić i odpocząć, a także uczestniczyć w głównym odpuście parafialnym, który odbywa się 24 czerwca, w dzień patrona parafii, św. Jana Chrzciciela. Życzę wszystkim błogosławieństwa Bożego i dziękuję za te piękne i wartościowe treści, które nasza „Niedziela” co tydzień przekazuje – mówił na zakończenie spotkania Proboszcz.

Tagi:
Niedziela Radiowa

Reklama

Niedziela Radiowa w Tereszpolu

2019-06-25 14:11

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 26/2019, str. 6

W uroczystość Trójcy Przenajświętszej, 16 czerwca Katolickie Radio Zamość odwiedziło parafię pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Tereszpolu

Joanna Ferens
Wspólna modlitwa

Parafia w Tereszpolu została erygowana 10 lutego 1919 r. i obecnie wchodzi w skład dekanatu Józefów. Bardzo trudnym czasem była dla parafii II wojna światowa, gdyż w obozach koncentracyjnych, więzieniach i podczas akcji pacyfikacyjnych zginęło ponad trzystu parafian, a niespełna stu pięćdziesięciu zginęło podczas pacyfikacji miejscowości Sochy, która została doszczętnie spalona. Pierwszy kościół został wybudowany w okresie unickim i nosił tytuł Matki Bożej Protekcji, zaś obecnie na tym miejscu znajduje się krzyż dębowy poświęcony przez bp. Jana Śrutwę w 2003 r. Kościół drewniany istniał do 1851 r. Następnie wybudowano nową świątynię, która istnieje obecnie. Po I wojnie światowej otrzymała wezwanie Matki Bożej Częstochowskiej, zaś z inicjatywy ks. Feliksa Gąski kościół był gruntownie przebudowany i rozbudowany (lata 1952-57).

Dzisiejszy czas

W parafii działają liczne grupy modlitewne i stowarzyszenia, do których należą m.in.: Apostolstwo Dobrej Śmierci, chór parafialny, koło misyjne, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, liturgiczna służba ołtarza, Rodziny Serca Jezusowego, schola, Szkolne Koło Caritas oraz Żywa Droga Krzyżowa.

– Nasza parafia to religijna społeczność, która potrafi się zjednoczyć w każdej sytuacji. Parafianie są bardzo aktywni, udzielają się w różnorodnych sytuacjach i zawsze można na nich liczyć. Działa u nas wiele grup parafialnych, przede wszystkim bardzo liczne Rodziny Serca Jezusowego, które często prowadzą adoracje, modlą się za kapłanów i parafian. Wiadomo, że jak w każdej parafii, tak i w naszej istnieją problemy, ale pokonujemy je wspólnie, parafianie jednoczą się i wzajemnie sobie pomagają – podkreślał ks. proboszcz Antoni Gębala.

Niedziela Radiowa

Na początku Mszy św., w ramach Niedzieli Radiowej powitał wszystkich zebranych w świątyni i słuchających transmisji na antenie Katolickiego Radia Zamość gospodarz parafii, ks. Antoni Gębala, a słowo Boże wygłosił dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego i dyrektor Katolickiego Radia Zamość, ks. dr Sylwester Zwolak, który zwrócił szczególną uwagę na to, iż wzajemnej miłości i jedności powinniśmy się uczyć od Trójcy Świętej.

– Czy zawsze między nami jest ta postawa miłości i jedności, czy może jednak często są podziały i kłótnie, które sprawiają, że nie ma tej jedności? Prawdopodobnie bardzo często wynika to z tego, że my nie umiemy korzystać z tego, co dokonuje się w Eucharystii, my nie umiemy się karmić tą miłością, która pochodzi od Boga. A jeżeli nie jesteśmy nią nakarmieni to nie będziemy potrafili dzielić się nią z drugim człowiekiem. Dlatego ta dzisiejsza niedziela wzywa nas bardzo mocno, abyśmy patrzyli na Eucharystię, gdzie jest obecna Trójca Święta, która daje nam piękny dowód miłości i obdarowuje nas tą miłością. Trzeba byśmy potrafili z tej miłości korzystać i tą miłością dzielić się z drugim człowiekiem – wskazał kaznodzieja.

Zaproszenie na uroczystości

Ks. Antoni Gębala zaprasza również na uroczystości stulecia parafii w Tereszpolu: – W tym roku parafia w Tereszpolu będzie przeżywać jubileusz 100-lecia swojego powstania. Wiele pięknych uroczystości przed nami, chociażby duchowe przygotowanie poprzez misje święte, które odbędą się od 4 do 11 sierpnia br., a główne obchody związane z setną rocznicą powstania parafii będą miały miejsce w dniu 25 sierpnia z udziałem biskupa ordynariusza Mariana Rojka. Będzie to również okazja do wizytacji kanonicznej, Ksiądz Biskup udzieli również naszej młodzieży sakramentu bierzmowania – mówi ks. proboszcz Antoni Gębala.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem