Reklama

Ciasta i desery

Pączki

Składniki (na około 25 sztuk):
500 g mąki
200 ml mleka
50 g drożdży
4 żółtka
1 jajko
80 g cukru
60 g masła
skórka z połowy sparzonej cytryny
1 łyżka spirytusu
5-6 kropli olejku waniliowego
lub łyżeczkę cukru wanilinowego
200 g konfitury z płatków róży lub z wiśni
1 kg smalcu

Wykonanie:
W dużej misce wymieszać drożdże z 1 łyżeczką cukru. Kiedy się rozpuszczą, wlać letnie mleko, dodać 100 g mąki, szczyptę soli i dokładnie wymieszać. Przykryć ściereczką i umieścić w ciepłym miejscu. żółtka i jajko ubić z cukrem. Kiedy rozczyn potroi objętość, dodać ubite jajka, resztę mąki i olejek waniliowy lub cukier wanilinowy, spirytus oraz startą skórkę cytrynową. Wyrabiać ciasto ręką 20 minut. Wlać letnie roztopione masło i wyrabiać dalej, dopóki tłuszcz całkowicie nie połączy się z ciastem. Umieścić ciasto w ciepłym miejscu. Gdy dwukrotnie zwiększy objętość, natłuszczonymi rękami nabierać porcje wielkości dużego orzecha włoskiego, spłaszczać je tak, by powstały placuszeki, na środek każdego nałożyć łyżeczką konfiturę, a następnie dokładnie zlepiać brzegi. Pączki układać – zlepieniem w dół – na oprószonej mąką ściereczce, pamiętając o zachowaniu między nimi odległości. Kiedy wyrosną (po ok. 20 minutach), rozgrzać tłuszcz i wrzucić kawałek ciasta na próbę. Jeśli opada na dno i długo nie wypływa, tłuszcz trzeba jeszcze podgrzać. Pączki wrzucać na tłuszcz partiami, tak by swobodnie pływały, i smażyć z obu stron na jasnozłoty kolor. Wyjmować łyżką cedzakową i układać na ręcznikach papierowych, by odsączyć tłuszcz. Na koniec posypać cukrem pudrem.

2020-02-11 08:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słodki koniec karnawału

Tłusty czwartek to najsłodszy dzień w roku, który rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. Wypada on dokładnie 52 dni przed Wielkanocą – a w tym roku 20 lutego.

W ten dzień każdy z nas może sobie pozwolić na chwileczkę zapomnienia i nie odmawiać sobie odrobiny przyjemności. Niektórzy idą dalej i w zwyczaju tym upatrują przesądu, jakoby zjedzenie pączka gwarantowało powodzenie w całym roku.

Dlaczego właśnie objadanie pączkami jest związane z tradycją tego dnia? Historia pączka w Polsce sięga XVI wieku. Jedzono je z marmoladą, konfiturami, orzechami – miały być pulchne i lekkie. Szlachta nie szczędziła sobie jednak tłustych uciech, dlatego pączki nadziewano również mięsem czy boczkiem, by zapić je potem wódką lub miodem. A że koniec karnawału się zbliżał, chętnie sięgano po te przysmaki, by później oddać się surowym postom.

W tłusty czwartek przed cukierniami ustawiają się długie kolejki. Ale pączki można dostać i w osiedlowych sklepikach czy marketach. Koniecznie jednak sprawdzajcie, czy są lekko zapadnięte i z jasną obwódką dookoła, co świadczy o tym, że były wypiekane na świeżym oleju. A gdy nie macie ochoty na pączki ze sklepu, to usmażcie tradycyjne w domu. To nie takie trudne! Trzeba tylko pamiętać o kilku szczegółach, na które zwróciła mi uwagę pewna siostra nazaretanka.

Ciasto drożdżowe, z którego robione są pączki, nie lubi zimna i przeciągów, dlatego trzeba je robić w ciepłym pomieszczeniu. Aby ciasto zbytnio nie nasiąkało tłuszczem, należy dodać do niego spirytusu lub octu. Nie obawiajmy się, ciasto go wchłonie całkowicie i nie będzie czuć jego smaku. Dobrze jest też dodać łyżkę spirytusu do tłuszczu, na którym smaży się pączki, aby się nie przypalały. Koniecznie pamiętajcie, że do smażenia pączków najlepiej nadaje się smalec. Pączki smaży się luźno ułożone (nie można wrzucić ich na tłuszczu zbyt dużo) pod przykryciem. Wówczas powinny się one nawet same obrócić. Jeśli nie, po usmażeniu jednej strony obróćmy je na drugą.

Obok pączków modne są również faworki, zwane niekiedy chrustem czy chruścikami ze względu na kształt. I tu sekretem jest ciasto, które powinno być rozwałkowane jak najcieniej. Do smażenia faworków, w przeciwieństwie do pączków nie powinno się dawać zbyt dużo tłuszczu, jedynie na dno patelni.

Pamiętajmy, najsmaczniejsze są pączki czy faworki wyrabiane własnoręcznie!

CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski zachęca do licznego udziału w procesjach Bożego Ciała

2020-06-01 17:15

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Boże Ciało

Artur Stelmasiak/Niedziela

Zachęcam duszpasterzy, aby jak co roku organizowali procesje Bożego Ciała do czterech ołtarzy. Wiernych natomiast gorąco zachęcam do włączenia się w przygotowania do procesji oraz do licznego w nich udziału – napisał abp Marek Jędraszewski we „Wskazaniach w sprawie procesji Bożego Ciała” dla archidiecezji krakowskiej.

Powołując się na rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja br. metropolita krakowski przypomniał, że zgromadzenia religijne mogą się odbywać niezależnie od liczby ich uczestników, co stwarza możliwość zorganizowania tradycyjnych procesji eucharystycznych w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

- Zachęcam duszpasterzy, aby jak co roku organizowali procesje Bożego Ciała do czterech ołtarzy. Wiernych natomiast gorąco zachęcam do włączenia się w przygotowania do procesji oraz do licznego w nich udziału – napisał abp Marek Jędraszewski w opublikowanych dziś „Wskazaniach w sprawie procesji Bożego Ciała”.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że konieczne będzie zachowanie wymaganych środków bezpieczeństwa, to znaczy utrzymywanie odpowiednich odległości między uczestnikami procesji (minimum 2 metry) lub zasłanianie ust i nosa.

Centralna procesja Bożego Ciała w Krakowie rozpocznie się Mszą świętą 11 czerwca o godz. 9.00 na Wawelu. Następnie traktem królewskim uda się na Rynek zatrzymując się przy czterech ołtarzach usytuowanych kolejno przy kościołach św. Idziego, śś. Piotr i Pawła, św. Wojciecha i zakończy się przed bazyliką Mariacką.

- Niech doświadczenie obecności Boga w sakramencie Eucharystii będzie dla nas wszystkich źródłem radości, pokoju i miłości, które jako wspólnota Kościoła możemy ofiarować światu – podkreśla abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Wlk. Brytania: kard. Nichols wzywa do otwarcia kościołów

2020-06-02 11:27

[ TEMATY ]

Anglia

episkopat.pl

Kard. Vincent Nichols

Kard. Vincent Nichols wyzwa premiera brytyjskiego rządu Borisa Johnsona do otwarcia kościołów i możliwości publicznego odprawiania nabożeństw. "Zaakceptowaliśmy decyzje rządu o ratowaniu życia” - przypomniał arcybiskup Westminsteru podczas Mszy św. w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

„Ale nie rozumiemy, dlaczego niektóre lokale mogą zostać ponownie otwarte w ten poniedziałek, a inne sklepy od 15 czerwca, podczas gdy nasze kościoły pozostaną zamknięte” - powiedział prymas Anglii i Walii. Kard. Nichols przypomniał, że wiara jest czymś „fundamentalnym dla wielu, wielu ludzi”, co było „wyraźnie widać” w ciągu ostatnich kilku tygodni podczas ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa.

"Oczywiście, jeśli kościoły zostaną ponownie otwarte, parafie będą przestrzegać ścisłych standardów higieny i bezpieczeństwa. Będziemy postępować zgodnie z instrukcjami władz", zapewnił kardynał i postawił pytanie: „Jakie ryzyko podejmuje kogoś, kto siedzi sam i modli się w pewnej odległości od innych w zdezynfekowanej kościelnej ławce?”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję