Reklama

Misja młodych

2019-05-15 09:02

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 20/2019, str. 6

Karolina Krasowska
Ks. Łukasz Malec zaprasza na DDM do Rokitna

O zadaniach ludzi młodych w Kościele i ich sile przyciągania mówi ks. Łukasz Malec, diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży

KAMIL KRASOWSKI: – W dniach 14-15 czerwca br. w Rokitnie odbędą się Diecezjalne Dni Młodzieży. Jak zapowiada się to wydarzenie?

KS. ŁUKASZ MALEC: – Pierwszego dnia, tradycyjnie tak jak w poprzednich latach, spotkają się liderzy grup, ruchów i stowarzyszeń młodzieżowych na modlitwie oraz przygotowaniu do głównego wydarzenia, które odbędzie się 15 czerwca. Tegoroczne DDM wpisują się w główne obchody 350-lecia sanktuarium Matki Bożej w Rokitnie. Będzie to taki Jubileusz Młodych. Jego hasłem przewodnim będą słowa: „Zaczerpnijcie teraz”, pochodzące z fragmentu Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej, a więc mają dotyczyć doświadczenia obecności Chrystusa, Jego Matki i przemiany, która się tam dokonuje.
Oprócz tego na scenie w Rokitnie zaprezentują się zespoły Muode Koty oraz Maleo Reggae Rockers. W tym roku swoją obecnością zaszczyci nas bp Marek Solarczyk, który z ramienia Konferencji Episkopatu Polski jest odpowiedzialny za młodzież. Myślę więc, że zarówno tematyka, jak i zaproszeni goście pomogą nam w przeżywaniu tego wydarzenia. W najbliższym czasie w parafiach pojawią się plakaty, rozpocznie się promocja w sieci i na Facebooku. Chcemy, żeby to już „żyło”, aby młodzi nawzajem zachęcali się do udziału w spotkaniu i organizowali w grupy. Zachęcam ich do tego, żeby sami podpytywali kapłanów nt. wyjazdu w swoich parafiach, bo myślę, że naprawdę warto.

– Rok Jubileuszowy obfituje w pewne łaski, które można uzyskać nawiedzając w tym czasie sanktuarium w Rokitnie. Przypomnijmy, dlaczego warto odwiedzić Rokitno.

– Rok Jubileuszowy to szczególny czas, w którym Pan Bóg udziela swojej łaski. Myślę, że wielu ludzi przybywających do Rokitna dobrze o tym wie, dlatego pielgrzymuje z różnymi intencjami w swoich sercach, zawierzając Matce Bożej nie tylko swoje sprawy, ale również swoich bliskich. Jestem przekonany, że w Roku Jubileuszowym niejedna osoba już tej szczególnej łaski doświadczyła, dlatego chciałbym młodym ludziom ukazać Rokitno jako miejsce, gdzie w naszej diecezji w sposób szczególny mogą się modlić, zawierzać Matce Bożej i prosić o konkretne łaski dla ich przyszłości, dla ich życia. Myślę, że DDM to też dobra okazja do tego, żeby promować to miejsce wśród ludzi młodych, żeby je poznawali, odkrywali, żeby cześć Maryi w rokitniańskim wizerunku dalej była przekazywana i kultywowana.

– No właśnie, jakie sprawy w sposób szczególny młodzi naszej diecezji chcą powierzać Matce Bożej Rokitniańskiej?

– Rozmawiamy w dniu, w którym odbywa się akurat pierwszy dzień matur. Myślę więc, że wielu ludzi młodych właśnie w tym czasie stoi przed ważnymi życiowymi decyzjami. Najpierw jest niepewność, strach, lęk, czy matura się uda, ale potem przychodzi pytanie ważniejsze: co dalej ze sobą zrobić, jak pokierować swoim życiem, jak dobrze wybrać, którędy iść? To są pytania, które rodzą się w sercach ludzi młodych, którzy w różny sposób szukają na nie odpowiedzi. Myślę, że warto konsultować je z Panem Bogiem, pytać czego On od nas chce, jaką chce nam wskazać drogę, i nie bać się pójść za natchnieniami, które daje.

– Prowadzony przez nas cykl na łamach „Aspektów” pokazuje, że młodzi ludzie szukają kontaktów z Panem Bogiem, chcą angażować się w Kościele, mają różne pasje, zainteresowania. Pokazują, że w Kościele wcale nie musi być nudno.

– Oni dają świadectwo, że odnaleźli swoje miejsce w Kościele. Wielu z nich jest zaangażowanych w różnych działaniach, które organizujemy; wiele pomysłów tak naprawdę nie jest moich, ale wychodzi od nich. Dają pomysły, ale też biorą później za nie odpowiedzialność; szukają innych młodych, żeby coś wspólnie robić. Myślę, że jest to piękna droga – jedni młodzi przyciągają innych. To jest też wielka misja ludzi młodych, oni mają swoje konkretne miejsce w Kościele, którego nikt nie jest w stanie zapełnić. Nie wszędzie dotrze ksiądz, nie zawsze będzie też tym, który na początku zachęci, ale młodzi mogą przyciągnąć i zachęcić innych do tego, żeby jeszcze bardziej otworzyli się na to, co Chrystus daje w Kościele. Zapraszamy więc do Rokitna!

Tagi:
Młodzi w Kościele

Nie reprezentujemy siebie, reprezentujemy Niebo - 17stu raperów o Jezusie

2019-10-07 08:50

DK / niedziela.pl

Specjalnie dla "Niedzieli" - Rafał Elmer opowiada o szczegółach projektu AmenBreak - czyli chrześcijańskiej kolaboracji 17 raperów, którzy nie wstydzą się mówić o Jezusie. Klip do utworu "Passe cut", który jest owocem projektu AmenBreak kilka dni temu ujrzał światło dzienne.

youtube.com

17 raperów z całej Polski w twardy, odważny sposób przyznaje we wspólnym klipie swoją przynależność do Jezusa i oddania Jemu swojego życia. Utwór dodaje odwagi do świadczenia o Bogu w swojej codzienności. Biorąc przykład z rapujących młodych ludzi możemy ich wzorem dzielić się swoją wiarą ze światem. W klipie nie brakuje też radości i poczucia humoru:

„Przełamujemy stereotypy, że chrześcijanie są tacy poważni,

nie mają luzu – brakuje kurzu? nie trzeba sprzątać bo pozamiatali!”

Zapraszamy na rozmowę z Rafałem Elmerem - pomysłodawcą projektu!

– Kolaboracja AmenBreak to 17 raperów z całej Polski propagujących wartości chrześcijańskie – skąd pomysł na taki projekt i klip?

Pomysł na chrześcijańską kolaborację hip-hopową zrodził się wiele lat temu, gdy zacząłem angażować się w rap ewangelizacyjny, udzielając się jako artysta na festiwalach i koncertach. Jednak dopiero przy okazji współpracy z klubem muzycznym Wysoki Zamek w Katowicach idea wspólnoty artystycznej zaczęła nabierać realnych kształtów. AmenBreak jest więc pokłosiem moich wysiłków m.in. jako rapera, organizatora imprez muzycznych i wolontariusza.

– Czy Twoim zdaniem dziś światu potrzeba Dobrej Nowiny przekazywanej właśnie w takiej formie – muzyki rap?

Moim zdaniem dziś potrzeba światu Dobrej Nowiny przekazywanej we wszelkiej, niegorszącej formie. Jeśli rap zrealizowany jest odpowiedzialnie, w miłości do Chrystusa a w tym do bliźniego, może on stać się platformą porozumienia pokoleń i środkiem artystycznym użytym dla celów ewangelizacji.

– Nie obawialiście się, tworząc tak pracochłonny klip – że zostaniecie zaszufladkowani, że podejdą do Was na zasadzie: „aaa to ten katorap, badziewie, nie włączam!”?

Nie sposób przewidzieć jaka będzie reakcja odbiorców rapu, tym bardziej, iż środowisko to na skutek rozwoju technologii informacyjnej, przeniosło ciężar swych ocen z jakościowego na ilościowy. Trudno dziś zaskoczyć młodego słuchacza hip-hopu, jeszcze trudniej skłonić go do głębszej refleksji nad wysłuchaną treścią. Tworząc AmenBreak kładliśmy nacisk nie tylko na jakość materiału, lecz przede wszystkim na wykrystalizowanie otwartej na młodych ludzi wspólnoty artystycznej o fundamencie w Chrystusie. Dziś nie chodzi o to tylko, by skłonić młodzież do wysłuchania utworu lub do zatrzymania jej przy głośniku na dłużej. Kluczem do ewangelizacji jest ich zaangażowanie w akt twórczy.

– Wielu z raperów w utworze dzieli się swoimi świadectwami przemiany życia, czy prawdą jest jeden z wersów: „Reprezentacja Nieba, z życiowych doświadczeń poharatani..”?

AmenBreak jest hip-hopowym świadectwem interwencji Boga w życie ludzi. Nie reprezentujemy siebie, reprezentujemy Niebo.

– Czy AmenBreak to jednorazowa akcja, czy planujecie coś jeszcze? Gdzie można Was usłyszeć i złapać kontakt?

Wierzymy, że AmenBreak stanie się cyklicznym wydarzeniem jednoczącym raperów z całej Polski wyznających wiarę w Chrystusa. Nasz katowicki projekt nie inauguruje jednak serii podobnych koncertów, czy też cyklicznych festiwali o charakterze stricte rapowym. Jest on ideą wspólnoty w Chrystusie, której forma artystyczna zależy od okoliczności, miejsca, czasu, możliwości lokalowych, czynnika ludzkiego i przede wszystkich kierownictwa Bożego. Jeśli kilku artystów hip-hopowych zainicjuje AmenBreak na zasadach imprezy breakdance, freestyle lub DJ contest w swoim mieście, tym bardziej będziemy wspierać ideę. Najważniejsze aby kolejni rapowi zawodnicy dali się odkryć i zechcieli się odpowiedzialnie zaangażować w misję ewangelizacji, we wspólnotę artystów. Prawdopodobnie najbliższy AmenBreak odbędzie się jeszcze w tym roku w Warszawie. Odnośnie informacji o nowych edycjach AmenBreak zapraszam do kontaktu na email: theholyblast@gmail.com lub na FB: Rafał Elmer

W projekcie wzięli udział: Allen (Jeden za Wszystkich) Kryzys (Jeden za Wszystkich) Kolah MC Qwadrat Katecheta Atleta Uczeń Mistrza, Beniu Beobe Abir (W Chwili Zwątpienia) Bibro (W Chwili Zwątpienia) Elmer Przemek DSM MeaCulpa (Na Bożym Haju) Bastion Kowal Malaś (Na Bożym Haju) Łowca

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: premiera Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego z udziałem Prezydenta RP

2019-10-16 17:08

tk, maj, mp / Warszawa (KAI)

Z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy w warszawskim Wilanowie odbyła się premiera muzeum Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. „Jan Paweł II był największym Polakiem w naszych dziejach i postacią, która mocno odcisnęła się w historii świata” - powiedział podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda. Podczas uroczystości zorganizowanej w dniu 41. rocznicy wyboru kard. Wojtyły na papieża zaprezentowano 9 głównych stref muzealnych, zlokalizowanych na wysokości 26 metrów - w pierścieniu kopuły Świątyni Opatrzności Bożej.

Jakub Szymczuk/KPRP

Prezydent stwierdził, że wkład kard. Wyszyńskiego, Jana Pawła II i ks. Jerzego Popiełuszki, którego 35. rocznica męczeńskiej śmierci przypada za kilka dni, pozwolił Polakom przetrwać najtrudniejsze chwile w historii, podnosić się i zwyciężać. „Jestem pewien, że pomoże to nam także przetrwać przyszłe kryzysy” – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent wyznał, że pamięta jeszcze kard. Wyszyńskiego zaś wielokrotnie miał okazję obserwować i słuchać Jana Pawła II, także pod oknem na Franciszkańskiej. „Nie mam wątpliwości, że to był najważniejszy Polak w polskiej historii, który też mocno odcisnął się w historii świata” – mówił Andrzej Duda podkreślając też wkład polskiego papieża upadek komunizmu.

Prezydent nazwał Świątynię Opatrzności Bożej „jednym z najpiękniejszych symboli stolicy i wielkim symbolem tego, że Polska rośnie w siłę”.

O znaczeniu Kościoła w czasach PRL dla przetrwania polskiej tożsamości mówił wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego, prof. Piotr Gliński, który nazwał Jana Pawła II „dziedzicem kard. Wyszyńskiego”. Wicepremier wyraził wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do zbudowania Muzeum i wyraził nadzieję, że będzie ono ważnym miejscem zwłaszcza dla polskiej młodzieży.

Prof. Gliński wyraził opinię, że gdy zabrakło Jana Pawła II, w polskim życiu politycznym rozpoczęło się piekło, w tym „przemysł pogardy” dodając, że gdy papież żył, to „nikt się na to nie odważył”. Zwracając się do młodzieży minister kultury powiedział: „Pamiętajmy o tym, że potrzebujemy siły wartości i najprostszej uczciwości w życiu publicznym. To miejsce będzie wam pokazywało jak można wybierać wartości i zachowywać je”.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz wskazywał, że zarówno Karol Wojtyła jak i kard. Wyszyński wpłynęli na to, kim jesteśmy jako Kościół, naród, społeczeństwo. „To muzeum będzie się rozwijało a ufam, że za pół roku trzeba będzie dodać jeszcze jedną strefę: Beatyfikacja kard. Wyszyńskiego” – dodał.

Kard. Nycz wyraził wdzięczność dla rządu i ministerstwa za wsparcie Muzeum i utrzymywanie placówki wraz z archidiecezją warszawską. Życzył młodzieży, by potrafiła tu odczytywać symbolikę muzealnej ekspozycji. Dyrektor Muzeum, Marcin Adamczewski powiedział, że powstało ono głównie z myślą o młodym pokoleniu, o urodzonych po roku 2000, a więc tych, którzy nie zetknęli się z Janem Pawłem II ani kard. Wyszyńskim. Te postacie uformowały Polaków jako naród i wspólnotę - dodał.

Podczas uroczystości zaprezentowano 9 głównych stref muzealnych. Każda z nich - „Wspólnota”, „Dom”, „Kraków”, „Będziesz miłował”, „Mamo”, „Zło dobrem zwyciężaj”, „Pokój łez”, „Urbi et Orbi” oraz „Dekalog” - związana jest z kluczowymi momentami życia Patronów muzeum. Ekspozycja główna znajduje się na wysokości 26 metrów (ósmego piętra) i zajmuje około 2000 metrów kwadratowych powierzchni.

Przed premierą Mt, 5,14 Muzeum Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego odbył się performance znanego artysty, jednego z pierwszych performerów w Polsce, Jerzego Kaliny pt. "Strumień pamięci. Suplikacja". Zgodnie z zapowiedzią autora była to "akcja obrzędowa w obecności i ze współudziałem publiczności zgromadzonej przed frontonem Świątyni Opatrzności Bożej". Przed wejściem głównym do Świątyni, na długości 80 metrów rozłożone zostały dwie części flagi - biała i czerwona. Części te były zszywane nićmi w kolorze flagi papieskiej, co symbolizowało papieża - Polaka, który łączy.

Wraz z premierą Mt 5,14 - jak zapewnia Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy Muzeum - rozpoczną się testy techniczne ekspozycji głównej jej uzupełnianie oraz ostateczne odbiory techniczne. Potrwa to jeszcze pewien czas. Nie wyklucza to odwiedzin muzeum przez pierwszych gości, którymi będą zaproszone na lekcję muzealną grupy młodzieży szkolnej. W ten sposób ekspozycja główna muzeum jeszcze w tym roku zostanie udostępniona zwiedzającym.

Ekspozycję muzealną stanowi m.in.– wielkoformatowa projekcja filmowa pt. „Wspólnota”, prezentująca historyczną homilię wygłoszoną przez Jana Pawła II 2 czerwca 1979 r. na placu Zwycięstwa.

Część zatytułowana „Dom” składa się z trzech mniejszych stref. Strefa rosyjska wskazuje, że Stefan Wyszyński urodził się w zaborze rosyjskim, w mazowieckiej Zuzeli. Strefa polska prezentuje losy bohaterów muzeum w niepodległej Polsce: dzieciństwo i młodość Karola Wojtyły w Wadowicach oraz działalność duszpasterską, publicystyczną i społeczną młodego ks. Stefana Wyszyńskiego we Włocławku. Część niemiecka, dotycząca okupacji przedstawia działalność kapłańską ks. Wyszyńskiego w Kozłówce, Żułowie i Laskach, gdzie pełnił funkcję kapelana w Powstaniu Warszawskim oraz aktywność poetycką i teatralną Karola Wojtyły, jego pracę fizyczną w fabryce Solvay i wreszcie wstąpienie do tajnego seminarium duchownego. W strefie znajdują się eksponaty z lat dziecięcych Karola Wojtyły, w tym laska jego ojca.

Z kolei „Kraków” – to strefa zaaranżowana na przedwojenne atelier fotograficzne, służąca jako tło do pokazania aktywności studenckiej, aktorskiej i twórczej Karola Wojtyły. Atrakcją są autentyczne meble z zakładu fotograficznego Pawła Bielca, w którym wykonano słynny portret Wojtyły, tableau aktorskie oraz aparat fotograficzny, którym ten portret wykonano

Strefa zatytułowana „Będziesz miłował” przybliża stalinizm, okres największego prześladowania Kościoła. Apogeum tego prześladowania stanowi aresztowanie prymasa Stefana Wyszyńskiego. Wśród eksponatów znajduje się m.in. stuła prymasa, której używał podczas ostatniej Mszy św. przed aresztowaniem.

Dwie duże projekcje filmowe prezentujące konfrontację Stefana Wyszyńskiego i Władysława Gomułki można zobaczyć w strefie zatytułowanej „Dialog” a poświęconej okresowi po odzyskaniu wolności przez Stefana Wyszyńskiego.

„Forma Polonia” to ukazanie Jasnej Góry jako duchowej stolicy Polski, najważniejszego miejsce dla Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły. Przybliżone są tu doniosłe wydarzenia: Śluby Jasnogórskie, Wielka Nowenna i Milenium Chrztu Polski. W centrum znajduje się wierna kopia obrazu Czarnej Madonny. Z założenia jest to strefa przeznaczona na refleksję.

Część „Zło dobrem zwyciężaj” odnosi się do ponurej rzeczywistość PRL-u, z akcentem na polskie miesiące: czerwiec 1956, grudzień 1970, czerwiec 1976, sierpień 1980. W tej samej strefie nawiązuje się do Soboru Watykańskiego II jako przełomowego wydarzenia w życiu Kościoła, z uwzględnieniem roli prymasa Stefana Wyszyńskiego i arcybiskupa Karola Wojtyły.

Z kolei „Pokój łez” przybliża okoliczności wyboru Karola Wojtyły na papieża, reakcje świata (także komunistów), pierwsze gesty i słowa Jana Pawła II. Scenograficzną atrakcją jest tzw. pokój łez (garderoba w Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie nowo wybrany papież przebiera się z szat kardynalskich w papieskie), w którym eksponowane są realistyczne obrazy Aldony Mickiewicz.

Strefa „Pontifex – Budowniczy Mostów” stara się przybliżyć ogrom tematów związanych z pontyfikatem i stanowi opowieść o polskich i zagranicznych pielgrzymkach, encyklikach i działalności papieża w Watykanie. Symbolicznym środkiem wyrazu jest łódź. Przełamanie łodzi podkreśla dramatyczne wydarzenia związane z 1981 r. – zamach na Jana Pawła II, śmierć prymasa Wyszyńskiego i wprowadzenie stanu wojennego. Kluczem do zrozumienia pontyfikatu są następujące wartości: Miłość, Odpowiedzialność, Odwaga, Pokój, Prawda, Przyjaźń, Wierność, Wolność, Pamięć, Piękno, Dobro i Pokora.

Strefa „Urbi et Orbi” (Miastu i światu) odnosi się do odchodzenia Jana Pawła II, jego ostatniego – niemego – błogosławieństwa i pogrzebu. W strefie eksponowana jest kopia kapy, w której Jan Paweł II otwierał Drzwi Święte w bazylice św. Piotra, inaugurując Wielki Jubileusz Roku 2000.

W „Dekalogu” autorzy ekspozycji przybliżają nauczanie i życie Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły, z cytatami, wyrażonymi w symbolice malarskiej przez Stefana Gierowskiego, wybitnego przedstawiciela polskiej awangardy.

Muzeum Mt 5,14 | Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego mieści się na terenie Centrum Opatrzności Bożej, stanowiąc jego integralną część. Jest ono instytucją kultury współprowadzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Archidiecezję Warszawską.

Dyrektorem Muzeum jest Marcin Adamczewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem