Reklama

Niedziela Lubelska

TAK dla życia i rodziny

– W istotę chrześcijaństwa wpisane jest dawanie świadectwa. Pokażmy światu, co jest dla nas ważne! – apeluje ks. Adam Jaszcz, rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej

Niedziela lubelska 23/2019, str. 1, 7

[ TEMATY ]

marsz dla życia i rodziny

Katarzyna Artymiak

Na marsz życia zaproszeni są wszyscy

Do udziału w radosnej manifestacji, popierającej życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci oraz wartości reprezentowane przez tradycyjną rodzinę, zaproszeni są wszyscy. Marsz dla Życia i Rodziny przejdzie ulicami Lublina 9 czerwca, w niedzielę.

Troska o rodzinę

Lublin jest jednym z pierwszych miast w Polsce, w których na stałe zagościła tradycja marszów życia. Inicjatorem radosnej manifestacji, która w 2003 r. przeszła z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego do katedry, był o. Andrzej Derdziuk OFM Cap. Od tej pory tysiące ludzi rokrocznie uczestniczy w marszach, opowiadając się za życiem. – Chodzi o wyrażenie szacunku dla życia, jak również afirmację rodziny jako związku kobiety i mężczyzny, małżeństwa, które otwiera się na życie – wyjaśnia ks. Adam Jaszcz. – Zdrowa rodzina oparta na wartościach jest miejscem, w którym dziecko uczy się miłości, szacunku, tolerancji. Taka rodzina jest gwarantem dobrego rozwoju społecznego i pokoju na świecie, dlatego Kościołowi tak bardzo zależy, by rodzina była budowana na wartościach i wzmacniana – podkreśla rzecznik. Ks. Jaszcz wskazuje na zaangażowanie kolejnych papieży, a szczególnie św. Jana Pawła II i Franciszka, w obronę życia i promocję wartości rodziny. – Jan Paweł II nazywany jest papieżem rodziny, nie tylko teoretycznie, ale praktycznie spieszył z pomocą rodzinie. Jako pierwszy w historii Kościoła wyniósł na ołtarze małżeństwa (m.in. rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus), wcześniej jako kapłan i biskup w Krakowie stanowczo wypowiadał się przeciwko aborcji, a jednym z pierwszych domów samotnej matki był ośrodek powołany w archidiecezji krakowskiej – przypomina rzecznik.

Reklama

Lublin jest za życiem

W Lublinie, mieście z którym św. Jan Paweł II był związany przez 24 lata pracy na KUL, papieskie idee są szczególnie pielęgnowane. Z fascynacji osobą i dziełem Papieża Polaka zrodziła się tradycja marszów życia. Wspomniany już o. Andrzej Derdziuk był jednym z tych kapłanów, którzy święcenia prezbiteratu otrzymali z rąk Ojca Świętego w Lublinie 9 czerwca 1987 r. Historyczna liturgia miała miejsce przy budującym się kościele pw. Świętej Rodziny na Czubach. Dziś proboszczem „papieskiej” parafii jest ks. prał. Tadeusz Pajurek, który jest prezesem Centrum Jana Pawła II w Lublinie. Dość powiedzieć, że Centrum jest głównym organizatorem Marszu dla Życia i Rodziny, który w tym roku wypada dokładnie w rocznicę papieskiej pielgrzymki. – Marsz to wielkie święto rodzin. Spotkajmy się na marszu, zamanifestujmy, że Lublin jest za życiem, że pragniemy Boże wartości, promowane przez św. Jana Pawła II, realizować w codziennym życiu i dzielić się nimi z innymi – zaprasza ks. Pajurek.

Wspólna droga

Zgodnie z tradycją marsz rozpocznie się o godz. 14.00 na placu przed kościołem akademickim KUL. Najpierw ze „sceny pełnej życia” popłyną radosne dźwięki i ważne słowa, później zgromadzeni przejdą przez miasto do archikatedry (godz. 16.00 wymarsz, godz. 17.00 – Msza św.). Scena pełna życia to występ zespołu Guadalupe i Moniki Grajewskiej oraz teksty o rodzinie autorstwa św. Jana Pawła II i sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, recytowane przez Jerzego Zelnika. – Mamy to szczęście, że te dwie postaci, tak ważne w naszej historii, były związane z Lublinem. Warto sięgać do tych tekstów, zwłaszcza w rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny, a także w kontekście oczekiwanej beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. To prawdziwa kopalnia wiadomości na temat tego, czym jest rodzina i jak ważna jest ochrona życia – mówi abp Stanisław Budzik. – Symboliczne jest też przejście od uniwersytetu do katedry, bo to dwa najważniejsze miejsca na duchowej mapie miasta. Wspólna droga jest też obrazem III Synodu Archidiecezji Lubelskiej, który został zwołany. Na tę drogę wszystkich serdecznie zapraszam. Niech to będzie piękne i radosne święto, które nam przypomni, że życie jest najcenniejszym darem, jaki otrzymaliśmy od Boga, fundamentem dla otrzymania kolejnych darów; że życie trzeba chronić, że rodzina złożona z ojca, matki i dzieci jest najwspanialszym środowiskiem, w którym można przygotować się do jak najlepszego wykorzystania Bożego daru życia; by życie, tę niezwykłą przygodę, którą można przeżyć tylko raz, wykorzystać zgodnie z Bożym scenariuszem, napisanym dla każdego człowieka, a wtedy odnajdziemy szczęście i spełnienie – podkreśla Ksiądz Arcybiskup.

2019-06-04 13:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

10 tysięcy wiernych Diecezji Tarnowskiej w obronie życia i rodziny

[ TEMATY ]

marsz

Tarnów

marsz dla życia

marsz dla życia i rodziny

ks Marian Kostrzewa / diecezja.tarnow.pl

Diecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Nowego Sącza. Uczestniczyło w nim ok. 10 tysięcy wiernych z całej diecezji, m.in. małżeństwa z dziećmi, byli także duchowni, siostry zakonne, młodzież i starsi. Tłum modlił się na różańcu idąc z sądeckiej bazyliki do sanktuarium św. Rity.

Marsz rozpoczęła Msza św. w sanktuarium Przemienienia Pańskiego pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. W homilii biskup mówił, że uczestnictwo w Marszu to świadectwo o tym, że życie ludzkie jest Dobrą Nowiną, darem i skarbem. Ordynariusz diecezji podkreślił też rolę rodziny.

„Taka jest nasza misja: świadczyć jak pięknie, prawdziwie i dobrze jest tworzyć rodzinę, być rodziną; jak bardzo jest ona niezbędna dla życia świata, dla przyszłości ludzkości. Taka jest nasza misja chrześcijańska – owo bycie misjonarzami w naszym własnym środowisku – byśmy uwydatnili wspaniały plan Boga w odniesieniu do rodziny i małżeństwa” - powiedział bp Jeż.

Bp Jeż zachęcał, by zwłaszcza w chwilach trudnych czerpać moc z wiary. „W świecie toczy się walka o fundamentalne wartości, jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, jak instytucja naturalnego małżeństwa i rodziny. O tej walce mówiła wizjonerka z Fatimy, siostra Łucja – warto zapamiętać sobie jej słowa: „Ostateczna walka między szatanem a Bogiem rozegra się o małżeństwo i rodzinę”. Jeśli zniszczy się fundament, wtedy cały budynek się zapadnie. Rodzina i małżeństwo są fundamentem ludzkości, narodów, fundamentem społeczeństwa” - dodał kaznodzieja.

Bp Jeż podkreślił, że trzeba ukazywać piękno tych małżeństw, które żyją zgodnie, kochają się, wspierają się w trudnościach i wspólnie przechodzą róże trudności. „Jest to bowiem najbardziej przekonujące świadectwo piękna, prostoty i siły miłości małżeńskiej a także miłości rodzinnej; miłości, która naprawdę dzięki łasce Bożej wszystko przetrzyma”.

Biskup dodał, że w trosce o los rodzin i małżeństw Kościół chce wspierać także rodziny, które borykają się z różnymi trudnościami i problemami.

„Mamy wypracowane już formy duszpasterskie, takie jak Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Kręgi Domowego Kościoła czy ruch Spotkania Małżeńskie. Zaś poprzez nasze wspólne synodowanie w ramach V Synodu diecezji, chcemy jeszcze bardziej te sprawdzone już formy duszpasterskie wzbogacić świeżym doświadczeniem. Być może zostaną także zainicjowane jakieś nowe formy duszpasterstwa, które będą mogły objąć jeszcze szerszy krąg małżeństw i rodzin” - podkreślił Pasterz Kościoła Tarnowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Lęk przed Bogiem

2020-02-21 14:54

[ TEMATY ]

duchowość

wiara

freelyphotos.com

Pytania o wiarę, które rodzą się w naszych sercach często pozostawiamy samym sobie. A może nareszcie czas stawić im czoła i wspólnie na nie odpowiedzieć? Prezentujemy drugi artykuł z cyklu "Pytania o wiarę", w którym przestawimy odpowiedzi biskupa Andrzeja Przybylskiego na niekiedy niełatwe pytania stawiane przez młodych ludzi.

Jakub: Uważam, że dużo ludzi się nie nawraca i nie zmienia, bo tak naprawdę boi się Boga. W większości jesteśmy tchórzami wobec Pana Boga i wolimy żyć głupio, źle, ale po swojemu. Dlaczego ludzie boją się Boga, skoro On chce tylko samego dobra dla człowieka? Ja się ciągle zbliżam do Jezusa, ale jakoś nie mam odwagi uwierzyć Mu tak do końca i we wszystkim…

Ten problem jest naprawdę ważny. Nawet ogłoszenie przez aniołów nowiny o Bożym narodzeniu zostało poprzedzone wezwaniem skierowanym do pasterzy: „Nie bójcie się!”. Rzeczywiście, czasem boimy się Boga. Pasterze z Betlejem boją się Boskiej światłości. Zapewne są ludźmi ciemności i światłość jest zawsze ryzykiem odsłonięcia ich słabości. Ludzie boją się Boga, bo żyją w ciemności i mają sporo brudów, a każde światło pokazuje im prawdę o tym.

Proszę sobie wyobrazić wykwintne przyjęcie i nagłe odkrycie, że na naszym ubraniu jest pełno plam. W takiej sytuacji człowiek woli schować się ciemności, bo tam gdzie ciemniej, inni nie zauważą zaplamionego ubrania.

Dziś ludzie często boją się całkowicie zawierzyć Bogu. Jan Paweł II zaczął swój pontyfikat od słynnego zdania: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. Ojciec Święty doskonale rozumiał , że wielu ludzi boi się dziś otworzyć całkowicie bramę swojego serca dla Boga. W wielu swoich tekstach do młodzieży tłumaczył młodym, aby nie bali się Boga, tego, że Bóg zagraża ich wolności , szczęściu i przyjemnemu sposobowi życia.

Na jednych z rekolekcji adwentowych które prowadziłem zdarzyła mi się ciekawa rozmowa z chłopcem z drugiej klasy szkoły podstawowej. Podczas rorat dzieci losowały, które z nich zabierze do domu na 24. godziny figurkę Dzieciątka Jezus. Po Mszy św. podszedł do mnie wspomniany chłopiec. „A właśnie, że ja nie chciałbym wylosować Jezusa!” - zwierzył się zdecydowanym głosem. „Czemu byś nie chciał?” - zapytałem. „Bo jak bym Go wylosował, to najpierw bałbym się, że Go rozbiję w drodze do domu. A najgorsze, że jak ten Jezus byłby z nami w domu, to trzeba by się było dużo modlić, nie można by się było bić z siostrą i rodzice nie mogliby się ze sobą kłócić!”

Ta szczera odpowiedź dziecka chyba najlepiej oddaje , dlaczego czasem boimy się przyjąć Boga do swojego życia: bo pewnie musielibyśmy się zmienić!

CZYTAJ DALEJ

Ks. Jakub Bartczak: Lubie być księdzem

2020-02-22 11:27

[ TEMATY ]

muzyka

Najnowszy utwór ks. Jakuba Bartczaka pochodzi z płyty: Bóg jest, działa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję