Reklama

Niedziela Legnicka

Górnicze kolędowanie

Uroczystość Objawienia Pańskiego, niosąca ze sobą przesłanie, że Pan przyszedł na ziemię, aby objawić się całemu światu, jest kolejnym ważnym momentem w okresie Narodzenia Pańskiego.

Niedziela legnicka 3/2020, str. VI

[ TEMATY ]

chór

górnicy

kolędowanie

Lubin

Górniczy Chór Męski

Artur Daniel Grabowski

Górniczy Chór Męski z Lubina wystąpił z koncertem kolęd

Gromadzimy się wtedy wokół ubogiej stajenki, by oddać pokłon Dziecięciu i razem z Mędrcami ze Wschodu odnaleźć Tego, który jest źródłem prawdy i miłości. Tak też i było w tym roku 6 stycznia w parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Olszynie.

Podczas sumy parafialnej pod przewodnictwem ks. dziekana Bogusława Wolańskiego olszynianie wysłuchali ewangelicznej opowieści o pokłonie Mędrców, a w homilii wygłoszonej przez ks. Jakuba Sikorskiego starali się odnaleźć drogę do Bożego Dzieciątka, które na świat przyszło w betlejemskiej grocie. Jak podkreślił ks. Jakub, orszak Mędrców musiał być wspaniałym widowiskiem, które wzbudzało podziw, zachwyt i wielkie zainteresowanie. Kaznodzieja zachęcił jednak, aby pójść śladem Mędrców ofiarujących Jezusowi złoto, kadzidło i mirrę, a nie śladami Heroda, którego zniszczył lęk o władzę, bogactwa i być może o coś jeszcze.

Reklama

Centralnym punktem obchodów tego świątecznego dnia był Orszak Trzech Króli pod hasłem „Cuda, cuda ogłaszają!”, który po Eucharystii, pod wodzą ks. Jakuba, wyruszył z kościoła parafialnego na ulice Olszyny, aby przy szopce ustawionej na jednym z placów miasta, wraz z Trzema Królami, oddać pokłon Panu. Wszystko to przy wtórze orszakowych okrzyków i śpiewie tradycyjnych polskich kolęd. W tegorocznym orszaku nie zabrakło uczestników nie tylko z Olszyny, ale także z Biedrzychowic i, co było wyjątkowe, z parafii św. Jadwigi Śląskiej w Lubaniu.

Było to spotkanie niezwykłe, które pozwoliło na nowo odkryć głębię świąt Narodzenia Pańskiego.

Długo oczekiwaną atrakcją, zapowiadaną na uroczystość Objawienia Pańskiego w Olszynie, był koncert Górniczego Chóru Męskiego z Lubina, który z pięknym, przebogatym programem kolęd i pastorałek przybył do olszyńskiego kościoła na zaproszenie ks. Bogusława Wolańskiego, z pochodzenia lubinianina i człowieka mocno związanego z górnictwem miedziowym. Wśród polifonicznych, pełnych niezwykłej głębi, artyzmu i ducha pieśni bożonarodzeniowych chórzyści z Lubina zaprezentowali kilka wspaniałych utworów o tematyce górniczej. Jak mówią uczestnicy koncertu, było to spotkanie niezwykłe, które pozwoliło na nowo odkryć głębię świąt Narodzenia Pańskiego i wśród muzycznych strof przytulić maleńkiego Jezusa, przyjmując Go za swego Pana i Zbawiciela. Koncert lubińskiego chóru tak bardzo się spodobał olszynianom, że nie zabrakło bisów, gratulacji i oklasków, które dla każdego muzyka są potwierdzeniem dobrze wykonanego zadania. Koncert zorganizowany został we współpracy z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Olszynie.

2020-01-14 10:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileusz Solidarności

2020-01-21 12:48

Niedziela legnicka 4/2020, str. IV

[ TEMATY ]

jubileusz

Solidarność

Lubin

Monika Łukaszów

W uroczystości wzięło udział wielu gości. Wśród nich marszałek Sejmu Elżbieta Witek

Uroczysta Msza św. w kościele pw. św. Wojciecha w Lubinie upamiętniła 40. rocznicę powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” ZG Lubin. Uroczystości odbyły się 12 stycznia br.

Dziś obchodzimy rocznicę powstania „Solidarności” – Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Kopalni Lubin. Tej Solidarności, która swój sposób działania oparła na Dekalogu. To jest wpisane w statut Związku Zawodowego „Solidarność” i to jest podstawa naszego działania. Dziś w imieniu wszystkich członków Solidarności proszę o modlitwę za nasze rodziny, za Solidarność, abyśmy tak jak nasz duchowy przewodnik, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który ciągle nas uczył i powtarzał: „zło dobrem zwyciężaj”, konsekwentnie to czynili – mówił tuż przed rozpoczęciem Mszy św. Bogdan Nuciński, przewodniczący NSZZ „Solidarność” O/ZG Lubin.

Eucharystii sprawowanej w intencji rodzin i członków Solidarności przewodniczył biskup senior Stefan Cichy. W homilii ksiądz biskup, nawiązując do Ewangelii, mówił o chrzcie świętym, który przypomina nam wejście w tajemnicę Chrystusa. Przypomniał także historię Solidarności.

– Nie przeciw komukolwiek, ale ku dobru wspólnemu – to zadanie zawarte w programie Jezusa. Wszystkim czynić dobrze, dbać o dobro wspólne. Dlatego ciągle trzeba nam przypominać początki i do nich wracać, mimo wszystkich trudności, które przez lata się pojawiały. Dziękując Panu Bogu za to, iż 40 lat temu powstała Solidarność, chcemy jednocześnie prosić, aby jej członkowie byli wierni temu, co zostało postawione na początku jako zadanie przed tymi, którzy chcieli i chcą ją tworzyć. To dzisiejsze święto to szczególne święto Solidarności. Pan Jezus solidarny z nami. Wstępując w wody Jordanu, stał się solidarny z ludźmi. On nie potrzebował oczyszczenia, był bez grzechu, ale chciał pokazać, jak bliski jest nam, abyśmy na co dzień też byli solidarni z Nim, nie tylko przy ołtarzu, uczestnicząc we Mszy św., ale także na co dzień – w szkole, pracy, w biurze czy gdziekolwiek jesteśmy. Bądźmy więc ludźmi, którzy realizują etykę solidarności – mówił ksiądz biskup.

W rocznicowych uroczystościach wzięło udział wielu zaproszonych gości, a wśród nich duchowieństwo miasta Lubin wraz z kapelanem Solidarności ks. Marianem Kopko, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, członek zarządu województwa dolnośląskiego Tymoteusz Myrda, oraz władze miejskie i powiatowe.

Proboszcz parafii ks. Krzysztof Krzyżanowski podziękował wszystkim za przybycie i wspólną modlitwę. – Eucharystia jest dziękczynieniem. W to dziękczynienie dzisiaj włączona jest wielka uroczystość jubileuszu 40-lecia Solidarności. Ona zawsze szła wartościami Bożymi, bo Solidarność wiedziała, czym jest dar Pana Boga w prawdzie, sprawiedliwości, uczciwości, o którą nieraz trzeba było walczyć. Wdzięczność składam Panu Bogu za to, że mogliśmy tutaj, przy tym ołtarzu sprawować Najświętszą Ofiarę Jego Syna, wspominając powstanie i życie Solidarności do dziś, modląc się o przyszłość – powiedział na zakończenie uroczystości ks. Krzyżanowski.

Po Mszy św. zgromadzeni w świątyni wysłuchali koncertu pieśni religijno-patriotycznych w wykonaniu Macieja Wróblewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy w historii kina film o Najświętszym Sercu Jezusowym

2020-02-04 14:46

[ TEMATY ]

film

Materiał prasowy

Wielkim orędownikiem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa był św. Jan Paweł II, który mówił, że „Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa”.

W 1999 roku w Warszawie powiedział:

„Pragnę przekazać słowa aprobaty i zachęty tym, którzy w Kościele z jakiegokolwiek tytułu praktykują, pogłębiają i krzewią kult Serca Chrystusa, posługując się językiem i formami dostosowanymi do naszych czasów, tak aby móc go przekazać następnym pokoleniom w tym samym duchu, jaki zawsze go ożywiał”.

Film trafia do kin w szczególnym okresie. W tym roku przypada 100. rocznica kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz 100. rocznica zawierzenia losów naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Miało to miejsce 27 lipca 1920 roku na Jasnej Górze w czasie, gdy bolszewicy stali u bram Warszawy.

W związku z tym aktem oddania papież Benedykt XV przysłał list, w którym napisał: „Nic stosowniejszego nie mogliście podjąć celem naprawienia zła naszych czasów, jak ulegając zachętom papieskim ojczyznę Waszą poświęcić Najświętszemu Sercu Jezusowemu i Jego kult święty w narodzie rozszerzać coraz więcej i więcej”. Wcześniej, bo w 1899 roku papież Leon XIII poświęcił Najświętszemu Sercu całą ludzkość.

Niech ten film będzie odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II i darem dla Niego

w przededniu 100. rocznicy urodzin papieża Polaka.

Opis filmu

Znana pisarka Lupe Valdes poszukuje inspiracji do książki i natrafia na tajemniczą historię sprzed lat. Wyrusza do Francji, miejsca tajemniczych objawień, gdzie w szklanej trumnie spoczywa nietknięte przez czas ciało wizjonerki, św. Małgorzaty Alacoque. 300 lat temu Jezus objawił jej swoje... Serce i przekazał 12 obietnic dla ludzi, którzy będą Je czcić.

Pisarka ulega fascynacji tą historią i podejmuje prywatne śledztwo. W jego trakcie spotyka świętych, papieży, ale i spiskowców, odkrywa cuda, a także zbrodnie. Wraz z bohaterką widz poznaje źródła i historię czci Najświętszego Serca Jezusa – kultu, który jak nic innego naznaczył ostatnie trzy wieki historii Kościoła. Przebywa drogę od małej francuskiej miejscowości, w której zapłonęła iskra kultu, przez Watykan, gdzie papież poświęca całą ludzkość i świat Najświętszemu Sercu, po Łagiewniki, gdzie Jezus objawił, jak wielką miłością przepełnione jest Jego Serce.

Dociera wreszcie do miejsc cudów eucharystycznych. To tam na Hostii zmaterializowały się cząstki Najświętszego Serca.

Intrygujący film fabularno-dokumentalny odkrywa przed widzem sedno kultu, bez którego zrozumienie istoty wiary w Chrystusa staje się niemożliwe.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Radomia zamierza pozwać producenta „Klechy”. Producent filmu odpowiada

2020-02-18 19:10

[ TEMATY ]

sąd

BOŻENA SZTAJNER

Producent filmu "Klecha" Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia na temat skierowania do sądu pozwu przeciwko filmowcom. Prezydent Radosław Witkowski zapowiedział, że będzie domagał się od producenta filmu należnych kar z tytułu opóźnień. Przypomnijmy, że film w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię ostatnich dni życia ks. Romana Kotlarza - męczennika radomskiego protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.

- Jest już 10 miesięcy po planowanym terminie premiery, a filmu "Klecha" jak nie było tak nie ma. Mało tego, nie ma też rzetelnych wyjaśnień ze strony producenta i są zaległości w wypłatach dla statystów, dostawców usług i innych wierzycieli. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy na drogę sądową - napisał w swoim oświadczeniu prezydent Radosław Witkowski. Przypomniał przy okazji, że miasto jest koproducentem i decyzją Rady Miejskiej na realizację filmu przekazano 900 tys. zł. - Będziemy domagać się od producenta filmu należnych nam kar z tytułu opóźnień - zadeklarował prezydent Witkowski.

Producent filmu Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia. Informuje też, że film znajduje się w końcowej fazie prac postprodukcyjnych. Dodaje, że o prowadzonych pracach oraz przejściowych trudnościach, jakie miały miejsce, zgodnie z umowami, informowani są okresowo koproducenci. Dotyczy to m.in. Ośrodka Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, do której zgodnie z zawartą umową koprodukcyjną co miesiąc przesyłane są raporty produkcyjne, a także przed kilkoma miesiącami skierowano pismo wskazujące, iż nie doszło do złamania umowy z Miastem Radomiem. Producent wystąpił także ze stosownym wnioskiem o aneksowanie terminu wiążącej umowy.

- Realizatorzy filmu pracują nad ostatecznym zgraniem dźwięku do filmu i wykonaniem korekty kolorystycznej obrazu. Opóźnienie w tych pracach było wynikiem rozwiązania umowy koprodukcyjnej Telewizją Polską S.A. w połowie 2019 roku, potrzebą wprowadzenia korekt oraz koniecznością zapewnienia uaktualnionego finansowania filmu - tłumaczy Radiu Plus Radom Andrzej Stachecki.

Dodaje, że przedstawiciele koproducentów filmu, którzy widzieli materiał roboczy po zakończeniu zdjęć do filmu i wyrażali swoje uwagi, zostaną zaproszeni do udziału w kolaudacji filmu.

Andrzej Stachecki poinformował również, że do prac nad filmem pozyskany został dystrybutor Monolith Films, wspólnie z którym przygotowany jest plan promocji i dystrybucji obrazu wyreżyserowanego przez Jacka Gwizdałę.

- W porozumieniu z dystrybutorem ustalona zostanie ostateczna data tegorocznej premiery, tak aby film skutecznie dotarł do jak najszerszej widowni - dodaje Andrzej Stachecki.

Obraz w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię niezwykle brutalnych działań powstałej w 1973 roku tzw. "Grupy D", ściśle tajnego oddziału specjalnego do walki z Kościołem w IV Departamencie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zdjęcia były kręcone m.in. w Radomiu. Głównym bohaterem filmu jest ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Wszystko odbywa się w scenerii wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Proces beatyfikacyjny prowadzi diecezja radomska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję