Reklama

Niedziela Podlaska

Relacja religii z kulturą

O bogatej historii Węgrowa, opartej na wielokulturowości, jak również o ubogacających elementach religii i trudnej sytuacji chrześcijan na Bliskim Wschodzie, mogła dowiedzieć się młodzież z miejscowych szkół

Niedziela podlaska 46/2019, str. 6

[ TEMATY ]

historia

konferencja

Monika Kanabrodzka

Ks. Waldemar Cisło, dyrektor PKWP, mówił o następstwach wojny i dramacie chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Na sali widowiskowej Węgrowskiego Ośrodka Kultury 24 października br. odbyła się ogólnopolska konferencja „Wielokulturowość Węgrowa – perspektywa historyczna a współczesność”. Konferencję poprzedził występ dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Węgrowie zatytułowany „Ocalić od zapomnienia”.

Pierwszym prelegentem był ks. dr. hab. Waldemar Cisło, dyrektor Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który podkreślił, że nasi przodkowie, różnych religii umieli ze sobą żyć i darzyli się wzajemnym szacunkiem, tak jak na Bliskim Wschodzie, dopóki nie było ekstremizmu. Prelegent mówił m.in. o dramacie chrześcijan na Bliskim Wschodzie, obecnej wojnie w Syrii, różnicy pomiędzy uchodźcą a imigrantem. Zdaniem prelegenta, wojna i handel bronią to najlepszy, choć bardzo brudny, interes. „W kręgu muzyki protestantyzmu” było tematem wystąpienia dr. hab. Jarosława Wróblewskiego z Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. O jedzeniu z perspektywy kultury żydowskiej opowiedział dr Rafał Dmowski z Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Natomiast o prawosławiu więcej mówił dr Konrad Kuczara z Uniwersytetu Warszawskiego. „Pomoc humanitarna na Bliskim Wschodzie w kontekście dialogu międzyreligijnego i międzywyznaniowego” było tematem wykładu ks. dr. Mariusza Boguszewskiego, dyrektora biura Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Reklama

Konferencję poprowadził dr Marek Sobisz, kustosz parafii klasztornej. Wydarzenie realizowane jest w ramach projektu „Węgrów – miasto wielu kultur i religii”, dofinansowane ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Etno Polska 2019” oraz Starostwa Powiatowego w Węgrowie. Organizatorem była parafia klasztorna w Węgrowie. Patronat honorowy sprawowała Maria Koc, wicemarszałek Senatu RP. „Niedziela Podlaska” objęła wydarzenie patronatem medialnym.

2019-11-13 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pszczołom na ratunek

2020-03-18 11:00

Niedziela zamojsko-lubaczowska 12/2020, str. V

[ TEMATY ]

konferencja

pszczoła

pomagajmy pszczołom

Tomaszów Lubelski

Ewa Monastyrska

Przemawia wicestarosta tomaszowski Jarosław Korzeń

Od dłuższego czasu pszczelarze alarmują, że pszczoły masowo giną. Przyczyną są takie choroby, jak warroza czy też zgnilec amerykański. Albert Einstein powiedział, że jeśli z powierzchni Ziemi znikną pszczoły, wówczas nam wszystkim pozostaną najwyżej 4 lata życia.

Często niedocenione owady sprawiają, że zarówno zapylanie roślin, jak i tworzenie miodu utrzymuje człowieka przy życiu. Dostrzegając ten problem w Tomaszowie Lubelskim została zorganizowana konferencja „S.O.S. Pszczołom na ratunek”, która jest częścią kampanii edukacyjnej. Podczas spotkania słuchacze mogli usłyszeć, w jaki sposób przeprowadzać opryski, by nie szkodziły one owadom, jak dbać o pszczoły, czy też skąd otrzymać odpowiednie dofinansowania na ratowanie pasiek.

– Jako samorządowcy martwimy się o drogi, infrastrukturę, sale gimnastyczne, a tak naprawdę pszczoły są ponad tym wszystkim. Nie ma pszczół, nie ma i nas. Mam wielu kolegów pszczelarzy, którzy mówią, że rok 2019 był dla nich tragiczny. Zginęło prawie połowę pasiek. Coś trzeba z tym zrobić, trzeba edukować dzieci, rolników i nas wszystkich, byśmy wiedzieli, jaki mamy skarb w postaci tych małych robotnic – powiedział organizator wydarzenia, wicestarosta tomaszowski Jarosław Korzeń.

Poseł Tomasz Zieliński podkreślił, że adresatami kampanii są dwie grupy, a mianowicie rolnicy, którzy muszą nauczyć się bezpiecznych technik ochrony roślin oraz dzieci. Ta druga grupa nie tylko poszerzy swoją wiedzę, ale poprzez najmłodszych będzie można trafić bezpośrednio do rodzica.

Aktywny udział w konferencji wzięli także przedstawiciele Lasów Państwowych, którzy dokładają wszelkich starań, by pszczoły wróciły do lasów. – W Puszczy Białowieskiej przed II wojną światową były ogromne ilości pszczół w lasach. Były one wprowadzane przez człowieka, bo ilość dziupli, które są naturalne, nie jest tak powszechna, jak barcie. One były dziane w drewnie. To była cała szkoła wspinaczki po drzewach, dziania tych barci, oznaczania swoim znakiem. To wszystko zamarło. Chcemy, by człowiek wrócił do lasu. Polega to na tym, że mamy pasieki stale zlokalizowane w lesie, ale i mamy pasieki przewoźne na kołach, które można przeciągać. Gdy mamy jesień, wrzos kwitnie, przeciągamy pasieki w to miejsce i pozwalamy pszczołom produkować miód – wyjaśnił dyrektor generalny Lasów Państwowych, Andrzej Konieczny.

Problem z umieralnością pszczół dostrzegają przede wszystkim sami pszczelarze. – Problem wynika ze stosowanych oprysków. Wiem, że oni chcą mieć dobre zbiory, ale nieodpowiednie opryski w nieodpowiednich dawkach szkodzą pszczołom. Leci ona tam, gdzie kwitną jakieś rośliny, a popryskana roślina w czasie oblotu pszczół po prostu niszczy tego owada. Także warunki pogodowe nie są sprzyjające pszczołom. Kiedyś, podczas mroźnych zim pszczoła odpoczywała. Teraz jest ona w ulu cały czas aktywna. Do tego wysokie temperatury powodują namnażanie się chorób – zauważył Jan Dudziński z Tyszowiec.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: zadowolenie z uniewinnienia kard. Pella

2020-04-07 12:41

[ TEMATY ]

Watykan

kard. Pell

Grzegorz Gałązka

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej opublikowano następujące oświadczenie odnośnie wyroku Sądu Najwyższego Australii w sprawie kard. Georga Pella:

Stolica Apostolska, która zawsze obdarzała zaufaniem australijskie władze sądownicze, z zadowoleniem przyjmuje jednogłośne orzeczenie Wysokiego Trybunału wobec kardynała George'a Pella, które uwalnia go od zarzutów o wykorzystywanie małoletnich i odwołuje wyrok skazujący.

Kardynał Pell – poddając się osądowi wymiaru sprawiedliwości zawsze podkreślał swoją niewinność, czekając na stwierdzenie prawdy.

Przy tej okazji Stolica Apostolska potwierdza swoje zaangażowanie w zapobieganie i ściganie wszelkich nadużyć wobec małoletnich.

CZYTAJ DALEJ

Małopolskie: Brak podejrzenia przestępstwa ws. śmierci księdza chorego na Covid-19

2020-04-08 08:22

[ TEMATY ]

kapłan

zmarły

kapłan

Radio Em

Ks. Roman Kopacz

Prokuratura Rejonowa w Bochni, która bada sprawę śmierci proboszcza Drwini (Małopolskie) Romana Kopacza, zakażonego koronawirusem, wciąż nie ma uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa.

Zgodnie z informacjami przekazanymi PAP przez zastępcę prokuratora rejonowego Barbarę Grądzką, śledztwo wciąż się nie rozpoczęło w powodu braku podejrzenia przestępstwa w sprawie śmierci proboszcza Drwini. Nie prowadzono też przesłuchań osób.

„Dalsze czynności zostaną podjęte po analizie dokumentów uzyskanych z Państwowego Powiatowego Inspektora Nadzoru Sanitarnego w Bochni” – zapowiedziała zastępca prokuratora rejonowego w Bochni.

W toku dotychczasowych czynności prokuratura próbowała ustalić m.in. prawidłowość postępowania dotyczącego umieszczenia księdza w izolacji domowej.

Zgodnie z informacjami biura wojewody małopolskiego, podanymi za małopolskim sanepidem, przyczyną śmierci księdza Romana Kopacza nie był Covid-19. Mężczyzna przebywał w izolacji domowej, ponieważ lekarz nie stwierdził konieczności hospitalizacji.

Jak informowała policja, 59-letni ksiądz zmarł 24 marca podczas próby przetransportowania go do szpitala. Wcześniej służby medyczne wezwane przez policjantów bezskutecznie reanimowały kapłana.

Dzień wcześniej, w poniedziałek, policja poinformowana o przebywającym w izolacji księdzu dwukrotnie była z wizytą na plebanii. "Ksiądz się pokazał, nie zgłaszał problemów" – powiedział PAP rzecznik prasowy bocheńskiej policji Łukasz Ostręga.

We wtorek sanepid zadzwonił na policję z informacją, że nie może się skontaktować z proboszczem i poprosił funkcjonariuszy o sprawdzenie, czy z chorym wszystko w porządku.

Wysłanemu na plebanię patrolowi nikt nie otwierał drzwi. Funkcjonariusze ustalili, kto może mieć klucze do budynku. Odpowiednio zabezpieczony policjant wszedł do środka i zastał księdza leżącego w łóżku. "Jego stan był ciężki, był tak osłabiony, że nie mógł mówić. Wezwano pogotowie" – relacjonował rzecznik prasowy policji w Bochni.

Medykom nie udało się uratować życia proboszcza – zmarł w trakcie próby przetransportowania do szpitala, po bezskutecznych reanimacjach.

Roman Kopacz był proboszczem parafii Matki Bożej Królowej Polski w Drwini od 2007 r., był także kapelanem strażaków gminy Drwinia. Pogrzeb duchownego odbył się 26 marca w Trzcinicy koło Jasła – w ograniczonym (by zapobiegać szerzeniu się epidemii) gronie rodzinnym.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję