Reklama

Paschalny ogień

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Największym świętem chrześcijańskim jest uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego - Wielkanoc. Jest to święto radości, ponieważ śmierć została pokonana przez Jezusa. Zmartwychwstały Chrystus to Światłość, która rozprasza mroki grzechu i śmierci. Myśl ta znajduje swoje odzwierciedlenie w nabożeństwach Wielkiej Soboty i Niedzieli. Już od pierwszych wieków nie wyznaczano w dzień sobotni żadnej liturgii, by uprzytomnić wiernym, że ciało Pana Jezusa spoczywa w grobie, a dusza wstąpiła do otchłani dla wyzwolenia dusz ludzi sprawiedliwych, "które oczekiwały swego Wyzwoliciela na łonie Abrahama" (Katechizm Kościoła katolickiego). Natomiast po południu starożytny Kościół zajmował się ostatecznym przygotowaniem katechumenów do chrztu św. Bogata liturgia chrzcielna miała miejsce w nocy. Katechumeni wobec biskupa wyrzekali się szatana, składali wyznanie wiary i w uroczystej procesji szli do chrzcielnicy znajdującej się poza świątynią. Chrzcielnica zwana "baptysterium" to okrągła kaplica z niewielkim basenikiem napełnionym wodą, przy którym katechumeni przyjmowali chrzest oraz bierzmowanie. Po tych czynnościach z płonącym Paschałem i świecami wracali do świątyni, gdzie wszyscy obecni zapalali od nich dziesiątki świec, aby uczestniczyć w radosnej Mszy św. wielkanocnej, która kończyła się tuż nad samym rankiem. Nocne nabożeństwo paschalne nie jest przypadkiem, ma ono głęboką symbolikę. Noc, ciemność to symbol grzechu i śmierci. Światło to Chrystus Zmartwychwstały, który rozprasza ciemności. Z nim przechodzimy z ciemności śmierci do nowego życia. Symbolikę światła i całej Wielkiej Nocy tłumaczy nam orędzie wielkanocne Exultet. "Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone. Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych. Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzi śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani". Cudowny, Boży słup ognia prowadził Naród Wybrany do Ziemi Obiecanej, jest to zatem Pascha Izraelitów, pierwsza Pascha, czyli przejście z niewoli do wolności i zapowiedź nowej paschy Jezusa Chrystusa. Dlatego Kościół obecnie na początku celebracji Wigilii Paschalnej święci ogień. Przepisy wymagają, by był on wykrzesany z kamienia. Zimny kamień dający ogień to zimny grób Chrystusa, z którego jak iskra wyjdzie Zbawiciel świata. I to jest właśnie Pascha Chrystusa - przejście ze śmierci do życia, czyli Zmartwychwstanie.
Wspólnym elementem liturgii wielkanocnej w różnych częściach świata chrześcijańskiego była jej uroczysta oprawa, procesje ze świecami, nocne nabożeństwo i udzielanie sakramentu chrztu. Różne uwarunkowania historyczne, a także lokalne wpłynęły na to, że w ciągu wieków do liturgii paschalnej dodawano nowe elementy albo pewne formy przeniesiono na inny czas. W Kościele wschodnim pielęgnuje się zwyczaj rozdawania ognia na początku wielkosobotniej jutrzni. Ogień pochodzący od lampki oliwnej jest wynoszony z ołtarza i podawany wiernym, którzy zapalają swoje świece. Szczególne znaczenie i miejsce w liturgii prawosławnej ma pradawny obrzęd podawania ognia w Jerozolimie pochodzącego z grobu Jezusa Chrystusa. Kościół prawosławny nazywa to Cudem Ognia, albo Zstępowaniem Świętego Ognia. Pierwsze wzmianki o tym niezwykłym zjawisku pochodzą z IV w. od chwili zbudowania Bazyliki Grobu Pańskiego. Potwierdza to historyk Euzebiusz, a także bogata arystokratka rzymska Sylwia Akwitańska. Są też inne świadectwa i liczne dokumenty. Zjawisko to wciąż trwa i powtarza się każdego roku właśnie w Wielką Sobotę. Cud Ognia początkowo miał miejsce podczas nocnej liturgii Wielkanocnej, w czasach późniejszych obrzęd ten przeniesiono na Wielką Sobotę. Polega on na tym, że ogień zstępuje jakby z Niebios na kaplicę Grobu Bożego, którą otacza tłum wiernych trzymających w rękach świece pakowane po 33 sztuk na pamiątkę 33 lat życia ziemskiego Chrystusa. W kaplicy jest obecny rozmodlony prawosławny patriarcha jerozolimski oraz przedstawiciele Kościoła ormiańskiego, koptyjskiego i katolickiego. Wszystkie światła muszą być w tym czasie wygaszone, patriarcha wchodzi do Grobu przy śpiewie hymnu "Światłości cicha, świętej chwały Nieśmiertelnego, Ojca niebieskiego, Świętego, Błogosławionego, Jezu Chryste! Doszedłszy do zachodu słońca, ujrzawszy światło wieczorne, opiewamy Ojca, Syna i Świętego Ducha, Boga. Godzien jesteś po wszystkie czasy być opiewany głosami świętymi, Synu Boży, życie dający: przeto świat Cię wielbi". I wtedy najczęściej ogień pojawia się na kamiennej płycie Grobu Pańskiego, dzieje się to w sobotę około godziny pierwszej po południu. Nie ma określonego czasu oczekiwania; czeka się 5 lub 10 minut, czasem około dwóch godzin. Ogień każdego roku ma inny odcień, często pojawia się w powietrzu jak kolorowa fruwająca wstążka, częściej są to jednak błyskawice świetlne, które przeszywają powietrze pionowo z góry na dół. Hieromnich Roman tak opisał to zjawisko w 1992 r.: "I raptem! Nie, to trzeba widzieć! Zajaśniało, zabłysło. Cały Grób rozjaśnił się błękitnym ogniem. Łzy radości, okrzyki zachwytu ze wszystkich stron. Wychodzi patriarcha z zapalonymi pęczkami świec. Błogosławi lud. Tysiące rąk wyciąga świece w jego kierunku. W mgnieniu oka cała cerkiew napełnia się ogniem. Jedni płaczą, inni się śmieją. Dotykam płomienia - ogień nie parzy". Oto odpowiedź patriarchy, gdy go zapytano, skąd się wziął ogień w kaplicy: "Przeżywając głęboki wewnętrzny niepokój, nie zdążyłem przeczytać więcej jak trzy-cztery wersety, gdy spojrzałem na płytę. Płyta Grobu bielała coraz bardziej i bardziej, że jasno zobaczyłem wszystkie jej brzegi. Wtedy na płycie tej zauważyłem jakby rozsypane drobne perły, różnych kolorów, a płyta Grobu zaczęła wydawać z siebie światło. Zgarniając kawałkiem waty te perły, które zlewały się ze sobą jak krople oleju, poczułem, że wata jest ciepła i dotknąłem nią świecy. Nastąpił jak gdyby wybuch - i świeca płonęła, oświetlając trzy ikony Zmartwychwstania".
Różne liturgie, różne obrzędy, ale ta sama symbolika. Liturgia światła, Słowa Bożego i chrztu jest wprowadzeniem i warunkiem radosnego spotkania ze Zmartwychwstałym na Uczcie Eucharystycznej. W sposób sakramentalny uobecni się paschalne przejście Chrystusa przez śmierć do nowego życia. Dar ten otrzymują wszyscy uczestniczący w liturgii i posilający się Ciałem i Krwią Baranka Paschalnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cuda prawdziwe i cuda fałszywe. Jak je rozróżnić?

2026-03-09 14:50

[ TEMATY ]

cuda

Mat.prasowy

Media zasypują nas informacjami o nadzwyczajnych wydarzeniach, ludziach z mocami i ponadnaturalnych zjawiskach. Jak odróżnić prawdę od fałszu w zgiełku świata?

* Czy powinniśmy ekscytować się cudami?
CZYTAJ DALEJ

Papieskie odznaczenie dla organistki z Polski

2026-03-09 12:02

[ TEMATY ]

Papieskie odznaczenie

Diecezja Bielsko-Żywiecka/diecezja.bielsko.pl

Jadwiga Tomala, organistka w parafii św. Jana Chrzciciela w Brennej, została uhonorowana papieskim medalem „Pro Ecclesia et Pontifice” – jednym z najwyższych odznaczeń przyznawanych osobom świeckim za szczególne zasługi dla Kościoła. Liturgii w przewodniczył kanclerz bielsko-żywieckiej kurii ks. Adam Bieniek, który podczas Eucharystii wręczył medal i dyplom w imieniu papieża Leona XIV. W uroczystości uczestniczył również proboszcz ks. Jerzy Pytraczyk oraz parafianie.

W kazaniu ks. Bieniek nawiązał do ewangelicznego obrazu „wody żywej”. Podkreślił znaczenie autentycznych źródeł życia duchowego i zachęcił wiernych do sięgania do słowa Bożego i nauczania Kościoła, które prowadzą do spotkania z Chrystusem. W kontekście przyznawanego medalu dla organistki wskazał, że życie parafii i jej jedność z Kościołem powszechnym znajdują konkretny wyraz w posłudze ludzi zaangażowanych w życie wspólnoty.
CZYTAJ DALEJ

Miejsce, którego nikt nie zastąpi. Ks. Tomasz Podlewski: „Nie siedź w swoim grzechu sam”

2026-03-10 10:23

[ TEMATY ]

rekolekcje

Ks. Tomasz Podlewski

Niedziela TV

„Ładne rzeczy robi Msza, no nie?” – to pozornie proste pytanie, postawione przez ks. dr. Tomasza Podlewskiego podczas Mszy św. rekolekcyjnej w redakcji „Niedzieli”, staje się punktem wyjścia do głębokiej refleksji nad tym, co tak naprawdę dzieje się na ołtarzu i w naszym życiu. Czy mamy świadomość, że liturgia to nie tylko zestaw gestów, ale realna siła, która „wlewa nowe życie”?

Często traktujemy teksty mszalne jako tło, do którego przywykliśmy. Tymczasem ks. Tomasz Podlewski zachęca, by wsłuchać się w nie na nowo – szczególnie w modlitwy po komunii. To w nich ukryta jest obietnica, której tak bardzo potrzebujemy: uwolnienie od winy i zapewnienie Bożej obrony. Jak podkreśla rekolekcjonista, to właśnie z tekstów liturgicznych możemy dowiedzieć się o Bogu i o nas samych „drugie tyle, albo i więcej”, niż z samych tylko wskazań moralnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję