Reklama

ABC księdza

2019-07-24 11:32

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 30/2019, str. 18-19

Bożena Sztajner/Niedziela

Chociaż od napisania encykliki „Sacerdotii nostri primordia” św. Jana XXIII – 1 sierpnia minie 60 lat, to wciąż pomaga nam ona w patrzeniu na życie kapłańskie i pracę duszpasterską naszych proboszczów i wikariuszy

Najpiękniejsze radości, które obficie towarzyszyły początkom naszego kapłaństwa, są na zawsze związane w naszych wspomnieniach z głębokim przeżyciem, jakiego doświadczyliśmy 8 stycznia 1905 r. w Bazylice Watykańskiej, z okazji pełnej chwały beatyfikacji tego pokornego kapłana Francji, którym był Jan Maria Chrzciciel Vianney” – napisał św. Jan XXIII w encyklice „Sacerdotii nostri primordia”.

Wzór życia kapłańskiego

Papież dobroci był zafascynowany postacią i duchowością św. Jana Marii Vianneya. Dał temu wyraz nie tylko w encyklice „Sacerdotii nostri primordia”, napisanej w setną rocznicę śmierci świętego proboszcza z Ars – postać tego świętego ma ważne miejsce również w zapiskach duchowych św. Jana XXIII. Z jego „Dziennika duszy” dowiadujemy się, że św. Jan Maria Vianney był tym świętym, do którego duchowości sięgał kleryk Angelo Giuseppe Roncalli podczas rekolekcji przed święceniami diakonatu, które odbywały się w dniach 9-18 grudnia 1903 r. Dla Papieża dobroci święty z Ars jest wzorem życia kapłańskiego.

Papież w swojej encyklice zachęca kapłanów, „by żarliwym sercem rozważali cudowny wzór świętego męża”. Wskazuje kapłanom na wielką wartość ascezy kapłańskiej i przypomina o konieczności realizacji w życiu i posłudze kapłańskiej rad ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

Reklama

Wzór ewangelicznego ubóstwa i czystości

Dla św. Jana XXIII patron proboszczów jest przykładem ewangelicznego ubóstwa. Równocześnie Ojciec Święty wskazuje na cnotę czystości i ducha posłuszeństwa: „Jan M. Vianney, jak wstrzemięźliwością w rzeczach zewnętrznych, tak też jako wzór promieniował w dobrowolnym umartwieniu ciała. (...) Ten ascetyczny sposób życia, którym należy utrzymać czystość kapłańską, sprawia, że duch kapłana nie tylko nie zamyka się w jałowym samolubstwie, lecz staje się bardziej usłużny i szerzej otwarty wobec potrzeb braci” – napisał Papież dobroci.

Modlitwa w życiu kapłana

Jednymi z najważniejszych tematów poruszonych w encyklice „Sacerdotii nostri primordia” są modlitwa w życiu kapłana i kult Eucharystii. Święty Jan XXIII wskazuje kapłanom jako wzór męża modlitwy świętego proboszcza z Ars. „Dzisiejszym kapłanom, którzy niekiedy zwykli wynosić skuteczność działalności zewnętrznej ponad słuszną miarę i tak łatwo z własną swoją szkodą hołdują ruchliwości w posłudze, jakże na czasie, jakże zbawiennym jest przykład nieprzerwanej modlitwy ze strony tego męża, który całkowicie pogrążył się w zaspokajaniu potrzeb dusz!” – podkreślił papież.

Ojciec Święty w encyklice wymienia różne praktyki kapłańskiej pobożności, a mianowicie: codzienne odprawianie rozmyślania, pobożne nawiedzanie Najświętszego Sakramentu, odmawianie Różańca, staranny rachunek sumienia, codzienne odmawianie brewiarza. Zachęca kapłanów do pobożności eucharystycznej: „Kult Eucharystii, jeśli jest gorący, pilny, gorliwy, ten wywiera skutek: doskonałość duszy kapłana ożywia się, wzrasta, a w spełnianiu apostolskiej służby przypływają mu nadprzyrodzone siły, w jakie mężni pracownicy Chrystusa muszą być zawsze wyposażeni” – przypomina.

Apostoł konfesjonału

W życiu, posłudze duszpasterskiej i duchowości św. Jana Marii Vianneya ważne miejsce zajmował konfesjonał. Święty z Ars był apostołem konfesjonału. „Dzięki bowiem długiemu zasiadaniu w konfesjonale poznał ponure ruiny spowodowane pożądliwością ciała. Z tego powodu lamentował: «Gdyby nie było dusz bardzo niewinnych, które wynagradzają Bogu, znieważanemu naszymi występkami, ileż i jakie srogie kary musielibyśmy ponieść!». A ponieważ mówił z doświadczenia, zachęcał słuchaczy w taki sposób: «Czyny pokutne opływają w takie radości i w takie pociechy, że gdy się ich raz dozna, nigdy nie można się bez nich obyć... Na tej drodze jedynie pierwsze kroki są trudne»” – napisał Ojciec Święty. „Niechże więc kierownicy dusz, za przykładem Proboszcza z Ars, starają się oddać chętnie i z powinnym przygotowaniem doktrynalnym, tak niezmiernie ważnemu obowiązkowi, gdyż w gruncie rzeczy tu miłosierdzie Boże triumfuje nad złością ludzką i tu ludzie, obmyci z win, bywają pojednywani z Bogiem” – zachęcił Papież dobroci.

Chociaż od wydania encykliki mija 60 lat wciąż pozostaje ważna i aktualna dla każdego księdza.

Tagi:
kapłaństwo

Reklama

Rzeszów: O tożsamości kapłańskiej - 55. Ogólnopolska Konferencja Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych

2019-09-05 17:29

mp / Rzeszów (KAI)

Wczoraj zakończyła się 55. Konferencja Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych (diecezjalnych oraz zakonnych), która obradowała w Rzeszowie od 2 do 4 września nt. „Kształtowanie tożsamości kapłańskiej w formacji seminaryjnej”. Oto jej główne wątki.

Ks. Waldemar Wesołowski

Definiując cel tegorocznego spotkania rektorów WSD, ks. Wojciech Wójtowicz stojący na czele Konferencji Rektorów, powiedział, że „w dzisiejszym świecie, a w konsekwencji także w naukach kościelnych, istnieją bardzo wąskie specjalizacje i nierzadko ujęcia fragmentaryczne, stąd potrzeba jest powrotu do pogłębionej teologii kapłaństwa oraz troski o jego integralną wizję”. Wyjaśnił, że „w dyskusji, która obecnie się toczy w przestrzeni medialnej a także wewnątrz Kościoła - choćby wobec postulatów o zmierzeniu się ze zjawiskiem klerykalizmu – paradoksalnie poruszamy się niekiedy w przeciwnym kierunku, to jest ku modelowi sekularyzacyjnemu, owocującemu zeświecczeniem w postrzeganiu kapłaństwa; tymczasem musimy pamiętać, że mamy do czynienia z sakramentem święceń”.

Tożsamość kapłańska

Bp Roman Pindel, w oparciu o List do Koryntian św. Pawła, ukazał zgromadzonym istotę kapłaństwa i jego tożsamości. Wziąwszy za punkt wyjścia słowa: „Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania” (2 Kor 5, 18), przypomniał, że Chrystus ustanowił posługę apostolską w Kościele, aby pojednać świat z Bogiem. Podkreślił, że konstytutywną zatem misją każdego kapłana jest uczestnictwo w tym dziele spotykania się i jednania Boga ze światem. Drugim motywem, do którego nawiązał bp Pindel, były Pawłowe słowa „Nie dajemy nikomu sposobności do zgorszenia, aby nie wyszydzono posługi” (2 Kor 6,3). Prelegent wyjaśniał, że w tej perspektywie potrzeba dzisiaj pokuty i zawstydzenia z tytułu zgorszeń obecnych także wśród ludzi Kościoła. Zwracał również uwagę na konieczność ciągłej weryfikacji mechanizmów formacyjnych, bowiem w minionych dekadach również i one mogły przyczynić się do zaniedbań oraz kryzysów. W ślad za św. Pawłem zachęcał jednak bardzo mocno, aby także w seminariach, w obecnym trudnym czasie, nie tracić nadziei, na wzór Apostoła ćwiczącego swą wierność pośród „utrapień, przeciwności i ucisków” (2 Kor 6,4).

Istota sakramentalnej posługi kapłańskiej: in persona Christi

Ks. prof. Marek Tatar z UKSW w wykładzie „O odnowioną teologię kapłaństwa” apelował o wyraźną, jasno ukształtowaną tożsamość kapłańską. Zauważył, że w dzisiejszym świecie a także niestety i w Kościele podlega ona „próbom zacierania”. Szczególnie widoczne jest to w odniesieniu do pojęcia „kapłaństwa powszechnego”, w którym uczestniczy cały Lud Boży. Apelował więc o odnowę rozumienia samej istoty sakramentu kapłaństwa i konsekwencji zeń wynikających. Przypomniał że „różnica pomiędzy kapłaństwem wspólnym a sakramentalnym wynika z istoty, a nie stopnia”. A podkreślanie tego ma szczególną wagę dziś, wobec poglądów, które „próbują podporządkować, uzależnić hierarchiczność kapłaństwa co do jego istoty od demokratycznych mechanizmów”. Przywołał słowa Jana Pawła II z adhortacji „Pastores dabo vobis”, że „Kapłaństwo urzędowe, czyli hierarchiczne udzielane w sakramencie święceń oraz kapłaństwo powszechne lub wiernych, choć różnią się między sobą istotą, a nie tylko stopniem, są sobie wzajemnie podporządkowane, jedno bowiem i drugie – na różny sposób uczestniczy w jedynym kapłaństwie Chrystusa”.

Ks. Tatar, mówiąc o sakramentalnej roli kapłana we wspólnocie eklezjalnej, przypominał w ślad za Katechizmem Kościoła Katolickiego, że sakrament ten „upodabnia go do Chrystusa dzięki specjalnej łasce Ducha Świętego, czyniąc go narzędziem Chrystusa dla Jego Kościoła”. Najpełniej wyraża się to w pojęciu „in persona Christi”, stanowiącym, że kapłan uosabia samego Chrystusa w sakramentach, zwłaszcza w Eucharystii, kiedy sprawuje Jego ofiarę, oraz w spowiedzi, gdy udziela rozgrzeszenia w Jego imieniu. „Tożsamość kapłańska zawiera się więc w byciu „in persona Christi”, tzn. w życiu identyfikującym i upodabniającym do Niego, a ten proces dokonuje się w trzech zakresach: Chrystusa Głowy, Pasterza, Sługi i Oblubieńca”.

Tak więc działanie kapłana „in persona Christi” – podkreślał ks. Tatar - wyraźnie wskazuje, że nie jest to jedynie „reprezentatywność Jezusa Chrystusa” czyli działanie tylko z polecenia bądź „w imieniu Chrystusa”, ale zdecydowanie głębiej, tj. właśnie „w Jego osobie”. W ślad za kard. Ratzingerem ostrzegał, że „kryzys dzisiejszego Kościoła jest przede wszystkim kryzysem przeżywanym przez księży i zakony”, a zaczyna się on właśnie od zaniedbań w świadomie przeżywanej i ciągle odnawianej własnej tożsamości.

Jak nas widzą, jakich kapłanów potrzebuje świat?

Marcin Przeciszewski z KAI odpowiadając w swym referacie na pytanie „Jak nas widzą?” i „Czego oczekują?”, jeśli chodzi o posłannictwo kapłanów w dzisiejszym świecie, zwrócił najpierw uwagę na zmianę postrzegania Kościoła w polskiej rzeczywistości publicznej, czego dowodów dostarczają liczne badania socjologiczne. O ile bowiem jeszcze kilkanaście lat temu Kościół w Polsce był powszechnie uznawany za istotny autorytet w życiu publicznym (za wyjątkiem pewnych skrajnych, marginalnych grup), o tyle dziś stracił tę pozycję. Obecnie mamy do czynienia z silnym wciąż, a nawet większościowym kręgiem ludzi utożsamiających się z Kościołem, ale jednocześnie kształtuje się bardzo silny i hałaśliwy nurt kontestacji Kościoła, stawiający sobie za cel jego marginalizację. Ten drugi oddziaływuje niestety na niektóre środowiska inteligencji oraz młodzieży. W konsekwencji mamy do czynienia ze znacznym spadkiem identyfikacji z Kościołem oraz osłabieniem praktyk religijnych w tych dwóch środowiskach.

Szczególnie niebezpieczny jest ten trend wśród młodzieży, gdyż – jak pokazują badania CBOS – w ciągu ostatnich 10 lat, procent osób wierzących wśród młodzieży spadł o niemal jedną piątą i wynosi obecnie zaledwie 55 %, przy 17% młodych deklarujących się jako niewierzący. Zjawisko to prelegent określił jako „poważne zaburzenie międzypokoleniowego przekazu wiary”, z czym wcześniej w Polsce nie było problemów. „W tym kontekście na ziemi polskiej nadzwyczaj aktualny staje się postulat nowej ewangelizacji, rozumianej jako konieczność objęcia troską duszpasterską tych środowisk, które z Kościołem już się nie utożsamiają” – podkreślał.

Mówiąc o oczekiwanym przez wiernych wzorcu kapłaństwa, Przeciszewski wskazywał, że kapłan powinien być „do bólu ortodoksyjny”, zdolny do ukazania sensu nauczania Kościoła w świecie, który coraz bardziej o Bogu zapomina, a jednocześnie winien być człowiekiem maksymalnie otwartym i zdolnym do dialogu z inaczej myślącymi. Jako wzór wskazywał postać Jana Pawła II, który potrafił harmonijnie łączyć te dwa - z pozoru przeciwstawne - wątki. A nawiązując do nauczania Franciszka, wskazywał na coraz większą potrzebę towarzyszenia przez kapłanów współczesnym ludziom, jakże często pogubionym, tak aby nauczyć ich podstawowych kryteriów rozeznawania, dokonywanego w świetle nauki Kościoła.

Kapłan: dobry Pasterz gotowy do ofiary

Bp Damian Bryl w swej homilii adresowanej do rektorów, formatorów i wychowawców seminaryjnych przypomniał, że „żyjemy dziś w świecie różnych sekularyzmów, dlatego tak ważne jest, aby z naszej strony była pełna klarowność i jasność”. Zachęcał do modlitwy „o mocną jednoznaczność” w nauczaniu i wychowaniu przyszłych kapłanów. Przypominał, że „dużym niebezpieczeństwem dla samych kapłanów jest zeświecczenie, czyli sytuacja, w której wiarę przestajemy traktować jako najważniejszy punkt odniesienia”. Odwołując się do słów Jana Pawła II o milczącej apostazji jaką przeżywa dzisiejszy świat, zauważył, że dotyczyć ona może i samego Kościoła, a jest tym bardziej niebezpieczna, gdyż jest to proces, którego nie jesteśmy świadomi, a który dzieje się w naszych wspólnotach. Zachęcał więc odpowiedzialnych za formację przyszłych kapłanów do „odnowy i nieustannego odnawiania własnej wiary”. Zachęcał również, abyśmy „byli czujni wobec tego, co się dzieje z nami i wokół nas, byśmy chcieli przyjąć nowe wyzwania, abyśmy w duchu wiary potrafili oceniać i rozeznawać to, co się wokół nas dzieje”. Zachęcał też, abyśmy jako Kościół w Polsce „nie przegapili czegoś ważnego, co być może zostało przegapione w Kościele w niektórych krajach Zachodu”. Podkreślał, że jest to szczególnie istotne, gdyż „czas jaki przeżywa dziś Kościół w Polsce nie jest łatwy, jest szczególny i przełomowy”.

Bp Bryl apelował do rektorów i wychowawców, aby najpierw sami byli „dobrymi pasterzami, którzy są w stanie ukształtować kolejne pokolenia dobrych pasterzy, gotowych do oddania życia za owce”. Podkreślał, że „dobry pasterz nie szuka siebie, ale jest gotowy do ofiary” i dlatego gorąco zachęcał do kształtowania ofiarnego ducha wśród przyszłych kapłanów – co jest szczególnie ważne w świecie goniącym za indywidualizmem i egoistycznie rozumianą samorealizacją.

O integralną formację w seminariach

Wątek tożsamości kapłańskiej kontynuował bp Piotr Turzyński z Radomia, który przez 30 lat sam był formatorem w seminarium duchownym. Podkreślał, że dziś należy szczególnie zwracać uwagę na dwa wyzwania życia kapłańskiego: wszechobecny indywidualizm oraz pelagianizm bądź neopelagianizm, czyli zdawanie się na własne siły i zapominanie o łasce Bożej. „Tak jak kiedyś mówiliśmy o roli łaski Bożej, nie pamiętając niekiedy dostatecznie o ludzkiej naturze, tak dziś rodzi się przekonanie, że ja sam wszystkiemu podołam, a najważniejsze stają się projekty realizowane własnymi siłami” – tłumaczył biskup, wskazując, że postawa taka jest jedną z istotnych przyczyn kryzysów kapłańskich.

Z kolei o. Krzysztof Dyrek SJ wyartykułował szereg oczekiwań wobec współczesnych formatorów, zaznaczając, że ich wybór musi być bardzo przemyślany. Nie każdy bowiem, nawet po świetnych studiach, nadaje się do formowania przyszłych kapłanów. Zaznaczył, że „poza wiedzą intelektualną i przymiotami duchowymi, ważne są osobiste, ludzkie walory samego formatora”. Przestrzegał przed ryzykiem „przerzucania własnej niedojrzałości na niedojrzałość wychowanków”. Zwracał więc uwagę na olbrzymią odpowiedzialność ojców duchownych w seminariach, gdyż „oni wchodzą tam, w te dziedziny psychiki i duchowości kandydata do kapłaństwa, gdzie zewnętrzni przełożeni niekiedy dotrzeć nie mogą”. Apelował o integralność w formacji alumnów, tj. aby formacja wewnętrzna prowadzona przede wszystkim przez ojców duchowych oraz ta zewnętrzna, koordynowana przez seminaryjnych wychowawców, wzajemnie się przenikały, uzupełniały i dążyły wspólnie do tego samego celu. Przypomniał także, że każdy formator sam musi podlegać ciągłej formacji.

Prace nad "Ratio fundamentalis institutionis Sacerdotalis"

Istotnym elementem dyskusji rektorów w Rzeszowie był „Postęp i owoce prac nad Ratio Fundamentalis Institutionis Sacerdotalis”. Debatę na ten temat prowadził bp Damian Bryl, będący odpowiedzialnym za jego przygotowanie w ramach Komisji ds. duchowieństwa Konferencji Episkopatu Polski. Przygotowywany od ponad 2 lat dokument ma być polską aplikacją watykańskiego dokumentu: "Dar powołania do kapłaństwa. Ratio fundamentalis institutionis Sacerdotalis", które opublikowane zostało w 2016 r. Dokument ten zawiera nowe, aktualne spojrzenie oraz wiele konkretnych postulatów odnośnie do całego procesu formacji przyszłych kapłanów. „Ideą wiodącą dokumentu – zaznaczył bp Bryl – jest koncepcja by seminaria mogły formować uczniów misjonarzy, w Nauczycielu, pasterzy o , którzy żyją pośród nich, aby im służyć i nieść im Boże miłosierdzie”. - W nowym ujęciu formacji chodzi o to, aby kapłan zawsze czuł się uczniem w drodze, stale potrzebującym całościowej formacji, rozumianej jako ciągłe upodabnianie się do Chrystusa – dodał.

Bp Bryl poinformował, że prace nad polskim „Ratio Fundamentalis Institutionis Sacerdotalis” dobiegają już końca i prosił obecnych rektorów o kolejne, ostateczne już uwagi. Poinformował, że pełna wersja dokumentu ma być przedstawiona na październikowym zebraniu plenarnym KEP, a po uzyskaniu akceptacji tego gremium, ma być przedłożona Stolicy Apostolskiej do przejrzenia i zatwierdzenia.

Warsztaty

Kolejnym punktem zjazdu rektorów były warsztaty poświęcone trudnościom, jakie pojawiają się w środowiskach formacyjnych. Księża rektorzy dzielili się troskami, wyzwaniami i problemami jakie przed nimi stoją, a także zastanawiali się jak budować przestrzeń formacyjną, aby „tworzyć seminarium, które jest jednością”.

Ks. dr Maciej Będziński z Papieskich Dzieł Misyjnych zwracał uwagę księży rektorów na potrzebę uwzględnienia w formacji seminaryjnej, misyjnego wymiaru posługi kapłańskiej, który winien być jednym z podstawowych jej elementów. Postulował, aby zmniejszająca się liczba kandydatów do kapłaństwa, nie stała się przyczyną braku otwartości na kapłańskie potrzeby Kościoła powszechnego.

Podsumowując całość obrad przewodniczący Konferencji Rektorów ks. Wojciech Wójtowicz, powiedział, że „bazując na sprawdzonych źródłach tradycji, otwieramy się na nowe, tzn. chcemy słuchać postulatów świata, ale i pozostawać mocno zakorzenieni w dobrej, głębokiej teologii kapłańskiej”. Zwrócił uwagę, że chodzi o to, aby formacja w seminariach duchownych miała za cel „równowagę w zakresie kształtowania sfery ludzkiej, duchowej oraz intelektualnej, bez żadnych niebezpiecznych wypaczeń czy przeakcentowań” .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz w Sarajewie: Jesteśmy odpowiedzialni za oblicze Kościoła

2019-09-15 14:04

md / Sarajewo (KAI)

Jesteśmy odpowiedzialni za oblicze Kościoła, by jaśniało ono blaskiem świętości, miłości i dobra – mówił w Sarajewie kard. Stanisław Dziwisz. Krakowski metropolita senior przewodniczył Mszy św. w 130. rocznicę konsekracji tamtejszej katedry pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Archidiecezja Krakowska

W homilii wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II przypomniał, że „pasterz z rodu Słowian poszerzał przestrzeń swego serca, aby znalazły w nim miejsce wszystkie, narody, kultury i języki”. - Doświadczałem, jak w jego sercu znalazło szczególne miejsce Sarajewo oraz cała Bośnia i Hercegowina w trudnych, tragicznych latach kończącego się dwudziestego wieku. Możemy powiedzieć, że długi pontyfikat świętego Jana Pawła II został również naznaczony cierpieniem waszego miasta i jego mieszkańców w czasie krwawego zbrojnego konfliktu na Bałkanach – mówił do zgromadzonych w katedrze.

Kard. Dziwisz wyznał, że papież głęboko przeżywał to, co działo się na Bałkanach. - Świadomość ogromu zła i łączącego się z nim cierpienia nie dawała spokoju Ojcu Świętemu. Stąd jego nieustanne wołanie o pokój na waszej ziemi. Stąd jego modlitwa o pokój, w którą angażował cały Kościół – wspominał hierarcha. Dodał, że papież pragnął przybyć do Sarajewa, a także do Belgradu i Zagrzebia, „aby na miejscu przemawiać do ludzkich sumień i z ciepiącymi błagać o pokój Dawcę i Księcia Pokoju – Jezusa Chrystusa”.

Krakowski arcybiskup senior przypomniał, że ten zamiar się nie powiódł, choć wszystko było przygotowane do podróży. - Ale Jan Paweł II się nie poddał. Chciał wysłać mocny sygnał do całego świata, że jest z Sarajewem. Tak więc jego fizyczna nieobecność tutaj stała się szczególną formą duchowej obecności, pamięci i solidarności – opowiadał dawny sekretarz świętego papieża. Przywołał on Mszę św., którą 8 września 1994 r., w tym samym dniu, w którym miał stanąć w sarajewskiej katedrze, papież odprawił na dziedzińcu w Castel Gandolfo wraz z kardynałami i biskupami. Odczytał wtedy po chorwacku homilię, która miał wygłosić w Sarajewie i była ona wielkim wołaniem o pokój w oparciu o modlitwę Ojcze nasz. Kard. Dziwisz podkreślał, że pragnienie Jana Pawła II spełniło się dopiero trzy lata później, 12 i 13 kwietnia 1997 roku. - Ja również noszę w sercu wspomnienie tej krótkiej, ale niezwykłej wizyty Następcy św. Piotra w umęczonym mieście. Jego obecność, jego wypowiedziane tu słowa stały się znakiem nadziei na lepszą przyszłość, na czas odbudowy tego, co zostało zniszczone – mówił.

- Wierzymy głęboko, że Jezus Chrystus cały czas jest obecny w naszych dziejach. On towarzyszy nam na naszych osobistych i zbiorowych drogach prowadzących do wieczności. Nie jesteśmy sami. Jesteśmy w ręku kochającego nas Boga – głosił hierarcha.

- Trzymajmy się Kościoła, który jest wspólnotą uczennic i uczniów Chrystusa – zaapelował, dodając, że do wieczności „nie zmierzamy sami”, ale „we wspólnocie wiary, nadziei i miłością, a tą wspólnota jest właśnie Kościół”. - Wiemy, że jest on często w dzisiejszych czasach krytykowany, kontestowany, ale przecież jest nieodzowny również w dzisiejszym świecie, bo jest kustoszem słowa Bożego i świętych sakramentów. Nie ma Chrystusa bez Kościoła, i nie ma Kościoła bez Chrystusa. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za oblicze Kościoła, by jaśniało ono blaskiem świętości, miłości i dobra – zaznaczył kard. Dziwisz.

Na koniec, odwołując się do wezwania katedry w Sarajewie, podkreślił, że miasto to „potrzebuje Serca Chrystusa, by w Nim odczytywać i rozumieć swoje trudne dzieje, by nie tracić nadziei, by być miastem pojednania i pokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Domu św. Marty: módlmy się za rządzących

2019-09-16 12:36

st (KAI) / Watykan

Na konieczność modlitwy za rządzących zwrócił uwagę Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. Po wakacyjnej przerwie Ojciec Święty powrócił do sprawowania porannej Eucharystii z udziałem wiernych. W swojej homilii skupił się na pierwszym czytaniu z Pierwszego Listu św. Pawła do Tymoteusza (1 Tm 2,1-8), w którym Apostoł zachęca do modlitwy za wszystkich, w tym rządzących, „abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością”.

Grzegorz Gałązka

Cytując słowa św. Pawła papież zauważył, że „wszyscy ludzie Boży” są wezwani do modlitwy, prosząc „na każdym miejscu”, „bez gniewu i sporu”. Apostoł zaleca „prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia” za wszystkich ludzi, w tym „za królów i za wszystkich sprawujących władzę”. Podkreślił, iż Apostoł wskazuje, iż „środowiskiem” człowieka wierzącego jest modlitwa.

Jednocześnie Franciszek zauważył, że politycy albo otrzymują pochlebstwa od swoich protegowanych albo obelgi. Podobnie jest z biskupami, chociaż, jak zauważył, niektórzy z nich na to zasługują. Tym niemniej wielu ludziom weszło w krew rzucanie obelg pod adresem rządzących. W tym kontekście Ojciec Święty zwrócił uwagę na obowiązek modlitwy za sprawujących władzę. Nawiązując do niedawnego kryzysu rządowego we Włoszech papież zapytał: „Któż z nas modlili się za rządzących? Któż z nas modlił się za parlamentarzystów? Aby zgodnie budowali i rozwijali przyszłość swej ojczyzny?”. Przytoczył słowa Apostoła Pawła: „Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu” i zaapelował: „Należy dyskutować, a to jest funkcja parlamentu, należy dyskutować, ale nie niszczyć drugiego; trzeba wręcz modlić się za drugiego, za tego, który ma inne zdanie od mojego”.

Franciszek zauważył, że zdaniem wielu ludzi „polityka jest brudna”. Ale Paweł VI, podkreślił, że jest to „najwznioślejsza forma miłości”.

„Polityka może być brudna, tak jak każdy zawód może być brudny, każdy ... To my brudzimy różne rzeczy, ale jakaś sprawa sama w sobie nie jest brudna. Sądzę, że musimy nawrócić się i modlić za wszystkich polityków, wszystkich! Modlić się za rządzących. O to prosi Paweł. Kiedy słuchałem Słowa Bożego, przyszedł mi na myśl ten bardzo piękny fakt Ewangelii, władca modlący się za jednego ze swoich poddanych, setnik modlący się za swoje sługę. Także władcy muszą modlić się za swój lud, a ten modli się za swojego sługę: «To mój sługa, jestem za niego odpowiedzialny». Rządzący są odpowiedzialni za życie kraju. Dobrze pomyśleć, że jeśli ludzie modlą się za rządzących, to także rządzący będą zdolni do modlitwy za lud, tak właśnie jak ten setnik, który modli się za swojego sługę” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem