Reklama

Wynagradzając sercu Maryi

2019-05-08 08:13

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 19/2019, str. 1

TZ
Podczas procesji fatimskiej w parafii pw. św. Jacka w Sosnowcu

Maj to wyjątkowy miesiąc maryjny. Codziennie odprawiane jest nabożeństwo majowe połączone ze śpiewem Litanii loretańskiej. Jak co roku na wzór objawień Matki Bożej w Fatimie, w Portugalii, w 1917 r., sprawowane będą nabożeństwa fatimskie i nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca.

Podczas objawienia s. Łucji Dzieciątko powiedziało: „Miej współczucie z Sercem twojej Najświętszej Matki otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie Je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał”. Potem Matka Najświętsza powiedziała: „Córko moja, spójrz – Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność je ranią –przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć Mi będą w intencji zadośćuczynienia”. Akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi powinien się rozciągać na całe nasze chrześcijańskie życie i świadectwo. Celem pierwszych sobót jest wynagradzanie pięciu rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi: Bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu; Przeciwko Jej Dziewictwu; Przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją wyłącznie jako matkę człowieka; Bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do tej Niepokalanej Matki; Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach.

Reklama

Tegoroczne podążanie za Maryją może stać się wyjątkową okazją, by uwielbić Boga i dać świadectwo wierze. Będzie wspaniałą okazją, by spełnić pragnienie Maryi i sprawić Jej radość dbając o swoje zbawienie.

Tagi:
majówka

Majówka na Litwie i jej rzeszowskie konsekwencje

2019-06-04 13:09

Irena Markowicz
Edycja rzeszowska 23/2019, str. 6

Irena Markowicz
Dąb i pomnik w Zułowie

Każda majówka ma wymiar maryjny i dostarcza różnorodnych obserwacji. Tam też przy kapliczkach ludzie śpiewają nie tylko litanię, ale i pieśni, nawet kilkanaście zwrotek. Czasami, w pogodny majowy poranek, Maryja świeci w Ostrej Bramie promieniami słońca, tak jak opisał to Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”. Wzajemne relacje pomiędzy Matką a Jej nie zawsze posłusznymi dziećmi są być może niekonwencjonalne, ale z elementami oczekiwania na wsparcie, wlania nadziei i konkretnej pomocy. Dla przykładu miejscowi, przechodzący wileńską starą bramą miejską, pod kaplicą mają zwyczaj odwracania się do wizerunku i czynienia znaku krzyża.

Dzięki za Wilno

Nie ma już kamiennych stopni schodów do kaplicy z zagłębieniami wytartymi przez wieki kolanami pątników. Zupełnie niedawno wymieniono je na nowe, eleganckie. I dalej jak niegdyś, na kolanach, z mniejszym i większym wysiłkiem, pokonują je poszukujący orędownictwa w swoich trudnych ziemskich sprawach. Tylu przecież dotąd pomogła. Cudowny obraz otacza 16 tys. srebrzystych tabliczek wotywnych, o różnych kształtach. Na jednym z filarów jest też ta wyjątkowa, nieco większa, niepodpisana jak i inne, ale nie anonimowa. Odbija się w niej niewyraźnie Ostrobramska Maryja z ołtarza i trzeba wysiłku, by odczytać wykaligrafowane, proste słowa „Dzięki Ci, Matko, za Wilno”. Tabliczka jest, i rodzą się pytania, czy była tu cały czas, przez te lata ciemności, które wydaje się, że przeminęły.

Ziemia z Zułowa

Niemal dokładnie sto lat temu toczyły się walki na Litwie. Za pierwsze kruche zwycięstwa Polacy z Naczelnym Wodzem dziękowali w Ostrej Bramie, ale już wkrótce musieli zmobilizować się do zatrzymania podążających z południa bolszewików. Wśród wielu kwiecistych cytatów Marszałka jest też zapewnienie o modlitwie do Pani Wileńskiej przed podejmowaniem ważnych decyzji. Tak było przez wieki, nie tylko na Litwie. Treści maryjne wiązały się z patriotycznymi i państwowotwórczymi. A przywoływany tutaj cytat, mniej popularny niż ten o kurach i robieniu polityki, znalazł się na zaproszeniu na uroczystość umieszczenia ziemi z Zułowa oraz kapsuły czasu w cokole pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Rzeszowie w poniedziałek 20 maja 2019 r. na Placu Wolności. Zaproszenie wystosował dr Dariusz Zięba – prezes Komitetu Budowy Pomnika Marszałka. Pod koniec kwietnia ruszyły prace ziemne przy wznoszeniu postumentu i niemal równolegle odlewanie poszczególnych fragmentów rzeźby. Zbierane w ostatnim czasie podpisy do kapsuły czasu ledwo zmieściły się w jednej z mosiężnych tub. Obydwie, tę i drugą z ziemią z rodzinnego Zułowa oraz wykopany kamień węgielny z 2005 r., poświęcił gospodarz miejsca, ks. prał. Jan Szczupak, proboszcz rzeszowskiej parafii farnej. Wszystkie trzy elementy w asyście dzieci z Rzeszowa i Harty, gdzie powstały oddziały Związku Piłsudczyków RP, w fundamencie pomnika umieścił Wacław Chmiel-Piechociński z zarządu Komitetu Budowy.

Pamięć o poległych

Było już wcześniej o bonusach, polskości i patriotyzmie. Osobne zdanie należy poświęcić cmentarzom i upamiętnieniom. Przede wszystkim na wileńskiej Rossie, i tamtejszemu mauzoleum Matki i Serca Syna usytuowanego w otoczeniu poległych wcześniej żołnierzy i ostatniej warty rozstrzelanej 17 września 1939 r. Nie można zapomnieć o cmentarzu wojskowym na Antokolu, ze sporych rozmiarów kwaterą polską z lat 1919-21, spoczęło tam też wielu innych poległych i zamordowanych od czasów Napoleona do współczesnej walki o niepodległość Litwy pod wieżą telewizyjną i na granicy odrodzonego państwa. Wreszcie podwileńskie Ponary, miejsce kaźni Polaków i Żydów, w tym przedstawicieli inteligencji.

Polskie flagi na Litwie

Początek maja przynosi młodą tradycję święta naszej flagi i Dzień Polonii i Polaków za granicą. Od 30 lat na Litwie działa Związek Polaków, w tym roku w czasie Parady Polskości wiodącej przez centrum Wilna, od parlamentu, aleją Giedymina, aż do Ostrej Bramy, eksponowana była i ta rocznica. W barwnym wielotysięcznym pochodzie dominowały barwy polskie, była wielometrowa flaga niesiona przez młodzież, jak i grupy ubrane w stroje regionów Polski. Do pochodu dołączyli podkarpaccy Piłsudczycy ubrani w charakterystyczne stroje z epoki. Z tabliczek wyczytać można było nazwy miejscowości, skąd pochodzili uczestnicy, na co dzień uczęszczający przeważnie do polskich szkół, wspierający też działania innych organizacji: Mejszagoła, Ejszyszki, Niemenczyn... Było to też przypomnienie odwiedzanych miejscowości, takich jak Zułów, gdzie przyszedł na świat Józef Klemens, i gdzie zasadzono w 1937 r. dąb złotolistny w miejscu, gdzie, jak się mówi, stała kołyska przyszłego Marszałka. Zachowały się jedynie fundamenty dworu. Dalej na liście miejsc „marszałkowskich” jest Powiewórka ze starym drewnianym kościółkiem, chrzcielnicą, kopią stworzonych tam dokumentów Józefa i tablicą pamiątkową na chórze ufundowaną przez rodaków. Są też Pikieliszki dwór nad jeziorem, obecnie będący siedzibą biblioteki i niewielkiej izby pamięci, a wcześniej miejsce wypoczynku rodziny Piłsudskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O górze Karmel

Wojciech Skrodzki
Niedziela Ogólnopolska 28/2004

Bożena Sztajner/Niedziela

Góra Karmel zajmuje honorowe miejsce w mistyce chrześcijańskiej, w dziejach religii, w historii i w geografii.
Na wyżyny najwyższej wzniosłości mistycznej wyniósł górę Karmel św. Jan od Krzyża. Ten współreformator zakonu karmelitańskiego - wraz ze św. Teresą z Avili - dla potrzeb duchowych karmelitanek napisał fundamentalne w mistyce dzieło Droga na Górę Karmel. Góra Karmel jest tu miejscem zjednoczenia się w najwyższym stopniu z Bogiem w duchu wzajemnej miłości Boga i człowieka. Księga traktuje o tym, jak pokonać wszelkie przeszkody i trudności, piętrzące się na tej drodze. We właściwy temu świętemu i znakomitemu poecie sposób ukazana jest konieczność przejścia przez „noc czynną” zmysłów, ducha, pamięci i woli, przez „noc ciemną”. Jest to wszystko konieczne po to, by każda dusza mogła zrozumieć, „jaką drogą idzie i jaką iść powinna, jeśli chce dojść na szczyt Góry”.
Geograficznie góra Karmel jest jednym z najpiękniejszych miejsc Ziemi Świętej. Jak kadłub okrętu wcina się w Morze Śródziemne swym wysokim na 546 m masywem, sąsiadującym z Hajfą. Piękno tej góry było wielokrotnie opiewane, także w Biblii. Karmel znaczy po hebrajsku „ogród Boży”. W grotach wśród zieleni i strumyków tej góry już w zamierzchłych czasach biblijnych pędzili życie pustelnicy.
Góra Karmel w szczególny sposób związana jest ze świętym prorokiem Eliaszem, który na niej przebywał. Dramatyczne dzieje św. Eliasza - współpatrona zakonu karmelitańskiego - opisane są w Pierwszej Księdze Królewskiej. To właśnie na Karmelu św. Eliasz złożył ofiarę przyjętą przez Boga, przez co rozgromił kapłanów Baala. Na Karmelu przebywał też uczeń Eliasza, św. Elizeusz. Przewodnik Donata Baldi OFM W Ojczyźnie Chrystusa podaje, że „od czasów proroka Eliasza ciągnie się linia duchowego dziedzictwa aż do powstałego tutaj Zakonu Karmelitańskiego”.
Dla duchowości chrześcijańskiej i karmelitańskiej w szczególności niezwykle ważna jest wizja obłoku podnoszącego się nad morzem, jaką miał św. Eliasz, powszechnie uznawana za prefigurację objawienia Niepokalanego Poczęcia.
Życie pustelnicze na górze Karmel szczególnie rozkwitło w czasach władania Ziemią Świętą przez krzyżowców. W początkach XIII w. pojawiła się idea nadania pustelnikom reguły. Uczynił to św. Brokard wspólnie z patriarchą Jerozolimy - św. Albertem z Vercelli. Tak powstał zakon karmelitański - zakon pustelników Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Eremici zbudowali na Karmelu świątyńkę ku czci Matki Bożej.
Po upadku Akki (1291) klasztor na Karmelu został zburzony, a większość zakonników poniosła śmierć męczeńską z rąk tureckich. Pozostali zakonnicy przenieśli się do Europy. Ale większość karmelitów musiała emigrować do Europy już wcześniej, w I połowie XIII w. W 1251 r. w Aylesford w Anglii Matka Boża objawiła św. Szymonowi Stockowi Szkaplerz Święty jako znak, w którym zwycięży on piętrzące się przed zakonem trudności, i wyraz opieki Maryi nad Jej poświęconym i umiłowanym przez Nią zakonem.
Karmelici dwukrotnie w historii wracali na Karmel. Dziś wznosi się tam sanktuarium „Stella Maris”, a pod prezbiterium bazyliki klasztornej znajduje się udokumentowana tradycją grota św. Eliasza.
Ileż to więc wątków ludzkiej duchowości spina jedno pojęcie: Góra Karmel.

Autor jest członkiem Bractwa Szkaplerznego

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: marianie zapraszają do zwiedzania kaplicy na Jaszczurówce

2019-07-16 19:06

jg / Zakopane (KAI)

W te wakacje z inicjatywy księży marianów wprowadzono nieodpłatną profesjonalną usługę przewodnicką w kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce. Można także w jej podziemiach zobaczyć wystawę twórców lokalnych pt. "Oto drzewo krzyża".

zakopedia.pl

Inicjatorem oprowadzania bezpłatnego po Kaplicy na Jaszczurówce był proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego na Cyhrli, marianin ks. Grzegorz Belczak. Z oprowadzania można skorzystać codziennie (z wyjątkiem niedziel) w godzinach 9.30 – 14.30.

- Prelekcja dotyczy również historii Jaszczurówki, parku narodowego, budownictwa regionalnego oraz wybitnych postaci związanych w tym miejscem - podkreśla ks. Belczak.

Jednocześnie w okresie wakacyjnym w podziemiach kaplicy będzie czynna codziennie w godzinach 10.00 – 17.00 wystawa z pracami lokalnych artystów. Tym razem tematem wiodącym wystawy, organizowanym po raz 32 jest sentencja "Oto drzewo krzyża". Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Wśród twórców wystawiających swoje prace jest m.in. Anna Liscar. Artystka od wielu lat wykonuje dla abp. Marka Jędraszewskiego obrazki, które potem hierarcha rozdaje w czasie spotkań z wiernymi.

Wystawa gromadzi obrazy malowane na szkle, które są jednym z rodzajów sztuki ludowej Podhala. Galeria zrzesza wspólnotę kilkunastu artystów nadal tworzących oraz rodzin artystów już zmarłych. Sztuka malowania na szkle, którą oni się trudnią, zorientowana jest przede wszystkim na tematy związane z religią, choć przejawia różnorodność form i stylów.

Kaplicę Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce zaprojektował Stanisław Witkiewicz. Rozpoczęto ją budować w 1904 r., a poświęcono w 1907 r. Administracyjnie leży w granicach parafii pw. Miłosierdzia Bożego na zakopiańskiej Cyrhli, prowadzonej przez księży marianów. Stanowi bardzo ważny zabytek stylu zakopiańskiego. Jest bardzo chętnie i licznie odwiedzanym miejscem przez turystów.

Obecnie jest to kościół filialny parafii pw. Miłosierdzia Bożego na Cyhrli, gdzie posługę duszpasterską sprawują Księża Marianie, a kaplica jest pod ich opieką od 1984 roku. Msze Święte w kaplicy sprawowane są o godzinie 17.00 (dni powszednie), o godzinie 10.00 i 17.00 (niedziele i święta).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem