Reklama

Dotykając piątej Ewangelii

2019-05-28 13:40

Kl. Michał Stachyrak, kl. Wojciech Szular
Edycja przemyska 22/2019, str. 4-5

Archiwum kl. Michała Stachyraka i kl. Wojciecha Szulara
Stacja Getsemani

Jednym z najmocniejszych przeżyć podczas seminaryjnej pielgrzymki była dla nas obecność na Górze Oliwnej, gdzie znajduje się ogród i bazylika Getsemani. To miejsce, w którym Jezus kontemplował w wielkim smutku zbliżającą się Mękę i Śmierć. W bazylice znajduje się skała, na której Jezus miał modlić się do swego Ojca. Bardzo mocno wybrzmiało w naszych sercach ewangeliczne pytanie Chrystusa do swoich uczniów: „Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną?” (Mt 26,40).

Droga Krzyżowa

Następnie, będąc w Jerozolimie, uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej, która stała się dla nas wielkim przeżyciem, gdyż kroczyliśmy po tych samych ulicach, a nawet kamieniach, po których Jezus, dźwigając swój Krzyż, prowadzony był na mękę. Do wyjątkowości tego nabożeństwa przyczynił się gwar panujący na pobliskich straganach oraz tłum ludzi, między którymi trzeba było się przemieszczać. Zupełnie tak jak za czasów Chrystusa. W całym tym zgiełku wypatrywaliśmy na ścianach murów i kamienic niepozorne tablice z rzymskimi liczbami oznaczającymi stacje drogi krzyżowej, zupełnie ukryte. Trzeba było dołożyć wszelkich starań, aby rzeczywiście skupić się na rozważaniu Męki Pańskiej, gdyż panujące wokół warunki nie sprzyjały temu. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej kojarzy się przeważnie z wyciszeniem, zadumą i kontemplacją. Tam natomiast wymaga ona umiejętności przebicia się przez twardy pancerz ulicznego tłoku.

Bazylika Grobu Pańskiego

Uwieńczeniem Drogi Krzyżowej było wejście do Grobu Pańskiego i zatrzymanie się w miejscu, w którym stał Krzyż Chrystusa. Dzisiaj miejsca te zabudowane są ogromną budowlą, zwaną Bazyliką Grobu Pańskiego. Brakuje słów, aby wyrazić przeżycia, jakie towarzyszą człowiekowi, gdy znajduje się w tym świętym miejscu. Obecność, dotknięcie tych szczególnych miejsc oraz możliwość modlitwy porusza serce, a pomimo tłumów człowiek wchodzi w osobistą kontemplację; na płaszczyźnie serca odbywa się intymna rozmowa z Jezusem Chrystusem, a świadomość, że to właśnie w tym miejscu dokonało się zbawienie świata, sprawia, że na nowo odżywa w nas wiara w Tego, który z miłości oddał za nas swe życie.

Reklama

Kontemplować świętość

Kolejnego dnia naszej pielgrzymki okazało się, że w Ziemi Świętej pogoda zaskoczyła nawet wytrawnych pielgrzymów. Niska temperatura, silny wiatr i rzęsisty deszcz spowodowały, że nasze pielgrzymowanie napotkało na liczne przeciwności: począwszy od potoków wody płynących ulicami, aż do lokalnych podtopień terenów. Na szczęście grupa sprostała wymaganiom i w pełni zrealizowała zaplanowaną trasę.

Rozpoczęliśmy od Ein Karem – miejsca, gdzie Maryja nawiedziła św. Elżbietę i wypowiedziała „Magnificat”, znany w całym Kościele hymn uwielbienia Boga. Następnie nasze kroki skierowaliśmy ku kościołowi upamiętniającemu narodzenie św. Jana Chrzciciela. Dzień zakończyliśmy, odwiedziwszy Wieczernik, w którym odśpiewaliśmy hymn „O Stworzycielu Duchu”, oraz miejsce zaparcia się św. Piotra. Każdy z nas mógł kontemplować świętość miejsca, w którym Jezus ustanowił Eucharystię, będącą źródłem i fundamentem naszej wiary.

Nad Jordanem

Ostatni dzień pielgrzymki spędziliśmy w najniżej położonym obszarze na Ziemi. Zobaczyliśmy wówczas: Pustynię Judzką, miasto Jerycho (jego historia sięga 10 000 lat wstecz), Morze Martwe, siedzibę starożytnej wspólnoty żydowskiej, Qumran (całkiem niedawno odnaleziono tam najstarsze znane dziś zwoje z tekstami Pisma Świętego) oraz Betanię: dom Łazarza, Marii i Marty, gdzie Jezus dokonał cudu wskrzeszenia swojego przyjaciela. Do najistotniejszych wydarzeń tego dnia należy zaliczyć odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych nad rzeką Jordan. To szczególny zwrot do początku naszej drogi chrześcijańskiej, gdyż ten sakrament był otwarciem się na działanie łaski Bożej dokonującej swoje dzieło w naszym powołaniu.

Umocnienie wiary

Niezatarty ślad w naszej pamięci zostawiło odczytywanie fragmentów Pisma Świętego, których akcja rozgrywała się w aktualnie odwiedzanym miejscu. Dzięki temu doświadczeniu, za każdym razem, gdy odczytujemy Ewangelię, przed oczyma wyobraźni staje nam rzeczywista sceneria. To pozwala lepiej zrozumieć kontekst geograficzny i historyczny danego wydarzenia, tak kluczowy w perspektywie przyszłej misji głoszenia Słowa Bożego. Od teraz czytanie Ewangelii już zawsze będzie wzbogacone o przeżycia, które zapisały się w naszych sercach na całe życie.

Przewodnikiem pielgrzymki był ks. Maciej Dżugan, którego wiedza historyczna, biblijna i umiejętność wzbudzenia w nas ducha modlitwy są godne podziwu.

Obecność w Ziemi Świętej jest dla nas ogromnym ubogaceniem pod względem zdobytej wiedzy i zobaczonych miejsc. Jednak największy jej walor to umocnienie wiary. To propozycja dla każdego, kto pragnie rozbudzić w swoim sercu żywą więź ze Zbawicielem.

Koniec części II.

Tagi:
pielgrzymka klerycy Ziemia Święta

Reklama

Przyoblecz mnie, Panie, w nowego człowieka

2019-11-05 13:08

Ks. Wojciech Kania
Edycja sandomierska 45/2019, str. 2

Na zakończenie jesiennych rekolekcji w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu czterech alumnów trzeciego roku przyjęło strój duchowny, a do grona kandydatów do kapłaństwa włączono sześciu kleryków piątego rocznika

Ks. Wojciech Kania
Strój duchowny przyjęli: Dawid Łyko, Mateusz Wermiński, Dawid Wieczorek, Piotr Żurawski

Mszy św. w kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Koncelebrowali: przełożeni, wychowawcy, profesorowie seminarium oraz kapłani z parafii, z których pochodzili alumni. We wspólnej modlitwie uczestniczyli: rodziny, bliscy i przyjaciele nowo obłóczonych alumnów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

(Nie)Planowana przemiana

2019-11-13 08:09

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 32

Film „Nieplanowane” jest atakowany, bo prawda przemienia Polaków. Jego premiera uruchomiła lawinę społeczną, której nie da się powstrzymać

Materiały prasowe

„Nieplanowane” bije rekordy popularności. Mimo skromnej liczby seansów i świątecznego weekendu film obejrzało 50 tys. widzów. Pod względem liczby wypełnionych miejsc na kinowych salach to bez wątpienia nr 1. W wielu kinach przez cały tydzień trzeba było ze sporym wyprzedzeniem rezerwować bilety, bo zwykła wycieczka do kina z nadzieją, że przed seansem w kasie będą bilety, kończyła się niespodzianką.

Film opowiada historię z USA, ale także mocno dotyka Polski, bo przecież u nas też są zabijane dzieci, i to często w późnej aborcji – po 20., a nawet 24. tygodniu życia prenatalnego. – Mam nadzieję, że ten film masowo zmieni serca Polaków. Jeżeli wyraźnie się zmienią nastroje społeczne, to także rządzący politycy będą wiedzieli, że ten temat jest dla nas ważny – mówi Cezary Krysztopa, autor rysunków pro-life i szef portalu Tysol.pl .

Aborcyjny atak

Na Twitterze wywiązała się cała dyskusja. Ludzie wychodzący z kina dzielą się swoim pierwszym wrażeniem. „Właśnie obejrzałem #Nieplanowane. Ten obraz mną wstrząsnął. Kurtka, którą miałem na kolanach, została zmiażdżona przez zaciśnięte dłonie i z trudem powstrzymywałem głośne łkanie. Wszyscy na sali bardzo przeżyli ten film” – napisał Mateusz Maranowski, dziennikarz Polskiego Radia oraz telewizji wPolsce.pl .

Rzecznik prasowy Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów ks. Piotr Kieniewicz MIC napisał z kolei, że po projekcji widział łzy niemal we wszystkich oczach. „Nie da się tego filmu odzobaczyć, a zobaczyć trzeba koniecznie” – podkreślił zakonnik. Film zapada w duszę i tego właśnie najbardziej boją się feministki, lewica i różne środowiska proaborcyjne. Krytykują formę, ale także próbują podważać treść filmu.

Jeszcze przed premierą w dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazała się „recenzja” napisana przez dwie feministki z Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wiadomo, czy kobiety w ogóle widziały film „Nieplanowane”, bo wszystkie przytoczone sceny i cała argumentacja pochodzą z proaborcyjnego amerykańskiego portalu HuffPost. Tekst zamieszczony w „Wysokich Obcasach” był w zasadzie nieudolnym tłumaczeniem argumentów z USA. „Obejrzałyśmy ten film, żebyście Wy nie musiały tego robić. Nie warto, naprawdę” – napisały na końcu polskie feministki.

„Nieplanowane” to film opowiadający historię Abby Johnson – kobiety, która była szefową kliniki aborcyjnej, ale po splocie kilku wydarzeń stała się zwolenniczką obrony życia. Podobną historię ma za sobą prof. Bogdan Chazan, który jako ginekolog wykonywał aborcje, ale nawrócił się na pro-life. I właśnie dlatego został zaproszony na specjalny pokaz filmu w Łodzi. Nie spodobało się to feministkom z proaborcyjnej grupy Dziewuchy Dziewuchom, które zrobiły awanturę i doszło w kinie do agresywnej szarpaniny.

Aborcja dla 15-latek

Ataki skrajnej lewicy na film można było przewidzieć, bo dokładnie to samo działo się w USA. Najbardziej się boją, że film obejrzą młodzież i młode kobiety. Dlatego protestują, że w Polsce „Nieplanowane” można obejrzeć już od 15. roku życia. „Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu” – przestrzega jeden z lewicowych portali.

A przecież lewicowa seksedukacja zachęca 15-latków do stosunków płciowych. Te dzieci są więc za małe, by iść na poważny film, a mogą, a nawet powinny uprawiać seks? – Przypomnę, że lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” pozwalał 15-latkom na dokonanie aborcji bez zgody rodziców. 15-latki są wystarczająco dojrzałe, aby dokonać aborcji, ale za małe, aby obejrzeć o niej film? – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Dyskusja pojawiała się także wśród przeciwników aborcji. Na kanwie filmu Marta Brzezińska-Waleszczyk na portalu Aleteia zaatakowała polskich obrońców życia za to, że pokazują ofiary aborcji na plakatach. Rzeczywiście podobny wątek pojawia się w „Nieplanowanych”, ale ten spór między miękkim pro-life i twardym pro-life jest zupełnie jałowy i niepotrzebny. To tak, jakby ktoś w Kościele chciał wykazać wyższość modlitwy uwielbienia nad nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Przecież od kilkunastu lat to właśnie środowiska pokazujące nagą prawdę o aborcji zbierają miliony podpisów w obronie życia, a teraz są krytykowane, często przez tych, co nic nie robią.

Oczywiście, w Polsce brakuje aktywności modlitewnego i masowego miękkiego pro-life, czyli pięknej afirmacji życia i macierzyństwa. Ale nie zmienia to faktu, że krytyka mocnego przekazu w pro-life jest podobna do krytyki filmu „Nieplanowane” przez środowiska lewicowe. W obydwu przypadkach odpowiedzią mogą być słowa Jezusa z Ewangelii według św. Jana: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (18, 23).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert z okazji 35-lecie męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:32

Marian Florek

Z okazji 35 lecia męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki 16 listopada br. pod stropami jasnogórskiej bazyliki wybrzmiały przenikliwe dźwięki instrumentów i ludzkich głosów, w ramach kompozytorskiego koncertu Grzegorza Majki.

Marek Kępiński Biuro Jasna Góra

Urszula Borzęcka (sopran), Stanisław Duda (baryton), akordeonowy duet DUO ACCOSPHERE w składzie Alena Budziňáková-Palus i Grzegorz Palus oraz sam kompozytor przekazali licznie zgromadzonej widowni głębokie treści zawarte w poetyckich strofach zmarłego w tym roku Tadeusza Szymy, a będące hołdem poety wobec kapłana ludzkiej wolności ks. Jerzego Popiełuszki.

Jako pierwszy wybrzmiał utwór utwór do tekstu Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej pt. „Czarny portret” na sopran i akordeon; swoista kontemplacja oblicza Madonny. Całość wydarzenia muzycznego zwieńczyło prawykonanie „Testamentu ran”, dzieła w formie poematu wokalnego na sopran, baryton, dwa akordeony i realizatora-sonorystę.

Warstwa tekstowa złożona z 5 wierszy Tadusza Szymy, osnuta wokół postaci bł. Jerzego Popiełuszki, jego działalności, męczeństwa, wstawiennictwa, współczesnej czci, stała się nie tyle pretekstem do zbudowania muzycznej formy, ale tę formę wypełniła i dodała do warstwy dźwiękowej swoistą autonomię słowa, fundowaną na artystycznej i etycznej uczciwości poety. Choć poszczególne wiersze łączy wspólny temat, to odróżnia je od siebie perspektywa podmiotu lirycznego.

Raz jest on bacznym obserwatorem bieżących wydarzeń, relacjonującym je w czasie rzeczywistym i rzucającym na nie poetyckie światło osobistego przeżycia, a innym razem (po upływie mniej więcej 35. lat) jest autorem modlitewnych refleksji. Te wymienione i pozostale utwory, składające się na koncert, zmusiły słuchaczy do „uważności”. Do tej uważności do jakiej nawoływał zamordowany ks. Popiełuszko, aby nie zagubić się w trudnych czasach. Świadkami artystycznego wydarzenia, zorganizowanego pod patronatem „Niedzieli” przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” byli m.in. przedstawiciele województwa śląskiego i śląskiego samorządu, znakomity kompozytor - prof. Juliusz Łuciuk, Lidia Dudkiewicz, członek Rady Programowej TVP i inni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem