Reklama

Jak budowała się wolna Polska

Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 34-35

[ TEMATY ]

historia

Narodowe Archiwum Cyfrowe

Przegląd wojska przez Józefa Piłsudskiego po zajęciu Wilna – 1919 r.

Tydzień 23.
15-21 kwietnia 1919

Wojska polskie 16 kwietnia rozpoczęły ofensywę, której głównym celem było przejęcie Wilna z rąk bolszewików. Główne zadanie realizowała kawaleryjska grupa uderzeniowa płk. Władysława Beliny-Prażmowskiego oraz 2. Dywizja Piechoty Legionów gen. Edwarda Rydza-Śmigłego. Równocześnie na Lidę uderzyły oddziały gen. Zygmunta Lasockiego. Bolszewicy, wspomagani przez jednostki wojskowe polskich komunistów oraz miejscową ludność żydowską, odpierali kolejne natarcia. Dochodziło do licznych bezpośrednich starć na bagnety. 17 kwietnia, po ciężkich walkach, Lida została zdobyta, następnego dnia zajęto Nowogródek, a 19 kwietnia – Baranowicze.

Do Wilna wojska polskie dotarły 19 kwietnia rano, zaskakując całkowicie okupujących je bolszewików. Opanowano dworzec, przejmując znaczne ilości taboru kolejowego. Umożliwiło to, dzięki ofiarności kolejarzy węzła wileńskiego, szybkie dotarcie do miasta piechoty gen. Rydza-Śmigłego, który objął dowództwo nad całością walk. Rozstrzygający bój o Wilno rozegrał się w Niedzielę Wielkanocną – 20 kwietnia. Korzystając z wydatnego wsparcia mieszkańców, wojska polskie objęły kontrolę nad większością miasta, a następnego dnia wyparły wroga z przedmieść. Józef Piłsudski wspominał: „Do żadnego miasta, zdobytego przeze mnie, nie wchodziłem z takim uczuciem jak do Wilna. Te słodkie pieśni dzieci, te trwożne oczy matek, te łzy, te wzruszenia!... Wjeżdżałem konno... Czekało miasto moje!... Triumf duszy był zupełny!”.

W tym samym czasie na froncie galicyjskim przeprowadzono operację wojskową mającą na celu odsunięcie Ukraińców od Lwowa. Opanowano Lesienice i Winniki na wschodzie, Stawczany i Obroszyn na południu. 20 kwietnia Polacy zdobyli Sokolniki, Kozielniki i Sichów, zmuszając wojska ukraińskie do opuszczenia stanowisk na wzgórzach wokół Lwowa. Polskie działania zaczepne ostatecznie uwolniły miasto od grozy ostrzału artyleryjskiego. Ukraińska Armia Halicka przegrała trwające pół roku krwawe i zacięte zmagania o Lwów.

Reklama

Do Polski dotarł z Francji długo oczekiwany pierwszy transport Błękitnej Armii. Żołnierze na pierwszej stacji postojowej całowali polską ziemię. Gen. Józef Haller wysłał depeszę do Józefa Piłsudskiego: „Dnia 20 kwietnia rano przebyłem linię demarkacyjną w Lesznie w Wielkopolsce. Wojska polskie, powracające pod mymi rozkazami z Francji, Ameryki i Włoch, wznoszą w tej chwili trzykrotny okrzyk na cześć Polski i Jej Naczelnika, gotowe walczyć o granice Polski”.

Mimo wojen i epidemii, a także oficjalnych zakazów, do Częstochowy zaczęli przybywać pielgrzymi. Ich modlitwy w sanktuarium często miały charakter dziękczynny za odzyskanie przez Polskę niepodległości. Jako jedna z pierwszych specjalnym pociągiem przyjechała 500-osobowa grupa z Warszawy. Stawiła się na Jasnej Górze w Wielką Sobotę, 19 kwietnia, pod przewodnictwem ks. Dionizego Bączkowskiego, kapłana diecezji żytomierskiej.

2019-04-10 10:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

101. urodziny obchodzi Anna Koźmińska, najstarsza Sprawiedliwa wśród Narodów Świata

2020-05-22 08:59

[ TEMATY ]

historia

www.sprawiedliwi.gov.pl

Anna Koźminska

101. urodziny obchodzi w piątek Anna Koźmińska, najstarsza spośród żyjących osób, uhonorowanych indywidualnie medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - przypomniał Instytut Pamięci Narodowej.

Historia Koźmińskiej, jak wskazuje IPN w komunikacie przesłanym PAP, przez dziesiątki lat pozostawała nieznana.

IPN poinformowało, wojnę Anna spędziła ze swoją macochą Marią Koźmińską w Częstochowie, gdzie w latach 1943–45 ukrywały żydowskiego chłopca Abrahama Jabłońskiego. Chłopiec ten posiadał dokumenty po zabitym przez Niemców dziecku na nazwisko Bohdan Wojciech Bloch.

Ośmioletni Abram z pomocą swojej siostry Izy we wrześniu 1942 r. wydostał się z getta w Częstochowie. Ośmiolatek ukrywał się między innymi w komórce na węgiel, gdzie zaczął tracić wzrok. Maria Koźmińska wraz z pasierbicą Anną, na prośbę jego wuja, zgodziły się udzielić chłopcu schronienia. Znajomych poinformowały, że dziecko przeżyło tragedię rodzinną, straciło ojca i jest czasowo pod ich opieką. Koźmińskie dbały o jego edukację oraz zabierały na spacery; pomimo niemieckich rewizji, udało się go uratować.

Kobiety udzieliły też czasowego schronienia dalekiemu krewnemu rodziny Jabłońskich – Rubinsteinowi – oraz jego znajomej Ricie wraz z matką Stefą.

Po wojnie Abraham Jabłoński wyemigrował do Izraela, gdzie zaświadczył o humanitaryzmie i odwadze obu kobiet. Po czterdziestu siedmiu latach odnalazł Annę Koźmińską w Warszawie. Poprosił ją o spisanie wspomnień z okresu wojny, co też uczyniła.

To właśnie na jego wniosek 11 lutego 1991 r. Maria i Anna Koźmińskie zostały uhonorowane przez Instytut Yad Vashem medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W roku 2016 Anna Koźmińska otrzymała od prezydenta Andrzeja Dudy Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Ponieważ w związku z pandemią koronawirusa odwiedziny u jubilatki w dniu urodzin nie mogły się odbyć, kierownictwo IPN przekazało w piątek kwiaty wraz z życzeniami - poinformował IPN. (PAP)

>
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. inf. Czesław Wala

2020-06-01 09:05

Archiwum

W dniu wczorajszym zmarł ks. Inf. Czesław Wala. Był twórcą maryjnego sanktuarium Kałkowie. Miał 84 lata. Ostatnie lata swojego życia spędził w rodzinnym domu w Rudniku nad Sanem.

Urodził się 23 października 1936 r. w Rudniku nad Sanem. Był absolwentem miejscowego liceum ogólnokształcącego. Po maturze przez rok pracował w Urzędzie Gminy. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. 7 czerwca 1964 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego.

Po święceniach ks. Wala pracował w parafii Sławno koło Opoczna, gdzie stworzył teatrzyk parafialny, skupiając wokół siebie młodzież i starszych. Za swoją działalność duszpasterską i wychowawczą spotkał się z szykanami ze strony służby bezpieczeństwa.

W czerwcu 1967 r. rozpoczął posługę wikarego w parafii w Krynkach koło Starachowic. Był oczarowany krajobrazem świętokrzyskiej ziemi oraz jej historią. “Tutaj Stwórca udzielił tylu darów, że nie wypadało uczynić nic innego, jak tylko klęknąć i wznieść ręce do podziękowań” – powtarzał często ks. Cz. Wala.

W 1967 r. rozpoczął posługę wikariusza w parafii w Krynkach koło Starachowic. Posługę pełnił często w oddalonej o 9 kilometrów od Krynek wsi Kałków, widząc trudności mieszkańców w dotarciu do świątyni postanowił zbudować tu kaplicę. Kolejno powstawały tu punkt katechetyczny, kaplica. Na mieszkanie zaadaptował budynek gospodarczy. Rozpoczęło się regularne duszpasterstwo. Władze państwowe przez lata nękały ks. Walę, wzywano go na przesłuchania do Urzędu ds. Wyznań w Starachowicach, karano mandatami, zastraszano mieszkańców. Dnia 17 października 1971 r., na beatyfikację o. Maksymiliana Kolbego, skromna kaplica przemieniła się w nieduży kościół pod jego wezwaniem. To był wyraz wdzięczności wobec bł. Maksymiliana za wszystkie natchnienia, jakimi obdarowywał mieszkańców oraz ich duszpasterza. Parafia w Kałkowie została erygowana 1 października 1981 r., a ks. Wala został jej pierwszym proboszczem. Po ogłoszeniu stanu wojennego ks. Wala zapowiedział nabożeństwo z nocnym czuwaniem o ocalenie Ojczyzny. Powiesił w kaplicy obraz Matki Bożej, który parafianie przywieźli z pielgrzymki do Lichenia. Na spotkania modlitewne zaczęły przyjeżdżać do Kałkowa pielgrzymki zdelegalizowanej „Solidarności”.

W 1982 r. zrodziła się idea budowy sanktuarium maryjnego. Mimo przeszkód czynionych przez władze, 22 maja 1983 r. do budującego się kościoła sprowadzono kopię obrazu Matki Bożej z Lichenia. Obraz Matki Bożej z polskim orłem tulącym się do Jej serca był niejako potwierdzeniem wymodlonej idei budowy tego miejsca kultu o charakterze religijno-patriotycznym. Maryjną świątynię poświęcił w 1988 r. bp Marian Zimałek.

Na przełomie lat 1985 i 1986 ks. Wala wybudował Golgotę Martyrologii Narodu Polskiego. Budowla, skrywa 33 kaplice i oratoria poświęcone wielkim i świętym Polakom i Polkom, którzy zapisali się w dziejach naszego narodu.

Ks. Czesław Wala był inicjatorem nowych form duszpasterstwa nadzwyczajnego, a szczególnie duszpasterstwa osób niesłyszących. Z jego inicjatywy powstały Wioska dla Dzieci Niepełnosprawnych, Dom dla Ludzi Starszych im. Sue Ryder, a w Rudniku nad Sanem sierociniec i Dom Dziecka.

Jako wieloletni duszpasterz osób niepełnosprawnych przyczynił się do sprowadzenia z Włoch do Polski relikwii św. Filipa Smaldone – patrona głuchych.

Po przejściu na emeryturę zamieszkał w Rudniku nad Sanem, gdzie rozpoczął budowę domu opieki i formacji dla głuchoniemych. – Od momentu zamieszkania w Rudniku nad Sanem bardzo pragnął, aby powstał tam Ogólnopolski Ośrodek dla Osób Niesłyszących. Do pomocy w pracy duszpasterskiej z niesłyszącymi sprowadził siostry Salezjanki Najświętszych Serc, założone przez św. Filipa Smaldone, które w swoim charyzmacie mają pracę z osobami niesłyszącymi. Był wspaniałym duszpasterzem, mającym ogromne doświadczenie w pracy z tymi osobami. Był bardzo lubiany i ceniony w tym środowisku. Sam siebie nazywał „przyjacielem niesłyszących”. Był przyjacielski i gościnny, jego dom był otwarty dla każdego potrzebującego pomocy i wsparcia duchowego – podkreślał ks. Stanisław Gurba, diecezjalny duszpasterz osób głuchoniemy Diecezji Sandomierskiej.

– Bardzo go ceniłem jako dobrego człowieka i wspaniałego kapłana oddanego Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Był wspaniałym świadkiem Ewangelii, który umiał dostrzec ludzi najbardziej potrzebujących. W czasach stanu wojennego pomagał ludziom związanym z „Solidarnością”, był inicjatorem całonocnej modlitwy za Ojczyznę, która jest kontynuowana po dzień dzisiejszy w sanktuarium w Kałkowie. Był wielkim propagatorem kultu maryjnego, animatorem wielorakich form duszpasterskich, w tym posługi osobom głuchoniemym. Nasze wspólne spotkania bardzo mnie ubogacały. Był niezwykle zatroskany o każdego człowieka. Myślę, że jest wspaniałym przykładem oddanego i niestrudzonego duszpasterza dla kapłanów – mówił bp Edward Frankowski.

Ks. Wala był wielokrotnie nagradzany za swoją działalność duszpasterską. W 2018 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę.

Wolą kapłana było spocząć na cmentarzu w rodzinnym Rudniku nad Sanem.

CZYTAJ DALEJ

Siostry z Łabuń przyjęły wezwanie

2020-06-01 22:39

[ TEMATY ]

siostry franciszkanki challenge siepomaga

FMM Duszpasterstwo młodych i powołań

Po siostrach honoratkach z Częstochowy i siostrach prezentkach z Krakowa w dobroczynną akcję „Hot16Challenge”, włączyły się Siostry Franciszkanki Maryi z Łabuń. Do udziału w akcji, która zachęca do zbiórki środków finansowych na walkę z koronawirusem, misjonarki z Łabuń zostały nominowane przez kleryków z Ołtarzewa. „Hej! Dziękujemy wam, klerycy z Ołtarzewa Kto to wymyślił mówić nie potrzeba. My się tego wyzwania podejmiemy i coś nie-coś wam zarapujemy” – to pierwsze słowa utworu, którego można posłuchać na kanale FMM Duszpasterstwo młodych i powołań w serwisie YouTube. Siostry z Łabuń zachęcają do akcji www.siepomaga.pl/hot16challenge i do modlitwy za chorych i zaangażowanych w walkę z koronawirusem. Zgodnie ze zwyczajem akcji siostry nominowały kolejnych wykonawców, którymi są: Kuria Zamojsko – Lubaczowska, abp Grzegorz Ryś, Teatr Futryna i Krzysztof Antkowiak. Należy dodać, że akcję „Hot16Challenge”, zainicjował raper Solar. Polega ona na tworzeniu przez osoby ze świata kultury, mediów czy polityki szesnastowersowych zwrotek i zachęcaniu do zbiórki pieniężnej organizowanej na siepomaga.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję