Reklama

Poczuć całym sobą

2019-08-06 09:22

Agata Pieszko
Edycja wrocławska 32/2019, str. 5

Anna Majowicz
Archiwum prywatne pielgrzymów

Wakacje to czas pielgrzymowania. Od 19 do 27 lipca pielgrzymi z Wrocławia przebywali w dwóch wyjątkowych miejscach. Mimo że Ziemia Święta i Medjugorie znajdują się na różnych kontynentach, obie grupy doświadczyły tego samego – człowieczeństwa Chrystusa i obecności Maryi

W pielgrzymce do Ziemi Świętej uczestniczyli studenci z Wrocławia, kilka małżeństw po studiach oraz młodzież ze środowisk katolickich. Towarzyszył im biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Wyjazd koordynował ks. Piotr Kot, rektor WSD w Legnicy, który w ciągu roku organizował spotkania Ruchu Światło-Życie dla studentów z Wrocławia. Pielgrzymkę do Medjugorie poprowadził o. Piotr Bęza, prowincjał polskiej prowincji Misjonarzy Klaretynów.

Wonności Ziemi Świętej

Ziemia Święta to miejsce przepełnione wonnościami. Mieszają się tu zapachy przypraw, kadzideł i rozmaitych ziół. To świadek życia Jezusa, nazywana Piątą Ewangelią. Po jej odwiedzeniu nie sposób czytać Pisma Świętego jak dawniej. – Teraz, kiedy czytam Ewangelię, przeżywam ją, czuję klimat, zapachy, słyszę gwar, widzę miejsca, w których przebywał Jezus. Podczas Drogi Krzyżowej szliśmy drogą, którą szedł Pan Jezus. Przechodziliśmy środkiem, wzdłuż tych wszystkich straganów... Można było sobie choć trochę wyobrazić, co musiał przeżywać Jezus idąc na Golgotę – mówi Magda z Ruchu Światło-Życie. Czymś, co poruszyło wielu uczestników pielgrzymki, było odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych, po którym biskup pokropił wszystkich wodą z Jordanu. – Podczas modlitwy przed ołtarzem w Bazylice Zwiastowania w Nazarecie, przeczytałem kilka słów: „Słowo tutaj stało się Ciałem” i to strzeliło jak grom w moje serce – dzieli się Tytus.

Reklama

Miejsce pachnące różami

Mówi się, że tam nasz dom, gdzie nasza matka. – Maryja jest moją mamą, więc do Medjugorie nie przyjeżdżam, tylko ciągle wracam do domu – dzieli się Weronika, która od 9 lat odwiedza miejscowość w Bośni i Hercegowinie. W tym roku koordynowała także pierwszą po uznaniu miejsca pielgrzymkowego przez papieża Franciszka wyprawę do Medjugorie. W lipcu wyruszyła tam z 43-osobową grupą z Wrocławia, zasilaną w większości przez członków Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”. Podobno wybrani czują tam zapach róż! Odczytywane jest to jako szczególna łaska obecności Matki Bożej. Niektórzy twierdzą także, że do Medjugorie się nie przyjeżdża, tylko to stamtąd się wyjeżdża.

– Wrocław nazywany jest miastem spotkań, a dla mnie to Medjugorie jest takim miejscem. To niesamowite, jak często pośród takiego mnóstwa ludzi spotyka się znajome twarze. Od kilku lat regularnie spowiadam tu dwoje starszych państwa. Nie mamy do siebie żadnych kontaktów, nie umawiamy się, a oni mimo to wśród tłumu zawsze mnie jakoś wyłuskują. To niesamowite! – dzieli się o. Piotr Bęza, prowincjał polskiej prowincji Misjonarzy Klaretynów. O. Piotr był w Medjugorie ośmiokrotnie i wciąż wraca do niego jedno zdanie: „Kto się modli, ten się nie boi przyszłości”. – Wracając z Medjugorie i modląc się więcej, doświadczam tego, że się mniej boję. Dzisiaj wielu ludzi jest wystraszonych tym, co będzie i czy jutro będą mieli co włożyć do garnka. Te lęki są w nas na różnych poziomach, a ja mogę powiedzieć, że jak się modlę, to się nie boję przyszłości. Poza tym... w Medjugorie są najpyszniejsze figi na świecie! – dodaje.

Tagi:
Pielgrzymki 2019

Abp Ryś: na pielgrzymce każdy człowiek może wziąć odpowiedzialność za innych

2019-08-21 11:30

xpk / Łódź (KAI)

Pielgrzymka to czas, kiedy każdy człowiek może wziąć odpowiedzialność za innych. To się zaczyna od najprostszych rzeczy – mówił abp Grzegorz Ryś do pątników idących w 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej na Jasną Górę. W wyprawie uczestniczy też papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski.

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

Od 94 lat, zawsze 21 sierpnia, sprzed kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi, wyrusza na szlak Piesza Pielgrzymka Łódzka na Jasną Górę. Przez cztery dni pątnicy pokonają dystans ponad 120 km, aby w sobotę 24 sierpnia w godzinach popołudniowych, stanąć przed tronem Królowej Polski w Częstochowie.

- Hasłem tegorocznego naszego pielgrzymowania są słowa „Stworzycielu Duchu przyjdź!” – tłumaczy ks. Łukasz Tarnawski, kierownik łódzkiej pielgrzymki. - W tym roku pielgrzymuje prawie 2 tys. łodzian w dziewięciu grupach. Grupa 10 to tradycyjnie grupa rowerowa, która wyruszy do Częstochowy 24 sierpnia sprzed łódzkiej katedry – dodaje.

Zanim łodzianie wyruszyli w stronę duchowej stolicy Polski, wzięli udział w Mszy św., której przewodniczył jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski. W liturgii uczestniczył także metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, bp Marek Marczak oraz księża kierownicy poszczególnych grup i rodziny pątników.

W homilii łódzki metropolita pytał zgromadzonych, jaki Kościół wybrali. - Wybraliście Kościół tak jak jest on urządzony przez Boga, który nie przebiera, nie wybrzydza, nikomu nie mówi „za późno żeś przyszedł”. Wybraliście taki Kościół, w którym Ojciec daje każdemu tyle, ile chce. Kościół, który jest miejscem obdarowania przez Boga, a nie zarabiania, nie obnoszenia się ze swoim. Wybraliście taki Kościół? – pytał kaznodzieja.

- Najpiękniejszym obrazem Kościoła jako pielgrzymka jesteśmy wtedy, kiedy – to się dzieje w łódzkiej pielgrzymce - niesiemy na przedzie grupy wystawionego w Najświętszym Sakramencie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Idąc za Nim słuchamy słowa, które Go przepowiada i jesteśmy wspólnotą jego uczniów. To jest obraz Kościoła - zauważył arcybiskup.

Dalej tłumaczył, że Kościół nie jest obszarem zarobkowania, ale obszarem obdarowania. - Od początku do końca Bóg obdarowuje także wtedy, kiedy cię obdarowuje konkretnym powołaniem; kiedy możesz zrobić dobro - mówił abp Ryś.

Pierwszy dzień (35 km) pątnicy zakończą nabożeństwem pokutnym, które sprawowane będzie w miejscach ich noclegu: Dłutowie, Leszczynach i Wadlewie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: kard. Pell ma prawo apelacji do Sądu Najwyższego

2019-08-21 08:51

st (KAI) / Watykan

Stolica Apostolska odniosła się do odrzucenia przez Sąd Najwyższy stanu Wiktoria apelacji kard. Georga Pella i przypomniała, że australijski purpurat niezmiennie podkreśla swoją niewinność oraz ma prawo do apelacji w Sądzie Najwyższym Australii.

Ks. Cezary Chwilczyński

Oto treść oświadczenia Stolicy Apostolskiej w tłumaczeniu na język polski:

Podkreślając swój szacunek dla australijskiego systemu sądowego, jak oświadczono 26 lutego po ogłoszeniu wyroku pierwszej instancji, Stolica Apostolska przyjmuje do wiadomości decyzję sądu o oddaleniu apelacji kardynała Pella.

Oczekując na zapoznanie się z ewentualnymi dalszymi krokami postępowania sądowego Stolica Apostolska przypomina, że kardynał zawsze podkreślał swoją niewinność i że ma prawo odwoływać się do Sądu Najwyższego.

Przy tej okazji Stolica Apostolska wraz z Kościołem w Australii potwierdza swoją bliskość wobec ofiar wykorzystywania seksualnego i staranie by kontynuować, za pośrednictwem właściwych władz kościelnych, ściganie tych członków duchowieństwa, którzy są za nie odpowiedzialni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chrześcijanie najbardziej prześladowaną grupą religijną na świecie

2019-08-21 17:07

tom, kg (KAI) / Warszawa

Jutro, 22 sierpnia po raz pierwszy będzie obchodzony Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie. Rezolucję w tej sprawie jednogłośnie przyjęło w maju br. Zgromadzenie Ogólne ONZ z inicjatywy polskiej dyplomacji. Od dawna już najbardziej prześladowaną grupą religijną na świecie są chrześcijanie, których - jak wynika z najnowszego raportu Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP) - w 2018 zginęło co najmniej 4305 a ponad 1,8 tys. świątyń chrześcijańskich zniszczono lub przynajmniej zaatakowano. W sumie ponad 327 mln wyznawców Chrystusa w różnych częściach świata jest obecnie prześladowanych lub dyskryminowanych.

BP KEP

Najbardziej miarodajne, coroczne, raporty na temat prześladowań chrześcijan ogłaszają PKwP i Open Doors (Otwarte Drzwi), a także Departament Stanu USA.

Według najnowszego opracowania tej pierwszej organizacji w 2018 w 38 krajach dochodziło do „poważnych lub skrajnych przypadków łamania wolności religijnej”, a w 21 z nich – do prześladowań. Były to (w kolejności alfabetycznej): Afganistan, Arabia Saudyjska, Bangladesz, Birma (Mianmar), Chiny, Erytrea, Indie, Indonezja, Irak, Jemen, Korea Północna, Libia, Niger, Nigeria, Pakistan, Palestyna, Somalia, Sudan, Syria, Turkmenistan i Uzbekistan. Dalszych 17 państw uznano za miejsca dyskryminacji ze względu na religię: Algieria, Azerbejdżan, Bhutan, Brunei, Egipt, Iran, Katar, Kazachstan, Kirgizja, Laos, Malediwy, Mauretania, Rosja, Tadżykistan, Turcja, Ukraina i Wietnam.

Raport PKwP nie tylko przedstawia stan wolności religijnej na świecie, ale wskazuje też, jak zmieniała się pod tym względem sytuacja w różnych krajach i regionach w ostatnich dwóch latach. Okazuje się, że „najokrutniejsze oblicze” prześladowania mają niezmiennie w Korei Północnej, Arabii Saudyjskiej, Nigerii, Afganistanie i Erytrei. Natomiast niespodziewany spadek przemocy na tle religijnym odnotowano w Tanzanii i Kenii, które w poprzednim wydaniu raportu widniały jako „kraje prześladowań”, głównie z powodu aktów terroru, dokonywanych przez islamistów z somalijskiego ugrupowania al-Szabaab, działającego też w obu tych krajach.

Dokument zwraca uwagę na różne tła przemocy i prześladowań o podłożu religijnym. Mają one bardzo szeroki zakres: od agresywnego i wrogo nastawionego do „obcych” nacjonalizmu po ultranacjonalizm, ale w każdym takim przypadku mniejszości religijne są postrzegane jako zagrożenie dla państwa. Według PKwP jest to jedna z najbardziej niepokojących tendencji, występująca obecnie przede wszystkim w Indiach, Chinach, Korei Północnej, Pakistanie i Mianmarze.

Na przykład w Indiach w latach 2016-17 prawie podwoiły się, dochodząc do 736, ataki przeciw chrześcijanom, głównie ze strony ekstremistycznych wyznawców hinduizmu. PKwP przytacza w tym kontekście wypowiedź jednego z posłów do tamtejszego parlamentu, jakoby mniejszości (religijne) były „zagrożeniem dla jedności kraju”. Z kolei w Chinach skrajny nacjonalizm wyraża się jako „ogólna wrogość państwa wobec wszystkich wierzeń”; stąd biorą się działania restrykcyjne podejmowane tam przez reżym prezydenta Xi Jinpinga. Są to m.in. zakaz sprzedawania Biblii przez internet, zniszczenie lub poważne uszkodzenie 1,5-1,7 tys. kościołów w okresie 2014-15.

Władze Korei Północnej uważają wyznawców Chrystusa za wielkie zagrożenie dla „osobistego kultu” dynastii Kimów, rządzących tym dalekowschodnim państwem komunistycznym od początku jego powstania. Chociaż miejscowa konstytucja zapewnia formalnie wolność sumienia i religii, to w praktyce jej tam nie ma i ocenia się, że tysiące chrześcijan przebywają z powodu swej wiary w obozach pracy przymusowej.

W Pakistanie ekstremiści, dążący za wszelką cenę do przekształcenia go w państwo islamskie, sprzeciwiają się wszelkimi zmianom kontrowersyjnej ustawy o bluźnierstwie, zagrażającej szczególnie mniejszościom religijnym. W bardzo trudnej sytuacji są także mniejszości wyznaniowe w Erytrei, Iranie, Tadżykistanie i Turkmenistanie. W Mianmarze od września 2017 prawie 700 tys. muzułmanów, należących do grupy etnicznej Rohindża, uciekło przed prześladowaniami do Bangladeszu. Zjawisko to wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka określił mianem „podręcznikowej czystki etnicznej”.

Z kolei w Turcji nacjonalistyczny reżym prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana usiłuje utwierdzić islam sunnicki, wskutek czego umiarkowani muzułmanie-alawici szybko zaczęli doświadczać aktów przemocy, a ich świątynie zostały „przerobione” na meczety sunnickie.

Raport zwraca uwagę, że podczas gdy w niektórych krajach „zmalało łamanie wolności religijnej przez ugrupowania islamistyczne, to przypadki takie pojawiły się w wielu innych miejscach”. Podkreśla, że „wielką szansą” jest osłabienie tzw. Państwa Islamskiego na płaszczyźnie wojskowej w Iraku i w dużej części Syrii, ale istnieje ryzyko niedoceniania zagrożeń, jakie ciągle jeszcze stanowi to ugrupowanie, gdyż „nie musi to oznaczać zniknięcia go jako ruchu dżihadystowskiego”.

PKwP zauważa, że w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji pojawiają się nowe islamskie ruchy zbrojne. Podczas gdy w Nigerii Boko Haram zdaje się nieco słabnąć, to nasilają się akty przemocy ze strony islamskich pasterzy z plemienia Fulani wobec modlących się chrześcijan. W sąsiedenim Nigrze uaktywniły się grupy islamistyczne.

Fundamentalizm islamski daje też o sobie znać w Indonezji, gdzie np. 13 maja 2018 r. ataki na 3 kościoły w Surabayi 0spowodowały śmierć 13 osób, ale poszkodowanymi są tam również miejscowi buddyści i szyici. W Bangladeszu w wyniku zamachów zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób.

Według opracowania PKwP dramatyczna sytuacja chrześcijan istnieje w Palestynie: w Strefie Gazy ich liczba w ciągu ostatnich 6 lat spadła z 4,5 tys. do 1 tysiąca, a więc o 75 proc. W Egipcie w latach 2016-18 odnotowano 5 dużych zamachów, z których ostatni (nie uwzględniony w raporcie) wydarzył się 2 listopada 2018: był to atak na autobus z pielgrzymami koptyjskimi, jadącymi do Minii. Inną plagą tamtejszych chrześcijan są porwania i siłowe nawracanie na islam młodych dziewcząt i kobiet – co najmniej 7 takich przypadków stwierdzono w kwietniu 2018. Co roku ten sam los spotyka średnio tysiąc dziewcząt chrześcijańskich i hinduskich w Pakistanie. Gwałt jako broń w czasie wojny i przymusowe nawrócenia występowały jeszcze w niedawnej przeszłości także w Iraku i Syrii.

Ponadto raport PKwP wspomniał o nasilającym się w Europie antysemityzmie z jednej strony i coraz częstszych atakach terrorystycznych na Zachodzie z drugiej. Zwrócił też uwagę na rozczarowanie chrześcijan bliskowschodnich, którzy po wyparciu z ich ziem Państwa Islamskiego wracają w swe strony rodzinne, do zniszczonych domów i miejsc pracy, ale często nie znajdują pomocy przy odbudowie ze strony państw zachodnich.

Z kolei według raportu Open Doors (Otwarte Drzwi) – organizacji protestanckiej, obecnej w ponad 60 krajach – w 2018 zginęło więcej wyznawców Chrystusa niż rok wcześniej: w sumie było ich co najmniej 3066. Liczba ta nie obejmuje tych, którzy zginęli w wyniku wojen czy klęsk żywiołowych jak susze czy powodzie, ale dotyczy wyłącznie zabójstw z powody wiary. Głównymi sprawcami pozostają niezmiennie od lat fundamentalizm islamski i nacjonalizm religijny. 61 proc. ludności świata żyje w krajach, których obywatele nie mogą w pełni swobodnie wyrażać swej wiary. Za większością przypadków łamania wolności religijnej stoją radykalizm islamski, państwa autorytarne i skrajne nacjonalizmy.

Według wydawanego od 15 lat przez Otwarte Drzwi Światowego Indeksu Prześladowań do pierwszej dziesiątki krajów, w których chrześcijanie są najbardziej prześladowani, należą Korea Północna, Afganistan, Somalia, Libia, Pakistan, Sudan, Erytrea, Jemen, Iran i Indie. Jako niechlubny przykład pogorszenia warunków życia dla chrześcijan ta międzynarodowa organizacja wymienia Chiny. Kraj ten „awansował” z 43 na 27 miejsce i jest „doskonałym przykładem coraz większego ograniczania wolności religijnej przez coraz bardziej represyjny reżim”. W ubiegłym roku więziono tam więcej chrześcijan niż w jakimkolwiek innym kraju.

Open Doors wymienia też problem forsowania religijno-nacjonalistycznej polityki w Indiach, Turcji, Mjanmarze, Laosie, Butanie czy Nepalu. Tamtejsze rządy chcą w ten sposób „zwiększyć nacisk na chrześcijan i inne mniejszości religijne”. Według najnowszego raportu „w coraz większej liczbie krajów chrześcijanie doświadczają wykluczenia społecznego i ucisku ze strony państwa, ponieważ nie chcą podążać za daną ideologią czy religią, lecz chcą wyznawać swoją wiarę". W Pakistanie, szczególnie na terenach wiejskich chrześcijanie są uważni za obywateli drugiej kategorii. Bardzo często ofiarami takiej postawy są dzieci, doświadczające różnych przejawów nietolerancji. "Molestowanie i inwigilacja coraz bardziej zmuszają ich do życia w podziemiu i poważnie ograniczają prawo do wolności religijnej” – stwierdza raport.

Organizacja wskazuje też na rosnące prześladowanie przez islamski ekstremizm, szczególnie w Azji i Afryce Subsaharyjskiej, np. w Libii czy Egipcie. W Nigerii za wiarę zamordowano 3 731 chrześcijan, więcej niż we wszystkich innych krajach razem wziętych. Według Open Doors doniesienia o tym, że terrorystyczna organizacja islamska „Boko Haram” została pokonana, okazują się bezpodstawne.

Szczególnie silne prześladowania spotykają kobiety i dzieci. Chrześcijanki w pewnym sensie w podwójny sposób doświadczają prześladowań. W wielu krajach na porządku dziennym są porwania, gwałty, zmuszanie ich do małżeństwa.

Z badań organizacji wynika, że na przykład w Korei Północnej wiele rodzin chrześcijańskich, u których zostanie odkryta Biblia lub które prywatnie wyznają swoją wiarę, trafia do specjalnych obozów reedukacyjnych, w których dzieci żyją jak niewolnicy. Łącznie zaś ocenia się, że z powodu wyznawanej wiary przebywa tam od 50 do 70 tys. chrześcijan.

W niektórych rejonach rolniczych Górnego Egiptu chuligańskie zachowania w stosunku do dzieci są bardzo rozpowszechnione. W czterdziestoosobowych klasach zajmują one ostatnie miejsca oraz są dyskryminowane nie tylko przez rówieśników, ale przez samych nauczycieli. Nasila się to szczególnie w takich okresach jak Boże Narodzenie. Dzieci są wyszydzane z powodu swojej wiary.

Z kolei w 2019 r. do najkrwawszych ataków na wyznawców Chrystusa doszło na Sri Lance, której ponad 75 proc. mieszkańców wyznaje buddyzm uznawany za bardzo agresywny i odmienny od ogólnie znanego pokojowego wizerunku tej religii. W wyniku zamachów na trzy kościoły (dwa katolickie i jeden protestancki) i cztery luksusowe hotele w kilku miastach Sri Lanki na Wielkanoc, do których przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS), zginęło 258 osób, a 600 zostało rannych. Były to największe ataki terrorystyczne na wyspie od zakończenia w niej w 2009 roku 30-letniej wojny domowej. Według władz Sri Lanki zamachy były odwetem za marcowy atak na meczety w Christchurch w Nowej Zelandii, gdzie zginęło 50 osób.

Na Sri Lance budddyzm ma bardzo radykalne nastawienie i jego wyznawcy byli odpowiedzialni za akty przemocy w ostatnich 3 latach wobec hinduistów, stanowiących 13,2 proc. ludności i muzułmanów – 8,6 proc. Takie organizacje jak Brygada Buddyjska czy „Sinha Lei” (Krew Lwa) od dawna szerzą swą ideę jednego „narodu syngaleskiego”. Dotychczas odnotowano 89 ataków na chrześcijan w 2016 i 36 – do maja 2017. Wyznawcom Chrystusa, stanowiącym 9,1 proc. mieszkańców wyspy, odmawia się ponadto m.in. prawa do grzebania swych zmarłych na cmentarzach publicznych, ich świątynie są niszczone i zamykane, ekstremiści buddyjscy dopuszczali się też wobec nich aktów przemocy fizycznej oraz grozili im śmiercią.

Papieże ostatnich pontyfikatów, począwszy od św. Jana Pawła II aż do Franciszka, wielokrotnie zwracali uwagę, że dziś jest więcej męczenników chrześcijańskich niż było ich w starożytności. Franciszek często przypomina, że „również dzisiaj wielu chrześcijan zabija się i prześladuje ze względu na ich miłość do Chrystusa. Oddają życie w milczeniu, bo ich męczeństwo nie zyskuje rozgłosu. A dziś jest więcej chrześcijan męczenników niż w pierwszych wiekach".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem