Reklama

Sport

Dobroczynność na medal

Pomagają na różne sposoby – wpłacają pieniądze na leczenie chorych dzieci, prowadzą fundacje, poświęcają też czas, by organizować charytatywne turnieje i zawody, w których sami biorą udział. Polscy sportowcy starają się, jak mogą, by pomóc tym, których los nie oszczędza

Niedziela Ogólnopolska 27/2019, str. 46-47

[ TEMATY ]

sport

Andrzej Iwanczuk/REPORTER/EastNews

Wielkie serce ma Kamil Grosicki – reprezentant Polski w piłce nożnej. Ostatnio media obiegła informacja, że zawodnik Hull City w krótkim czasie dorzucił się do dwóch charytatywnych zbiórek pieniędzy.

Pod koniec maja br. były futsalista i piłkarz, reprezentant Polski, Paweł Dąbrowski uległ w pracy wypadkowi, którego skutkiem była m.in. konieczność amputacji nogi. Sportowiec ledwo uszedł z życiem – pękła lina dźwigu i na jego nogę spadł półtoratonowy wysięgnik. Na reakcję ze strony rodziny i przyjaciół nie trzeba było długo czekać – w internecie została uruchomiona zbiórka pieniędzy na pomoc w leczeniu, rehabilitacji i zakup specjalistycznej protezy dla Pawła, w którą włączyło się już prawie 900 osób. Jedną z nich jest właśnie Kamil Grosicki, który nie tylko wpłacił 5 tys. zł, ale też nagłośnił zbiórkę na rzecz kolegi (znają się od lat) w mediach społecznościowych. Nie jest tajemnicą, że osoby rozpoznawalne znacznie zwiększają zainteresowanie akcjami charytatywnymi, stąd udało się zebrać potrzebną kwotę – 70 tys. zł, a wpłaty wciąż napływają.

Na początku czerwca Grosicki wpłatą brakujących 2,6 tys. zł niedługo przed końcem zbiórki włączył się w akcję pomocy 8-letniemu Michałkowi, który odkąd ukończył 7. miesiąc życia, zmaga się z porażeniem mózgowym i walczy o samodzielność. Największym marzeniem chłopca jest to, by zacząć chodzić bez niczyjej pomocy, bawić się i jeść jak inne dzieci. Wymaga stałej, coraz bardziej intensywnej rehabilitacji, a ta, jak wiadomo, kosztuje... Ostatecznie udało się uzbierać całą kwotę – 30 tys. zł. Po zakończeniu zbiórki rodzice chłopca zamieścili na Twitterze film z podziękowaniem za zaangażowanie i wpłacone pieniądze. – Szczególne słowa uznania dla Kamila Grosickiego, który zamknął całą zbiórkę ostatnią wpłatą. Kamil, jesteś gość. I wy też jesteście goście! Bardzo wam dziękujemy – powiedział tata Michałka.

Reklama

Na różne sposoby

Grosicki nie jest w swoich działaniach odosobniony, bo dobroczynność wśród gwiazd sportu jest, można powiedzieć, na porządku dziennym. I nie chodzi bynajmniej tylko o przekazywanie pieniędzy na szczytne cele, choć to robią bardzo często. Sportowcy angażują się w pomoc potrzebującym na przeróżne sposoby: udzielają się w fundacjach, które pomagają chorym, lub mają swoje własne, aktywizują dzieci do podejmowania wysiłku fizycznego, są też takie osoby jak Piotr Zieliński – inny kadrowicz w piłce nożnej, pomocnik SSC Napoli, który pomaga swoim rodzicom i włącza się w działalność opiekuńczo-wychowawczą. Odkąd Beata i Bogusław Zielińscy na początku XX wieku postanowili pomagać młodzieży znajdującej się w trudnej sytuacji życiowej i zostali rodzinnym pogotowiem, sprawy nabierały tempa. Piotr kupił budynek byłej szkoły w Targowicy na Dolnym Śląsku, później – budynek w rodzinnych Ząbkowicach Śląskich, w których rodzice piłkarza prowadzą domy dziecka. Powstało też Stowarzyszenie „Piotruś Pan”. Jego celem jest doraźna opieka nad dziećmi, które nie mogą na nią liczyć we własnych rodzinach. Do dziś, gdy wraca w rodzinne strony, Zieliński chętnie odwiedza podopiecznych stowarzyszenia – bawi się z nimi, gra w piłkę.

Wśród piłkarzy wyróżnia się Jakub Błaszczykowski, który wraz ze swoją fundacją „Ludzki Gest” (założoną w 2015 r.) w znaczący sposób, najogólniej mówiąc, włącza się w kształtowanie pozytywnych postaw wśród dzieci i młodzieży, pomaga też niepełnosprawnym dzieciom m.in. przez finansowanie ich leczenia czy kupno sprzętu rehabilitacyjnego. Piłkarz sam nie miał łatwego życia, dziś stara się pomagać na wszelkie możliwe sposoby – wspiera m.in. mieszkańców swojej rodzinnej miejscowości, organizuje charytatywne turnieje (jak np. „Świąteczne Granie z Kubą” w Częstochowie, z którego dochód jest przeznaczany na potrzeby podopiecznych fundacji). W 2014 r. pokazał olbrzymie serce, przekazując na leczenie chorego na nowotwór 11-letniego wówczas Dominika... ok. 250 tys. zł (darczyńcy zebrali łącznie 360 tys. zł) – i na tym nie poprzestał, bo odwiedził chłopca w szpitalu. „Pan Kuba zrobił nam ogromną niespodziankę i sprawił wiele radości, już od dłuższego czasu nas wspiera i pomaga. Bardzo się cieszymy, że mieliśmy okazję Go poznać, to naprawdę wspaniały człowiek, zawsze pamięta o Dominiku, choć widzieliśmy się tylko raz” – to fragment podziękowania mamy chłopca, które umieściła na Facebooku po zakończonej zbiórce. W 2016 r. Błaszczykowski został uhonorowany Orderem Uśmiechu.

Swoje fundacje mają też m.in. siatkarz Mariusz Wlazły i koszykarz Marcin Gortat. Dzięki ich pomocy młodzi z niezamożnych rodzin mają szansę na rozwój – nie tylko ten sportowy – i realizację marzeń. Gortat w 2016 r. wykazał się wielką empatią, gdy wpłatą 125 tys. zł zakończył zbiórkę funduszy na operację i leczenie chorego na artrogrypozę 14-miesięcznego wówczas Antosia. Swój gest skwitował na Twitterze: „Kończymy tę zabawę”.

Reklama

Bez wielkiego szumu

Znaczne środki na cele charytatywne przekazuje też Robert Lewandowski. Napastnik reprezentacji Polski i Bayernu Monachium od lat wraz z żoną Anną wspierają potrzebujących, trudno jednak szukać w mediach informacji o ich spektakularnych wpłatach, bo Lewandowscy wolą pomagać anonimowo. Unikają rozgłosu. W 2014 r. piłkarz został Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF – zaangażował się w pomoc dzieciom w Jordanii, wspierał działania UNICEF w Nepalu po tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi. „Dzielmy się tym, co mamy, bo nigdy nie wiadomo, czy kiedyś nie będziemy stali po tej drugiej stronie” – powiedział przy tej okazji.

Sportowcy licznie włączają się w dzieło Szlachetnej Paczki, przekazują najcenniejsze nieraz (pod względem nie tylko materialnym, ale i sentymentalnym) trofea i pamiątki m.in. na aukcje organizowane corocznie przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. „Mając takie możliwości finansowe, organizacyjne, mając nazwisko, zadajesz sobie pytanie: co zrobiłeś, żeby pomóc drugiej osobie? – powiedział w jednym z wywiadów Marcin Gortat.

Wspomniane wyżej przykłady to tylko kropla w morzu zasług naszych sportowców. Serca poświęcają nie tylko swoim ukochanym dyscyplinom – przyświeca im też misja, by podzielić się tym, co mają, z innymi, i wykorzystują to, że są rozpoznawalni, by zrobić coś dobrego.

Oby nigdy nie zabrakło im zapału!

2019-07-03 08:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na program "Sportowe Wakacje+" przeznaczone zostanie w tym roku ponad 11 mln zł

2020-08-05 15:49

[ TEMATY ]

sport

wakacje

Adobe Stock

Na program "Sportowe Wakacje+" przeznaczone zostanie w tym roku łącznie 11 761 668 złotych - poinformowało ministerstwo sportu. Celem jest promocja aktywnego wypoczynku w kraju poprzez umożliwienie jego mieszkańcom udziału w różnego rodzaju wydarzeniach sportowych.

"Zainteresowanie programem przerosło nasze oczekiwania. Do ministerstwa trafiły wnioski na łączną kwotę ok. 56 mln zł. To dla nas ważny sygnał, że jest ogromne zapotrzebowanie dofinansowania takich inicjatyw jak: obozy, turnieje, zajęcia czy eventy sportowe" - podkreśliła minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk.

W resortowym komunikacie zaznaczono, że nowy program jest efektem analiz dotyczących utrzymania dobrego stanu zdrowia i poziomu aktywności fizycznej mieszkańców Polski. Zwłaszcza w kontekście pandemii koronawirusa. Celem inicjatywy - poza promocją aktywnego wypoczynku - jest też zadbanie o wiedzę historyczną i tożsamość narodową.

O dofinansowanie ubiegać się mogą organizacje pozarządowe, które powołane zostały - w ramach swojej podstawowej działalności statutowej - do realizacji zadań z zakresu upowszechniania sportu i kultury fizycznej. Dotyczy to związków, stowarzyszeń i fundacji.

Wnioski można składać od 3 lipca do 31 października. Dofinansowanie może zostać przeznaczone na refundację wydatków już poniesionych.

Krajowym operatorem "Sportowych Wakacji+" została Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej. W ramach programu organizacja zgłosiła własny, dodatkowy projekt "Sportowe Wakacje z Fundacją LOTTO", który dotyczy organizacji wakacyjnych obozów sportowych. Jak poinformowano w komunikacje, przeznaczyła na ten cel 5 mln zł. (PAP)

an/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Święta Edyta Stein

Niedziela szczecińsko-kamieńska 44/2002

[ TEMATY ]

Edyta Stein

Towarzystwo im. Edyty Stein

Edyta Stein jako wykładowca, 1931 r.

Św. Edyta Stein (Teresa Benedykta od Krzyża; 1891-1942), Żydówka, nawrócona na katolicyzm, filozof, karmelitanka, męczennica. Urodzona we Wrocławiu była najmłodszym z jedanaściorga dzieci w gorliwej i praktykującej rodzinie żydowskiej. Od wczesnego dzieciństwa była żądna wiedzy. Na uniwersytetach we Wrocławiu, Getyndze i Fryburgu studiowała psychologię, historię i literaturę niemiecką, a przede wszystkim filozofię. Była uczennicą, a później asystentką filozofa Edmunda Husserla, przyjaźniła się m.in. z Martinem Heideggerem i Romanem Ingardenem. Przez wiele lat jako filozof i uczona wierzyła tylko rozumowi i uważała się za ateistkę. W okresie studiów wśród jej przyjaciół byli głęboko wierzący chrześcijanie, którzy swoim życiem intrygowali Edytę. Fascynowała ją żarliwa modlitwa, którą obserwowała, odwiedzając kościoły katolickie. Latem 1921 r. po przeczytaniu Twierdzy wewnętrznej - autobiografii św. Teresy z Avila poszła prosić proboszcza o chrzest św. Otrzymała go 1 stycznia 1922 r., miała wówczas 31 lat i pragnęła wstąpić do zakonu, ale za radą kierownika duchowego odłożyła tę decyzję. Przez kolejnych 11 lat była nauczycielką i działaczką społeczną. W całej Europie głosiła odczyty o potrzebie odnowy społeczeństwa i państwa, o powołaniu i roli kobiety, pokoju i godności ludzkiej. W dalszym ciągu zajmowała się też pracą naukową. Już kiedy dowiedziała się, że nie może pracować nadal w Niemieckim Instytucie Pedagogicznym w Monastyrze z powodów rasowych, oznajmiła: "Doznałam niemal ulgi, że oto powszechny los Żydów spotkał i mnie...". Dopiero w 1933 r. wstąpiła wraz z siostrą Różą do klasztoru Karmelitanek w Kolonii. Pożegnanie z matką - gorliwą i religijną Żydówką było dla Edyty bardzo trudnym doświadczeniem. Oto jak wspomina dzień, w którym opuściła dom rodzinny, by udać się do klasztoru: "Nie mogła mnie ogarnąć radość. Zbyt straszne było to, co leżało za mną. Ale byłam głęboko uspokojona - w przystani Bożej woli". Po nawróceniu i przyjęciu chrztu św. odnalazła też na nowo swoją tożsamość żydowską i była dumna z tego, że jest blisko Chrystusa nie tylko przez wiarę, ale i ze względu na więzy krwi: "Rozmawiałam ze Zbawicielem i powiedziałam Mu, że wiem, iż to Jego Krzyż zostaje teraz włożony na naród żydowski. Ogół tego nie rozumie, ale ci, co rozumieją, ci muszą w imieniu wszystkich z gotowością wziąć go na siebie. Chcę to uczynić, niech mi tylko wskaże jak. Gdy nabożeństwo się skończyło, miałam wewnętrzną pewność, że zostałam wysłuchana". W kwietniu 1938 r. złożyła śluby wieczyste, a w grudniu tego roku, po pogromach żydowskich w Niemczech, wyjechała z Kolonii do holenderskiego Karmelu w Echt. Praca naukowa i obszerna korespondencja - duchowe kierownictwo przepełniało jej życie. W 1942 r. Niemcy aresztowali w Holandii m.in. wielu katolików pochodzenia żydowskiego. Wśród aresztowanych znalazła się Edyta Stein i jej siostra. Jeszcze na kilka dni przed śmiercią, nie chcąc korzystać z tego, że została ochrzczona, odrzuciła szansę uratowania i pragnęła umrzeć razem z innymi Żydami.
7 sierpnia obie siostry trafiły do Oświęcimia, gdzie 9 lub 10 sierpnia poniosły śmierć w komorze gazowej. Edyta gotowa na śmierć mówiła do swej siostry Róży: "Chodź, idziemy za nasz naród". Wiedziała, że aby wypełnić powołanie, często trzeba ponieść ofiarę, a mimo to wskazywała: "Przede wszystkim modlić się o poznanie właściwej drogi; kiedy się ją dostrzeże, iść bez oporów za natchnieniem łaski. Kto tak postępuje i trwa cierpliwe, nie może powiedzieć, że jego wysiłki są daremne. Nie trzeba tylko Bogu wyznaczać terminów".
Błogosławioną ogłosił ją Jan Paweł II podczas swej podróży do Niemiec 1 maja 1987 r. w Kolonii, a świętą - 11 października 1998 r. w Rzymie. Jej wspomnienie liturgiczne przypada 9 sierpnia. Podczas kanonizacji Ojciec Święty nazwał Edytę Stein "wybitną córką Izraela i córką Kościoła". "Od tej chwili, wspominając nową świętą każdego roku, nie możemy nie pamiętać jednocześnie o Szoah, o tym okrutnym planie zagłady narodu, o planie, którego ofiarą padły miliony braci i sióstr Żydów" - mówił Papież w homilii. Ale przede wszystkim podkreślił: "Siostra Teresa Benedykta od Krzyża mówi nam wszystkim: Nie uznawajcie za prawdę niczego, co jest wyzute z miłości. I nie uznawajcie za miłość niczego, co jest wyzute z prawdy! Jedno bez drugiego staje się niszczycielskim kłamstwem".

CZYTAJ DALEJ

Bp Nitkiewicz wzywa diecezjan do modlitwy i postu w intencji powołań kapłańskich

2020-08-09 20:58

[ TEMATY ]

powołanie

bp Krzysztof Nitkiewicz

Bożena Sztajner/Niedziela

Bp Krzysztof Nitkiewicz, ordynariusz sandomierski

Wezwanie bp. Krzysztofa Nitkiewicza do modlitwy i postu w intencji powołań kapłańskich, było czytane w niedzielę 9 sierpnia w kościołach diecezji sandomierskiej.

– Musimy być blisko młodych, żeby mieli odwagę pójść za głosem Chrystusa, który wzywa do Swojej służby – napisał ordynariusz sandomierski.

Hierarcha poprosił jednocześnie księży o podjęcie tematyki powołaniowej w głoszonych niedzielnych kazaniach.

W środę 12 sierpnia od godz. 12 do 13, wszyscy księża proboszczowie i rektorzy kościołów powinni również w tej intencji wystawić do publicznej adoracji Najświętszy Sakrament i animować ją razem z innymi kapłanami, klerykami, siostrami zakonnymi i wiernymi świeckimi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję