Reklama

Ostatni i sługa

2019-06-12 09:02

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 24/2019, str. 7

Ks. Paweł Borowski
Abp Chmielecki przyjmuje życzenia od przedstawicieli wiernych

„Eschatos kai diakonos” – ostatni i sługa – to zawołanie biskupie abp. Tymona Tytusa Chmieleckiego, który decyzją papieża Franciszka został skierowany do posługi w Gwinei i Mali

Nowy Nuncjusz Apostolski przybył do Torunia, by 1 czerwca w swoim rodzinnym mieście dziękować za dar święceń biskupich oraz prosić ziomków o modlitwę w jego intencji. – To dla nas wyróżnienie i radość oraz wezwanie do modlitwy w intencji misji Księdza Arcybiskupa – mówił bp Wiesław Śmigiel, zapewniając o życzliwej pamięci i modlitwie w jego intencji.

Ksiądz Arcybiskup z radością wspominał swoje korzenie i podkreślał rolę Kościoła w rozwoju swojego powołania. Nawiązując do ewangelicznej perykopy opisującej wniebowstąpienie Jezusa, zaznaczył, że Chrystus jest obecny w swoim Kościele i ta obecność jest źródłem radości uczniów. Apostołowie ruszyli, by głosić Ewangelię z pokojem w sercu i radością, bo wierzyli, że On jest z nimi. Dodał, że sam musi „wyruszyć teraz w świat jak Apostołowie po wniebowstąpieniu”. Podkreślił jednak, że został umocniony modlitwą swoich braci oraz sióstr i nabrał otuchy. – Proszę was o dalszą modlitewną pamięć w intencji mojej niełatwej misji w Gwinei i Mali – mówił do zgromadzonych.

Reklama

Chrystus, wstępując do nieba, błogosławił swoim uczniom. – Niech to błogosławieństwo Chrystusa, którym pożegnał swoich uczniów w dniu swego wniebowstąpienia, towarzyszy waszym rodzinom i bliskim, wspólnotom parafialnym i zakonnym, kapłanom, osobom konsekrowanym i wszystkim wiernym naszej pięknej diecezji oraz gościom i niech wyznacza drogę wiary, nadziei i miłości dla każdego z nas – mówił Ksiądz Arcybiskup. – Przez ręce Maryi, Matki Nieustającej Pomocy i Gwiazdy Nowej Ewangelizacji niech strumienie łaski popłyną na nas wszystkich – dodał.

Przed błogosławieństwem życzenia nowemu Nuncjuszowi Apostolskiemu w Gwinei i Mali złożyli przedstawiciele wiernych oraz władz świeckich.

Tagi:
Nuncjusz Apostolski

Reklama

Abp Jędraszewski: kryterium niepodległości Polski stanowi obecność Nuncjusza Apostolskiego w naszym kraju

2019-11-24 11:39

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

– Lekcja dotycząca naszej historii jest ewidentna: jak długo nuncjusz apostolski jest w naszym kraju, tak długo Polska jest prawdziwie wolnym państwem. A my, Polacy, pragniemy zawsze cieszyć się autentyczną wolnością – mówił abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, na początku celebrowanej na Wawelu uroczystej Mszy św. z okazji zakończenia obchodów setnej rocznicy przywrócenia relacji dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską. Eucharystii przewodniczył i słowo Boże wygłosił kard. Dominique Mamberti, prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Na początku liturgii abp Marek Jędraszewski podkreślił, że dzisiejsza uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata wieńczy obchody 100-lecia nawiązania na nowo stosunków dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską. – Historia tych relacji ma swoją ponad tysiąc lat liczącą tradycję, sięgającą kardynała diakona Roberta, który w roku 1000 przybył do Gniezna jako papieski legat. Przewodniczył on wtedy obradom synodu gnieźnieńskiego, na którym ustanowiono metropolię w Gnieźnie i trzy podległe jej biskupstwa: w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Natomiast stała obecność nuncjuszy apostolskich w Polsce zaczyna się w roku 1555 i łączy się z posługą bp. Aloisio Luigi Lippomano – mówił metropolita krakowski.

Po czasach zaborów, 25 kwietnia 1918 r. papież Benedykt XV mianował monsignor Achillesa Ratti’ego swoim wizytatorem na ziemie polskie i litewskie. – Był to bardzo czytelny znak, że Stolica Apostolska żywiła realną nadzieję, iż narody tego regionu Europy mają szanse na odzyskanie swej państwowej suwerenności – zwracał uwagę abp Jędraszewski dodając, że rok później Achilles Ratti został mianowany nuncjuszem apostolskim w Polsce, a 19 lipca złożył Naczelnikowi Państwa Polskiego, Józefowi Piłsudskiemu, listy akredytacyjne.

– Dalsze dzieje nuncjatury apostolskiej w Polsce potwierdziły pewną historyczną prawdę, która 100 lat temu w pełni się ujawniła: relacje dyplomatyczne naszej ojczyzny ze Stolicą Apostolską mogą mieć miejsce tylko pod warunkiem istnienia wolnej i suwerennej Polski. Równocześnie tę prawdę można odczytać także w nieco innym sensie: kryterium niepodległości Polski stanowi obecność nuncjusza apostolskiego w naszym kraju – mówił abp Marek Jędraszewski.

Metropolita zauważył, że po wyjeździe z Polski nuncjusza Filippo Cortesi’ego we wrześniu 1939 roku, następny nuncjusz mógł przybyć do Warszawy dopiero po 50 latach, jesienią 1989 roku, gdy pojawiły się realne możliwości odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności i prawdziwej niepodległości. – Nuncjuszem tym był obecny wśród nas ksiądz arcybiskup Józef Kowalczyk, którego 26 sierpnia 1989 roku, w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej, mianował św. Jan Paweł II Wielki – przypomniał abp Jędraszewski.

Witając kard. Dominique Mambertiego, prefekta Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej i prosząc go o przewodniczenie uroczystej Eucharystii, metropolita krakowski podkreślił, że będzie to „wielkie dziękczynieniem Bogu, Panu dziejów i historii, i Jego Synowi Jednorodzonemu, Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata za wznowienie 100 lat temu relacji dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską”. Arcybiskup powiedział, że będzie to jednocześnie modlitwa prośby, aby obecność nuncjusza w Polsce trwała nieprzerwanie.

– Lekcja dotycząca naszej historii jest bowiem ewidentna: jak długo nuncjusz apostolski jest w naszym kraju, tak długo Polska jest prawdziwie wolnym państwem. A my, Polacy, pragniemy zawsze cieszyć się autentyczną wolnością – mówił abp Jędraszewski.

Metropolita krakowski powiedział, że dzisiejsze uroczystości są także okazją do modlitwy, aby dzięki podpisanemu w 1993, a ratyfikowanemu w 1998 roku Konkordatowi, jak najbardziej owocnie urzeczywistniały się zawarte w nim zapisy, a zwłaszcza ten wyrażony w Artykule 1: „Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że państwo i Kościół katolicki są – każde w swej dziedzinie – niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Małżeństwo cywilne i kanoniczne

(E)
Niedziela Ogólnopolska 9/2003

Związek małżeński mogą zawrzeć nie tylko ludzie młodzi i zdrowi

Mężczyzna i kobieta zawierają związek małżeński, jeśli jednocześnie, w obecności kierownika urzędu stanu cywilnego, złożą oświadczenia, że chcą być małżeństwem.

Polskie prawo zezwala na zawarcie małżeństwa, gdy kandydaci na małżonków skończą 18 lat. Przed uzyskaniem pełnoletności zgodę musi wyrazić sąd. Istnieją, oczywiście, jeszcze inne przeszkody: pokrewieństwo, całkowite ubezwłasnowolnienie, czyli brak zdolności do czynności prawnych, choroba psychiczna czy niedorozwój umysłowy. Choroby generalnie są przeszkodą, gdy zagrażają małżeństwu lub zdrowiu potomstwa. Jeśli kierownik urzędu stanu cywilnego, przed którym przyszli małżonkowie muszą złożyć oświadczenie o woli zawarcia małżeństwa, zauważy, że ma do czynienia z taką sytuacją, może odmówić udzielenia ślubu. Oczywiście, możemy się z jego decyzją nie zgodzić i zwrócić się do sądu (rejonowego, właściwego dla adresu USC) o rozstrzygnięcie. Mamy na to 14 dni od daty doręczenie pisma z USC, powiadamiającego nas o odmowie udzielenia ślubu. Sąd powoła wówczas biegłego (lekarza), który zbada stan zdrowia danej osoby i orzeknie, czy istotnie istnieje przeszkoda do zawarcia małżeństwa. Kierownik urzędu stanu cywilnego będzie musiał postąpić zgodnie z orzeczeniem sądu. Jeśli mamy wątpliwości, czy uzyskamy zgodę na ślub w urzędzie, najlepiej od razu zwrócić się o rozstrzygnięcie problemu do sądu.
Może się okazać, że kandydat na małżonka nie będzie mógł przyjść do sądu czy urzędu stanu cywilnego z uwagi na trwałe kalectwo. Wówczas biegły sądowy może badanie przeprowadzić w domu, a kierownik USC może - zgodnie z art. 55 ust. 3: prawo o aktach stanu cywilnego - udzielić ślubu w domu. Możliwe jest też zawarcie małżeństwa przez tzw. pełnomocnika. Takie pełnomocnictwo można sporządzić również w domu chorego, prosząc o przybycie notariusza.

* * *

W związku z konkordatem zawartym między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską prawo polskie przewiduje również możliwość zawarcia tylko ślubu kościelnego, tzw. małżeństwa kanonicznego. Przysięga złożona w obecności duchownego pociąga wówczas takie same skutki cywilne, jak słowa wypowiedziane przed kierownikiem USC. Kandydaci na małżonków nie ominą jednak wizyty w urzędzie stanu cywilnego - muszą bowiem przedstawić duchownemu zaświadczenie stwierdzające brak przeszkód do zawarcia małżeństwa (pamiętajmy, że zaświadczenie to traci ważność po upływie trzech miesięcy od daty wystawienia).
Przyszli małżonkowie muszą wyrazić zgodę na zawarcie małżeństwa słowami, a jeśli jest to niemożliwe - równoznacznym znakiem, np. kiwnięciem głową lub przez pełnomocnika. Dokument pełnomocnictwa musi podpisać osoba zlecająca pełnomocnictwo, duchowny i dwaj świadkowie. Jeśli osoba zlecająca nie może pisać, należy to w dokumencie odnotować i powołać na tę okoliczność jeszcze jednego świadka, który musi również złożyć swój podpis. Jeśli istnieje zagrożenie życia jednej ze stron pragnących zawrzeć małżeństwo, duchowny może udzielić ślubu z pominięciem zaświadczenia z USC. Konieczne jest wówczas zapewnienie duchownego, że kandydaci na małżonków nie wiedzą o istnieniu przeszkód.
Kodeks prawa kanonicznego mówi, że małżeństwa powinny być zawierane w parafii, gdzie przynajmniej jedna ze stron posiada stałe lub tymczasowe zameldowanie lub miesięczny pobyt; w przypadku tułaczy - tam, gdzie obecnie przebywają. Za zezwoleniem własnego ordynariusza lub proboszcza można małżeństwo zawrzeć w innym miejscu.

* * *

Czynność prawna to świadome i zgodne z przepisami prawa zachowanie się człowieka, np. zawarcie umowy, spłata długu.
Osoba pragnąca podjąć czynność prawną musi posiadać do niej zdolność - prawo określa to jako zdolność do czynności prawnych. Pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności. Nie mają zdolności do czynności prawnych osoby, które nie ukończyły 18 lat oraz całkowicie ubezwłasnowolnione.

* * *

W starożytnym Rzymie małżeństwo było w zasadzie aktem nieformalnym. O jego zawarciu przesądzała wola obu stron - kobiety i mężczyzny, którzy pragnęli wieść wspólne życie. Jeśli kobieta przekroczyła próg domu mężczyzny i przebywała pod jego dachem rok, stawała się jego żoną przez "zasiedzenie". Małżeństwo można było, oczywiście, przerwać - wystarczyło wówczas, by trzy kolejne noce żona spędziła poza domem męża.
W średniowieczu upatrzoną na żonę białogłowę po prostu porywano. Z czasem zwyczaj ten - piętnowany przez Kościół - przekształcił się w kupowanie żony, później - kupowanie nad nią władzy. Takie małżeństwo było ważne po dopełnieniu pewnych czynności. Ceremonia zaślubin rozpoczynała się wzięciem kobiety na kolana, zdjęciem jej z głowy wianka, a kończyła... pokładzinami w domu męża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wizyta arcybiskupa z Kazachstanu, Tomasza Bernarda Piety w Parlamencie Europejskim

2019-12-12 17:04

Komunikat prasowy

Na zaproszenie europosła PiS Ryszarda Czarneckiego wizytę w Parlamencie Europejskim złożył arcybiskup z Kazachstanu, Polak Tomasz Bernard Peta. Od 29 lat pracuje on dla wspólnoty katolickiej, w dużej mierze Polaków .

Biuro Prasowe Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów
Apb Tomasz Bernard Peta

W tej chwili katolicy w Kazachstanie stanowią tylko 1% populacji -w ostatnich latach wyjechało stamtąd 250 tysięcy katolików (liczba Polaków zmniejszyła się z 60 tysięcy w latach 1990-ch do 38 tysięcy obecnie).

Abp Peta odprawił msze święta w budynku PE, a także spotkał się z europosłami z różnych krajów . Zaznaczył, że liczy na ułatwienia administracyjne dla księży katolickich w Kazachstanie, a jednocześnie podziękował władzom w Astanie za dobra współpracę ze wspólnotą katolicką i jej pasterzami.

Europoseł Ryszard Czarnecki podkreślił polskie korzenie księdza arcybiskupa i fakt, że większość życia spędził on w Polsce.

Zobacz zdjęcia: Apb Kazachstanu w parlamencie UE
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem