Reklama

Niedziela Podlaska

Przemilczane milczenie

Tak brzmi hasło tegorocznego Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowany. Od 11 lat w drugą niedzielę listopada, papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie wraz z Konferencją Episkopatu Polski przypomina światu o chrześcijanach prześladowanych za wiarę, ludziach cierpiących głód. W tym roku uwaga skupiona jest na Sudanie Południowym

Niedziela podlaska 45/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

pomoc

Archiwum ks. Mariusza Boguszewskiego

Ogromna katastrofa humanitarna grozi mieszkańcom Sudanu Południowego

Co roku wybieramy jeden kraj, który zmaga się z różnymi bolączkami i nagłaśniamy problem – podkreśla ks. Mariusz Boguszewski, dyrektor biura papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Dlaczego Sudan Południowy?

W tym roku jest to Sudan Południowy. Państwo położone w północno-wschodniej Afryce liczące 12 mln ludności w 61 proc. jest krajem chrześcijańskim. 32 proc. stanowią religie plemienne, natomiast 6 proc. to wyznawcy islamu. Jest to najmłodsze państwo świata powstałe 8 lat temu. Według raportów ONZ, ponad połowa tego kraju (7 mln) głoduje. – Ogromna katastrofa humanitarna grozi mieszkańcom Sudanu Południowego – podkreśla ks. Mariusz. Jak dodaje, wiele organizacji niesie pomoc, a mimo to, cały czas ludzie jej potrzebują. Niepokojące są także konflikty plemienne, które mają tam miejsce. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym jest formą zaalarmowania o dramatycznej sytuacji ludzi, który zmagają się z głodem, cierpią niedostatek i brakuje im leków.

Katastrofa humanitarna

Papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie wnikliwie wsłuchuje się w dramaty ludzi z różnych stron świata oraz konsekwentnie niesie pomoc. – Przyzwyczailiśmy się do tego, że PKWP w ostatnich latach zwracało uwagę na problem prześladowania chrześcijan, związany z działaniem różnych ekstremizmów religijnych – zauważa ks. Mariusz Boguszewski. Akcje pomocowe skierowane były m.in. na tereny Ziemi Świętej, takie jak: Syria, Irak, Liban. W tym roku wzrok skupiony jest na inny kraj i inny rodzaj problemu, jakim jest Sudan Południowy i panujący tam głód. Trudno porównywać skalę cierpienia, choć jak zauważa ks. Mariusz – czy ktoś umiera z głodu czy od kul, w obu przypadkach jest to niewyobrażalna tragedia.

Reklama

Głód może być spowodowany różnymi katastrofami: powodzią, trzęsieniem ziemi, ale także może wynikać z prześladowań, walk plemiennych, napiętej sytuacji politycznej czy konfliktów zbrojnych. Cierpienie dotyka najczęściej najsłabszych: dzieci, kobiety, osoby starsze. UNICEF informuje, że w Sudanie Południowym niemal milion dzieci poniżej 5. roku życia jest niedożywionych. Śmierć głodowa grozi 50 tys. z nich. Trwający kryzys żywnościowy w Afryce jest jednym z najpoważniejszych od lat. Jego skutki mocno odczują nie tylko mieszkańcy Sudanu Południowego, ale również innych państw, takich jak: Somalia, Etiopia czy Madagaskar.

Wraz z wojną traci się wszystko

Na uwagę zasługuje spotkanie papieża Franciszka z władzami cywilnymi i kościelnymi Sudanu Południowego w kwietniu bieżącego roku, podczas którego papież prosił przywódców o pokój. Mówił, aby pamiętali, że wraz z wojną traci się wszystko. Pamiętamy wymowny gest, kiedy papież uklęknął i pocałował stopy przeciwników politycznych, co miało zapoczątkować pokój. Niestety, rzeczywistość nie zawsze rysuje kolorowy scenariusz. Z doniesień misjonarzy dowiadujemy się o trudnej sytuacji tamtejszej ludności. Mieszkańcom Sudanu nie są obce ucieczki do obozu dla uchodźców, życie w skrajnej nędzy, walki o przetrwanie. – I dlatego chcemy na te wszystkie problemy zwrócić uwagę i pokazać je światu – podkreśla ks. Boguszewski. Szacuje się, że dziś ponad 3,5 mln ludzi pozbawionych jest dachu nad głową, dodatkowo 2 mln błąka się po bezdrożach, ukrywając się przed pewną śmiercią, a 1,5 mln już opuściło kraj. Te dramatyczne dane powinny jeszcze bardziej uwrażliwić nas na krzywdę ludzką, ale także przyczynić się do tego, że my, Polacy, mieszkańcy Podlasia i Mazowsza, będziemy potrafili docenić sytuację, w jakiej się znajdujemy, że generalnie nie brakuje nam jedzenia, mamy pokój.

Silny akcent polski

Ile byśmy nie pomagali, to i tak nie rozwiąże to wszystkich problemów. Mimo to, jak zauważa ks. Boguszewski: – My, Polacy, nie mamy się czego wstydzić, ponieważ wiele organizacji zaangażowanych jest w pomoc humanitarną. Co więcej, 2 tys. polskich misjonarzy niesie pomoc w Afryce, z czego większość to księża i siostry zakonne, a także osoby świeckie. Pracują w wielu krajach, także w Sudanie Południowym. Zdaniem ks. Mariusza Boguszewskiego jest to konkretna i potrzebna pomoc.

Reklama

Przedstawiciel stowarzyszenia PKWP zwraca uwagę na jeszcze inny problem w związku z działaniami międzynarodowych organizacji na rzecz poszkodowanych i głodujących. – Musimy pamiętać, że te organizacje bardzo często realizują swoją politykę, wdrażają ideologię przy okazji pomocy humanitarnej – zauważa. Takim przykładem jest pomoc w szpitalach, podczas której promuje się stosowanie środków antykoncepcyjnych czy abortywnych. Innym niebezpieczeństwem jest polityka rabunkowa zasobów naturalnych, takich jak np.: ropa, drzewo. I dlatego nieoceniona jest rola Kościoła i działających organizacji katolickich. Łatwiej pomóc osobom chorym, niedożywionym, jeżeli na miejscu jest parafia. Stąd nadal potrzeba wsparcia z Polski, z diecezji drohiczyńskiej.

Zachowanie ciągłości chrześcijaństwa

Konflikt wewnętrzny w Sudanie Południowym, który zakończył się teoretycznie 12 września 2018 r., nie tylko pociągnął za sobą wiele ofiar, ale również odbił się na psychice dzieci. Większość byłych bojowników to dzieci w wieku od 15 do 19 lat. Jedną trzecią tej grupy stanowią dziewczynki. Wielu z nich przyznaje się, że brało udział bezpośrednio w walkach. U około 35 proc. zdiagnozowano zespół stresu pourazowego. W obliczu tych dramatów potrzeba konkretnych działań, które konsekwentnie podejmuje papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Musimy jednak pamiętać, że kiedy jeździmy na Bliski Wschód, do Afryki, czy Ameryki, jak zauważa ks. Mariusz, bardzo często można usłyszeć słowa wdzięczności za pożywienie, modlitwę. Jak dodaje, tamtejsza ludność za nieocenioną wartość uważa jednak obecność, bycie razem z nimi w trudnych chwilach. – Bierzemy udział w historycznym wydarzeniu – podkreśla ks. Boguszewski Nie tylko ocalamy ludzi, ale także angażujemy się w zachowanie ciągłości chrześcijaństwa, które istnieje od 2 tys. lat na tamtych ziemiach. Cały naród, Kościół w Polsce, angażuje się w tę wielką sprawę. Chrześcijanie nie proszą o żadne przywileje, ale o normalne życie, pozbawione strachu, wojny, niepewności, czy będą mieli co zjeść.

2019-11-05 13:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zatańczyli i pomogli

2020-06-03 08:45

Niedziela bielsko-żywiecka 23/2020, str. VII

[ TEMATY ]

taniec

pomoc

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Stowarzyszenie Persette

Stowarzyszenie Persette z Jaworza wsparło siostry zakonne

Grupa młodych tancerzy skupionych w Stowarzyszeniu Persette z Jaworza wraz z ks. Marcinem Pomprem zatańczyła dla papieża Jana Pawła II.

Młodzież wraz z dorosłymi ze stowarzyszania od 7 lat tańczy w różnych miejscach w ramach akcji „Cała Polska tańczy dla św. Jana Pawła II”. W diecezji można ich było spotkać w Jaworzu, Skoczowie czy w Kętach. – To były tańce we wspólnocie – razem uwielbialiśmy Pana Boga w osobie Papieża Polaka. W tym roku z powodu epidemii koronawirusa nie mieliśmy możliwości zgromadzić się w jednym miejscu, ale nie poddaliśmy się i zaproponowaliśmy, aby zatańczyć… online i wyrazić tym także swoją chrześcijańską radość – mówi ks. Marcin Pomper, który w tym roku zatańczył z siostrzenicami.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Górnicza: Profanacja w Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej (komunikat Kurii)

W Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej doszło do profanacji.

Komunikat Kurii Diecezjalnej

Szczęść Boże!

Z wielkim smutkiem pragnę poinformować Księży, że w dniu dzisiejszym w godzinach popołudniowych osoba znajdująca się pod wpływem alkoholu dopuściła się aktu zbezczeszczenia w Bazylice Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Zniszczeniu uległa min. mensa ołtarzowa oraz krzyż. Nie miała miejsce profanacja Najświętszego Sakramentu. W tym trudnym dla nas wszystkich czasie Ksiądz Biskup Grzegorz prosi o modlitwę za proboszcza parafii, duszpasterzy jak i całą wspólnotę parafialną. Prośmy w naszych prywatnych modlitwach Matkę Bożą Anielską, czczoną w dąbrowskim sanktuarium jako Panią i Matkę Zagłębia, o wstawiennictwo za nami u swojego Syna jak i o opamiętanie i miłosierdzie dla tych, którzy nie mają szacunku dla tego co dla nas święte. Przepraszajmy za wszystkie zniewagi, których wobec Boga dopuszcza się dziś człowiek.

Zachęcamy do odmówienia Aktu zawierzenia NMP Anielskiej:
Bogurodzico Dziewico Niepokalana Maryjo, Królowo Polski, Patronko Dąbrowy Górniczej i Matko Zagłębia, Wielka Boga-Człowieka Matko! Przed pięćdziesięciu laty Prymas Polski Sługa Boży Stefan kardynał Wyszyński na mocy szczególnej władzy udzielonej przez Stolicę Apostolską, „(…) ku większej chwale Pana Boga Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego oraz na cześć Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanej Maryi, celem zbliżenia ludu polskiego do stóp Królowej Polski” ogłosił Ciebie Maryjo Patronką Dąbrowy Górniczej i Matką Zagłębia.Oto my żyjący na Zagłębiowskiej Ziemi jako spadkobiercy tamtych pokoleń zwracamy się do Ciebie Anielska Królowo, aby ponowić nasze dziecięce oddanie i polecić się Twojej opiece. Zawierzając sprawy i losy całego Kościoła w naszej Ojczyźnie i Diecezji Sosnowieckiej z najgłębszą pokorą upadamy przed Tobą o Pani Naszych Losów i prosimy: Naucz nas jak mamy czcić i kochać Twojego Syna utajonego w Najświętszym Sakramencie, który zamieszkał między nami, aby nas obdarować i uszczęśliwić chlebem Aniołów. Dodawaj nam siły i wspomagaj nas nieustannie w wypełnianiu przykazań Bożych i kościelnych.
Wypraszaj łaski u Swojego Syna dla ludu tej spracowanej zagłębiowskiej ziemi, wystawianych na próbę obecnego czasu.
Zwyciężaj codziennie w naszych sercach i spraw, by było to zwycięstwo wiary, nadziei i miłości oraz dobra, uczciwości, sumienności i trzeźwości.
Małżonkom daj siłę do wytrwania w wierności, rodzicom daj miłość i moc w pokonywaniu wszelkich trudności.
Dzieciom daj doświadczyć rodzicielskiej miłości.
Młodemu pokoleniu wskaż drogę szczęśliwej przyszłości i ustrzeż przed zgorszeniem. Ludziom poszukującym pracy, nękanym przez różne trudności i kłopoty daj nadzieję zmiany. Chorym uzdrowienie, starcom pozbawionym opieki i wszystkim, którzy zatracili nadzieję wypraszaj siłę duszy i ciała oraz wspomagaj w codziennych potrzebach i troskach. Zagubionym na drogach swojego życia wskaż właściwą drogę prowadzącą do Twojego Syna i wypraszaj im światło Ducha Świętego.
Niechaj wszyscy doznają Twojego wsparcia, którzy uciekają się pod Twoją macierzyńską opiekę. O Matko! Pani Zagłębia! Ucieczko nasza! Niechaj ukochamy całym sercem Twojego Syna Jezusa Chrystusa i Ciebie tu na ziemi, abyśmy po skończonym pielgrzymowaniu mogli się cieszyć z Wami w niebie na wieki wieków. Amen.

ks. Mariusz Karaś
Kanclerz

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do Prezesa Jerzego Kwiecińskiego

2020-06-05 20:06

[ TEMATY ]

prezes

PGNiG

minister finansów

PGNiG SA

5 pytań do… Pana Jerzego Kwiecińskiego, Prezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, byłego Ministra Inwestycji i Rozwoju, Ministra Finansów w Rządzie Mateusza Morawieckiego.

1. Panie Prezesie, jak Polska dziś zaopatruje się w gaz ziemny?

Jerzy Kwieciński: W Polsce, w gospodarstwach domowych i przemyśle w tej chwili zużywamy prawie 20 mld m3 gazu, z czego mniej więcej 1/5 to jest gaz wydobywany w Polsce, głównie w województwach lubuskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim i na Podkarpaciu. W zeszłym roku było to 3,8 mld m3, czyli można powiedzieć, że nasza własna produkcja stanowi 20% rocznego zapotrzebowania. Pozostały gaz musimy niestety importować. Około 20% sprowadzanego gazu przypłynęło do nas w postaci skroplonej, czyli LNG, głównie z Kataru, ale w coraz większym stopniu również z USA. Największa część gazu sprowadzanego przez PGNiG, około 60%, to gaz ze Wschodu, kupowany na mocy umowy jamalskiej z Gazpromem. Kontrakt jamalski wygasa z końcem 2022 roku i do tego czasu struktura dostaw pozostanie mniej więcej podobna, choć z całą pewnością wzrośnie udział gazu skroplonego. Ponadto, w drugiej połowie 2022 roku zostanie uruchomiony gazociąg Baltic Pipe, którym będziemy sprowadzać gaz wydobywany na Norweski Szelfie Kontynentalnym. Będzie to również gaz pochodzący z norweskich koncesji należących do PGNiG.

2. Dlaczego drugie źródło zasilania naszego kraju, jakim jest terminal LNG w Świnoujściu jest tak istotne?

JK: Dzięki terminalowi już teraz możemy sprowadzać gaz z całego świata. Dla Polski to element budowania bezpieczeństwa energetycznego, dla PGNiG – możliwość wyboru dostawcy, co oznacza bezpieczeństwo zaopatrzenia i optymalne ceny.

Rewolucja technologiczna, która się dokonała w Stanach Zjednoczonych, związana z wydobywaniem zarówno gazu, jak i ropy naftowej z łupków, zmieniła światowy rynek tych paliw. Kiedy parę lat temu Stany Zjednoczone zaczęły eksportować gaz łupkowy, Polska była jednym z pierwszych krajów, do których ten gaz w postaci skroplonej zaczął płynąć. To jest o tyle ciekawe, że jeżeli patrzymy w tej chwili na międzynarodowy handel gazem, to jeszcze 20 lat temu opierał się on wyłącznie na transporcie rurociągami. Dzisiaj mniej więcej połowa gazu jest przesyłana rurociągami, a druga połowa jest już w postaci LNG. Gaz w postaci skroplonej jest bardzo konkurencyjny cenowo i to spowodowało tak dużą presję na Rosję i na to, że zaczęła ona tracić po części rynek. Myślę, że liczba terminali, które będą sprzedawały gaz w postaci skroplonej na świecie będzie rosła.

To nie oznacza, ze rurociągi nie mają przyszłości. Dzięki Baltic Pipe, będziemy mogli sprowadzić z Norwegii poprzez Danię, prawie 10 mld m3 gazu rocznie. To kolejny krok w kierunku bezpieczeństwa dostaw i nowe możliwości handlowe dla PGNiG.

3.Czy dzień, kiedy zostanie uruchomiony Baltic Pipe, będzie oznaczał , że Polska rozpoczęła nowy etap - uzyskanie pełnej niezależności energetycznej?

JK: Absolutnie tak. Choć proszę pamiętać, że nasze zdolności sprowadzania gazu do Polski z innych kierunków niż Rosja są już w tej chwili spore i dzięki nim zaspokajamy znaczną część zapotrzebowania polskiego rynku. Gaz do Polski trafia, tak jak wspomniałem, drogą morską, metanowcami i jego ilość będzie dalej rosła. Po 2023 roku mamy zakontraktowane, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, 12 mld m3 gazu skroplonego, co stanowi ponad połowę naszych obecnych potrzeb. Nasze kontrakty na LNG przewidują albo dostawę do kraju, albo możliwość odbioru od producenta, co pozwoli nam swobodnie i w zależności od potrzeb podjąć decyzję, czy ten gaz sprowadzimy do kraju czy też może sprzedamy gdzie indziej. Ponadto mamy coraz więcej połączeń gazociągami. Już nie tylko z Rosją poprzez Ukrainę i Białoruś. Są połączenia z Czechami i Niemcami, budujemy nowe ze Słowacją i z Litwą, co ma na celu tworzenie wspólnego rynku gazu w Europie. Nam przede wszystkim chodzi o utworzenie rynku Europy Środkowo-Wschodniej, co jest jednym z kluczowych projektów w ramach inicjatywy Trójmorza, której Polska jest uczestnikiem.

4. Pod koniec lipca ubiegłego roku zostało podpisane porozumienie gazowe pomiędzy Polską, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi. Jak i w jakich kierunkach będzie się ono materializowało?

JK: Ukraina zużywa mniej więcej 2 razy tyle gazu, co my, natomiast też bardzo dużo produkuje sama. Jednak w obecnym bilansie Ukrainy brakuje około 10 mld. m3 , które ten kraj musi importować. Jedną z możliwości zaopatrzenia może być gaz z USA, który docierałby najpierw do Świnoujścia w postaci skroplonej a potem, po regazyfikacji, byłby tłoczony gazociągami w kierunku południowo-wschodnim. Taka możliwość została już przez nas przetestowana – w zeszłym roku kupiliśmy ładunek LNG w Stanach Zjednoczonych i za pośrednictwem Terminalu LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, dostarczyliśmy go na Ukrainę. Naszym partnerem w tej transakcji po stronie ukraińskiej było ERU Trading, spółka zależna amerykańskiej spółki ERU Management.

Nie będę ukrywał, że liczymy na więcej takich transakcji i rozwój współpracy z Ukrainą.

5. Ostatnio niemiecki regulator oddalił wniosek Nord Stream 2 o wyłączenie spod obowiązującej dyrektywy gazowej. Co to oznacza z perspektywy Polski?

JK: My uważamy, że wszyscy gracze, wszyscy operatorzy na rynku europejskim powinni podlegać takim samym regułom, nikt nie powinien być wyłączony spod obowiązywania europejskich przepisów. Naszym sukcesem w ubiegłym roku było to, że nie udało się Gazpromowi i Niemcom wyłączyć rurociągu Opal w pełni spod zasad wynikających z dyrektywy gazowej. Stroną skarżącą był polski rząd, z którym PGNiG ściśle współpracowało. Już we własnym imieniu uczestniczyliśmy w postępowaniu przed niemieckim regulatorem, który miał zdecydować, czy gazociąg Nord Stream 2 będzie podlegał przepisom dyrektywy gazowej. Ta sprawa również zakończyła się po naszej myśli i Nord Stream 2 nie będzie traktowany w sposób wyjątkowy. Niedługo potem przyszła kolejna dobra wiadomość, – Sąd Unii Europejskiej oddalił skargi Nord Stream i Nord Stream 2 na nowelizację dyrektywy gazowej jako takiej. To wszystko były próby zapewnienia sobie uprzywilejowanej pozycji wbrew zasadom wynikającym z regulacji europejskich i ze szkodą dla bezpieczeństwa energetycznego naszego regionu. Ich niepowodzenie to szansa na dalszą liberalizację rynku gazu, większą liczbę dostawców, niższe ceny. Rewolucja związana z wydobywaniem gazu z łupków i jego transportem w postaci skroplonej wspiera ten proces. Jest on ważny, bo gaz ma do odegrania bardzo ważną rolę w procesie transformacji energetycznej jako paliwo przejściowe. Dlatego jego zużycie będzie w kolejnych latach rosło.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję