Reklama

Niedziela Rzeszowska

Rodzinny marsz

Niedziela rzeszowska 27/2019, str. VII

[ TEMATY ]

marsz dla życia i rodziny

Irena Markowicz

Marsz dla Życia i Rodziny w Rzeszowie

Tegoroczny rzeszowski Marsz dla Życia i Rodziny wpisywał się w sieć inicjatyw ogólnopolskich, ale też miał rys indywidualny, regionalny. Od Kościoła Akademickiego św. Królowej Jadwigi, ulicą Rejtana do Parku Papieskiego jest mniej więcej dwa kilometry. Z błogosławieństwem bp. Jana Wątroby w asyście Aniołów Stróżów na szczudłach, radiowozu policyjnego i innych, w tym medycznych, niezbędnych służb zabezpieczających to liczne zgromadzenie, odległość była do pokonania, na miarę sił wszystkich, i młodszych, i starszych.

Marsz był w pewnym sensie rozwinięciem międzynarodowego kongresu „Nauka w służbie życiu” i prof. Bogdan Chazan z Warszawy oraz prof. Robert Walley z Kanady, jak też inni pojawili się wśród uczestników zarówno w kościele, jak i na trasie przemarszu.

W rozpoczynającą uroczystości Adorację zaangażowały się Rodziny Nazaretańskie, Diakonia Muzyczna oraz inne grupy i wspólnoty, Domowy Kościół, Polonia Christiana, Bractwo św. Józefa. Przybyli posłowie i przedstawiciele władz województwa i powiatu.

Reklama

Mszę św. koncelebrowali kapłani z parafii, dekanatu, duszpasterstwa rodzin z ks. Przemysławem Drągiem, dyrektorem Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, pod przewodnictwem biskupa ordynariusza Jana Wątroby, który wygłosił homilię.

23 czerwca dzień ojców przeznaczony jest do świętowania w rodzinach i otoczeniu społecznym, do tego w tym roku wypadał on w niedzielę. Zgromadzeni w świątyni modlili się przede wszystkim o świętość życia małżeńskiego i rodzin. Biskup rzeszowski zachęcał do składania dziękczynienia za piękne rodziny, które starają się żyć Słowem Bożym, dawać też świadectwo duchowości, troski wzajemnej i w życiu codziennym udowadniają, że można żyć zgodnie z Bożym planem oraz z Jego zamysłem, nieustannie wsłuchując się w słowa, które nam przekazał.

Po nabożeństwie szybko i sprawnie, choć bez pośpiechu, sformowała się grupa w szyku marszowym, z transparentami, i wypisanymi hasłami odnoszącymi się do wartości, które sprzyjają rodzinom. Zapowiedzią wspólnej zabawy w parku papieskim były żartobliwe piosenki, rymowanki intonowane w czasie pokonywania trasy. W parku czekały atrakcje dla wszystkich, starannie przygotowany program, występy muzyczne, a nawet lody.

Reklama

Ok. godz. 21 Apel Jasnogórski i zawierzenie Najświętszej Maryi Pannie wszystkich rodzin diecezji rzeszowskiej zakończyło radosne świętowanie wszystkich zebranych w parku będącym pamiątką pobytu papieża Jana Pawła II w Rzeszowie.

2019-07-03 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W niedzielę Warszawski Marsz dla Życia i Rodziny

[ TEMATY ]

marsz dla życia i rodziny

Łukasz Krzysztofka

Centrum Życia i Rodziny zaprasza na XIV Marsz dla Życia i Rodziny, który odbędzie się 9 czerwca 2019 roku w 130 miastach Polski, w tym Warszawie i przejdzie pod hasłem: "Nie pozwól na demoralizującą seksedukację w warszawskich szkołach”. Obecni będą przedstawiciele organizacji rodzicielskich z krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Podczas warszawskiego Marszu zbierane będą pieniądze dla podopiecznych Domu Samotnej Matki im. Teresy Strzembosz w Chyliczkach k. Konstancina.

O godzinie 10.30 w kościele Świętego Krzyża (Krakowskie Przedmieście 3) zostanie odprawiona Msza Święta dla dzieci z myślą o uczestnikach w Marszu.

Marsz wyruszy o godz. 11.45 sprzed Pomnika Kopernika na Krakowskim Przedmieściu 1, a zakończy około 13.00 pod Ratuszem m. st. Warszawy na Placu Bankowym.

W tym roku Marsze dla Życia i Rodziny poświęcone są problemowi edukacji seksualnej, zagrażającej prawidłowemu rozwojowi dzieci i młodzieży oraz podważającej pierwszeństwo wychowawcze rodziców - informują organizatorzy.

„Te nieobliczalne w skutkach działania już od nowego roku szkolnego 2019/2020 dotkną ponad 200 tys. dzieci w warszawskich szkołach, ale w dalszej perspektywie zagrażają ponad 4,5 milionom najmłodszym w całej Polsce. W poczuciu odpowiedzialności za przyszłość naszej Ojczyzny, wychodzimy na ulice naszych miast, aby chronić młode pokolenie Polaków przed demoralizacją i bronić autonomii wychowawczej polskich rodzin” – wyjaśnia Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny.

Tym razem ulicami Warszawy przejdą z nami eksperci w dziedzinie programów wychowawczych oraz przedstawiciele organizacji rodzicielskich z krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, gdzie już dzisiaj dzieci poddawane są edukacji seksualnej w szkołach. Opowiedzą uczestnikom Marszu o tym co czeka polskie rodziny, jeśli władzom Warszawy uda się przeforsować wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół.

Marsze organizowane od 2006 roku, zawsze niosą ważne przesłanie dotyczące aktualnej sytuacji dotyczącej ochrony życia ludzkiego oraz praw rodziny. Jednocześnie odbywają się one w radosnej, pozytywnej i rodzinnej atmosferze. Organizatorzy zapraszają do udziału w nich całe rodziny z dziećmi, osoby starsze, duchownych i wszystkie osoby, które pragną publicznie dać wyraz troski o każde ludzkie życie i umocnienie polskich rodzin.

W tym roku dla najmłodszych uczestników Marszu przygotowano wyjątkowe atrakcje – szkocką orkiestrę w tradycyjnych regionalnych strojach, postaci z bajek oraz pokazy baniek mydlanych. Wszystkim uczestnikom Marszu spodziewającym się narodzin dziecka, jak co roku, wręczone zostaną upominki w postaci niemowlęcego bodziaka.

Centrum Życia i Rodziny podczas Marszu warszawskiego przeprowadzi zbiórkę pieniędzy dla podopiecznych Domu Samotnej Matki im. Teresy Strzembosz w Chyliczkach k. Konstancina. W tym roku zebrane środki zostaną przekazane na stworzenie i wyposażenie sali rehabilitacyjno - rekreacyjnej dla dzieci i matek- podopiecznych tej placówki.

„Koszty rehabilitacji są bardzo wysokie, a niestety większość mieszkańców Domu Samotnej Matki potrzebuje takiej pomocy. Koszt wyposażenia w podstawowy sprzęt wynosi ok. 20 000 zł. Będziemy bardzo wdzięczni za każdą złotówkę przekazaną na ten cel” – podkreśla Marta Ogonowska-Polkowska z Centrum Życia i Rodziny. Akcja odbędzie się pod hasłem - SŁOICZEK DLA CHYLICZEK.

Więcej informacji o Marszach można uzyskać na stronie: www.marsz.org

Marsz dla Życia i Rodziny poprzedzi Międzynarodowa konferencja naukowa: „Edukacja seksualna dzieci i młodzieży. Przegląd zagrożeń”, która odbędzie się 8 czerwca, na Stadionie Narodowym (PGE Narodowy). Więcej informacji nt. konferencji: www.bronmydzieci.pl

CZYTAJ DALEJ

Świecki misjonarz z Włoch przemierza Europę

2020-08-02 20:22

[ TEMATY ]

modlitwa

pielgrzymka

facebook.com/Pace-e-Speranza-Fratel-Biagio

Świecki misjonarz z Włoch Biagio Conte od tygodnia pielgrzymuje po Europie. Swój szlak rozpoczął od Anglii, którą przemierza na północ, w kierunku Szkocji. Idąc „drogą pokoju i nadziei” wraz z jednym towarzyszem podróży, chce „zasiewać ziarna lepszego świata”.

Spotykanym po drodze ludziom wręcza kartkę w przetłumaczonym na angielski przesłaniem, które jest owocem jego 40-dniowego postu i modlitwy. „Odpowiadajmy na zło dobrem. Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, wszyscy jesteśmy obcymi na obcej ziemi. Każdy powinien wnieść swój wkład we wspólne budowanie lepszego świata. „Nie” dla szkodliwych uzależnień od alkoholu, narkotyków, papierosów, gier hazardowych, mody, która obraża ciało.

Solidarność i szacunek wobec każdego emigranta i imigranta. Rządzący Ziemią, zobowiążcie się kochać sprawiedliwość. Wszyscy, którzy należą do przestępczych organizacji mafijnych, masońskich, terrorystycznych, opamiętajcie się i nawróćcie na dobrego Boga, czyli na dobro. Nawróćmy się na dobro, czyli na dobrego Boga i na naszego bliźniego” – napisał Conte.

Urodzony w 1963 roku w Palermo, Conte w wieku 30 lat założył w swoim rodzinnym mieście Misję Nadzieja i Miłość, aby walczyć z ubóstwem i marginalizacją społeczną. Przez wiele lat, z powodu wytartych kręgów w kręgosłupie, korzystał z wózka inwalidzkiego, lecz w 2013 roku po kąpieli w basenach z wodą z groty objawień w sanktuarium w Lourdes zaczął znowu chodzić.

W 2018 roku, po śmierci kilku osób bezdomnych w Palermo, na znak protestu przeciwko ubóstwu, Conte zaczął spać pod arkadami budynku poczty głównej i przez 10 dni prowadził strajk głodowy, czego wynikiem było przeznaczenie 158 tys. euro przez władze regionu Sycylia na potrzeby jego Misji. Dzięki temu dwukrotnie zwiększono liczbę miejsc w schronisku dla bezdomnych, znajdującym się w jej siedzibie.

CZYTAJ DALEJ

Afrykańczycy zmieniają oblicze Kościoła w Chinach

2020-08-03 19:28

[ TEMATY ]

modlitwa

Afryka

Adam Szewczyk

Na rosnącą i coraz bardziej zauważalną obecność młodych katolików afrykańskich w Kościele w Chinach zwrócił uwagę w swym najnowszym wydaniu dwutygodnik włoskich jezuitów „La Civiltà Cattolica”. O zjawisku tym, występującym w różnych regionach kraju, rozmawiał na przykładzie miasta Guangzhou z prowincji Guangdong w południowo-wschodnich Chinach dyrektor pisma o. Antonio Spadaro z francuskim teologiem-antropologiem Michelem Chambonem.

W każdy weekend katedra katolicka w mieście zapełnia się tysiącami ludzi zarówno miejscowymi, jak i przybyszami z wielu krajów, a Msze sprawowane są w miejscowym dialekcie kantońskim i ogólnochińskim mandaryńskim, po angielsku, koreańsku i w innych językach.

Młodzi Afrykańczycy, jacy przybyli do Państwa Środka na studia czy w poszukiwaniu pracy, pochodzą głównie z Nigerii, Kenii, Kamerunu i Ugandy. Ci spośród nich, którzy są katolikami, zaczynają chodzić do kościołów w miastach, w których mieszkają.

W Guangzhou (czyli dawnym Kantonie) uczęszcza do katedry średnio od 500 do 800 przybyszów z Czarnego Lądu.

Według rozmówcy pisma ludzie ci przychodzą tam wczesnym popołudniem, modlą się lub rozmawiają z przyjaciółmi przy Grocie Matki Bożej z Lourdes i tam czekają na Mszę św. Inni w kościele ćwiczą śpiewy i przygotowują się do służby przy ołtarzu. W odpowiedzi na narastający napływ turystów, Nigeryjczycy zorganizowali służbę porządkową, surową i skuteczną, aby zachować atmosferę modlitwy w czasie liturgii w języku angielskim.

W ciągu tygodnia wierni afrykańscy przychodzą do katedry na katechezy biblijne i spotkania modlitewne, utrzymane najczęściej w duchu charyzmatycznym. Ożywili też działalność Legionu Maryi, który kwitł tam przez cały okres rządów komunistycznych, mimo utrudnień ze strony władz, niezadowolonych zwłaszcza z powodu „wojskowej” nazwy tego ruchu. Według Chambona, przez cały dzień „przed Panią z Lourdes klęczą zawsze jacyś Afrykańczycy”, inni klęczą też w pobliskiej kaplicy Najświętszego Sakramentu, „pochyleni w geście adoracji lub ze wzniesionymi rękoma”.

Ale występują również napięcia między wspólnotą przybyszów z Afryki a miejscową społecznością katolicką, mające podłoże głównie materialne. W Guangzhou po kryzysie finansowym z 2008 roku udział imigrantów z Czarnego Lądu w działalności przestępczej zrodził ogólną podejrzliwość do wszystkich „Czarnych”. Dzielnicę Xiaobei na północy miasta, w której mieszka większość Afrykańczyków, wielu Chińczyków postrzega jako miejsce przeklęte, rządzone przez gangi kryminalne. Imigranci afrykańscy to w większości młodzi samotni mężczyźni i po całym kraju krążą opowieści o młodych Chinkach, które zaszły w ciążę z niektórymi z nich, a później zostały przez nich porzucone. Zdarza się, że takie kobiety przychodzą potem do katedry, „żądając odszkodowania” – powiedział Chambon.

Z drugiej strony podkreślił szczególny „zapał misyjny” – elastyczny i ekstrawertyczny – cechujący obecność afrykańską w Kościele chińskim. Przejawia się to, zdaniem badacza, w tym, że jeśli Afrykanin zaręczy się z Chinką, to zwykle prowadzi ją do kościoła, gdzie odbywa ona kurs katechumenatu i przyjmuje chrzest. Dodał, że w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba ochrzczonych kobiet. W mieście są już rodziny chińsko-afrykańskie, co było nie do pomyślenia jeszcze kilka lat temu – podkreślił rozmówca dwutygodnika.

Według niego katolicy afrykańscy, którzy zjawili się w najludniejszym państwie świata sami, bez „mandatu misyjnego” i wsparcia, „są znacznie bardziej elastyczni i łatwiej przystosowują się do miejscowych warunków niż wiele zgromadzeń i zakonów misyjnych”. Po przybyciu na miejsce musieli usilnie szukać kontaktów z miejscowym społeczeństwem, aby móc przeżyć fizycznie i finansowo. A imigranci katoliccy „przynieśli z sobą także swą wiarę, którą dzielili się z każdym, z kim się zetknęli”.

Także ich sposób nawiązywania więzi z miejscowym duchowieństwem jest szczególny i np. w odróżnieniu od wielu Chińczyków Afrykanie są bardziej otwarci, przedstawiając kapłanom swe potrzeby duchowe i duszpasterskie. Jako „nowi przybysze” proszą o dostęp do sakramentów i miejsc spotkań, pomagając tym samym także miejscowym duchownym rozszerzać ich własne horyzonty duszpasterskie.

Swe rozważania i spostrzeżenia uczony francuski kończy uwagą, iż podczas gdy wielu analityków roztrząsa w nieskończoność uwarunkowania polityczne, które uczyniłyby bardziej znośnymi sytuację ochrzczonych, „również w Chinach Kościół wzrasta bez proszenia o zezwolenie tzw. «ekspertów», bezinteresownie, w sposób «niezorganizowany», bez konkursu na jakąś misyjną strategię ewangelizacji”. Wpisuje się to w wątek żywotnych i konkretnych interesów zwykłych ochrzczonych, którzy prawdopodobnie nie wiedzą nawet nic o tymczasowym układzie watykańsko-chińskim z 2018 roku o mianowaniu biskupów w tym kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję