Reklama

Moszczenickie spotkanie młodych

2019-06-25 14:10

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 26/2019, str. 1

Ks. Paweł Kłys
W Moszczenicy nie zabrakło także harcerzy

Maleo Reggae Rockers i Deus Meus – to zespoły, które zagrały podczas tegorocznych Chrześcijańskich Dni Młodych, które w dniach 19-20 czerwca odbyły się w Moszczenicy. Była też modlitwa, piłkarski i siatkarski turniej, wspólna zabawa przy ognisku oraz plenerowe kino. Organizatorami spotkania były parafia pw. Podwyższenia Świętego Krzyża w Moszczenicy oraz miejscowe Ośrodek Kultury i Sportu oraz Urząd Gminy

Podczas wieczoru uwielbienia wraz z młodzieżą modlił się także metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, który podczas adoracji Najświętszego Sakramentu wygłosił do zgromadzonych konferencję opartą o fragment biblijny opowiadający o spotkaniu Abrahama z aniołami, a następnie z samym Bogiem.

– Namiot Abrahama, do którego zaprasza trzech nieznajomych wędrowców, to jest pierwsze tabernakulum, do którego zechciał przyjść Bóg. To spotkanie Boga z Abrahamem, jakby wprost przypomina nam wydarzenia z Ewangelii, kiedy Jezus chodzi od domu, do domu. Jezus kochał chodzić do ludzi, do ich domów. Pewnie dlatego – mówią nam Dzieje Apostolskie – że Apostołowie łamali chleb po domach – zbierali się w domach rodzinnych. Ponieważ celebrowano Eucharystię tylko raz w tygodniu, to chrześcijanie zabierali Komunię św. do swoich domów i w ciągu tygodnia przyjmowali Komunię św. w domach, a gdy wybierali się w drogę – to zabierali ją ze sobą! – mówił łódzki pasterz. Arcybiskup zwrócił uwagę na to, że to właśnie po to w Boże Ciało wychodzimy na ulice, by sobie uświadomić, że Pan Jezus nie jest zachwycony ciągłym przebywaniem w świątyni. – Chodzi o to, by przyjąć Pana do naszego domu – zaznaczył.

Reklama

Tegoroczne Dni Młodych w Moszczenicy zakończył Apel Jasnogórski, błogosławieństwo arcybiskupa łódzkiego oraz występ zespołu muzycznego Jordan.

Tagi:
dni młodych

Reklama

Obudź w sobie Miłość

2019-06-17 13:27

Małgorzata Czekaj
Niedziela Ogólnopolska 25/2019, str. 24

Obudź w sobie Miłość „Pod drzewem grzechu człowiek uśpił w sobie miłość do Boga. Pod drzewem Krzyża Bóg obudził miłość w człowieku” – te słowa poruszyły moje serce, gdy weszłam na stronę XV Karmelitańskich Dni Młodych (KDM), aby zapoznać się z programem na najbliższe, jubileuszowe spotkanie, które odbędzie się 25-28 lipca w Czernej koło Krakowa

Uśpiona miłość, umysł niechętny do wysiłku, ręce ociężałe do pracy, przygaszone spojrzenie – pisze o. Jakub Przybylski OCD na stronie Karmelu. Kto z nas nie zna tego z autopsji? Jak odzyskać chęci do pracy, nauki, może – do życia? Przezwyciężyć własne słabości, niechęci, a może – smutek? Jak, mimo rozczarowań lub braku zrozumienia, odnaleźć w życiu to, co ważne, a może nawet – sens istnienia?

Jest ich trzy

– Karmelitańskie Dni Młodych są propozycją odzyskania duchowej witalności dla wszystkich, którzy ją utracili, oraz tych, którzy szukają sposobów rozbudzenia w sobie nowych pokładów kochania – mówi o. Jakub. Tłumaczy, że nie chodzi o rozdmuchanie uczuć, które zapalają się szybko i równie szybko gasną. – Wpierw trzeba odnaleźć drogę do swojego serca i uruchomić w nim zdolność do kochania: najpierw przez przyjęcie Miłości, która nie stawia warunków, tzn. miłości Boga, u stóp Krzyża – wyjaśnia kapłan. Następnie, przez obudzenie trzech ważnych cnót: pokory, wolności i wytrwałości. Miłość, odmieniana we współczesnym języku na wszystkie sposoby, bez tych trzech wartości staje się jedynie pustym słowem. Wiedziała to już w XVI wieku św. Teresa od Jezusa, patronka tegorocznego spotkania młodych, która głosiła, że do zaistnienia miłości pokora, wolność i wytrwałość są niezbędne.

Każdy z czterech dni KDM-u odpowiadać będzie kolejnemu etapowi rozbudzania miłości, przypasowanemu konkretnej cnocie – czwartek: ziarno (pokora); piątek: obumieranie (wolność); sobota: wzrost (wytrwałość); niedziela: owoc (miłość). – Żeby prawdziwie kochać, trzeba być wolnym – wyjaśnia o. Jakub. Ziarno miłości, które odnajdziemy w sobie dzięki pokorze, może zostać zagłuszone przez różnego rodzaju zniewolenia. – Dzisiaj są to np. nałogi czy skupienie na sobie, w czasach Teresy było to zbytnie przywiązanie do sławy, ambicji. Jeśli patrzę tylko na siebie, nie potrafię otworzyć się i kochać drugiego człowieka. To dlatego potrzebujemy obumierać z własnych przywiązań, żeby stawać się wolnym i zdolnym do miłości – mówi karmelita.

Czas pustyni

KDM to przede wszystkim czas rekolekcji, dialogu z Bogiem i samym sobą w niezwykłym miejscu, gdzie położone są klasztor i sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej. Będzie okazja do spotkania ze świadkiem wiary, adoracji Najświętszego Sakramentu, codziennej Eucharystii. Nie zabraknie wspólnego świętowania. Ponadto, w ramach warsztatów tematycznych przewidziane są m.in. zajęcia rozeznawania duchowego, pustelnicze, biblijne, uzdrowienia, modlitwy karmelitańskiej, psychologiczne, rozwoju duchowego, a także pszczelarskie i taneczne. – Oprócz dwóch ostatnich, nasze warsztaty są skierowane na wnętrze człowieka. Dotyczą przede wszystkim osobistej relacji z Bogiem, także powołania i modlitwy – mówi o. Jakub Przybylski. Dodaje: – Warsztat pustelniczy prowadzimy od trzech lat. Co roku przyjeżdża do nas ojciec karmelita bosy, który dzieli się doświadczeniem życia z braćmi w pustelni. Możemy dowiedzieć się np., jak pomaga milczenie w kontakcie z Bogiem albo jak radzić sobie ze stanami, które pojawiają się, gdy wychodzę na pustynię, i zamiast ciszy i rozmowy z Bogiem, wszystko, co jest we mnie, np. złe myśli, pokusy, wychodzi na zewnątrz.

XV Karmelitańskie Dni Młodych „Obudzić miłość!” to czas duchowej wędrówki dla tych, którzy pragną doświadczyć nowości życia, obudzić w sobie miłość, sens i witalność; droga z egoizmu do kochania, z ciemności do światła, ze śmierci do życia. Spotkanie przeznaczone jest dla osób od 17 do 35 lat. Program i formularz zgłoszeniowy na stronie: www.kdmczerna.pl. Serdecznie zachęcamy do udziału!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

(Nie)Planowana przemiana

2019-11-13 08:09

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 32

Film „Nieplanowane” jest atakowany, bo prawda przemienia Polaków. Jego premiera uruchomiła lawinę społeczną, której nie da się powstrzymać

Materiały prasowe

„Nieplanowane” bije rekordy popularności. Mimo skromnej liczby seansów i świątecznego weekendu film obejrzało 50 tys. widzów. Pod względem liczby wypełnionych miejsc na kinowych salach to bez wątpienia nr 1. W wielu kinach przez cały tydzień trzeba było ze sporym wyprzedzeniem rezerwować bilety, bo zwykła wycieczka do kina z nadzieją, że przed seansem w kasie będą bilety, kończyła się niespodzianką.

Film opowiada historię z USA, ale także mocno dotyka Polski, bo przecież u nas też są zabijane dzieci, i to często w późnej aborcji – po 20., a nawet 24. tygodniu życia prenatalnego. – Mam nadzieję, że ten film masowo zmieni serca Polaków. Jeżeli wyraźnie się zmienią nastroje społeczne, to także rządzący politycy będą wiedzieli, że ten temat jest dla nas ważny – mówi Cezary Krysztopa, autor rysunków pro-life i szef portalu Tysol.pl .

Aborcyjny atak

Na Twitterze wywiązała się cała dyskusja. Ludzie wychodzący z kina dzielą się swoim pierwszym wrażeniem. „Właśnie obejrzałem #Nieplanowane. Ten obraz mną wstrząsnął. Kurtka, którą miałem na kolanach, została zmiażdżona przez zaciśnięte dłonie i z trudem powstrzymywałem głośne łkanie. Wszyscy na sali bardzo przeżyli ten film” – napisał Mateusz Maranowski, dziennikarz Polskiego Radia oraz telewizji wPolsce.pl .

Rzecznik prasowy Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów ks. Piotr Kieniewicz MIC napisał z kolei, że po projekcji widział łzy niemal we wszystkich oczach. „Nie da się tego filmu odzobaczyć, a zobaczyć trzeba koniecznie” – podkreślił zakonnik. Film zapada w duszę i tego właśnie najbardziej boją się feministki, lewica i różne środowiska proaborcyjne. Krytykują formę, ale także próbują podważać treść filmu.

Jeszcze przed premierą w dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazała się „recenzja” napisana przez dwie feministki z Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wiadomo, czy kobiety w ogóle widziały film „Nieplanowane”, bo wszystkie przytoczone sceny i cała argumentacja pochodzą z proaborcyjnego amerykańskiego portalu HuffPost. Tekst zamieszczony w „Wysokich Obcasach” był w zasadzie nieudolnym tłumaczeniem argumentów z USA. „Obejrzałyśmy ten film, żebyście Wy nie musiały tego robić. Nie warto, naprawdę” – napisały na końcu polskie feministki.

„Nieplanowane” to film opowiadający historię Abby Johnson – kobiety, która była szefową kliniki aborcyjnej, ale po splocie kilku wydarzeń stała się zwolenniczką obrony życia. Podobną historię ma za sobą prof. Bogdan Chazan, który jako ginekolog wykonywał aborcje, ale nawrócił się na pro-life. I właśnie dlatego został zaproszony na specjalny pokaz filmu w Łodzi. Nie spodobało się to feministkom z proaborcyjnej grupy Dziewuchy Dziewuchom, które zrobiły awanturę i doszło w kinie do agresywnej szarpaniny.

Aborcja dla 15-latek

Ataki skrajnej lewicy na film można było przewidzieć, bo dokładnie to samo działo się w USA. Najbardziej się boją, że film obejrzą młodzież i młode kobiety. Dlatego protestują, że w Polsce „Nieplanowane” można obejrzeć już od 15. roku życia. „Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu” – przestrzega jeden z lewicowych portali.

A przecież lewicowa seksedukacja zachęca 15-latków do stosunków płciowych. Te dzieci są więc za małe, by iść na poważny film, a mogą, a nawet powinny uprawiać seks? – Przypomnę, że lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” pozwalał 15-latkom na dokonanie aborcji bez zgody rodziców. 15-latki są wystarczająco dojrzałe, aby dokonać aborcji, ale za małe, aby obejrzeć o niej film? – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Dyskusja pojawiała się także wśród przeciwników aborcji. Na kanwie filmu Marta Brzezińska-Waleszczyk na portalu Aleteia zaatakowała polskich obrońców życia za to, że pokazują ofiary aborcji na plakatach. Rzeczywiście podobny wątek pojawia się w „Nieplanowanych”, ale ten spór między miękkim pro-life i twardym pro-life jest zupełnie jałowy i niepotrzebny. To tak, jakby ktoś w Kościele chciał wykazać wyższość modlitwy uwielbienia nad nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Przecież od kilkunastu lat to właśnie środowiska pokazujące nagą prawdę o aborcji zbierają miliony podpisów w obronie życia, a teraz są krytykowane, często przez tych, co nic nie robią.

Oczywiście, w Polsce brakuje aktywności modlitewnego i masowego miękkiego pro-life, czyli pięknej afirmacji życia i macierzyństwa. Ale nie zmienia to faktu, że krytyka mocnego przekazu w pro-life jest podobna do krytyki filmu „Nieplanowane” przez środowiska lewicowe. W obydwu przypadkach odpowiedzią mogą być słowa Jezusa z Ewangelii według św. Jana: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (18, 23).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

IPN złożył zażalenie dot. umorzenia sprawy prowokacji SB wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:38

Radio Maryja

Do warszawskiego Sądu Apelacyjnego wpłynęło zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące umorzenia sprawy prowokacji wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Chodzi o postępowanie wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 roku przez SB do mieszkania kapłana materiałów go obciążających.

Archiwum

W październiku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przestępstwa zostały popełnione i że były zbrodniami komunistycznymi, ale nastąpiło przedawnienie.

Prokuratorzy IPN nie zgodzili się z tą oceną sądu. Według nich prowokacja na Chłodnej stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości, które się nie przedawniają.

Prof. Jan Żaryn, historyk, odnosząc się do sprawy ocenia, że jej dalszy bieg zależy od kwestii woli, a nie jednoznacznego kwalifikowania prawnego.

– Po stronie sądu widać, że takowej woli nie ma, aby podtrzymać tę możliwość orzekania w sprawach dotyczących przestępstw szczególnie z lat stanu wojennego i późniejszych. Zapewne w rzeczywistości prawnej sąd potrafi udowodnić, że takich możliwości nie posiada. Moim zdaniem nie posiada bardziej woli niż możliwości. Tak to trwa od 1989 roku. Wola to jest bardzo trudna kategoria do udowodnienia, oceny, bo to przecież zależy od ludzi, którzy gdzieś w swym sumieniu albo pracują na rzecz sprawiedliwości albo tez uchylają się od tego zadania – wskazuje prof. Jan Żaryn.

Zabójców ks. Popiełuszki w sprawie tzw. prowokacji na Chłodnej oskarżył pion śledczy IPN. Oskarżeni nielegalnie weszli do mieszkania kapłana przy ul. Chłodnej w Warszawie i pozostawili w nim amunicję, materiały wybuchowe oraz ulotki i wydawnictwa, których posiadanie było wtedy zabronione.

Następnie SB doprowadziło do ich ujawnienia w wyniku przeszukania mieszkania, co spowodowało wdrożenie przeciw kapelanowi ,,Solidarności” postępowania karnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem