Reklama

W szkole słowa Bożego

2019-06-17 13:28

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 25/2019, str. 6-7

Ks. Adam Stachowicz
Podczas jednego ze spotkań w dekanacie Pysznica

Na drodze formacji chłopców w Liturgicznej Służbie Ołtarza ważne miejsce zajmuje lektor. Czyta on podczas celebracji liturgicznych słowo Boże, ale również tak kształtuje swoje życie, aby czytane teksty z Pisma Świętego oddziaływały na jego życie. Spójrzmy na przygotowanie, jakie przeżywają chłopcy pragnący w świątyni czytać słowo Boże

Przygotowanie do posługi lektora w zgromadzeniu liturgicznym odbywa się na czterech poziomach: formacja ascetyczna, formacja liturgiczna, formacja biblijna i formacja fonetyczna. Organizatorzy kursów w dekanatach powinni przewidzieć również dzień skupienia oraz uroczyste błogosławieństwo do posługi.

Dobre przygotowanie

Przygotowanie chłopców najczęściej koordynują dekanalni duszpasterze dzieci i młodzieży. – Szkoła lektora jest prowadzona w formie trzech spotkań. Obejmuje wykład o tematyce liturgicznej, biblijnej i ćwiczenia fonetyczne. Na spotkaniu liturgicznym kandydaci na ministrantów słowa Bożego dowiadują się, jaką rolę pełni lektor w zgromadzeniu liturgicznym, jakie ma prawa i obowiązki oraz jak może rozwijać się duchowo poprzez obcowanie z Pismem Świętym. Spotkanie biblijne obejmuje podstawowe informacje dotyczące Biblii. Czas powstania, historię, autorów, miejsce powstania, język itd. oraz podstawy posługiwania się siglami biblijnymi. Ćwiczenia fonetyczne zawsze prowadzi polonistka, która służy fachową wiedzą i radą. Kurs kończy się uroczystym błogosławieństwem, najczęściej z rąk księdza dziekana – informuje ks. Damian Stala, duszpasterz dzieci i młodzieży w dekanacie Pysznica.

Człowiek z zasadami

Kandydaci do posługi zapoznają się również z zasadami lektora. W nich możemy dowiedzieć się, że lektor powinien Jezusa Chrystusa czynić swoim „światłem i życiem oraz drogą do Ojca”, a przez to „dążyć do zjednoczenia z Nim poprzez wiarę i miłość w słowie Ewangelii, w Eucharystii i w bliźnich”. Lektor powinien wzrok swój zwracać ku Maryi, a Kościół ma stanowić dla niego dom i rodzinę. Jak mówi: „Chcę wzrastać coraz głębiej w jego braterską wspólnotę, czując się jej żywą komórką i pragnąc, aby objęła ona wszystkich ludzi”.

Reklama

Oczywistym dla lektora powinna być regularna lektura Pisma Świętego czy wierność praktyce namiotu spotkania. Nie do przecenienia jest – jak mówią – „kształtowanie w sobie nowego człowieka” czy „kierowanie się sumieniem oświeconym słowem Bożym” – to jest walka wydana bezmyślności i nieodpowiedzialności.

W życiu ministranta, który żyje słowem Bożym, istotne miejsce zajmuje zasada zaczerpnięta z przekazu sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie, mocno zatroskanego o formację Liturgicznej Służby Ołtarza. Sługa Boży mawiał, że ideał osoby, która „nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie”, to drogowskaz w życiu każdego człowieka pragnącego wzrastać ku Bogu.

Ważną rolę, o czym możemy dowiedzieć się z zasad lektora, jest bycie wolnym w dążeniu do wyższych wartości, które powinien on uznać za swoje. Stąd ma wypływać odwaga w przeciwstawianiu się egoizmowi oraz wszelkiego rodzaju nowomodom, a stawianie na kultywowanie wartości.

Lektora powinna charakteryzować postawa czystości w myślach, słowach i uczynkach. Stara się być wolnym od używania alkoholu, tytoniu i oczywiście narkotyków. Czytamy: „Dla dobra swojego oraz w poczuciu odpowiedzialności za drugich decyduję się na świadomą i dobrowolną abstynencję”.

W ostatnim punkcie znajdziemy stwierdzenie: „Moja droga nie jest łatwą. Dlatego nie mogę i nie chcę iść nią samotnie, moją potrzebą i radością jest cotygodniowe spotkanie we wspólnocie tych, którzy chcą iść razem ze mną przy stole ewangelicznej rewizji życia”.

Stosowanie tych zasad jest nie tylko kształtowaniem własnego charakteru, ale również gwarancją przeżycia własnego życia w sposób godny.

Przyrzeczenie lektorskie

Znamienne są też słowa przyrzeczenia, jakie każdy kandydat na lektora składa w sposób uroczysty. Warto je przytoczyć, aby uświadomić sobie, że czytanie słowa Bożego nie można powierzać przypadkowej osobie, ale traktować jako wyróżnienie i solidnie się do tego przygotowywać.

Swoje pragnienie wyraża, mówiąc: „Chcę wypełniać obowiązki lektora w Liturgicznej Służbie Ołtarza mojej parafii. Przyrzekam święte czynności lektora wypełniać pobożnie, gorliwie i radośnie, na chwałę Bożą i dla dobra wspólnoty parafialnej. Ponadto przyrzekam, troszczyć się o stan łaski Bożej w mojej duszy, a także żyć według głoszonego słowa Bożego”.

Podczas przyrzeczenia chłopcy przywołują również wstawiennictwa swojego świętego patrona, bł. Piotra Jerzego Frassati.

Diecezjalni Moderatorzy LSO w Diecezji Sandomierskiej: ks. Damian Szypuła i ks. Wojciech Zając. e-mail: lso.sandomierz@gmail.com .

Tagi:
lektor

Reklama

Bp Dec: Słowo Boże ma moc samą w sobie

2019-03-14 13:02

ako / Świdnica /KAI

Bożena Sztajner
- Dzisiaj stawiacie kolejny krok na drodze do kapłaństwa, przez posługę lektoratu nabędziecie prawa do uroczystego proklamowania słowa Bożego podczas świętej liturgii. Pełnijcie tę funkcję z wielkim pietyzmem. Pamiętajcie, że to słowo, które będziecie czytać w pierwszej kolejności jest do was skierowane. Słowo Boże ma moc samą w sobie, ale wiemy, że narzędzie, które przekazuje słowo jest bardzo ważne - mówił bp Dec do alumnów przyjmujących posługę lektoratu. W katedrze świdnickiej 9 marca, bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. z udzieleniem posługi lektoratu dla trzech alumnów WSD. Podczas homilii pasterz diecezji świdnickiej w nawiązaniu do liturgii słowa zwrócił uwagę na zjawisko zagubienia poczucia grzeszności. - Potrafimy siebie rozgrzeszać i wiele spraw tłumaczyć na naszą korzyść. Tak to świat jest pełen ludzi sprawiedliwych, także osób duchownych, tylko nie wiadomo skąd się bierze tyle zła na naszej ziemi. Chrystus dzisiaj mówi: „Nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Łk, 5,32). Trzeba nam zrzucić skorupę sprawiedliwości. Musimy najpierw zobaczyć jak bardzo jesteśmy grzeszni i jak bardzo potrzebujemy lekarza i to wszyscy, my - duchowni i wy wierni świeccy – apelował pasterz diecezji świdnickiej. Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Świdnickiej, zostało powołane na mocy dekretu bpa Ignacego Deca, pierwszego biskupa świdnickiego, 8 maja 2004 r. Patronem seminarium jest św. Wojciech, biskup i męczennik. Uczelnia afiliowana jest do Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Obecnie w seminarium do kapłaństwa przygotowuje się ponad 40. alumnów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Serce Ojca

2019-09-10 12:59

Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 37/2019, str. 27

To wielkie zło i nieszczęście, gdy stworzenie trwale konfliktuje się ze swoim Stwórcą. Gdy mówi Mu: Nie jesteś dla mnie ważny i godny uwagi. Ja sam zdecyduję, co lub kogo uznam za mojego boga. Dla Izraelitów kimś ważniejszym od Boga Jedynego, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, okazał się posąg cielca odlanego z metalu. Ot, osłuchana historia, ale rzecz to niebywała. Właściwie nie dziwią słowa Pana do Mojżesza: „Pozwól Mi, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć”. Wiemy, nie było to (i być nie mogło) ostatnie słowo „Miłośnika życia” w sprawie ludu zdążającego do Ziemi Obiecanej! Słów Pana było jeszcze wiele. Bywały mocne, napominające, ale zawsze chodziło w nich o wykrzesanie postawy przyjęcia i odwzajemnienia wspaniałej miłości Boga do człowieka.

O to samo chodzi w ostatecznym i najważniejszym Słowie, które wyrzekł do nas Ojciec w Synu Jednorodzonym, gdy Ten stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Kościół, my wszyscy nie mamy niczego ważniejszego do roboty niż to Słowo zgłębiać, w Nim mieszkać i Je wszystkim narodom zwiastować, głosić. Nawet dawni „bluźniercy, prześladowcy i oszczercy” są – jak Szaweł – zaproszeni do pracy w Kościele. Nikt z góry nie jest spisany na straty, bo „Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników”.

A w przypowieści, słusznie zwanej Ewangelią w Ewangelii i perłą Łukaszowej Ewangelii, mowa jest o trudnej i burzliwej relacji dwóch synów z ich ojcem. Dość łatwo odnajdziemy się w starszym lub młodszym. Ale najważniejsze jest to, że Jezus odsłania prawdę o Sercu Ojca. Wykorzystajmy szansę, by zagłębić się i w tym, jaka – jak bezdenna, nieskończona, niewyczerpalna – jest miłość Boga Ojca do nas, ludzi, i zachwycić nią. Oto my wszyscy, bez wyjątku, jako biedni grzesznicy, nieraz lekkomyślnie naruszający sprawiedliwy ład Bożych praw, możemy wciąż na nowo powracać i ze skruchą w sercu stawać przed miłującym nas Ojcem. On, który stworzył nas jako podobnych sobie, ponad wszystko zatroskany jest o nasze doczesne i wieczne dobro, szczęście. Skoro tak, to mamy w ręku dość powodów, by się radować. A w niedzielnej Eucharystii przeżywać przedsmak uczty w Niebie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Polak w Skrzatuszu: Obecność Maryi czyni to miejsce domem rodzinnym

2019-09-15 17:17

awi / Koszalin (KAI)

Podczas tegorocznej Pielgrzymki Diecezjalnej, kościół sanktuaryjny w Skrzatuszu został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył Prymas Polski abp. Wojciech Polak. - Obecność Maryi czyni to miejsce domem rodzinnym – stwierdził duchowny.

prymaspolski.pl

Wobec zebranych pielgrzymów, dekret Watykanu odczytał biskup Krzysztof Zadarko. Prymas Polski przewodniczył uroczystej Eucharystii, podczas której nastąpiło ogłoszenie decyzji Watykanu o podniesieniu skrzatuskiego kościoła do rangi bazyliki mniejszej.

- Śladem przodków i minionych pokoleń, które od wieków pielgrzymowały tutaj, do Skrzatusza, do Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej przyszliśmy, aby modlić się u stóp skrzatuskiej Piety - Matki Miłości Zranionej i naszej Nadziei. W uroczystym akcie nadania tytułu bazyliki mniejszej podkreślona zostaje wytrwała wiara ludu tej ziemi. Podkreślone zostały duchowe dzieje tego miejsca - mówił na początku homilii abp Polak.

Prymas Polski podkreślił, że wyniesienie skrzatuskiego sanktuarium do rangi bazyliki stawia wyzwania dla osób go odwiedzających. - Kościół nadając ten tytuł oczekuje od was, że dalej będzie to miejsce szczególnie jednoczące i łączące pod płaszczem Maryi wszystkich wiernych. Przecież nowe idee, które są propagowane na świecie, oraz nowe technologie nie są źródłem prawdziwej nadziei dla człowieka - jest nim oblicze Matki, jej matczyne dłonie i płaszcz, który nas okrywa. To Ona jest bezpieczną arką pośród różnych potopów, które przeżywamy. Obecność Maryi czyni to miejsce domem rodzinnym dla nas, dla jej dzieci. Jesteśmy w domu, u matki - stwierdził abp Polak.

Hierarcha mówił o tym, że to właśnie w obecności Maryi najbardziej widoczna jest droga i oblicza Kościoła-Matki. Dodał, że tylko Kościół posłuszny Bogu będzie mógł pełnić wiarygodnie swą misję w świecie.

- Tylko ludzie wierni Bogu będą mogli być nadal skutecznym znakiem i narzędziem zbawienia. Tylko ludzie, którzy pomimo wszystkich przeciwności i prowokacji zachowują miłość i wrażliwość wobec drugiego człowieka, tylko Kościół objawiający ludzką twarz nieskończonej miłości Boga - będzie wciąż miejscem uzdrowienia zranionej miłości i niezachwianej nadziei - zaakcentował abp Polak.

Skrzatuskie uroczystości zakończyło błogosławieństwo nabożeństwo maryjne z zawierzeniem diecezji opiece Matki Bożej Bolesnej oraz śluby Braci Miłosiernego Pana, nowego zgromadzenia w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Eucharystię koncelebrowało dziesięciu biskupów metropolii szczecińsko-kamieńskiej i blisko 60 prezbiterów. W uroczystościach w Skrzatuszu wzięły udział tysiące wiernych.

Sanktuarium maryjne w Skrzatuszu zbudowano w latach 1687–1694 jako wotum za odsiecz wiedeńską. W 1945 r. kościół został uratowany przez polskich robotników przymusowych przed wysadzeniem przez żołnierzy radzieckich. Znajduje się w nim XV-wieczna Pieta z wierzbowego drewna, która trafiła do wsi w 1575 r. po dramatycznych wydarzeniach w kościele w Mielęcinie. W 1988 r. prymas Polski kard. Józef Glemp ukoronował ją koronami papieskimi.

Miejsce znane z licznych uzdrowień jest licznie odwiedzane. Kroniki podają, że na uroczystości odpustowe w XVII w. przybywało z odległych stron 10 tys. pielgrzymów reprezentujących wszystkie stany. W okresie zaborów na odpust Wniebowzięcia NMP zapraszano polskiego kaznodzieję. Pielgrzymki nie ustały nawet podczas II wojny światowej. Świątynia będzie drugą - po kołobrzeskiej katedrze - bazyliką mniejszą w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem